Wysłany: Sob 28 Maj, 2011 21:23 Czy samotność to pejoratyw?
Dlaczego Samotność w dzisiejszych czasach nabrała znaczenia negatywnego? Czy rzeczywiście Samotność jest czymś złym? Mam wrażenie,ze od pewnego czasu zaistniała nagonka na "potrzebę relacji".Jesteśmy bombardowani informacjami, że tylko człowiek pozytywnie związany z innymi ludźmi może być szczęśliwy,że wtedy jest wartościowy, że tylko taka egzystencja może utrzymać zdrowie psychiczne....
Dziwi mnie to, bo jeszcze jakiś czas temu jednostki introwertyczne i ekstrawertyczne były postrzegane na równi. Dla przykładu można by było przytoczyć wielu znanych twórców, którzy wybrali życie w Samotności chociażby po to aby tworzyć i rozwijać się wciąż. Wcale nie znaczyło to,ze są "gorsi" albo nieszczęśliwi. Np. Edward Gibbon wybrał Samotność i świetnie się z tym czuł. Był naprawdę szczęśliwym człowiekiem, podobnie Kant, Newton i wielu innych bardziej lub mniej znanych ludzi.
Do tematu Samotności postrzeganej w dzisiejszych czasach wrócił Anthony Storr w swojej książce pt. " Samotność.Powrót do jaźni". Jeżeli kogoś temat zainteresował, polecam
A jak Wy postrzegacie Samotności w dzisiejszych realiach?
nic nie robić i być samotnym to jedna droga do szybkiej śmierci, a wcześniej zwariowania. być samotnym samo w sobie ma małe znaczenie kiedy się właśnie rozwijamy, tworzymy, czymś zajmujemy bo nie pozwala nam i tak być samotnym (można się "związać" z pracą, przedmiotem, nie koniecznie innymi ludźmi).
samotność takiego typu bez ludzi wiąże się tylko z upośledzeniem reakcji społecznych. ale też jeżeli ktoś chce być całe życie samotny i wie, że nigdy nie będzie potrzebował ludzi to ta kwestia nie ma znaczenia wg mnie.
nic nie robić i być samotnym to jedna droga do szybkiej śmierci, a wcześniej zwariowania. być samotnym samo w sobie ma małe znaczenie kiedy się właśnie rozwijamy, tworzymy, czymś zajmujemy bo nie pozwala nam i tak być samotnym (można się "związać" z pracą, przedmiotem, nie koniecznie innymi ludźmi).
samotność takiego typu bez ludzi wiąże się tylko z upośledzeniem reakcji społecznych. ale też jeżeli ktoś chce być całe życie samotny i wie, że nigdy nie będzie potrzebował ludzi to ta kwestia nie ma znaczenia wg mnie.
nie mówiłam oczywiście o izolacji społecznej i nie umniejszałam zasług relacji międzyludzkich. uważam jednak,ze i obecność ludzi i samotność mają równorzędne znaczenie w rozwoju osobistym. nie należny faworyzować ani jednego ani drugiego stanu.
pisząc o Samotności miałam na myśli ludzi, którzy podejmują decyzję o tym,ze nie będą zakładali rodziny. uważam, że nie są dziwolągami. mają po prostu taki pogląd na życie. rodzina - nie ale przyjaciele - jak najbardziej.
tylko czemu zakładanie rodziny ma być tą gorszą opcją? czy właśnie nie lepiej spróbować stworzyć lepszą rodzinę niż sami jej doświadczyliśmy? przyjaciele nie są na zawsze, chyba że też tacy samotnicy. niewielu takich, a jak ich zabraknie to zostaje pustka.
tylko czemu zakładanie rodziny ma być tą gorszą opcją? czy właśnie nie lepiej spróbować stworzyć lepszą rodzinę niż sami jej doświadczyliśmy? przyjaciele nie są na zawsze, chyba że też tacy samotnicy. niewielu takich, a jak ich zabraknie to zostaje pustka.
ani przez chwilę nie podjęłam tematu,ze rodzina to :gorsza opcja". szanuję jak najbardziej instytucję rodziny. natomiast chciałabym aby nie traktowano ludzi samotnych z wyboru jako negatywnych, jako kogoś gorszego, jako dziwolągów, kosmitów itp... jak już wyżej napisałam, być może przeoczyłeś, jeden i drugi stany mają w sobie dużo dobrego i oba te stany powinniśmy traktować równorzędnie. najlepiej nie wartościując "dobry" czy "zły".
Myślę, ze samotnośc nie jest przeznaczona dla nikogo, nikt nit powinien byc sam. jak już nie zakłada się rodziny to i tak powinno się miec kogoś z kim by się często spotykało i rozmawiało. Człowiek nie może byc sam. Musi z kimś przechodzic przez życie, wtedy jest o wiele lżej, można dzielic się radościami i smutkami, wspierac się. Człowiek samotny nie ma z kim pogadac, może jeszcze bardziej zamknąc sie w sobie, i nie z każdym problemem umiec sobie poradzic samemu. Oczywiście nie uważam,że ludzie samotni są dziwolągami i gorsi, są po prostu skrzywdzeni przez życie, no i raczej smutni. Myślę, ze tak naprawdę nawet największy twardziel nie chce byc sam.
Wiek: 22 Dołączył: 03 Maj 2011 Posty: 437 Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 30 Maj, 2011 22:09
Samotność jest czymś strasznym. Nie mieć do kogo się odezwać, zostać zupełnie samym na starość, zwariować od tego (są udowodnione przypadki) -nikomu nie życzę!
Kiedyś sobie wmawiałem, że chcę być samotny bo tak mi dobrze Teraz zmieniłem podejście do tej sprawy
_________________ "What's the use in hanging round these walls,
Lamps are burning, but nobody's at home..."
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 04 Cze, 2011 01:03
Jeśli ktos jest samotny z wyboru i przy tym nie odczuwa źle braku bliskości innych ludzi to jest to w porządku (ale proza życia mówi swoje: musi miec sposób na utrzymanie sie finansowo).
Jeśli ktoś wmawia sobie że samotność jest cool albo że nie potrzebuje ludzi, a potem czuje pragnienie przyjaźni czy miłości to po prostu okłamuje sam siebie.
Ludzie często okłamują sami siebie, często jest to zwiazane z utrzymywaniem równowagi psychicznej. Ego stara sie chronić nasze zdrowie psychiczne i podsuwa nam pomysły, które poprawiaja nasze samopoczucie. Dlatego np. gdy ktoś kto po zakupie danego towaru jest nim rozczarowany w rozmowie o nim będzie starał się mówić o jego pozytywnych cechach (mimo, że obiektywnie nie spełnia jego wymagań).
Sam kiedyś lubiłem sie utożsamiać z postaciami z gier czy filmów, które były, czasami tylko z pozoru, samotne i tajemnicze. A to jakis madry, samotny wędrowiec, a to jakiś samotny i zdolny snajper itp.
Kiedyś sobie wmawiałem, że chcę być samotny bo tak mi dobrze
skąd ja to znam... kiedyś nawet chciałem zostać pustelnikiem, albo mnichem:-P...
teraz doszedłem do wniosku, że jednak jestem istotą społeczną, ale niestety przez ostatnie kilka lat systematycznie zrywałem kontakty z większością znajomych- teraz tego żałuję...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.