Wysłany: Pią 02 Sty, 2009 10:57 Brak bliskości i związne z tym uczucie samotności
Nigdy nie miałem znajomych a jakaś dziewczyna to dla mnie marzenie i bardzo często odczuwam właśnie brak takiej osoby a z wiekiem to jest coraz silniejsze. Chyba 80% moich " dołków" które łapię to właśnie przez samotność. Nie ma z kim porozmawiać, czy właśnie przytulić się:) Mnie trzyma można powiedzieć przy życiu jeszcze to, że jestem młody i jak mówią mi tutaj przyjaciele mam jeszcze całe życie przed sobą. Mimo to strasznie się z tym wszystkim czuję i jestem na etapie takim, że ze zwykłej przyjaźni w REALU cieszyłbym się jak dziecko, to trochę smutne...
_________________ "Żyjesz więcej w ciągu pięciu minut przy całkowicie otwartej przepustnicy niż niektórzy w ciągu całego życia"
Wysłany: Sob 17 Sty, 2009 00:45 Re: Brak bliskości i związne z tym ogromne uczucie samotnośc
Jack_s napisał/a:
Chyba 80% moich " dołków" które łapię to właśnie przez samotność. Nie ma z kim porozmawiać, czy właśnie przytulić się:)
No i ja mam tak samo.... cały czas się dołuję że nie mam do kogo się odezwać, zwierzyć się. JUż nawet nie mówię o chłopaku, bo w sumie to ostatnio to nawet przyzwyczaiłam się do tego że go poprostu nie ma i jakoś mi to nawet nie przeszkadza. Chodzi poprostu o znajomych. To tak boli gdy każdy dzień wygląda dokładnie tak samo - pobudka - uczelnia - dom - i spać. Chciałabym gdzieś raz na jakiś czas wyjść, tak poprostu, bez narzucania się komuś. Lub móc komuś się wypłakać na ramieniu i usłyszeć że "wszystko będzie dobrze". Tego brak. I w sumie tak się zastanawiam, czy to kiedykolwiek może się zmienić, skoro przez 20 lat jest bez jakichkolwiek zmian. Chciałabym wierzyć że tak, że mogę kogoś kiedyś poznać. Zdecydowanie wolałabym tego typu zmianę, niż taką, że poprostu pogodzę się/przyzwyczaję się do życia w samotności.
Wysłany: Sob 17 Sty, 2009 09:57 Re: Brak bliskości i związne z tym ogromne uczucie samotnośc
maarit napisał/a:
To tak boli gdy każdy dzień wygląda dokładnie tak samo - pobudka - uczelnia - dom - i spać. Chciałabym gdzieś raz na jakiś czas wyjść, tak poprostu, bez narzucania się komuś. Lub móc komuś się wypłakać na ramieniu i usłyszeć że "wszystko będzie dobrze"
Dokładnie, to jest straszne i mnie ta rutyna zabija. Kiedyś mi to tak nie przeszkadzało, ale teraz... Człowiek chyba nie jest przystosowany do życia w samotności, wydaję mi się że można od tego zwariować;/ Ale Maarit.. Nadzieja i jescze raz nadzieja, nigdy nie wolno jej tracić, że kiedyś coś się odmieni...
_________________ "Żyjesz więcej w ciągu pięciu minut przy całkowicie otwartej przepustnicy niż niektórzy w ciągu całego życia"
U mnie jest gorzej jak wybije się z rutyny i przez kilka dni mam dużo towarzystwa np. urodziny kolegi z Katowic, a potem znów wracam do samotnego życia. Dlatego wole się nie wychylać
Ja ostatnio mam dużą potrzebę spotkania się z kimś , pogadania .Poznałam o 5 lat starszego faceta. Bardzo miły , szanuje mnie , mieszka niedaleko ...Ciągle moja rozmowa z nim zbiega na tor flirtu , gdy chce pogadać o czymś przyziemnym on od razu zmienia temat.
Ech , nie wiem czy dac mu do zrozumienia że jest za duża różnica wieku między nami czy kontynuować , w sumie wolę to drugie ale boję sie , że on będzie miał później problemy .
Ej różnica wieku nie taka wielka, dobra jest, tak mi się wydaje. No chba, że Ty jesteś niepełnoletnia .
Spróbuj kontynuować skoro masz na to ochotę . W sumie nic nie tracisz a możesz coś zyskać zwłaszcza, że piszesz, ze on Cię szanuje. To wielki plus u faceta.
Dlaczego sądzisz, ze on będzie miał później problemy?
Dlatego, że o ile pamiętam, Keisu ma 15-16 wiosen dopiero Więc w tym przypadku, sytuacja w której on głównie lubi z Toba flirtować, może się wydać niepokojąca.. Normalnie róznica 5 lat to jest nic.. jesli obie osoby są pełnoletnie etc Tutaj trzeba zachować szczególną ostrożność.. Tak mi sie wydaje. Moze nie ma złych intencji, a Ty zyskałaś przyjaciela..Ale może się też okazać, że nie jest tak różowo..
Taa , mam 15 lat a Paweł 20 . To dla mnie trochę szokujące , nawet zaczęłam chodzić po tych debilnych stronniczkach dla nastolatek gdzie dziewczyny w moim wieku wchodzą w takie związki .Niby piszą , że to nic złego , że to normalne ale doskonale wiem, że to wiąże się z dochowaniem tajemnicy przynajmniej do 17-18 roku życia a co dopiero jeśli chodzi o seks ...Facet to facet cóż...
Tyle , że on mi się bardzo podoba a kwestia jest też taka , że...No cóż podobam się tylko dorosłym facetom i tylko tacy mnie interesują bo nie raz przekonałam się , że nie umiem sie dogadać z tymi w moim wieku lub starszymi o maksimum 3 lata .
Wiesz normalnie to nie jest duża różnica wieku tylko, że ty jesteś niepełnoletnia. W sumie jeżeli to jest tylko przyjaźń no to spoko ale gdyby to miałoby być coś więcej no to wiesz, to jest problem. Według prawa (sorry, ze to napiszę) jesteś jeszcze dzieckiem a on dorosłym facetem więc sama widzisz jak to wygląda. Chodzi mi o to żebyś nie zrobiła czegoś czego potem możesz żałować.
To, ze nie umiesz się dogadać z rówieśnikami to chyba normalne - też tak mam.
A mnie jakoś tak nigdy się z rówieśnikami nie układało pewnie duży wpływ na to miała moja klasa w podstawówce. Zawsze lepsze kontakty miałam z klasami wyżej lub niżej niż ze swoją własną .
Ja mam młodsze rodzeństwo więc spędzałam czas z młodzszymi od siebie.
Doładnie tak jak Nika powiedziała.. Po prostu potrzeba rozmowy jest czymś naturalnym.. a bywa często tak, że dopiero z wiekiem człowiek zaczyna doceniać fakt, jak ważne jest być wysłuchanym, dostać słowa otuchy..dobrej rady. Stąd może wynikać u Ciebie szczególne upodobanie w rozmowie z osobami starszymi..
Notabene sam mam sasiadkę, która obecnie jest dopiero w pierwszej klasie liceum.. i tez lubi pogadać, poradzić się..wyżalić.. takie powiedzmy.. kumpelskie relacje, w których nie ma nic złego. W Twoim przypadku może byc podobnie.. ale tak naprawdę trudno być pewnym szczerych intencji Twojego znajomego.. wszak o różnych sytuacjach się dzisiaj słyszy, więc TRZEBA być ostrożnym.
Ja mam starsze rodzeństwo.. i jako dziecko się pałętałem za nogami brata, więc automatycznie przebywałem w starszym towarzystwie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.