Wysłany: Wto 20 Wrz, 2011 21:32 30 lat mineło jak jeden dzień
Witajcie drodzy trzydziestolatkowie,oj czuje sie tak staro jak to piszę.A przecież każdy będzie w tym wieku.Założyłem ten temat ponieważ strasznie ucichło w zyciu forumowym na temat 30-ków.Będziemy tu pisać na temat naszego życia.Jesli tylko wyrazicie na to swoją aprobatę.Interesuje mnie to jak wygląda wasza fobia teraz,a może macie założone rodziny lub uczycie się,pracujecie.Jak to jest u Was?
Przestań,przestań.Nie myśl w ten sposób.
Wracając do tematu.Widzę,że osoby w wieku zbliżonym do 30lat rzadko bywają tu na forum.Czyżby zostali oni wyleczeni ? .Na razie jestem tu sam więc pukam do waszych drzwi -"puk,puk,jest ktoś tam"?Pokażcie się drodzy trzydziestolatkowie.
Uruchomiłem ten temat ponieważ jestem ciekawy jak sobie radza osoby w moim wieku.jeśli nie możecie sie pokazać dla mnie i dla reszty osób zróbcie to chociaż dla siebie.
Dobra,może zacznę jako ,że załozyłem ten temat.
PRACA
hm,to bardzo trudna sprawa.Ciągle w tej sferze mam problemy i to nie byle jakie.Praca-to coś najważniejszego w zyciu dorosłej osoby.Moje marzenia,które ciągle powtarzają się w głowie to własny dochód z własnej działalności.To stało sie moim życiowym celem ale nie wiem jak do tego porzadnie się zabrać.
Analizując i przeglądając moje życie od czasu ukończenia szkoły średniej to jakby można powiedzieć ciągła ucieczka "przed życiem",pracą.Zawsze przeszkadzała mi obecność ludzi,odkąd pamietam,czułęm się żle w ich obecności.Fobia pochłaniała moje działania w pracy,często popełniałem błędy,stresowałęm się,byłem też małomówny.Po pewnym czasie zrozumiałem,że ludzie lubią jak się z nimi śmiejemy,jak rozmawiamy,nie lubią milczków.Wykonywanie swoich obowiązków w pracy z ludzmi,dajmy na to w grupie to nie wszystko,trzeba umieć sie poruszać wśród ludzi,trzeba być wyluzowanym.Zawsze myslami byłem w pracy nie o pracy ale fobii,skupiałem sie nie na samej pracy ale na tym co powiedzieć jak się zachować.Oj były z tym problemy.Pamiętam gdy pracowałem w hurtowni mięsnej.Trzeba było stać przy wadze,liczyć towar i ukłądać do pojemników.Pamietam ,że mój okres próbny w pracy trwał zazwyczaj dłużej niż powinien,a i tak pod koniec tego okresu nie wyrabiałem się w pracy i popełniałem błędy.
Ludzie ciągle coś ode mnie chcieli,czepiali się,bo wyczuwali co się ze mna dzieje.Uświadomiłem sobie,że żle funkcjonuje wśród ludzi.Same nieciekawe doświadczenia.Jako fobik tak już mam ,że jestem niewiarygodnie wrażliwy,na krytyke również i muszę dodać,że raczej "różowa"kariera mnie nie czeka,to nie mój dział,nie moje życie.Trzeba sobie to głośno powiedzieć,że stać mnie na niewiele.Co prawda kiedyś czytałem,że ktoś wyszedł z niesmiałości i na dodatek zrobił kariere i napisał o tym ksiązke.Tylko,że od niesmiałości do fobii to hoho kawałek drogi.Nie wiem chciałbym się mylić ale coraz bardziej to widzę,że nie potrafię funkcjonować,żyć z ludzmi.Fobia z czasem się zmienia,"przepoczwarza" ale chyba sama nie odchodzi.Przynajmniej wiem to na włąsnym przykładzie.
Sory za błędy w tekście.Chciałem jeszcze napisać o rodzinie ale z braku czasu napisze tylko,że jej nie założyłem.Naprawdę obawiam się samotności,bo o przyszłości też trzeba myśleć.Jedno wiem na pewno ,że w tym wieku to już jest strasznie trudne,choć próbuje,nie poddaję się,to po pierwsze,po drugie nie wiem czy kobieta potrafiłaby mnie zaakceptować.Aż się boję pomyśleć jak by to wyglądało,bo jeszcze nigdy z nikim nie byłem w powaznym związku.
Myślę, że mało osób pisze mając 30 lat, ponieważ tego forum takie osoby nie zauważają, a jak zauważają to widzą, że siedzą tu ludzie do 25 lat, stąd stwierdzają, że nie warto się rejestrować. Z biegiem czasu powinno być lepiej.
Forum odkryłam parę lat temu ale jako, że jestem juz po 30-ce a średnia wieku tutaj to 20 lat więc odpuściłam.
Zgodnie z sugestią autora wątku wypadałoby napisać coś o swoim życiu, tyle że ja go wogóle nie mam:/ Nie wiem jak inne dojrzałe osoby z problemami, zaburzeniami ale ja kompletnie sobie nie radziłam i w pewnym momencie się poddałam...Dopiero niedawno, za namową znajomego zdecydowałam się na próbę leczenia. Nie wiem czy mam fobię społeczną, bardziej pasowałaby do mnie osobowość unikająca ale to autodiagnoza. Całe życie czegoś i kogoś się bałam, byłam nadwrażliwa, w tym również na krytykę innych.
Pracy - brak, o miłości nawet nie wspominam. Ja akurat sobie nie radzę ale czytając różne fora widzę, że jestem w tym raczej odosobniona, owszem tym osobom nie jest łatwo ale coś tam dla siebie robią, większość pracuje zawodowo, wiele z nich ma już kogoś.
_________________ Najkrótsza droga do obłędu wiedzie przez samotność...
Forum odkryłam parę lat temu ale jako, że jestem juz po 30-ce a średnia wieku tutaj to 20 lat więc odpuściłam.
SkazanaNaSamotność napisał/a:
Pracy - brak
To chyba dobre miejsce do takich pytań?
Ale jesteś już po trzydziestce piszesz że nie masz pracy z czego się utrzymujesz? jakie masz źródło dochodu? Mieszkasz sama? czy z rodzicami? Ciekawi mnie po prostu życie fobika po trzydziestce w końcu za pięć lat też mnie to czeka o ile dożyje
dobre pytanie:) Jak wygląda zycie fobika po trzydziestce...:)podziele sie może moimi doświadczeniami gdyz parę dni temu stuknęło 34 więc myślę, że się kwalifikuje:) na wstepie może powiem, że znalazłem to forum przez przypadek, i postanowiłem się zarejestrować z ciekawości, gdyż nurtowało mnie czy są gdzieś tam ludzie którzy dożyli dojrzałości z tym cholerstwem...nie oczekuję żadnej pomocy w związku z byciem tutaj nie dlatego, że nie wierzę w dobra rade ludzi dotkniętych problemami ale dlatego, że straciłem już dawno temu wiare w to, że cokolwiek bądź ktokolwiek zdoła mnie z tego wyciągnąć. Nie mam nadziei na szczęśliwe życie. Z żadna kobietą z którą byłem się nie udało, a teraz juz jestem zmęczony i nie chce mi sie nikogo poznawać. Miałem kilka kobiet ale zawsze cos było nie tak. Za silną to czułem się słaby...znalazłem słabą i myślałem że wtedy stanę się silny ale niestety ściągaliśmy się nawzajem na dno. A Później już tylko szukałem w rynsztoku dla sexu i chwilowej zabawy w połączeniu z alkoholem. Nie piję już 19 miesięcy bo miałem odruch wymiotny na widok swojej zapitej mordy...Pomimo wszystko uważam, że alkohol za jedyny skuteczny środek w walce z fobią który mi pomagał ale efekty uboczne straszne i działanie krótkotrwałe,...boję się szukać pracy, obecnie jestem na zasiłku od 15 miesięcy (w Irlandii tutaj zasiłek dają dożywotnio:)) Najgorsze ze wszystkiego jest moje czerwienienie się...ku..a mam 34 lata i czerwienie się za każdym razem jak ktoś podejdzie zapyta wyrwie z zamyślenia, nieważne kobieta czy mężczyzna czy dziecko chociaż przy kobietach jest najgorzej (alkoholu wróć!!!) w ostatniej pracy którą miałem nieoficjalnie za plecami ludzie dali mi ksywę WIŚNIOWY ANDRZEJEK...nie sądziłem że dożyje tego wieku żyjąc z tymi problemami ale teraz nie daję sobie już dużo czasu...stres jest okrutny i zabija mnie powoli...wiem, że wcześniej czy później czeka mnie zawał albo wylew...
// błędy poprawione
_________________ A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
Do trzydziestki brakuje mi dwóch lat, ale czuję sie jakbym miała 40, więc myśle, że się kwalifikuję.
Jesli chodzi o pracę, można powiedzieć, że jakoś sobie radzę. Mam pracę, której nie lubię, w której się męcze i w której płaczę. Codziennie z niecierpliwością wyczekuję 15,00, bo wiem, że wtedy będe mogła wreszcie wyjśc na wolnośc - uciec z tej klatki. Jednak następnego dnia tam wracam i będę wracać, bo muszę. Tak więc pracę mam.
Rodziny ani widoku na nią nie mam. Nie uważam też, że powinnam ją mieć, ponieważ osoba taka jak ja może tylko dołować i ściągać na dno każdego kogo się uczepi. Raczej jestem już pogodzona z tym, że czeka mnie samotne życie, starość planuję spędzić z kotami, jak Violetta Villas.
_________________ "Nienawidzę całej tej *** ludzkiej rasy. Jedyną prawdziwą przyjemnością w obcowaniu z nią było jej mordowanie."
Carl Panzram, Waszyngton 1922
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.