Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 13 Cze, 2011 00:42
Ja może aż tak sie nie boje co po prostu niektórymi robakami sie brzydzę. W zeszłe lato niedaleko mojego domu uwiły gniazdo szerszenie i dzień w dzień wlatywały mi wieczorami do pokoju. Nie dało sie ich ignorować, a były takie ogłupiałe, że same by nie wyleciały więc było tylko jedno wyjście...
Mam jednak gorszy problem. Co roku w lato przylatują mi do pokoju takie czarne latające robaki. Wlatują i włażą w różne szpary np. między ściana a boazerią na suficie (mam pokój na pietrze). Zdarzało sie jednak, że gdy słałem łóżko znajdywałem je na poduszce! (a czasem pod) Raz gdy się ubierałem miałem jednego w skarpetce. Jak jest "sezon" to dostaje takiej paranoi, że ciagle się rozglądam po podłodze i lookam na łóżko i wypatruje.
Co roku w lato przylatują mi do pokoju takie czarne latające robaki.
Nie myślałeś o siatce zabezpieczającej w oknie? Takiej z drobnymi oczkami? Czy może włażą w inny sposób?
_________________ Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere [Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
Ostatnio zmieniony przez drevash Wto 14 Cze, 2011 11:05, w całości zmieniany 1 raz
ja bardzo nie lubię pająków, wyjątkiem jedynie są te 'chude, z długimi odnóżami', spotykane chyba często w domach.. a przynajmniej u mnie są często , boję się też żmij, węży, szczurów oraz ropuch
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2341 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 16 Cze, 2011 20:20
Te robaki są jak skrzyżowanie żuczka i osy. Rozmiarowo tak pomiędzy, wygląd żuczka tylko bardziej podłużny. Umieją latać ale jak gdzieś wylądują w pokoju to już nie latają. W zasadzie nieszkodliwe ale no jak pisałem: nie lubię perspektywy, że we śnie będzie mi cos takiego łazić po mnie.
Pająki cienkonogie też mam. Toleruję je póki trzymają sie z dala od łóżka.
Siatka na okno - genialna sprawa, ja mam pozakładane te cuda na prawie wszystkie otwieralne okna. Nie ma to jak w gorącą noc bezstresowo otworzyć sobie do snu okno na oścież;)
Również się brzydzę pająkami i również poza "zegarkami", czyli tymi z cienkimi nogami. Choć powinienem się ich obawiać najbardziej, po tym co wyczyniałem z nimi będąc dzieckiem i nie, nie jestem z tego dumny
Niepokój odczuwam w obecności kotów. Jakoś nie ufam tym futrzakom. To jedyne zwierzęta z którymi miewam koszmary. Brrr.
_________________ "Nil admirari - niczemu się nie dziwić"
Horacy.
To ciekawe co to za robaki, i żeby tak co roku nawiedzały?
---
Chyba nie kosarze miałam na myśli, tamte są mniejsze, ten mi wygląda na takiego co lubi po ścianach chodzić, ale raczej nie w mieszkaniach. Chyba, że coś pomyliłam
Kiedyś w ośrodku terapii nerwic jeden chłopak zauważył ćmę, chciał ją zabić, ale pani tam pracująca powiedziała "najpierw coś stwórz, potem możesz zabić" myślę że to mądre słowa A co do zwierząt, to żadnych się nie boję... no może tygrysa A tak to to wszystkie zwierzaki lubię, zwłaszcza takie nietypowe Sam mam pająka Tak, duży, owłosiony, z dużymi nogami ;P
chrabąszcz wpadł pewnego wieczoru do mojego pokoju wywołując u mnie atak paniki
Trzeba umieć odróżnić strach od obrzydzenia. Jak coś wpada z zaskoczenia do pokoju to bez względu na to co to jest można się wystraszyć. Mnie właśnie obrzydzają takie stworzenia typu pająk i inne chrabąszcze, ale się ich nie boję. Trochę dziwne.
PS. Dobrze, że nie żyjemy w Australii.
_________________ ''Doświadczenie-nazwa, jaką nadajemy własnym błędom.''
--Wilde, Oscar
Urthon, czytałam Twój post z gęsią skórką, dobrze, że mi coś takiego do pokoju nei wchodzi.
Zwierząt się raczej nie boję, wręcz przeciwnie bardzo je lubię, wyjątkiem mogą być pająki, ale nie te chudziutkie, tylko kątniki brr aż mi zimno na samą myśl, no i latem jak jest sezon na krzyżaki i na każdym większym krzaku krzyżak w sieci siedzi też dziwnie mi koło tego przejść, raz mi się śniło, że weszłam w taką wysoką trawę i tam tego pełno było, prawie zawał miałam. Chociaż z drugiej strony jak już minie ten pierwszy szok i strach to podchodzę i się przyglądam, bo choć wyglądają strasznie to jednak są ładne
Oglądałam raz ciekawy program gdzie były opowiadane historie z ostrego dyżuru i przywieźli raz dziewczynę, której do ucha wszedł żuk jakiś, na tyle mały, że wszedł do środka, ale na tyle duży, że nie umiał wyjść. Dziewczyna spała w swoim samochodzie i wtedy jakoś ten żuk jej tam wszedł. Nie zdawała sobie z tego sprawy tylko słyszała jakiś szmer i bolało ją ucho i głowa. Poszła na ostry dyżur i tam jej powiedzieli, że ma jakieś żyjątko w uchu. Nie umieli jej go wyciągnąć bo się ruszał, a miał pancerzyk, który ją kaleczył od środka. Więc postanowili zalać go czymś. Wlali jej coś do tego ucha w wyniku czego żuk zdechł, ale zanim zdechł w panice próbował się dostać do środka ucha ta dziewczyna wrzeszczała, potem mówiła, że nie dość, że bolało to ten dźwięk był najgorszy, żuczek zaczął wydawać z siebie jakieś bardzo głośne dźwięki, a z racji tego w jakim miejscu się znajdował ona słyszała kilkakrotnie głośniej. Dopiero jak żuczek kopyta wyciągnął udało się go wyciągnąć.
Nie śpimy w autach moi drodzy!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.