Równie dobrze możesz połknąć pająka śpiąc w swoim łóżku i się nim zadławić Ponoć każdy człowiek zjada w ten sposób ileś tam pająków przez całe życie... ciekawe ile ja już zjadłem?
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Urthon, czytałam Twój post z gęsią skórką, dobrze, że mi coś takiego do pokoju nei wchodzi.
Zwierząt się raczej nie boję, wręcz przeciwnie bardzo je lubię, wyjątkiem mogą być pająki, ale nie te chudziutkie, tylko kątniki brr aż mi zimno na samą myśl, no i latem jak jest sezon na krzyżaki i na każdym większym krzaku krzyżak w sieci siedzi też dziwnie mi koło tego przejść, raz mi się śniło, że weszłam w taką wysoką trawę i tam tego pełno było, prawie zawał miałam. Chociaż z drugiej strony jak już minie ten pierwszy szok i strach to podchodzę i się przyglądam, bo choć wyglądają strasznie to jednak są ładne
Oglądałam raz ciekawy program gdzie były opowiadane historie z ostrego dyżuru i przywieźli raz dziewczynę, której do ucha wszedł żuk jakiś, na tyle mały, że wszedł do środka, ale na tyle duży, że nie umiał wyjść. Dziewczyna spała w swoim samochodzie i wtedy jakoś ten żuk jej tam wszedł. Nie zdawała sobie z tego sprawy tylko słyszała jakiś szmer i bolało ją ucho i głowa. Poszła na ostry dyżur i tam jej powiedzieli, że ma jakieś żyjątko w uchu. Nie umieli jej go wyciągnąć bo się ruszał, a miał pancerzyk, który ją kaleczył od środka. Więc postanowili zalać go czymś. Wlali jej coś do tego ucha w wyniku czego żuk zdechł, ale zanim zdechł w panice próbował się dostać do środka ucha ta dziewczyna wrzeszczała, potem mówiła, że nie dość, że bolało to ten dźwięk był najgorszy, żuczek zaczął wydawać z siebie jakieś bardzo głośne dźwięki, a z racji tego w jakim miejscu się znajdował ona słyszała kilkakrotnie głośniej. Dopiero jak żuczek kopyta wyciągnął udało się go wyciągnąć.
Nie śpimy w autach moi drodzy!
Moja pierwsza reakcja: O______________O
Moja druga reakcja
Podczas lektury bałem się że w końcu napiszesz, że wlazł jej do mózgu ten żuk
Cóż, bardzo lubię zwierzątka, ale po czymś takim bym zawału dostał
_________________ Jedyne czego należy się bać, to strach.
Pająków nie znoszę - te chude z długimi nogami to pikuś ale kątniki i jeszcze są takie czarne grube owłosione...szkoda mówić.
Jak widzę ten badziew to mnie zamurowywuję - ruszyć się nie mogę.
Nie rozumiem tego strachu przed pająkami, to przecież nie Ameryka, że ugryzie i ręka spuchnie w drodze do szpitala...
Musicie sobie uświadomić, że ten lęk jest bezpodstawny. Co innego osy, szerszenie. Te są groźne, jak jakieś widzę to ciary aż mnie wstrząsa i ubijam czymkolwiek, już mi nieraz zwierzęta atakowały (mam psy i koty). Tylko bez bulwersów proszę, pszczół nie zabijam, wyganiam.
Pająki są fascynujące. Obejrzyjcie pod lupą, jakie to małe, zmyślne bestie.
Zdaję sobie doskonale sprawę że lęk ten jest bezpodstawny, i co z tego?
Żadnego efektu terapeutycznego to dla mnie nie wnosi - boje się i już.
Tą fobię akurat olewam - nie utrudnia mi tak życia.
Ja sie boje pajakow tez:) tych takich wlochatych fuujjjj nie chce onich myslec ble.
Boje sie jeszcze wysokosci, mam problem w centrum handlowych bo trzeba jechac ruchomymi schodami! wtedy to przezywam! jak jest winda to biore winde. I zamkniete pomieszczenia! wow to jest dopiero szok... i mam fobie przed halasem, i swiatlem migajacym...wtedy czuje ze mdleje...mam obawe przez tym ze sie czyms niecchacy zatruje i umre:) hehehe smiesznie to brzmi ale kurde boje sie ze na szklance zostanie plyn do naczyn i wypije go...albo boje sie strasznie jakis brudnych ludzi zacpanych na ulicy ze mnie zaraza czyms. BOje sie MROWEK@!!!!!! jezuuu ! okropnosc! i Osy, i pszczoly karaluchow! AA!!
_________________ Keep talking bitch! you're making me famous
Cały ten Solfug wygląda ładnie na zdjęciach...i tylko na zdjęciach
Wije...wije są obrzydliwe i raz taką widziałam, lub coś podobnego, kiedy miałam oplewić kwiaty koło domu. W ogóle te wszystkie, obślizgłe z wieloma nóżkami, ble. Prócz gąsienic, niektóre są nawet śliczne. O i śmiertelnie boję się os, nie mówiąc już o szerszeniach, a po tym jak mi ciotka naopowiadała o swoim uczuleniu to mnie paraliżuje jak tylko podlecą bliżej niż dwa metry. A pająki, te chudzinki takie, to niech sobie żyją, w życiu widziałam może raz dziko takiego wielkości pięści, siedział sobie w nocy na ścianie przy łóżku, brat przyszedł, popatrzył, zabił kapciem i poszedł do siebie, a ja po ciemku, pół nocy nie spałam, wszędzie widząc tego stwora(pająka, nie brata.)
A jeszcze gdzieś widziałam ogłoszenie o zajęciach dla dzieci zachęcające do zobaczenia i pogłaskania karaczana, skorpiona, wiji, itp. Bilet koło 30 zł, za patrzenie i dotykanie robactwa. Mnie by musieli rodzice odebrać w drewnianej skrzyni stamtąd bo bym stu procentowo tego nie przeżyła.
_________________ "Miał rację pewien Francuz zauważając: "Jakże słodka jest samotność!" Ale chciałbym mieć przyjaciela, któremu mógłbym to powiedzieć!"
- William Cowper
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.