Wysłany: Czw 12 Maj, 2011 14:49 Omdlenia na skutek wszystkiego co jest zwiazane z medycyna
Witam.
Czesto miewam omdlenia lub nudnosci jesli chodzi o spotkania z lekarzami,pobieranie krwi nawet lekcje biologii. Dopada mnie jakby atak paniki.
Moim najwiekszym paradoksem jest to iz medycyna mnie bardzo interesuje i stanowi to dla mnie problem (najwiekszy zaraz po Pesymizmie) Gdyz chcialbym sie wybrac na studia medyczne. Pytanie czy zna ktos z was jakas metode nawet najglupsza by poprostu sobie popularnie nie wkrecac roznych glupot bo mimo iz wiem ze moje zachowanie jest Irracjonalne to podswiadomosc robi co chce.
Rozmawialam kiedys ze szkolna pielegniarka, ktora mi powiedziala, ze jak poszla do liceum pielegniarskiego to mdlala na widok krwi, a potem jej samo przeszlo i nie ma z tym teraz problemu.
Wiec moze nie wszystko stracone .
Ja mdlałam w 6 klasy szkoły podstawowej.I to paręnaście razy w miesiącu.Bałam się tez widoku krwi.Lekarze już prawie byli pewni że to białaczka.Badania zostały powtórzone.Jednak się mylili.Te omdlenia były spowodowane okresem dojrzewania.
ja niedawno miałam podobnie. robiło mi się słabo na widok krwi. i również wiążę przyszłość z medycyną. a jeśli chodzi o tą fobię to po prostu ona jest coraz mniejsza wraz z moim nawykiem to cięcia się. kiedy widzę swoją krew to mnie to uspokaja. a ogólnie jeśli chodzi o krew to już mnie tak nie przeraża. oglądam dużo fotek na sadisticu np z wypadków i jakoś to działa.
xavras
Wiek: 20 Dołączył: 04 Mar 2012 Posty: 53 Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 10 Maj, 2012 20:04
Ja nie mdleję na widok krwi, wiele razy w życiu miałem pobieraną i to jest nawet ciekawe doświadczenie. Natomiast słabo robi mi się, kiedy rozmawiam z kimś na tematy medyczne, albo widzę w tv jakichś ludzi z rurkami w różnych częściach ciała ... Koszmar. Kiedyś prawie zemdlałem, kiedy lekarka przepisywała mi coś na grypę i w tym czasie mówiła o tym (zwykła rozmowa o grypie!). Parę chwil wcześniej bez problemów oglądałem moją krew spływającą do probówki
Ja mam podobnie, szczególnie na widok krwi. Co prawda nigdy nie zemdlałam, ale kilka razy było blisko . Kiedyś fobia była bardziej nasilona, teraz już nie jest tak źle. Nasila się wtedy kiedy jestem w jakimś dniu szczególnie osłabiona wtedy kompletnie nie mogę patrzeć na takie rzeczy.
_________________ Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła. - Metro 2033
Jakoś z 10 lat temu siostra składała razem ze mną łóżko polowe. Gdy je zamykała, moja wewnętrzna część lewej dłoni wpadła w ten mały mechanizm, rozdzielający poszczególne rurki, rozcinając mi dłoń na około 1,5cm. Pobiegłem do łazienki, żeby wypłukać rękę, a tam poczułem się osłabiony i tak się zachwiałem, że o mało nie upadłem, krwi trochę na tej dłoni było. Potem wróciłem do pokoju i położyłem się na fotelu, siostra mi mówiła, że jestem blady. Przez jakiś czas byłem bez sił, kręciło mi się w głowie.
Ja nie mdleję na widok krwi. Nie rusza mnie to. Wręcz ciekawi, lubię krew
Nie no, nie rozumiem co w niej takiego jest, ze powoduje, że tak wielu osobom robi się słabo na jej widok. Wyjaśni mi to ktoś?
Podobno istnieje fobia polegająca na panicznym strachu przed widokiem krwi. Poza tym upływająca krew może kojarzyć się z zagrożeniem zdrowia i życia. Być może niskie ciśnienie krwi powoduje, że niektórzy mdleją podczas pobierania krwi lub tuż po nim.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.