Wysłany: Pon 11 Sty, 2010 16:05 Ludzie pomocy (Lęk przed rzeczami paranormalnymi)
A więc już od około 9 lat boję się sam przebywać w ciemności. Cały czas wydaje mi się że coś na mnie czeka i chce mnie wciągnąć do ciemności i już niewypuścić. Rok temu
(w wieku 14 lat) zobaczyłem film "stay alive", przeraził mnie on tak bardzo że nie mogłem zasnąć przez następne kilka tygodni. Cały czas chodziłem niewyspany. Możecie zobaczyć część filmu której najbardziej się boję, oglądajcie od 1:02 do 3:26
http://www.youtube.com/wa...KdWPsLMKUE&NR=1
Kiedy to oglądam serce bije mi jak młot i cały czas mi się wydaje że ta "hrabina" stoi za mną i chce mnie zabić lub porwać. Wcześniej oglądałem dosyć mało horrorów. Co myślicie o eksperymencie który mam zamiar przeprowadzić:
Będę oglądał cały czas horrory i grał w gry typu F.E.A.R, celem tego eksperymentu jest przyzwyczajenie sie do tego typu rzeczy i zarazem unicestwienie lęku przed nimi.
CZY TO MOŻLIWE?
No nie wiem, ja robię dokładnie odwrotnie. Unikam rzeczy które mogłyby mnie wystraszyć, w końcu horrory nie są mi potrzebne do życia. Stwierdziłam, że źle na mnie działają i teraz nie pozwalam nikomu włączyć czegoś takiego w mojej obecności Ja nie mam czegoś takiego, że po obejrzeniu filmu boję się jakiś duchów czy czegoś, tylko mam taki przerywany sen... budzę się i czuję lęk, sama nie wiem przed czym. To chyba ten specyficzny nastrój horrorów tak wpływa na tą moją biedną, umęczoną psychikę Ale jeśli mogę ci coś doradzić, to wydaje mi się, że zamiast ładować sobie do głowy ciągle nowe straszne rzeczy, lepiej próbuj się wyciszyć (i trochę pobyć sam na sam z nocą ). Co do twojej metody - może ci pomoże, ja jestem z natury tchórz więc dla mnie to zbyt agresywna technika Zresztą przewalające się mięso to wg mnie nie najlepsza fabuła
_________________ Je vois un océan de sang
J’entends ce qu’entendent les sourds
Quand ils entendent crier le vent
A quoi me sert de vivre encore
Parmi les cendres éternelles
Pris entre l’amour et la mort...
Myśle że taka terapia wstrząsowa może ci pomóc, ja juz sie takich rzeczy tyle naoglądalam że mnie to nie rusza ale np. w jakieś survival horrory wciąz boję się grać bo nie mialam wcześniej z nimi styczności, to kwestia przelamania się. Ale nie wiem czy dzięki temu pokonasz strach przed ciemnością, chociaz sama chęc podjęcia się takiej terapii to nie lada odwaga, powodzenia. Zamiast w fear zagraj lepiej w fatal frame, bardziej klimatyczny
No cóż ja tam z natury byłem bardziej tchórzliwy niż w chwili obecnej, i bałem się zjawisk paranormalnych (a dokładnie strach przed ich zobaczeniem) lecz zrobiłem tak jak to ty napisałeś. Zacząłem grać w F.E.A.R. (bardzo fajny klimat i potrafi przerazić) oraz Resident Evil a później jeszcze inne tytuły, co do filmów to nigdy nie lubiłem horrorów dlatego rzadko je oglądam. W sumie to jeżeli chodzi o filmy to wole bardziej takie tytuły jak "Wysyp żywych trupów".
Możesz spróbować grać w takie gry ale pamiętaj nic na siłę, bo to pogorszy twoją sytuacje. Możesz także wprowadzić jakiś system przełamywania się (tak jak ja to robiłem) np.
-Włączenie jakiejś gry typu FEAR w dzień przy koledze/bracie.
-Włączenie gry/filmu w dzień bez osoby towarzyszącej
-Oglądanie gry/filmu wieczorem
...
-Na koniec taki poziom hardcorowy, próba zaśnięcia przy tym http://www.youtube.com/watch?v=Q79VKiulRcI (osobiście utwór bardzo mi się podoba i dobrze mi się przy nim śpi)
Oczywiście to tylko przykład, ale o takie małe przełamywanie się mi chodzi. Mogę dać Ci także radę że jak będziesz miał się kłaść spać a nadal będą cię nękać myśli o trupach duchach czy innych zmorach możesz włączyć sobie jakąś komedie/czy inny film który pozwoli Ci się skoncentrować na czymś innym
_________________ Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko nieopłacalne
Ok, dzięki za pomoc. Mato nawet fajna ta muzyka . Postaram się przejść taką terapię (stopniowo tak jak zostało to opisane). Wyniki mojej terapii napisze po około miesiącu (jeśli ktoś by był zainteresowany niech zajrzy za miesiąc do tego tematu).
ta muzyka jest straszna ja nawet się nie boję jakichś tam duchów czy diabłów, stworów wychodzących z szafy, ciemności też nie, no ale słuchając tej muzyki normalnie ciary mi szły po plecach, chyba bym przy niej nie zasnęła, dajcie spokój - trauma
Tak jak obiecałem, napisze pierwsze wyniki mojej "kuracji".
Przeszedłem grę F.E.A.R, na początku gry mój strach tylko się powiększał. Cały czas bałem się tej dziewczynki, jednakże z czasem przestałem się jej bać. Teraz już w ogóle się jej nie boję. Najlepiej uświadomić sobie że to tylko gra lub film, dostrzec w nim jakieś błędy.
To są pierwsze wyniki mojego testu, jak będę miał jakieś filmy lub gry (już niedługo) napisze czy się w końcu przyzwyczaiłem czy nie).
_________________ Leszek miał depresję, myśli samobójcze, był nałogowym alkoholikiem i narkomanem, miał widzenia i koszmary i wyleczył się - Ty też możesz posłuchaj jak on to zrobił: http://www.kanaan.pl/down...t%20odlotow.wma
plamka123
Wiek: 25 Dołączyła: 21 Sie 2009 Posty: 2083 Skąd: z piekła rodu :P
wy się śmiejecie ja tez jestem wielka fanka horrorów tylko ze kiedyś za dużo się ich naoglądałam i pewnego dnia trafiłam na głupi dziecięcy odcinek, najlepsze ze widok zabijanych osób przez jakiegoś szaleńca z siekierą mnie nie wzruszą a taki głupi film o duchach mnie wystraszył i poszłam aż do mamy spać Bardziej mnie wystraszy film o duchach niż jak facet zabija i lata z siekierą dlatego tak lubię filmy o duchach
_________________ Który z panów chciałby zostac moim przyjacielem od serca od spraw duchowych ?
Wiek: 29 Dołączył: 07 Sie 2009 Posty: 938 Skąd: z nienacka
Wysłany: Czw 25 Lut, 2010 17:10
Facet z siekierą latał u mnie po podwórku kiedy ,miałem 6 latek.
Ojciec dal mu w gębę i bylo po sprawie.
Jeżeli chodzi o gry to ,polecam The Thing.
Może jest stara ale ,poprostu większość czasu ,trzęsie się portkami. (obowiązkowe zgaszone światlo i głosniki z tylu za fotelem.)
Filmy hmm:30 dni mroku,Martwe zło 2 ,Nienarodzony ,Zakonnica ,Rec.
Mając kilkanaście lat balem się okropnie.
Terapia szokowa dziala na 100%.
Pozdrowki.
_________________ "Z otumanienia zawrót głowy a,
z niespełnienia ból"
Wiek: 29 Dołączył: 07 Sie 2009 Posty: 938 Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią 26 Lut, 2010 20:14
No problem.
Przecież powinniśmy sobie pomagać czy ,się mylę?
Dobry horror w jakiejkolwiek postaci służy rozrywce.
Jednak niedawno katowalem "Milczenie owiec".
Obejrzalem go kilkanaście razy i zaczęły mi się koszmary śnić.
Film jest doskonały ale ,nie podeszłem do niego z odpowiednim dystansem.
Podobnie było kiedy katowałem serię dokumentów "Świat w ogniu wojny".
Zryło mi to psychikę na pewien czas.
Sumując- wampirki,wilkolaczki,zombiaczki i wszystko inne co jest fikcją.
Do okultyzmu ,demonow i treści bardziej realnych ,zachować bazpieczny dystans.
Tak mi się wydaje.
Pozdrowki.
_________________ "Z otumanienia zawrót głowy a,
z niespełnienia ból"
ostatnim filmem jakiego się na prawde bałem był film 13 duchów, oglądałem to z 5 lat temu
_________________
Skowronek
Wiek: 18 Dołączyła: 14 Maj 2010 Posty: 109
Wysłany: Sro 17 Lis, 2010 16:51
W moim przypadku pomogło nieoglądanie horrorów. Chociaż do dzisiaj pozostał strach przed godziną 3.00 (Egzorcyzmy Emily Rose) i to, że zanim pójdę spać to sprawdzam czy pod łóżkiem leży mój pies bo jak w nocy usłyszę stamtąd odgłosy to mam pewność, że to nie zmora ze zdjęcia, które kiedyś widziałam na necie.
Wysłany: Czw 28 Kwi, 2011 19:28 Re: Ludzie pomocy (Lęk przed rzeczami paranormalnymi)
Skitter napisał/a:
A więc już od około 9 lat boję się sam przebywać w ciemności. Cały czas wydaje mi się że coś na mnie czeka i chce mnie wciągnąć do ciemności i już niewypuścić. Rok temu
(w wieku 14 lat) zobaczyłem film "stay alive", przeraził mnie on tak bardzo że nie mogłem zasnąć przez następne kilka tygodni. Cały czas chodziłem niewyspany. Możecie zobaczyć część filmu której najbardziej się boję, oglądajcie od 1:02 do 3:26
Kiedy to oglądam serce bije mi jak młot i cały czas mi się wydaje że ta "hrabina" stoi za mną i chce mnie zabić lub porwać. Wcześniej oglądałem dosyć mało horrorów. Co myślicie o eksperymencie który mam zamiar przeprowadzić:
Będę oglądał cały czas horrory i grał w gry typu F.E.A.R, celem tego eksperymentu jest przyzwyczajenie sie do tego typu rzeczy i zarazem unicestwienie lęku przed nimi.
CZY TO MOŻLIWE?
Gdybyś na prawdę był chory, nie robiłbyś sobie eksperymentów. Prawdziwie chory człowiek boi się sytuacji lękliwych jak ognia. Lęk, który przeżywasz może być jeszcze niedojrzały i nie radzę go pogłębiać poprzez stosowanie takich eksperymentów. Możesz na prawdę zaszkodzić sobie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.