Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Agorafobia
Autor Wiadomość
nika811

Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 2548
Skąd: Przejdź do mapy
  Wysłany: Nie 08 Lut, 2009 11:31   Agorafobia

Agorafobia najczęściej występuje w parze z FS. Charakteryzuje się lekiem przed wychodzeniem z domu, przebywaniem poza domem, wychodzeniem na zakupy etc. Po prostu lęk przed unikaniem miejsc publicznych.

Ja miałam taki epizod w życiu (na przełomie szkoły podstawowej i liceum), że zamykałam się w swoim pokoju i wychodziłam tylko do szkoły. Każde inne wyjście było dla mnie koszmarem nie do opisania. Dzięki rodzicom, wychowawcy z liceum, przyjaciołom jakoś udało mi się pokonać ten lęk i wyjść do ludzi. Dzisiaj nie mam już z tym problemu ale i tak najlepiej czuję się w swoim pokoju.

Jakie są wasze doświadczenia w walce z agorafobią? Czy dokucza/ł Wam ten rodzaj fobii? Udaje się Wam jakoś funkcjonować?
 
     
B.E.R.i 


Dołączyła: 25 Lut 2009
Posty: 7
Wysłany: Czw 26 Lut, 2009 11:09   

Już jak byłam dzieckiem kijem nie można mnie było wygonić z domu :lol: Nigdy nie potrafiłam tego uzasadnić, po prostu nie chciałam i już :-/
Do tej pory czuję się bezpiecznie tylko w murach własnego mieszkania.
Nawet wyjście na balkon czy wychylenie się przez okno stanowi dla mnie problem :shock:
 
     
flowerspower 

Dołączyła: 25 Mar 2009
Posty: 589
Wysłany: Wto 31 Mar, 2009 14:01   

Ja unikam miejsc publicznych jak tylko mogę, jest to dla mnie niemały stres, mam wrażenie ze wszyscy się na mnie gapią i mnie obgadują. Nie lubię gdy wokół jest dużo ludzi. Najlepiej czuje się w jakimś odludnym miejscu, gdzie nikt mi nie przeszkadza itd.
 
     
moriar 
kt0$


Dołączył: 13 Mar 2009
Posty: 1215
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Wto 31 Mar, 2009 20:21   

Dla mnie każde wyjście stanowi wielką trudność...już do tego stopnia unikam wychodzenia gdziekolwiek, że zacząłem opuszczać szkołę. Martwię się czy przez agorafobię nie przejdę klasy, a wtedy byłoby naprawdę nieciekawie, bo już dwa lata nauki miałbym stracone(w tamtym roku zmieniłem szkołę).
Też najbezbieczniej czuję się we własnym domu...dlatego jak najszybciej do niego wracam, nie wychodzę bez bardzo ważnej przyczyny. Nigdzie nie jest tak dobrze jak we własnych czterech ścianach...tutaj przynajmniej nikt mnie nie obserwuje, nikt mnie nie wyśmieje, nie poniży itp. Nigdzie nie chodzę, bo po co mam kusić los...
 
     
flowerspower 

Dołączyła: 25 Mar 2009
Posty: 589
Wysłany: Pon 13 Kwi, 2009 12:19   

moriar napisał/a:
Nigdzie nie jest tak dobrze jak we własnych czterech ścianach...tutaj przynajmniej nikt mnie nie obserwuje, nikt mnie nie wyśmieje, nie poniży itp. Nigdzie nie chodzę, bo po co mam kusić los...


mam dokładnie tak samo, najlepiej i najbezpieczniej czuje się w swoim domu..
 
     
Pan_S 

Wiek: 31
Dołączył: 23 Lut 2009
Posty: 270
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 14 Kwi, 2009 18:54   

Dla mnie każde wyjście z domu wiąże się z dużym stresem. Tracę tez przez to dużo czasu, ponieważ przed kazdym wyjściem muszę min. pół godziny (czasem godzinę) przygotowywać sie psychicznie do tego wyjścia.
 
 
     
Jack_s 
AC/DC


Wiek: 21
Dołączył: 26 Lis 2008
Posty: 1391
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Wto 14 Kwi, 2009 19:41   

Pan_S napisał/a:
Dla mnie każde wyjście z domu wiąże się z dużym stresem. Tracę tez przez to dużo czasu, ponieważ przed kazdym wyjściem muszę min. pół godziny (czasem godzinę) przygotowywać sie psychicznie do tego wyjścia.


Mnie to najbardziej męczy chyba:( Jak mam jakieś zaplanowanie "coś" np. wizytę u fryzjerki to już dużo, dużo przed zaczynam się denerwować i chodzę jak chory, chce mi się spać, mięśnie stają się dziwne, czuć napięcie. I na dodatek moje leki chyba nie bardzo działają:(
_________________
"Żyjesz więcej w ciągu pięciu minut przy całkowicie otwartej przepustnicy niż niektórzy w ciągu całego życia"
 
     
Pan_S 

Wiek: 31
Dołączył: 23 Lut 2009
Posty: 270
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 14 Kwi, 2009 21:26   

Prawda? Przed wyjściem nie mozna ani pracować ani sie zrelaksować... Po prostu siedze godzine na krześle i popijam kawe patrząc na wskazówki zegara...
 
 
     
dawidhell 


Wiek: 19
Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 24
Skąd: Europa, Polska
Wysłany: Czw 16 Kwi, 2009 18:34   

Dla mnie jakiekolwiek wyjście z domu oznacza stres i kilkadziesiąt minut "przygotowań" psychicznych. Wychodzę z domu tylko do szkoły. Poza tym nigdzie. Najgorzej jest gdy muszę coś załatwić ważnego wtedy tragedia. Na szczęście wyjście do szkoły nie sprawia mi problemów :-?
 
 
     
Madia 

Wiek: 19
Dołączyła: 03 Maj 2009
Posty: 1
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Nie 03 Maj, 2009 19:45   

Ja juz sama nie wiem jakiego rodzaju fobie mam... kiedy wychodze z domu jest mi zle i to bardzo ... nie moge nigdzie pojsc samej bo nie dam rady.. zaczynam opuszczac szkole...chodze caly czas zestresowana .wyjscie z domu czy do jakiegos pobliskiego sklepu samej odpada.. a nawet w domu nie moge zostac sama bo mam ataki..nie wiem juz co mam robic.Biore leki ale jakos nie odczuwam zeby one co kolwiek na mnie dzialaly no moze troche... ale czy przez cale zycie nie bd mogla jzu pojsc spokojnie do szkoly SAMEJ lub gdzie indziej np. do sklepu... a zreszta nawet do kina z moim chlopakiem nie pojde ,pizzeria tez odpada , jakies wypady do klubu nie mozlwie, wyjscie na inne osiedle tez nie mozliwe... a ja ogolnie czuje sie bezwartosciowa , codziennie chodze przygnebiona bo mam juz dosc wychodezenia z psem na plac zabaw i tyle bo dalej nie da rady...Mam tego dosc to juz sie ciagnie od paru lat no na pol roku mialm przerwe jak chodzilam do psychologa ale pozniej znow wrucilo....;((((

I Co ja mam robic? :-/
_________________
Madia
 
 
     
nika811

Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 2548
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Nie 03 Maj, 2009 20:54   

Madia napisał/a:
Mam tego dosc to juz sie ciagnie od paru lat no na pol roku mialm przerwe jak chodzilam do psychologa ale pozniej znow wrucilo....;((((


Myślę, że powinnaś znowu zacząć chodzić do psychologa ;-) .
 
     
blondi1011 


Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 854
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009 13:10   

Mam takie same zdanie w tej kwestii. Jeśli chodząc do psychologa czułaś się lepiej to spróbuj znów :-D
_________________
Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe...
 
     
Pan_S 

Wiek: 31
Dołączył: 23 Lut 2009
Posty: 270
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 06 Maj, 2009 20:47   

Po moim załamaniu ok. 10 dni temu nasiliły sie u mnie objawy agorafobii. Po prostu boję sie wyjsc z mieszkania. Czuję, ze na zewnątrz jest zimny zły świat. :-( Ale jakos walczę. Dzis poszedłem na 15 minutowy spacer, a wczoraj zmusiłem się by pójsc na uczelnię. Nie jest więc ostatecznie ze mną tak źle .
 
 
     
Andrzej87 


Wiek: 25
Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 5
Wysłany: Pią 29 Maj, 2009 00:16   

Trzeba ludzie coś z tym zrobić, bo ta fobia żyć nie pozwala. Czuję się w pełni zdrowym człowiekiem dopóki nie dojdzie do kontaktu w kilkoma osobami a zwłaszcza kiedy to nie widzę realnego, normalnego wyjścia awaryjnego. Z Wami jest w zdecydowanej większości tak samo. Jesteśmy normalni, tyle, że mamy problem i potrzebujemy pomocy, wskazówek i możliwości, realnej nie wirtualnej zwierzenia się komuś, kto nas zrozumie.

To jedna z moich technik relaksacji. Kiedy np denerwuję się w czasie jazdy autobusem tłumaczę sobie, że jak coś, mogę wysiąść wcześniej i jakoś daję radę. Ale kiedy autobus stoi w korku i daleko do przystanku to ohoho może być już różnie.
 
     
kamil 

Wiek: 22
Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 360
Wysłany: Pią 29 Maj, 2009 23:50   

Andrzej87 napisał/a:
Kiedy np denerwuję się w czasie jazdy autobusem tłumaczę sobie, że jak coś, mogę wysiąść wcześniej i jakoś daję radę.

Hehe tak samo sobie tłumaczę, że mogę w każdej chwili z czegoś zrezygnować, wyjść z jakiegoś miejsca. W większości sytuacji to pomaga, ale horror zaczyna się dopiero wtedy gdy muszę gdzieś na siłę zostać. :-?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.