Agorafobia chyba mnie nie dotyczy. Miałem okres życia kiedy kursowałem szkoła-dom i bałem się wyjść do piekarni na dole. Ale to było chyba po prostu duże nasilenie uogólnionej fobii społecznej, bo teraz gdy zredukowałem ten lęk, wychodzenie jest łatwiejsze
_________________ Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere [Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
Ja to mam tak, że uwielbiam pałętać się bez celu, ale nawet w odludnych miejsach boję się np. słuchać głośniej muzyki na słuchawkach, bo jeszcze komuś (KOMU?) będę przeszkadzał (na dodatek usłyszeć mogliby tylko, gdyby się do mnie przytulili). Albo nadal nie mogę zapanować nad rękami i muszę coś nimi robić. Nawet będąc teoretycznie dla nikogo niewidocznym odczuwam niemal paranoiczny lęk bycia obserwowanym. Ale łazić będę, nie ma bata.
Zatem łaź Ja się rzadko szwendam, ale zazwyczaj właśnie w słuchawkach. Zwykle nawet słucham dość głośno. Ale kupiłem sobie douszne kanałowe - teraz nie dość że wokół na bank nic nie usłyszą to i ja w ogóle nie słyszę otoczenia
Ograniczenie kontaktu z ludźmi na ulicy jedynie do wzroku bardzo mi pomaga w okresach nasilonego lęku.
_________________ Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere [Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
Ostatnio zmieniony przez drevash Wto 14 Cze, 2011 11:43, w całości zmieniany 2 razy
hallo,znam to uczucie z tym ze u mnie jest roznie raz pomaga mi muzyka a innym razem bardzo denerwuje i nasila moj atak paniki.wlasnie znalazlam sie w takim punkcie ze nie wiem jak bedzie dalej ze mna.wlasnie od tygodnia nie moge prawie nic jesc,spac a co do wychodzenia z domu to musze sie zmuszac.mimo ze przeszlam juz 2 terapie i wiem co sie ze mna dzieje i jak maam sie zachowac w przypadku ataku paniki to i tak mi ta wiedza na niewiele pomaga.wlasnie od dzisiaj zaczelam brac tabletki bo nie moge dac sobie rady.problem jest zeby tabletki daly rezultaty to trwa to ok.14 dni a do tej pory same uboczne dzialanie.mam nadzieje ze niedlugo wszystko sie unormuje.pozdrawiam
Nigdy nie sądziłam, ze mam agorafobię. Uświadomił mi to psychiatra. Na początku nie przyjełam tego do wiadomosci, jednak po czasie cos do mnie zaczeło docierac. Nadal nie jestem pewna, potrafię zrobic zakupy, nie chowam sie jakos specjlanie przed ludzmi. Z tym, ze gdy widzę, ze ktos idzie bardzo blisko mnie, albo jestesmy na przeciw bardzo sie denerwuje. Nie cierpie takich sytuacji, paralizują mnie. Od razu wydaje mi sie, ze mam cos z nogami, ze chodzę krzywo i faktycznie zaczynam w to wierzyc, chodzę tak, ze mało co sie nie przewrócę. Wszyscy zwalają to na moją niezdarnosc i ja tez tak myslalam, ale traz juz nie wiem. Zdarzylo mi sie ze zdenerwowania naprawde przewrocic bądz wejsc w drzewo, latarnie. Wiem, ze smiesznie to brzmi. Moze zbytnio sie przejmuje, cos wyolbrzymiam, nie wiem juz nic.
Tak ten strach przed wyjściem jest okropny.Ja jutro muszę SAMA wybrać się do innego miasta i już przeżywam.W piątek byłam na psychoterapii żeby jakoś sobie z tym poradzić i przygotować się ,ale nie wiem czy dam radę.Proszę trzymajcie za mnie kciuki.
Ja też gubię się w wielkich miastach, natomiast bardzo dobrze się czuję w wielkich halach fabrycznych gdzie nie ma ludzi(niesamowite uczucie).
Gorzej jest gdy wyobrażę sobie to samo pomieszczenie wypełnione ludźmi - zupełnie inna bajka(czyt.masakra)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.