Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Zespół Aspergera
Autor Wiadomość
Jarmax81 
Wrażliwiec Pospolity


Wiek: 30
Dołączył: 10 Cze 2009
Posty: 2751
Skąd: Prawie centrum Górnego Śląska
Wysłany: Sro 28 Kwi, 2010 15:40   Zespół Aspergera

Zespół Aspergera 1 Zespół Aspergera 2

Szukając informacji na temat tzw. bujania się lub kołysania przez przypadek wszedłem na stronę, ktora opisywała dolegliwość pod nazwą Zespołu Aspergera. Do dnia dzisiejszego jestem w osłupieniu, bo to co tam opisują w większości opisuje mnie. W temacie choroba sieroca opisałem moje bujanie się lecz to trwa od urodzenia i wydaje mi się, że ma to podstawy genetyczne. Napiszę o kilku rzeczach, które by wskazywały na posiadanie tego zaburzenia. Największym problemem to tzw. rytuały. Praktycznie każdy dzień jest taki sam. Wykonuję podobne czynności, które czasem nie mają sensu. Najzwyklejsze czynności przebiegają według ustalonego przeze mnie schematu, jeśli tylko próbuję zrobić coś inaczej odczuwam silne pobudzenie i zdenerwowanie. Nawet moja kąpiel zawsze trwa ok. dwie godziny, tylko dlatego, że każda część ciała jest myta w określonej kolejności i określoną ilość razy oraz w określony przeze mnie sposób. Często towarzyszy temu liczenie w myślach, zazwyczaj tylko do liczb nieparzystych. Nigdy nie kończę liczenia na liczbach parzystych. Jeśli coś zaczynam robić w określony przez siebie sposób, a ktoś próbuje to zmienić, wtedy odczuwam dyskomfort i zdenerwowanie. Tak samo jest jak ktoś przerywa mi wykonywaną przeze mnie czynność. Podczas rozmowy uwidacznia się silna gestykulacja, czasem inni to zauważają, że za bardzo wymachuje rękami. Jeśli chodzi o warunki fizyczne to są one niestety bardzo skromne. Nigdy nie przepadałem za sportem. Jako dziecko nienawidziłem gier zespołowych, zawsze odczuwałem silny lęk i dyskomfort będąc na boisku, bo nigdy nie potrafiłem zrozumieć o co tak naprawdę chodzi w grze. Jak pamiętam zawsze byłem niezdarny, przyznam się, że na rowerze nauczyłem się jeźdźić dopiero w wieku 13 lat, choć ojciec uczył mnie jeździć od 6 roku życia ale nigdy nie potrafiłem złapać równowagi. Dopiero jak spróbowałem samodzielnie z kolegą to wtedy się nauczyłem. Trudno znoszę jakiekolwiek zmiany, pamiętam jak rodzice chcieli przemeblować mój pokój to chyba trzy dni płakałem bo nie chciałem. Ostatnio byłem bardzo zdenerwowany dwa lata temu, bo wtedy było ostatnie przemeblowanie. Przez trzy miesiace się przyzwyczajałem do nowego wyglądu pokoju. I tak moi rodzice zmuszeni zostali do pewnych moich koncepcji w umeblowaniu, bo inaczej bym tego nie wytrzymał nerwowo. Jestem osoba nadwrażliwą, najdrobniejsza porażka jest dla mnie tragedią nie do przezwyciężenia, a drobne sukcesiki urastają do niebywałych osiągnięć. Gdy rozmawiam, mój głos ulega zmianom. Padczas rozmowy telefonicznej mówię tak, jakby mnie ktoś wystrzelił z armaty, a kończąc rozmowę sam nie pamiętam o czym mówiła druga osoba. Popełniam czasem różne gafy. Zdarza się że ktoś mi coś tłumaczy i ja prosze o powtórzenie lecz za czwartym razem mówię, że zrozumiałem tylko dlatego, że jest mi wstyd, bo nie potrafię zrozumieć. Podam jeden przykład, czytając książki nigdy nie potrafiłem zrozumiec terminu fizycznego jakim jest przyśpieszenie. Zrozumiałem to dopiero intesywnie myśląc nad tym pojęciem w wannie - już chyba wiadomo dlaczego ta kapiel jest taka długa ;-) . Bardzo czesto myję rece. Czasem kilkadziesiąt razy dziennie. Nie lubię dotyku substancji lepiących, tłustych oraz dotyku kurzu. Niekiedy zakładam rękawiczki ale tylko po domu żeby nie musieć myć rąk. Myję także przedmioty należące do mnie jeśli ktoś dotknie tych przedmiotów. Jestem wrażliwy na temperaturę, zawsze albo jest mi za zimno albo za gorąco. Cierpię na natręctwa. Mam także te bujanie, które towarzyszy mi od zawsze - jest to moja odskocznia, tylko dzięki temu jestem spokojny. Opisałem to już w innym temacie. Zdarzają też mi się mimowalne drżenie mięśni. Również czasem w niektórych sytuacja dostaję drżenia całego ciała, z drżeniem szczęki - trochę tak jakby było mi zimno. Ze spaniem też mam problemy, zdarza się że śpię tylko dwie godziny i normalnie funkcjonuję ale też zdarza się że mogę spać nawet 15 godzin i po obudzeniu czuję się zmęczony. Ale największy problem to moje relacje z ludźmi. Niby jestem towarzyski, co niedawno odkryłem ale trudno mi nawiązać jakieś foajne przyjacielskie relacje z ludźmi, trochę to tak jakbym bardzo chciał ale nie wiedział jak to zrobić - to zawsze było dla mnie zagadką - jak to się dzieje, że człowiek może polubić drugiego człowieka? No i najważniejsze to, że jestem bardzo bystry, czasem zauważam rzeczy których inni nie potrafią zauważyć i mam wielką wiedzę ogólną, niektórzy zwracają na to uwagę. Chciałbym zapytać czy ktoś ma podobne dolegliwości i czy podobnie odczuwa różne rzeczy. Ja nie mam pewności czy to jest dolegliwość, którą mam ale wiele z tych rzeczy mam podobnie i bardzo mi one utrudniają życie.
 
 
     
alissa237 


Dołączyła: 07 Lis 2009
Posty: 48
Skąd: Tel-Aviv / Rzeszów
Wysłany: Sro 28 Kwi, 2010 17:44   

Ja tak mam z tym liczeniem w myśli do liczb nieparzystych. W ogóle niecierpię liczb parzystych, odczuwam niepokój, kiedy widzę liczbę parzystą (oprócz liczb okrągłych typu 10, 60).
Jeśli chodzi o gry zespołowe to niecierpię ich jak niczego innego. Jak wuefistka na wychowaniu fizycznym każe mi grac w siatkówkę/koszykówkę/nogę/inne gry zespołowe, to nie przesadzając mam ochotę rwac włosy z głowy, po czym wsadzic jej do ust... Ogólnie na boisku czuję dyskomfort, nie wiem co zrobic z rękami, nogami - to straszne uczucie.
Drżenie ciała - jak się denerwuję, to drżą mi mięśnie ramion, podobnie jak łydek (zazwyczaj jednej). Kiedy mam coś przeczytac w szkole i postawię luźno obie nogi, to jedna tak jakby skacze/trzęsie się w górę i w dół. Nie będę już wspominac o ruchach jelit w sytuacjach stresowych.
Cierpię także na bezsennośc. I zauważyłam u sibie taką zleżnośc - im krócej śpię, tym bardziej jestem wyspana, a im dłużej śpię, to potrzebuję więcej snu i nie mogę wstac rano. Natomiast niedobór snu muszę zawsze odrobic, ale udaje mi się tylko w weekend, ponieważ w tygodniu dokucza mi bezsennośc.
Jeśli chodzi o bystrośc itp to zazwyczaj nie zauważam rzeczy które mogą zauważyc inni, lecz z tematu który mnie interesuje mogę pochłonąc niewyobrażalną ilosc materiału i zapamiętac to praktycznie na zawsze... Często pamiętam także co akurat myślałam sobie kiedyś (nawet kilka lat wcześniej ) widząc jakąś sytuację/obraz.

A z tym myciem rąk, to Ci współczuję - to się nazywa bakteriofobia i to poważna sprawa, bo w końcu nie będziesz mógł robic nic innego, tylko myc ręce. Znam parę osób z tą dolegliwością i myślę, że trzeba z tym walczyc, bo będzie coraz gorzej.
 
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Sro 28 Kwi, 2010 18:44   

Uważam, że to nerwica natręctw, a nie Zespół Aspergera. Wczoraj na Discovery leciał program z serii "Wstydliwa Prawda". Tym razem dotyczył nerwicy natręctw. Jedną z bohaterek odcinka była kobieta, która wszystko liczyła i miała parę innych utrudniających życie natręctw. U niej wygląda to tak - idzie myć ręce i liczy ile razy z rzędu je umyła. Umyłam ręce 24 razy, jeśli umyję jeszcze 4, to będzie 28 - 2 i 8 to razem 10, a 10 to dobra liczba. Podobnie z zakupami, poszła do sklepu i wybierała tylko to, czego w jej mniemaniu nikt inny nie dotykał, a "wiedziała" to robiąc te swoje obliczenia. Towary z półek musiała policzyć najpierw z lewej do prawej, jeśli liczba się zgadzała zaczynała liczenie tych które stoją za pierwszym produktem, tj. w głębi półek. I tak zakupy to chyba z godzinę robiła, a kupowała tylko parę rzeczy. Z telewizorem też były jaja - musiała podgłośnić i ściszyć wiele razy z rzędu jednocześnie licząc o ile "oczek" podgłośniła/ściszyła i zostawiała to w spokoju dopiero, gdy suma liczba się jej zgadzała, nawet jeżeli zamiast wziąć głośniej ściszyła telewizor :mrgreen: Dwoje innych bohaterów programu też mają nerwicę natręctw. Jedna dziewczyna wyrywała sobie włosy (tak jak ktoś z naszego forum), a jakiś nastolatek miał obsesję na punkcie zamykania/otwierania drzwi czy gaszenia światła, tyle że on tak dokładnie nie liczył ile razy to zrobił. Ten koleś miał 6 wstrząsów mózgu, 1 po bójce, a 5 w wyniku gry w football amerykański i prawdopodobnie to było przyczyną jego nerwicy natręctw.

Jarmax, nie znam Cię zbyt dobrze, Ty wiesz najlepiej, moim zdaniem masz nerwicę natręctw jak ta trójka z programu. To samo zdaje się masz Ty, Alisso. Nie jestem psychiatrą, moja intuicja mi tak podpowiada :->
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Jarmax81 
Wrażliwiec Pospolity


Wiek: 30
Dołączył: 10 Cze 2009
Posty: 2751
Skąd: Prawie centrum Górnego Śląska
Wysłany: Sro 28 Kwi, 2010 20:19   

antyk napisał/a:
Uważam, że to nerwica natręctw, a nie Zespół Aspergera.


Jakby ci to wyjaśnić. Powiem ci, że nerwicę natręctw to ja mam zdiagnozowaną i słusznie twierdzisz, że te moje liczenia i mycie tych rąk to właśnie to. W innym temacie opiszę te moje absurdalne zachowania, a jest ich cała masa. Ale chciałbym ci wyjaśnić, że nerwica natręctw czyli inaczej zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne są tylko jednym z objawów zespołu Aspergera tzn. Przy tym schorzeniu występuje nerwica natręctw, tiki no i te moje kiwania i bujania. Z tego co wyczytałem to ok. 60 procent osób z tym zaburzeniem nie jest zdiagnozowana tzn. że ludzie z tym żyją i nawet nie wiedzą, że coś takiego mają. Nawet diagnoza jest bardzo skomplikowana, bo nie we wszystkich przypadkach występują wszystkie objawy. Każdy przypadek jest inny. Ja z tymi wszystkimi problemami żyję od samego początku życia. Moi rodzice bali się mówić o tym, że ich niedawno narodzony syn wykonuje samoistnie jakieś dziwne automatyczne ruchy w kołysce. W tamtych czasach o wielu rzeczach nie wiedziano. Ja tak naprawdę to sam nie wiem czy właściwie mnie zdiagnozowano, być może odkryto tylko część zaburzeń, które może wcale nie są takie ważne w stosunku do tych jeszcze niezdiagnozowanych. Wiesz, byłbym pewien tylko fobii społecznej, gdybym się jej nawabił jako dziecko ale te zaburzenia mam od zawsze, zawsze coś było nie tak. A ci co mają zdiagnozowany ten zespół zaburzeń mogą ubiegać się o trzecią grupę inwalidzką. Jest to schorzenie genetyczne tak jak zespół Downa i jeszcze wiele innych zespołów chorobowych. Sama nazwa zespół odnosi się nie do jednej dolegliwości tylko do bardzo wielu schorzeń.
Jeszcze nie napisałem o jednym problemie. Otóż jestem bardzo energiczny, zawsze gdy zbliża się noc odczuwam wzmożoną energię ale tak naprawdę ta energia cały czas utrzymuje się na wysokim poziomie. Pamiętam, że jako dziecko zawsze biegałem w te i we wte po całym mieszkaniu i trzepotałem rękami. Mam bardzo szybki chód i nie potrafię wolno chodzić. Jak z kimś idę to nigdy nie potrafię dotrzymać kroku. A tak w ogóle to cały ten zespół Aspergera ma związek z autyzmem. A moim zdaniem to nerwica natręctw też ma związek z autyzmem - ale to jest tylko moje zdanie ;-) .
 
 
     
plamka123 

Wiek: 25
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 2083
Skąd: z piekła rodu :P
Ostrzeżeń:
 5/3/4
Wysłany: Sro 28 Kwi, 2010 21:41   

J
Cytat:
eśli chodzi o gry zespołowe to nie cierpię ich jak niczego innego. Jak wuefistka na wychowaniu fizycznym każe mi grac w siatkówkę/koszykówkę/nogę/inne gry zespołowe, to nie przesadzając mam ochotę rwać włosy z głowy, po czym wsadzić jej do ust... Ogólnie na boisku czuję dyskomfort, nie wiem co zrobić z rękami, nogami - to straszne uczucie.



skąd ja to znam na szczęście nigdy więcej w-f:P
w-f powinien być wycofany z szkół lub dla chętnych
moja nienawiść do nauczyciel z w-f była ogromna
gdybym mogła tobym im nakopała,opluła ,ugryzła
i zdeptała jak śmieci bo na szacunek nie zasluguja
:twisted: smierc nauczyciela z w-f

---------------------------------

Plamko, tylko nie kontynuuj offtopu o nauczycielach w-f, ok? :D ;)
_________________
Który z panów chciałby zostac moim przyjacielem od serca od spraw duchowych ?
 
     
Inny96 


Wiek: 16
Dołączył: 27 Kwi 2011
Posty: 150
Skąd: Wyrzysk
Wysłany: Sro 10 Sie, 2011 16:14   

Ja usłyszałem o zespole Aspergera dzisiaj z serialu "Chirurdzy" i ciekawości poradziłem się ciotki Wikipedii. Muszę powiedzieć że objawy są mi znajome ale nie jestem do końca pewny.
_________________
Bo nie ma nic gorszego od samotności.

Świat zamknięty rany otwarte.

Odnaleźć sens.

"Kolejny dzień
zapowiada się słonecznie,
chociaż tym, co żyją,
przyda się jeszcze parasol."
 
     
Mosze 
Release the Kraken!


Wiek: 22
Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 929
Wysłany: Sro 10 Sie, 2011 16:25   

Wątpię, by Aspi sam sobie zdiagnozował chorobę. Podobieństwa i tyle.
 
     
Marla 


Wiek: 22
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 635
Skąd: Śląsk
Wysłany: Sro 10 Sie, 2011 17:05   

Mosze Elkman napisał/a:
Wątpię, by Aspi sam sobie zdiagnozował chorobę. Podobieństwa i tyle.

Dokładnie.
Do tego nie brałabym Wikipedii jako rzetelne źródło wiedzy.
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Sro 10 Sie, 2011 20:01   

A co powiecie na taki test? - http://www.rdos.net/pl/

To co prawda uproszczona wersja prawdziwego testu diagnostycznego, ale zawsze to coś ;-) Koleżanka u której niedawno psychiatra zdiagnozował Aspergera robiła ten test. Ja też sobie zrobiłem, bo pod pewnymi względami jestem do niej bardzo podobny, chodzi o różne dziwne zachowania, postrzegania ludzi i świata etc. Mam zbliżony do niej wynik, nieco "słabszy", ale jednak według tego testu wykazuję większość cech Aspergera i to nie od jakiegoś czasu, a odkąd sięgam pamięcią, czyli od (prawie) zawsze. Mój wynik:

Cytat:
Twój wynik Aspi: 135 na 200
Twój wynik neurotypowy (nieautystyczny): 73 na 200
Wykazujesz większość cech Aspi


Nie przejmuję się tym, bo i po co, tego przecież nie zmienię, musiałbym sobie wymienić mózg ;-)
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Marla 


Wiek: 22
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 635
Skąd: Śląsk
Wysłany: Czw 11 Sie, 2011 09:58   

Ja nie jestem przekonana do jakichkolwiek testów. Psychiki ludzkiej nie da się zamknąć w ramach i nawet przy jednakowym schorzeniu u kilku osób, może ono przebiegać różnie mimo, że główne cechy choroby będą występować. Takie jest moje zdanie.
 
     
Urthon 
Pobody's nerfect


Wiek: 21
Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 2340
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 11 Sie, 2011 11:27   

Do tego wiele schorzeń ma pokrywające się objawy.
_________________
“A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
 
 
     
smugler 
mnie już nie ma...


Wiek: 25
Dołączył: 01 Maj 2010
Posty: 2463
Skąd: Ciasteczko Krajeńskie
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: Czw 11 Sie, 2011 12:31   

Po tym teście od Antyka miałem taki wynik...

Twój wynik Aspi: 170 na 200
Twój wynik neurotypowy (nieautystyczny): 29 na 200
Wykazujesz większość cech Aspi

Może mi ktoś to objaśnic to dobre czy złe wyniki?
 
     
Mosze 
Release the Kraken!


Wiek: 22
Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 929
Wysłany: Czw 11 Sie, 2011 15:47   

Tak z ciekawości sobie zrobiłem:

Twój wynik Aspi: 91 na 200
Twój wynik neurotypowy (nieautystyczny): 107 na 200
Wygląda na to, że masz cechy zarówno Aspie, jak i neurotypowe

Zaznaczyliście na początku stwierdzoną FS? ;) To pewnie sporo w wyniku zmieni. Zespół Aspergera odznacza się mniejszymi umiejętnościami społecznymi, co może dać nam spory wynik, ale spowodowane jest to zamknięciem we własnym świecie. Świecie analitycznym, dlatego Aspi wszystko rozumieją dosłownie, oddają się specyficznym pasjom, które można całe dnie rozgryzać (najlepiej powiązane z matematyką czy komputerami). Byle kolekcjonowanie Pokemonów to za mało. Jest to też pewnego rodzaju lekkie upośledzenie umysłowe, więc szczerze wątpię, czy pisalibyście tak, jak piszecie, bo wyrażanie swych myśli też przybiera komkretną formę (analityczne podejście do najgłupszego pierdnięcia). I tak dalej. Swoją drogą polecam kapitalny film animowany, do tego rzeźbiony w plastelinie, a nie bitach: Mary and Max. Mała Australijka nawiązuje kontakt listowy z chorym na Aspergera nowojorczykiem Maksem. Można sobie zobaczyć, jak sprawa mniej więcej wygląda. A poza tym to piękny film.
http://www.youtube.com/watch?v=GkUI3SZyKCs
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Czw 11 Sie, 2011 19:30   

Testy mają tylko ułatwić diagnozę, po to się je wykonuje. Jarmax wyżej dobrze napisał - zespół, czyli wiele zaburzeń. Koleżanka o której wspomniałem przez lata miała inne diagnozy - fobię społeczną, nerwicę, CHAD i coś tam jeszcze. To wszystko albo współtworzy/współistnieje z tym zespołem, albo sprawia takie wrażenie. To drugie jest IMO bliższe prawdy. Koleżanka ma "niepełne" objawy zdiagnozowanych schorzeń, z tego, co o niej wiem wyłania się obraz osoby, której brakuje części objawów, a te występujące towarzyszą jej niemal od zawsze (z wiekiem to tylko przybrało na sile). To mnie niepokoi, bo ze mną jest tak samo. Nikt się przecież nie rodzi z fobią społeczną czy nerwicą, to się pojawia na pewnym etapie rozwoju, a z nami było inaczej i od zawsze coś było nie tak. Nie chodzi tu tylko o kontakty z ludźmi czy natrętne myśli/zachowania, to dotyka emocji i problemów z odczytywaniem ich u ludzi, ekspresją u siebie, z rozumieniem języka, przenośni etc., z wysławianiem się, dobieraniem odpowiednich słów (nieco uboższe słownictwo i mówienie/pisanie w wyuczonym stylu, co tak naprawdę nie jest stylem i czyimś widzimisię, a problemami z doborem słownictwa i lepszym przekazywaniem tego, co po głowie chodzi. Ja tak mam, każda spostrzegawcza osoba widzi, że antyk często używa tych samych zwrotów, słów itd. :mrgreen: Nie jest spowodowane stresem, jak to często bywa u fobików, chociaż stres w kontaktach z ludźmi tylko pogarsza sprawę). Czasem jest i chwalenie się różnymi rzeczami, którymi inni się nie chwalą (ja się chwaliłem kiedyś różnymi głupotami i teraz mi wstyd :-? Co gorsza nadal to robię, to silniejsze ode mnie, taka potrzeba gadania o różnych sprawach). Możecie się śmiać, ale do tego momentu pisanie posta zajęło mi jakąś godzinę :mrgreen: Ciągle coś poprawiam i muszę się porządnie skupić, by dokładniej opisać, co chcę przekazać. A skupianie się bez przerwy przerywam i zajmuję się czymś innym lub odlatuję w marzenia, po czym wracam do pisania. Oprócz wymienionych w Aspergerze postrzeganie świata i ludzi jest jakieś dziwne, hmmm, to takie magiczne myślenie, "gubienie" się w tym świecie, często skupianie na nieistotnych szczegółach (koleżanka i ja potrafimy w trakcie rozmowy z kimś nagle zacząć milczeć i przyglądać się, jak ktoś coś robi za plecami rozmówcy, bądź mówić/słuchać cały czas i zerkać za czyjeś plecy, bo przecież tam się ciekawe rzeczy dzieją, np. idzie bachor po ulicy i wrzeszczy lub słychać kłapnięcie drzwi od samochodu :mrgreen: No i oczywiście myśleć o niebieskich migdałach w czasie rozmowy), upośledzenie w rozumieniu niektórych spraw, ludzi, ich zachowań i motywów działań, emocji, błędne odczytywanie cudzych zamiarów, wyrazu twarzy, gestów. Mogę się mylić, ale chyba też problemy z ocenianiem czyjegoś wieku na podstawie wyglądu, z tym też mam kłopot, najgorzej jest z ludźmi w średnim wieku, tu mogę się pomylić nawet o kilkanaście lat :-/ Skoro o myśleniu już wspomniałem, w ZA występuje częste uciekanie w świat marzeń i to nie tylko wtedy, gdy się ma na to ochotę - marzenia towarzyszą prawie zawsze i wszędzie, w trakcie wykonywania różnych czynności, rozmowy, pisania, czytania, oglądania tv itd., to pochłania człowieka całkowicie. Ja w trakcie pisanie tego posta niezliczoną ilość razy odlatywałem do mojego świata, chociażby na krótką chwilę :mrgreen: Z tego, co koleżanka mówiła ludzie z ZA często mają nietypowe poczucie humoru. Takie "ekscentryczne" :-> Mnie śmieszą sytuacje w ogóle nie śmieszne dla innych, ale o tym może kiedy indziej. W tym zespole występuje także niedowierzanie w różne rzeczy, konieczność sensownego, logicznego udowodnienia wszystkiego (i co za tym idzie zadawanie mnóstwa pytań), dotyczy to też wiary (koleżanka i ja jesteśmy ateistami, bo religie są nielogiczne). Dwie lewe ręce, to chyba też jedna z cech ZA. Nie umiałbym niczego naprawić w domu, nie sam, a i z czyjąś pomocą będzie trudno. Brak zaradności życiowej, sam już nie wiem z czego to wynika, może z wychowania? Złotej rączki ze mnie nie będzie, cóż... ;-) Mam też trochę wyuczonych zachowań, które wykonuję automatycznie. Nie będę się o tym rozpisywał, to dotyczy wielu spraw i chyba też jest jedną z cech ZA, przynajmniej koleżance tak powiedziano.

Wymieniłem wszystko, co mnie dotyczy i co stanowi część ZA, wszystko co sobie przypomniałem.

Wspomniałem tyle razy o koleżance i porównuję się do niej nie bez powodu. Ona ma to zdiagnozowane przez specjalistę, a ja jestem w pewnym sensie jej lustrzanym odbiciem, jeśli chodzi o wymienione wyżej kwestie (i te zapomniane niewymienione też ;-) ). Może dlatego tak świetnie się rozumiemy, tak łatwo się nam dogadać, jest tak wiele tych samych rzeczy, które nas śmieszą, dziwią lub są dla nas niezrozumiałe (to dotyczy absolutnie wszystkiego) i do tej pory oboje mieliśmy podobne podejrzenia, co do naszych zaburzeń (fobia, nerwica, CHAD)? Nie, nie diagnozuję się sam, po prostu otwieram oczy i dostrzegam te wszystkie podobieństwa oraz to, że ja także nie pasuję do opisu typowego fobika, ani nie mam typowej nerwicy, depresji i/lub innych afektywnych zaburzeń, bo wszędzie mi czegoś brakuje, coś się nie zgadza. Lęki u mnie występują stosunkowo krótko, ale od zawsze byłem jakiś "nieśmiały" i miałem problemy z ludźmi, rozumieniem ich itd. to główne problemy, nieśmiałość, nerwica i depresja swoją drogą, ale przecież od nich człowiek nie staje się, jak by to ująć, nierozumną społecznie istotą :!: A ja taki jestem od zawsze, często nie rozumiem ludzi i dziwi mnie ich zdziwienie lub zażenowanie, że np. jestem taki szczery, mogę gadać o czymś, co mnie interesuje bez końca i z drugiej strony nie cierpię słuchać lub robić tego, co mnie nie interesuje (wtedy odpływam w marzenia). To wszystko jest zbyt dziwne, jest zbyt wiele podobieństw we mnie i objawach ZA, no i koleżanka ze zdiagnozowanym przez specjalistę Aspergerem, z którą mam tak wiele wspólnych cech wypisanych wyżej.

Aha i jeszcze coś - co człowiek z daną chorobą, to różnice w jej przebiegu. Jedni mają poważne problemy z ZA, inni mniejsze i mogą się objawiać na różne sposoby. Co nie znaczy, że ci ze słabszymi, ledwo zauważalnymi objawami są zdrowi i mają normalne życie :-/

PS. Ten post zacząłem pisać gdzieś o 12:00, w trakcie oczywiście wiele razy przerywałem i toczyłem bój z moim umysłem, który nie pozwala precyzyjnie i w miarę szybko wszystkiego opisać, nie bez długiej walki... :lol:
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Stalugwa 


Wiek: 23
Dołączyła: 12 Sie 2011
Posty: 462
Skąd: z domu
Wysłany: Sro 07 Wrz, 2011 19:40   

Hmmm...
Cytat:

Twój wynik Aspi: 115 na 200
Twój wynik neurotypowy (nieautystyczny): 84 na 200
Wygląda na to, że masz cechy zarówno Aspie, jak i neurotypowe


:B

Mam trochę do roboty, a zamiast tego rozwiązuję testy :-|

edit: zaznaczyłam FS.
Ostatnio zmieniony przez Stalugwa Sro 07 Wrz, 2011 20:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.