piszą o schizofrenii indukowanej, depresji indukowanej, a teraz dopiszcie sobie - nerwica indukowana, fobia indukowana, co tylko się zechce.
szczerze to śmiech mnie ogarnia jak czytam takie artykuły, bo - jak to w psychologii - z uporem maniaka powtarza się w nich że to "choroba", a tymczasem treść dowodzi, że nie ma czegoś takiego jak choroba psychiczna - są jedynie pewne sposoby myślenia, style wyjaśniania sobie rzeczywistości, opinie, moda na pewne zachowania itd.
pozdrówki.
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2340 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 17 Sty, 2012 13:52
Cytat:
szczerze to śmiech mnie ogarnia jak czytam takie artykuły, bo - jak to w psychologii - z uporem maniaka powtarza się w nich że to "choroba", a tymczasem treść dowodzi, że nie ma czegoś takiego jak choroba psychiczna - są jedynie pewne sposoby myślenia, style wyjaśniania sobie rzeczywistości, opinie, moda na pewne zachowania itd.
Chodzi o odstępstwo od normy i jego charakter. Człowiek jako zwierze ma pewne instynkty i zachowania traktowane jako norma, bo są typowe dla naszego gatunku. Stąd wszelkie silne odstępstwa od normy, powodujące dodatkowo niemożność "normalnego" funkcjonowania (wypełniania swojej roli w grupie/społeczeństwie), nazywa się chorobą. Co do tego, co piszesz po myślniku to jest to po prostu niepoważne.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Faktycznie, jest to śmiesznie, gdy skojarzy się z powiedzeniem "kto z kim przestaje takim się staje" i okazuje się, że dzisiaj nazywa się to "chorobą".
Oczywiście w artykule chodziło o ekstremalne przypadki, kiedy osoba indukowana rzeczywiście wymaga leczenia.
Ostatnio zmieniony przez timidus Wto 17 Sty, 2012 15:07, w całości zmieniany 1 raz
za to ty z uporem maniaka powtarzasz, ze nie ma chorob psychicznych
pewne sposoby myślenia, style wyjaśniania sobie rzeczywistości, opinie - to skladnik poznawczy choroby psychicznej, czyli pojmowanie rzeczywistosci w nieprzystajacy do ogolu sposob. czasem znieksztalcenie poznawcze jest bardzo widoczne jak np w schizofrenii paranoidalnej (ktos wierzy, ze odwiedzaja go obcy) a czasem mniejsze, nie az tak dziwaczne, przez co trudniejsze do zaobserwowania jak w fobii spolecznej (zanizona samoocena, negatywny styl wyjasniania skutkow interakcji spolecznych, rzeczywiste braki zdolnosci interpersonalnych).
antypsychiatria miala jeszcze sens jakies 50 lat temu, kiedy neurochemia byla w powijakach. teraz juz z duzym prawdopodobienstwem mozna przyjmowac, ze za wiekszosc zaburzen psychicznych odpowiedzialna (przynajmniej w pewnym stopniu) jest takze zaburzona 'rownowaga chemiczna' mozgu.
najbezpieczniej bedzie powiedziec, ze za choroby psychiczne odpowiedzialne sa oba czynniki: fizjologiczne (chemia) oraz warunkowanie (srodowisko, rodzina, stresujace przezycia).
pocieszajacy (dla nas) jest fakt, ze przy fs wazniejsze sa raczej te drugie, wiec nie jestesmy skazani na leki do konca zycia jak schizofrenicy i mozemy prostowac swoja psychike glownie dzieki pscyhoterapii.
jesli tak bardzo zle kojarzy Ci sie termin 'choroba psychiczna', to uzywaj -poprawniejszego dzis- okreslenia 'zaburzenie'.
Choroba jest wtedy kiedy dana rzecz przeszkadza pacjentowi bądź stwarza realne zagrożenie dla jego późniejszego zdrowia psychicznego czy fizycznego. Wszelkie inne przypadki to kosmetyka. Kosmetyką może być poprawianie osiągnięć własnych przy współpracy z psychologiem. Takie jest moje zdanie.
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2340 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 17 Sty, 2012 20:18
Cytat:
Urthon przeczytałeś w ogóle artykuł?
Przeczytałem, ciekawy był, a co? Przecież tam nic nie było na temat tego, że "nie ma czegoś takiego jak choroba psychiczna", stąd mój komentarz. Dla mnie to niepoważne, gdy ktoś nazywa schizofrenię "modą" czy "stylem myślenia" i podpisuję się pod wypowiedziami kolegów.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
to jest niesamowite. przypomina mi się wątek o czerwienieniu się, gdzie ktoś podał sposób na zaradzenie problemowi - poprzez stosowanie odpowiedniej diety z wyłączeniem pewnych składników. i na to się ktoś odezwał, że - no jak to, tak nie może być, przecież gdyby to było tak proste to by znaczyło że zmarnowałem pół życia na zmaganie się z problemem który wydawał mi się nie do przezwyciężenia, a tu co? rozwiązanie miałoby być tak łatwe? nieee, tak być nie może.
spoko, co kto lubi
pozdrawiam serdecznie
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
Ostatnio zmieniony przez Soledad Sro 18 Sty, 2012 19:39, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2340 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 19 Sty, 2012 14:09
Ja nie widzę tej analogii. A artykuł, o ile dobrze pamiętam, nie mówił nic "o łatwości leczenia chorób psychicznych". No i niby jak się ma ten artykuł do większości forumowiczów? Ja się nie "zaraziłem" lękami.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2340 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 21 Sty, 2012 23:37
W tym cytacie miałem na myśli choroby psychiczne w ogóle, nie te indukowane. Wydaje mi się, że przypadki indukcji co raczej rzadkie więc ta metoda (rozdzielania osób) nie odnosi się do "normalnych" chorób psychicznych.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.