Miałam tak raz i to było bardzo dziwne. Na parę minut byłam wyłączona z rzeczywistości i nie czułam swojego ciała, nie czułam siebie, jakbym wyszła z ciała, no i też nic nie słyszałam, choc wszystko widziałam jakby właśnie przez szybę...
Znam to uczucie aż nazbyt dobrze. Zawsze, kiedy zdarzało mi się rozmawiać z więcej, niż dwiema osobami, po chwili wszystko zaczynało mi się zlewać w jeden szum, nie wiedziałem, co kto mówi i zaczynałem gdzieś odpływać. Najgorzej było jednak, kiedy łapalo mnie to na wfie. Piłka przelatywala obok mnie a ja potrafiłem jej nie zauważyć. Od razu leciały teksty typu "obudz się". Łapalo mnie nawet podczas grania w gry komputerowe - traciłem kompletnie rozeznanie, co się dzieje i bywałem zalewany krytyką a nawet wyrzucany z serwerów.
Miałem tak również, u mnie po jakimś czasie przerodziło się to w ataki lękowe, panikę. Musiałem brać leki antydepresyjne, ustąpiło po paru miesiącach stosowania.
Ostatnio mam wrażenie odrealnienia, zupełnej izolacji umysłowej, np. coś sie stało a ja nawet o tym nie widziałam mimo że było to obok mnie. Zamyślenie i lekkie spowolnienie.. Nie wiem co to moze byc ale ostatnio daje się we znaki. Czy też mieliście coś takiego?
_________________ Cóż z tego, że człowiek ma cały świat, kiedy straci duszę?
Soledad, o nie jadłaś aż 3 dni : O Bez kitu ciężko tak... ja jak nie zjem sniadania to umieram. Czasem jak jestem chory to nei jem ze 2 dni bo nie czuje glodu.. ale tak normalnie to strasznei glodny jestem
To co jest realne zwykle nei jest zbyt dobre Mniej realne sprawy jak na przyklad, marzenia sa spoko Moze czasem dobrze sie " odrealnić".
_________________ Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia
Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema
W piątek miałem silne uczucie derealizacji i depersonalizacji. Czułem, że cała moja psychika, uczucia, osobowość, wszystko to znika, a może jest wysysane ze mnie wraz z energią do życia. Nie czułem się sobą, ani nawet człowiekiem. Prawie nic nie czułem, towarzyszyło mi tylko pustka. Oczami wyobraźni widziałem ulicę, na niej ludzi i nie czułem z tym wszystkim żadnej więzi, cały świat wydawał się obcy, jakbym był kosmitą i z pokładu mojego statku obserwował mieszkańców tej planety.
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Też to mam często, właściwie to bardzo często, praktycznie codziennie w szkole. Nadmiar lęku to u mnie powoduje, przestaje rozumieć totalnie co kto mówi, nie jestem w stanie okazywać emocji, silny bół głowy temu towarzyszy i bół w okolicach karku i szczękościsk. Totalnie trace panowanie nad ciałem ruchy takie nienaturalne. W głowie się kręci i czuje jakbym był jakiś nawiedzony. Ludzie wydają sie jakby oddaleni mocno odemnie.
_________________ "Czego się boisz? Co jest sumą twoich strachów? Boisz się życia czy pójścia do piachu??"
"Z miliona szos wybrałeś tą którą jade skur** dziś poznasz zaginioną autostradę, twarze białe jak topielce HAHA witamy na dnie bagna !!"
Odrealniony czuję się po lekach, które już biorę 6-ty rok, tzn. nie mam myśli i emocje są jakieś nierzeczywiste. Niekiedy tak również mam, że jak poznając nową osobę staram się wypaść w jak najlepszym świetle i przez to się zmieniam, ale nie wiem czy widzi to osoba, którą poznaję?
Niekiedy tak również mam, że jak poznając nową osobę staram się wypaść w jak najlepszym świetle i przez to się zmieniam, ale nie wiem czy widzi to osoba, którą poznaję?
Pewnie z początku nie widzi, ja także na początku znajomości wypadam inaczej, ale nie jestem w stanie zmuszać się do udawania bardziej otwartej niż jestem. Nie ma w tym większego sensu, bo wcześniej czy później i tak każdy widzi jaki mam charakter milczka, a na takim udawaniu jak widzę na swoim przypadku nie da się wiele zbudować.
_________________ "Miał rację pewien Francuz zauważając: "Jakże słodka jest samotność!" Ale chciałbym mieć przyjaciela, któremu mógłbym to powiedzieć!"
- William Cowper
Macie czasami takie spontaniczne przebłyski/ odczucia derealizacji świata, jakbyście byli o krok od odkrycia tajemnicy jakiegoś Matrixa? O_o
Czasami mam takie dziwne napady, że może ten świat albo JA nie jesteśmy prawdziwi, i za zasłoną czeka drugi.
Niegroźne, okazjonalne, ale nieprzyjemne.
_________________ Jedyne czego należy się bać, to strach.
Bardzo często tak bywa i bardzo lubie ten stan bo nie czuje strachu, problemów itp. Czesto sie w niego wprowadzam np na lekcji wtedy czas szybciej mija. Wtedy poszerzają sie też horyzonty myślowe. A co do tego myślenia czy nasz świat jest prawdziwy to nie radze, prowadzi to do paranoi. Chociaż może ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.