Na własne żądanie nie jest latwo się wypisać i są problemy. Jeszcze jak w szpitalu nie ma komputera z internetem, a gra telewizor nachalnie czy radyjka na salach to cieżko wytrzymać. Jeśli tyjesz to musisz pokarmy racjonalnie konsumować i postarac się o aktywnośc izyczną większą (rower, spacer, gimnastyka w domu). Nad samooceną trzeba starac się pracować. Nie byłem na oddziale dziennym, bo nie było takiej potrzeby. Zwierzęta zostaw, kłotninie z rodzicami to w większości rzecz normalna w takim wieku. Jeśli masz objawy takie wśród ludzi to leki musisz przyjmować albo zmienić jeśli nie pomagają czy dawkę zwiększyć pod kontrolą lekarza.
_________________ [ Tylko święty spokój może nas uratować!
Ambre...
czytam twój post i dochodzę do wniosku, że mam schizofrenię... ba, stwierdzam, że znam co najmniej kilkanaście osób w RL i kilkadziesiąt w sieci, które mają schizofrenię
Cytat:
ma wrażenie, że słyszy rozmowy na swój temat.
nie no, bez jaj... przecież to jest objaw kompleksów a nie żadnej schizofrenii
a o fobii społecznej to już widać w ogóle ten psychiatra nie słyszał.
i chyba też zapomniał jak to jest mieć 17 lat
Wiek: 22 Dołączyła: 01 Sie 2009 Posty: 635 Skąd: Śląsk
Wysłany: Sro 05 Sty, 2011 09:33
Soledad, uwierz mi, że FS jednak nieco się różni od schizofrenii. Lekarze wiedzą jak obie choroby zdiagnozować. Poza tym jedno drugiego nie wyklucza i można mieć obie rzeczy jak np. w moim przypadku.
Ambre, byłam na oddziale dziennym ale Ty chyba jeszcze trafisz na dziecięcy a one z tego co słyszałam trochę inaczej funkcjonują.
Myśmy po prostu siedzieli i rozmawiali o swoich problemach, odgrywaliśmy tzw. scenki z asertywności, opowiadali o swoich zainteresowaniach i grali w rożne gry w ramach ćwiczeń psychopoznawczych (czy jakoś tak to się nazywało).
Soledad, uwierz mi, że FS jednak nieco się różni od schizofrenii. Lekarze wiedzą jak obie choroby zdiagnozować. Poza tym jedno drugiego nie wyklucza i można mieć obie rzeczy jak np. w moim przypadku.
w sumie to tylko nazwa. jednak z tych objawów jakie podała Ambre wygląda mi to po prostu na fobię.
lekarze...lekarze też muszą coś do garnka włożyć, gdyby nie ludzie tzw "chorzy", zostaliby bez źródła zarobku, myślę że nie ma co aż tak serio brać ich diagnoz. takie jest moje zdanie.
zresztą to był jeden szpital, można by spróbować u innych psychiatrów, i diagnoza niekoniecznie będzie taka sama.
Ostatnio zmieniony przez Soledad Sro 05 Sty, 2011 22:43, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 22 Dołączyła: 01 Sie 2009 Posty: 635 Skąd: Śląsk
Wysłany: Sob 15 Sty, 2011 16:51
Ambre napisał/a:
Marla jaką masz dawkę?
2 mg
Ambre napisał/a:
Pomaga ci ten lek?
Tak, w przeciwieństwie właśnie do Solianu którego brałam 4 tabletki czyli 800mg dziennie i nic. Wręcz się omamy nasilały.
No, ale na każdego leki działają inaczej jak widać.
Ambre napisał/a:
Byłaś w szpitalu?
Byłam na całodobowym ok. 5tygodni i 3 miesiące chodziłam na dzienny.
Ambre napisał/a:
Chodzisz do jakiegoś psychiatry? Kto wystawił ci taką diagnozę?
Chodzę ale teraz to tego co mnie prowadził na oddziale dziennym. Diagnozę wystawił mi poprzedni mój lekarz
Wiek: 22 Dołączyła: 01 Sie 2009 Posty: 635 Skąd: Śląsk
Wysłany: Sob 15 Sty, 2011 19:44
Ambre napisał/a:
Czy Ciebie Marla ten lek aktywizuje czy coś w tym rodzaju? Bo ja zachowuję się całkowicie normalnie
Tak, aktywizuje. Może za krótko go bierzesz? Lekom trzeba dać czas, jakieś 2 tyg. ale nie wiem jak jest dokładnie w przypadku tego leku.
Ambre napisał/a:
Bierzesz coś prócz tego?
Depakine, Abilify, Propranolol, Zomiren
Ambre napisał/a:
Jak było na całodobowym? Jakie są twoje odczucia
Było ciężko, ale tam mnie postawili na nogi bo omamy nie dawały mi już żyć i stanowiłam zagrożenie dla siebie. Tam z resztą też podobno dałam popalić na początku, byłam agresywna, w stosunku do innych jak i do siebie, płaczliwa. Piszę podobno, bo 2 pierwszych, tych najgorszych pamiętam tylko urywki bo mnie tak naszprycowali lekami. Jak byłam przytomna czyli pozostałe 3tyg. to znosiłam je całkiem dobrze - ludzie fajni, po jakimś czasie mnie przenieśli do pokoju 2osobowego z koleżanką i miałyśmy niezłe powodzenie u facetów bo co chwile a to czekoladki a to owoce dostawałyśmy To miło wspominam.
Kadra lekarska była młoda to i dogadać się jak z ludźmi można było.
No, ale kolejny raz na całodobowy bym trafić nie chciała.
Ambre napisał/a:
Ja wytrzymałam tylko tydzień, ale znowu tam wracam.
Czytałam i uważam, że dobrze robisz.
Ambre napisał/a:
Czemu przestałaś chodzić na dzienny?
Bo się skończyła. Ona trwa 3 miesiące i można ją przedłużyć, ale ja wolałam wrócić na indywidualną.
Wiek: 22 Dołączyła: 01 Sie 2009 Posty: 635 Skąd: Śląsk
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011 12:07
Ambre napisał/a:
Biorę go już dwa tygodnie i nic. Przy Solianie były chociaż jakieś efekty, nie było płaczliwości i tego lęku, a ten Fluanxol, równie dobrze mogłabym go nie brać.
a jaką masz dawkę? Może trzeba ją zmienić. Kiedy idziesz do szpitala?
Ambre napisał/a:
Ja tylko Lerivon na sen, na co są te leki? Każdy na coś innego?
Depakine - to generalnie przeciwpadaczkowy, dostają go też ludzie z ChAD na stabilizację nastroju z tego co kiedyś wyczytałam.
Abilify - to neuroleptyk, czyli na omamy
Propranolol - z tego co wyczytałam w ulotce to nasercowy ale ma też działanie przeciwlękowe.
Zomiren - typowy przeciwlękowy
Ambre napisał/a:
Mam nadzieję, że nie trafię na takie ziółko jak ty. Poza tym u nas jak ktoś był agresywny to albo zastrzyk albo ochrona i wynocha.
hehe :p ja i tak byłam grzeczna. U nas podobnie - pasy, zastrzyk i był spokój. No jakoś muszą utrzymać porządek na oddziale a z chorymi osobami jest ciężko.
Ambre napisał/a:
Dlaczego skoro miło to wspominasz?
Bo to jednak szpital, pełen chorych, często bardzo nieszczęśliwych ludzi. I chociaż faktycznie można znaleźć tam pokrewne dusze to lepiej się z nimi spotykać w innych okolicznościach aniżeli pokoje z zablokowanymi oknami.
Ambre napisał/a:
To samo powiedział lekarz. Ale ja tam idę w sumie dla towarzystwa, dla podwyższenia samooceny, z samotności, żeby znaleźć przyjaciół, na dietę (posiłki są niskokaloryczne a nic dodatkowego nie będę jadła:D) wszystko ale nie się leczyć, bo uważam, że pod tym względem mi tam w ogóle nie pomogą.
Wyleczyć Cię faktycznie nie wyleczą. Mogą Cię owszem zaleczyć, zminimalizować objawy pozytywne i negatywne.
A Twoje powody, jeżeli mają jakoś pomóc Ci w lepszym funkcjonowaniu, samopoczuciu to też dobrze.
damiano - Ambre ma schizofrenię paranoidalną i na to bierze ten lek
Wiek: 22 Dołączyła: 01 Sie 2009 Posty: 635 Skąd: Śląsk
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011 14:36
Ambre napisał/a:
A było jakieś znęcanie się na oddziale? Jak ostatnio byłam to nic takiego się nie działo, ale słyszałam, że różne rzeczy się dzieją.
Nic z tych rzeczy. W ogóle w szpital, w którym byłam ma bardzo dobrą opinię. Ale o innych szpitalach słyszałam rożne rzeczy.
Ambre napisał/a:
Słyszałam, że takie kontakty się nie utrzymują, w szpitalu jak rodzina a poza ludzie nie chcą się spotykać, bo to im przypomina, o szpitalu, o nienormalności.
No coś w tym jest, ja też nie utrzymuję kontaktu z tymi osobami, chociażbym mogła. Ale już na dziennym był facet, który poznał w szpitalu swoją dziewczynę, więc to nie reguła.
Ambre napisał/a:
A do szpitala już jutro
No to trzymam kciuki
Jak wrócisz, to koniecznie opowiedz jak tam sobie radziłaś.
Wiek: 22 Dołączyła: 01 Sie 2009 Posty: 635 Skąd: Śląsk
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011 16:37
Ambre, a no to spoko
u nas były tylko 2 komputery na cały szpital na innym piętrze a ja jeszcze nie mogłam wychodzić sama poza oddział więc w ogóle kicha.
No i zdarzały się kradzieże - ginęły głównie fajki.
Dawaj znać koniecznie jak Ci tam jest.
_________________ Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere [Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.