No właśnie, macie czasem jakieś wizje, widzicie rzeczy, których nikt inny nie widzi, słyszycie głosy w swojej głowie? Ja czasami słyszę jakieś szepty, ale przeważnie jestem wtedy pijany, więc to może przez alkohol? Opiszę coś, co mnie spotkało w dzieciństwie (skopiuję posta z innego forum, bo nie chce mi się pisać od nowa )
Otóż gdy miałem lat kilka, to co noc przyłaził do mnie jakiś facet i głaskał mnie po głowie. Chyba się go nie bałem, nie pamiętam już. Nie pamiętam też czy coś do mnie mówił, czy tylko siadał na łóżku i mnie głaskał po łbie. Wyglądał chyba jak duch, tzn. był szary, ale nie przeźroczysty. Zresztą nie pamiętam już szczegółów, musiałby mnie ktoś zahipnotyzować, może wtedy wyciągnąłbym z pamięci wszystko na temat tych dziwnych wizyt tego kogoś. Sam nie jestem pewien, co to było? Ciąg takich samych snów? Omamy? Czy regularne wizyty ducha? Sen raczej odpada, no chyba, że można śnić przez wiele nocy z rzędu o tym samym i na dodatek z otwartymi oczami W duchy też raczej nie wierzę, zresztą po cholerę jakiś umarlak traciłby czas przyłażąc do gówniarza, by pogłaskać go po głowie? Pozostaje najprawdopodobniejsza wersja, że to były omamy. Znak, że coś jest nie tak z moim umysłem. Czasami niektórzy schizofrenicy mają pierwsze objawy już we wczesnym dzieciństwie, by potem przez wiele lat żyć spokojnie bez tych atrakcji, aż do pewnego momentu... gdy umysł znowu nawala i to już na dobre Obym się mylił. Muszę się mylić Zresztą nieważne...
Te omamy/sny/wizyty ducha trwały do czasu, aż opowiedziałem o tym matce. Ona wcale się tym nie zaniepokoiła i kazała mi powiedzieć gościowi, by przestał mnie odwiedzać. I tak też zrobiłem podczas następnych jego odwiedzin. Od tamtej pory nikt nigdy nie głaskał mnie po głowie. Teraz trochę tego żałuję, bo fajnie by było, gdyby do dziś ten gościu mnie odwiedzał No ale stało się i się nie odstanie, dziękuję ci mamo, kazałaś mi zniszczyć fantazję...
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Hmm... Fantazję? Fantazję o gościu, który Cię głaszcze:D
Nie wierzę w duchy. To mózg płata figle.
"Spotkałam" jednego, głupio to zabrzmi, ale wydawało mi się, że to jest śmierć. Nie miała kostuchy. Ja po prostu to wiedziałam.
Której nocki, nie wiem czy to był sen, czy co. Stał nade mną ktoś. Właśnie taki szary, jak opisuję go antyk. Bałam się i nie spojrzałam w górę, by zobaczyć jego/jej twarz. Zamknęłam oczy i tyle. Nic poza tym nie pamiętam.
Słyszałam, że ludzie psychiczni nie mają snów. Czyli jesteśmy zdrowi:D
Niektórzy nazywają to sumieniem/myślami. Czasami jak mam doła, najgorzej jest jak kładę się spać, moje drugie ja wypowiada moje imię. Tak jakby wołało mnie. W tym jednym słowie, kryje się wszystko:p
ja tez mialalm takie jazdy tylko powiazane z satanizmem, magia, okultyzmem ,chrzescijanstwem,wiara ,Bogiem ,samą istota zycia-tego wszystkiego dotyczyly moje zwidy,ale mi to juz minelo bo bralam leki
nie ma co się wypierać, u mnie w domu straszy.., na początku myślalam, że coś sobie ubzdurałam...później pomyślałam sobie, że to może być schizofrenia a na końcu okazało się, że to duch..whatever czy dobry czy zły..
_________________ 'jeśli jesteśmy to nie ma śmierci'/Epikur
Raz wydawało mi się, że w domu muszę mieć ducha, gdyż nie potrafiłam racjonalnie wyjaśnić słyszanych dźwięków i autentycznie się bałam. Wytłumaczyłam sobie mimo wszystko, że to da się jednak racjonalnie wyjaśnić, mimo że nie wyjaśniłam i zbagatelizowałam sprawę, przeszłam nad nią do porządku dziennego, domniemany duch natomiast zamilkł na amen i nie mam już problemu Nie wiem, czy to były omamy. Generalnie nigdy ich nie miewam, trochę szkoda, bo zawsze to ciekawiej
Omamy wcale nie są ciekawe ja mam takowe. Pojawiają się nagle, znikaja nagle, zdarza się że mam je kilka razy dziennie...bywa też że towarzyszy im okropny głos, jakby głos śmierci. Nie da się nad nimi zapanować, one dominują nad człowiekiem.
_________________ When do you live forever what do you live for?
Ja na szczescie nigdy nie mialam i nie mam halucynacji, glosow tez nie slysze. Dzwieki ktore wydawaly mi sie co najmniej dziwne zawsze mozna bylo racjonalnie wytlumaczyc.
_________________ Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe...
Ja od lutego b.r. mam omamy wzrokowe. W każdym przypadku jednak zdaję sobie sprawę, że to nie może dziać się naprawdę, że to tylko omamy i to ja zauważyłem, że coś jest nie tak, a nie inne osoby.
Pierwszy z nich - często widzę, jak przedmioty poruszają się - niektóre jakby "oddychały", inne po prostu się przesuwają.
Kolejny - mam wrażenie bycia w ruchu podczas stania/siedzenia/leżenia w miejscu.
Następne - fotopsje: małe błyski, czasami poza polem widzenia (patrząc na wprost widzę błysk z boku) lub przy zamkniętych oczach. Zdarza się, że te błyski przechodzą w ciemne zarysy przedmiotów lub twarzy.
Poza tym widzę jak na moich oczach zmieniają się kolory przedmiotów.
Oprócz powyższych, czasami widzę małe przedmioty lub istoty, które po chwili okazują się nieprawdziwe - np. jakieś pająki na podłodze itp.
To z kolei nie omam, ale bardzo utrudnia życie - często odczuwam "ból" (między psychicznym a fizycznym) podczas słuchania rozmów innych ludzi - słowa przez nich wypowiadane "bolą".
Podobny "ból" wywołuje nadmiar jakichkolwiek bodźców, np. hałas w szkole.
fotopsje: małe błyski, czasami poza polem widzenia (patrząc na wprost widzę błysk z boku) lub przy zamkniętych oczach. Zdarza się, że te błyski przechodzą w ciemne zarysy przedmiotów lub twarzy.
Super, albo mam uszkodzone oko/mózg, lub te halucynacje wynikają z... no właśnie, z czego?
Nie wiem, ale jeśli rzeczywiście masz coś takiego, to skonsultuj się z lekarzem. Ja sam jeszcze nie mówiłem o tym psychiatrze, ale zamierzam to zrobić na najbliższej wizycie - po świętach.
Gdy zamykałem oczy jeszcze z 15 minut temu widziałem właśnie taki obraz. Przy otwartych oczach to coś białego było przeźroczyste, ale rozmazywało mi obraz w centrum pola widzenia. Już sobie zniknęło, tak szybko jak się pojawiło. Przez dwadzieścia minut to coś mnie przerażało. Najpierw było malutkie, ale cały czas rosło i urosło na tyle, że wyszło poza pole widzenia Nie wiem, co to jest, namalowany przeze mnie obrazek jest w 90% identyczny z tym, co widziałem przy zamkniętych oczach. Co to do cholery było? Jakiś półksiężyc, biały, z ciemnymi pasami, ten kolor żółty z lewej i czerwony na dole też widziałem, dlatego jest na obrazku.
Niczego nie piłem, nie ćpałem, nie biorę też żadnych leków, wyspałem się dzisiaj, nie prowadzę głodówki - słowem nie robię niczego, co mogłoby sztucznie wywołać halucynacje, o ile to coś tym właśnie było Przez te dwadzieścia minut czułem jakby pulsowanie w głowie, w oczach, w pewnym momencie zatkały mi się uszy, jakby ciśnienie rozsadzało mi głowę. Teraz czuję delikatny, wręcz niezauważalny ból gdzieś wewnątrz głowy, jakby środek mózgu był czymś lekko obciążony, trochę pulsuje. Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego nie wiem, co to u licha było?
Ktoś ma pomysł, co to? Mam wrażenie, że to układ nerwowy daje znać o swoich uszkodzeniach...
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
ze na dzieje sie cos dziwnego.
Przez jakis czas mialam prorocze sny, ktore spelnialy sie w czesci, na szczescie to juz minelo.
Jednak teraz jest o wiele gorzej. Mam wrazenie ze caly czas ktos przy mnie jest. Widze rzeczy ktorych nie ma i ktorych nikt inny nie widzi. W nocy slysze jak zamykaja sie drzwi od szafek.
pewnie wezmiecie mnie za wariatke ale jedne nocy czulam jak poruszylo mi sie łóżko, to było naprawde dziwne. Mam bardzo wyostrzony słuch. Jestem w domu i słysze o czym rozmawiaja ludzie na zewnątrz. Albo mam sluchawki w uszach i sluchalam muzyka, a i tak slyszalam co inny robia na dole.
Nie mam pojecia co ze mna jest nie tak.
Ja opisze co mnie dręczyło kilka lat temu. Jak chodzilem jeszcze do podstawówki to miałem takie dziwne nie wiem jak to nazwać ale w pewnym momencie wszystko wydawalo sie strasznie małe i jakby sie oddalało a kazdy hałas był dla mnie duzo razy glosniejszy sam nie potrafie tego dobrze opisać ale to było okropne z czasem mineło chodziaz, zadko bo zadko ale niekiedy wraca.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.