Miałem coś w tym stylu. Byłem przez to hospitalizowany. Zaczęło się mniej więcej 3 lata temu od zmęczenia i utraty zainteresowań. Rozwijało się to stopniowo, aż pod koniec 2008r. doszło przygnębienie, bezsenność i inne objawy typowe dla depresji. W lutym 2009r. poszedłem do psychiatry, ten rozpoznał depresję i przepisał mi leki (sertralina, olanzapina, sulpiryd). Po nich wystąpiły pierwsze objawy, które można podpiąć pod psychotyczne. Najpierw dziwna wrażliwość na światło, potem ruch ścian, mebli i innych przedmiotów (jakby oddychały). Doszło kilka innych jazd tego typu, ale ukrywałem to przed lekarzem i rodzicami przez 2 miesiące.
W kwietniu wreszcie powiedziałem, co się dzieje i psychiatra zmienił mi leki na następujący zestaw: sertralina, risperidon, mirtazapina. Nastąpiło dalsze pogorszenie, po którym wylądowałem w IPiN. Lekarze zastanawiali się nad depresją psychotyczną albo osobowością schizotypową, ale ostatecznie postawili inne rozpoznanie. Objawy były zbyt mało charakterystyczne, żeby rozpoznać jedną, konkretną chorobę. Kiedy wychodziłem, postanowili więc napisać w dokumentacji "zaburzenia psychotyczne", podpięli to jednak kodem pod nieokreśloną schizofrenię (F20.9), żebym mógł taniej kupować leki. Podczas hospitalizacji odstawili mi ostatni zestaw leków przepisany przed pójściem do szpitala, a potem ponownie włączyli olanzapinę, z tym że jako monoterapię, bez żadnych dodatkowych środków. 2 razy miałem zwiększaną dawkę, aż doszło do 10 mg, co okazało się najlepszym rozwiązaniem.
Po wyjściu miałem jeszcze 1 wyraźny epizod i kilka mało znaczących serii objawów. Przy tym wyraźnym psychiatra zwiększyła mi dawkę olanzapiny do 15 mg, a po ustąpieniu objawów ponownie zmniejszyła stopniowo do 10 mg. Teraz jestem w remisji, od 3 miesięcy nie miałem żadnych jazd.
Jeśli interesują Cię konkretne objawy, które u mnie wystąpiły, to daj znać, mogę o nich napisać.
Jeśli chodzi o leki, o które pytasz, to brałem mirtazapinę (Mirtor). Pamiętam, że początkowo dawka 7,5 mg zwalała mnie z nóg w ciągu 30 minut. Potem brałem 15 mg i efekt był podobny, ale w końcu się przystosowałem i kładłem się dopiero po 2 godzinach.
Kiedyś zależało mi na dokładnej diagnozie, ale sobie odpuściłem. Skoro biorę lek, który i tak zwalcza te objawy, które najbardziej mnie męczą, to nie ma dla mnie znaczenia rozpoznanie.
Od początku mam świadomość, że to, co się ze mną dzieje, nie jest normalne. To ja zauważyłem niepokojące objawy, a nie inni ludzie. Od razu byłem wobec tego krytyczny.
Leki... hmm... te kombinacje, które brałem przed pobytem w szpitalu, chyba nawet mi zaszkodziły, może to właśnie one miały wpływ na pojawienie się psychozy. Z kolei monoterapia olanzapiną, trwająca już ponad rok, pomaga mi w znacznym stopniu. Jestem teraz w najlepszym stanie od 2 lat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.