Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 489 Skąd: Dokąd i Dlaczego
Wysłany: Wto 21 Wrz, 2010 09:28
Witaj, przeczytałem co napisałaś. Też często czuję, że ktoś mnie obserwuje lub obgaduję, jak większość fobików. Dobrze, że chcesz zmienić swoje życie i wieże, że Ci się uda.
Być może DDA/DDD ,nie jestem psychologiem ale z tego co napisałaś może to wynikać. Alkoholizm ojca, zaniedbanie przez matkę. Koniecznie opowiedz o tym lekarzowi.
Duzo z tego co opisalas przypomina mnie, a szczegolnie opis szkoly (teraz jestem na studiach ale w szkole zachowywalem sie identycznie, siedzialem sam i caly dzien gapilem sie w zeszyt albo lezalem na lawce), nie wychodzedznie z domu, i chodzenie spac o 5 w nocy.
Co do glosow to mi tez sie wydaje ze ludzie mnie obgaduja, ale to jest bardziej w stylu ze sie domyslam, jezeli naprawde slyszysz glosy to moze podchodzic pod schizofrenie
Na studiach jest mi o wiele latwiej, na wyklady gdzie sie da to nie chodze i pozniej kseruje notatki. A na cwiczeniach zazwyczaj trzeba cos robic praktycznego i fobia tak bardzo nie przeszkadza kiedy czlowiek jest czyms zajety. Dla mnie najgorsze sa momenty takie jak przerwy lub luzne zajecia(czyli najczesciej wyklady), kiedy nie ma co robic i konieczna jest interakcja z ludzmi
Co do tych glosow to nie bierz tej schizofrenii do siebie, tak tylko powiedzialem bo to chyba glowna jej objawa. Najlepiej isc do specjalisty i bedzie wszystko jasne bo tak na forum nie da sie jednoznacznie powiedziec.
Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 489 Skąd: Dokąd i Dlaczego
Wysłany: Sro 22 Wrz, 2010 08:27
zamul22 mam tak samo, w trakcie zajęć fobia tak bardzo nie przeszkadza. No może czasami jak masz laboratorium i trzeba uważać by rączki były spokojne. Przerw między zajęciami nie lubię, a im dłuższe tym gorsze. Chyba, że 2h przerwa to się idzie na piwo i wraca, albo jadę do domu zjem coś i wracam
Tez myslalem o zaocznych ale w koncu zdecydowalem sie na dzienne i nie zaluje. Jak mam zajecia to szkola jest praktycznie pusta, a w sobote i niedziele korytarze zapchane i straszny tlok. Chyba bym tego nie przetrwal
Nolif3r ja tez mam problem z trzesacymi rekoma, raz wykladowca to zauwazyl, pewnie sobie pomyslal ze jestem jakims alkoholikiem albo narkomanem. Glupio sie czulem
Mam podobnie.Momentami jakbym czytała o sobie.Też się boję, że jeśli wspomne o alkoholu to odrazu będzie wszystko wokół tego. Niemal każdy podpunkt napisany przez Ciebie jest też moim. Nie zwlekaj, wybierz się do psychologa. Nawet spisz to co tu napisałaś na kartce i powiedz że odczytasz co ci jest. Będzie szybciej a bedzie odrazu wiedziec z czym sie to je.
Witaj, przeczytałam twój post w całości i kilka z tych sytuacji można przepisać mojemu życiu. W szczególności ciągłą obsesję obgadywania. Ja jestem w klasie, gdzie są jeszcze dwie dziewczyny o tym samym imieniu, więc wystarczy, że w jakiejś rozmowie padnie moje imię, a ja już cała jestem podenerwowana. A jeśli chodzi o maski- mam ich zbyt wiele, każda na inną okazję...
Jesteśmy w podobnym wieku, ja również na początku miałam problemy z przystosowaniem się do klasy (no dobrze, nadal je mam . Jednak tak naprawdę wystarczy znaleźć jedną osobę, z którą można porozmawiać, a potem już jakoś samo zleci
Ja zeswiruje zaraz...co mi jest:((((( Jak ide spac to w glowie moje mysli mysla jkies bzdury po z moja kontrola..albo nieswiadomie prowadze konwersacje w glowie przed zsnieciem..ockne sie dopiero na ostatnim zdniu czegos wogule nie majcego sensu! tak jak by moj mozg spal pierwszy odemnie niewiem jak to nazwac...Cala noc dzis budze sie cochwile i doslownie mialam tak cala noc...tak jak by moj mozg sobie sam myslal bez mojej zgody:( ja sie boje !!!!znow sobie wmowilam chorobe jakas ze moze moj mozg zepsul sie ! nwet teraz mam po obudzeniu to:(((( co to jest? przeciazenei mozgu?????
_________________ Keep talking bitch! you're making me famous
Dobrze znam te natrętne myśli, które pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie i powodowane są przez błahe rzeczy. Później następuje ich rozpamiętywanie, analizowanie itd. Inną ich formą są wizje przyszłych porażek...
Od kiedy rozpocząłem terapię dr. Richardsa, zacząłem zachowywać się inaczej, więcej rozumiem. Ograniczyłem zamartwianie się, a w to miejsce staram się wprowadzać racjonalne myśli. Polecam każdemu: http://fobiaspoleczna.inf...br-d-vt1891.htm
_________________ "I tak Achilles dogonił żółwia".
mi chodzi brdziej o omamy hypngogiczne.. ze jakby mysli same sie tworz bez mojego udzialu. Wiekszosc osob ma je przed spaniemz i ok tez je mam ale nadmiernie i plus w ciagu dnia czuje sie ospala i doslownie mam te hypnogogiczne akcje , czuje sie momentmi jkbym w sen zapadala bo mysli nagle staja sie nie racjonalne albo jkbym sie przeslyszala...j niewiem czy to forma narkolepsji czy psychozy:( czy holera wie , moze moj mozg jest przemeczony??
_________________ Keep talking bitch! you're making me famous
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.