Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Chwiejność emocjonalna
Autor Wiadomość
juicystar21 


Dołączyła: 29 Paź 2010
Posty: 11
Skąd: Bezludna wyspa
Wysłany: Nie 31 Paź, 2010 22:57   

mam to samo - cudowny humor, a zaraz płacz, bo mi sie coś przypomni i już mam doła :mrgreen: dlatego mało już osób, które ze mną wytrzymują
 
     
michaus 

Wiek: 19
Dołączył: 08 Lip 2010
Posty: 60
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 02 Lis, 2010 20:50   

ostatni mam podobnie z tymi humorkami może to przez odstawienie leków
 
 
     
Karolek 


Wiek: 20
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 434
Skąd: Norway (taka wioska na polnocy)
Wysłany: Pon 08 Lis, 2010 09:54   

Ja najczesciej mam zly humor. Czasem zdaza sie radosc... mysle ze jestem chwiejny emocjonalnie.
_________________
Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia

Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema

Podnieś ręce do góry, może nie zaczną strzelać
 
 
     
Ulla 


Wiek: 20
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 90
Wysłany: Pon 24 Paź, 2011 10:27   

głupia pani doktor nie chciała mi dziś wypisać zaświadczenia lekarskiego że byłam chora. Tzn chora na głowe, jak zawsze, jak były egzaminy na studiach leżałam w łóżku z deprechą i nie chciało mi sie żyć i właściwie to już wtedy porzuciłam studia. No ale sie pozbierałam i teraz mam drugi termin żeby zdać egzamin, ale potrzebuje do tego zaświadczenia od lekarza, a głupia krowa nie chciała mi go wypisać. I tak oto wyszłam trzaskając drzwiami bez pożegnania, całą droge powrotna płacząc, po przyjściu do domu wydarłam sie na wszystkich i poszłam dalej beczećdo łóżka. Jedna mała sytuacja potrafi zmienić mój nastrój o 180 stopni.

NA SZCZĘŚCIE z tymi dobrymi sytuacjami jest tak samo. Jeden telefon od przyjaciela sprawia, że skacze z radości pod sufit.

Tylko że częściej zdarzaja sie te złe.
_________________
"Always do the right things"- Miles Davis
 
     
FanMusic 


Dołączył: 23 Paź 2011
Posty: 136
Wysłany: Pon 24 Paź, 2011 17:08   

W moim przypadku wystarczy naprawdę niewiele, by humor zmienił się o 180 stopni. W zeszłym tygodniu, przed zajęciami, poprosiłem kolegę, by nie otwierał z tyłu okna (gdzie niedaleko siedzę), tylko z przodu. Nie zrobił tego. Ale siedzące za mną osoby nachyliły się ku sobie i coś powiedziały. Nie wiem nawet, czy naprawdę usłyszałem zwrot: "ten gość to...", czy go sobie wymyśliłem, ale przeraziłem się. Całe zajęcia spędziłem na rozmyślaniu, co ja złego zrobiłem, dlaczego mnie już nie lubią itp. Swój nastrój spotęgowałem, w drodze do domu, dołującymi piosenkami. I teraz towarzyszy mi lęk przed grupą, a jutro mam zajęcia...
_________________
"I tak Achilles dogonił żółwia".
 
     
Karen 


Dołączyła: 15 Maj 2009
Posty: 438
Wysłany: Wto 06 Gru, 2011 01:15   

Zmienia się mój nastrój z godziny na godzinę, od smutku, płaczu do euforii i śmiechu
_________________
Gustaw Herling-Grudziński — Inny świat
"Tylko w pochłaniającej wszystko pustce samotności, w ciemnościach zacierających kontury świata zewnętrznego można odczuć, że się jest sobą aż do granic zwątpienia [...]."
 
 
     
Dubstep 


Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 114
Wysłany: Sob 07 Kwi, 2012 21:45   

Oj jak ja to dobrze znam... Niedość że nie potrafie kontrolować tych emocji bo są bardzo intensywne to jeszcze zmieniają się bardzooo często.. Oprócz humoru, zachowania, mimiki itp zmienia mi się także pogląd na świat.. Codziennie kalibruje wizje świata na inny sposób. Nie ma żadnego bodźca ku temu. Zazwyczaj zmienia się nastrój po 20 razy dziennie. Ale są takie okresy gdzie troche się stabilizuje, lecz też nie tak jakbym sobie wymarzył. Bo te stabilizacje są ze skrajności w skrajność. np 4 miesiące mam jakąś manie. Zachowuje się jakbym wyjarał całe pole marihuany, mam poszerzone źrenice nawet.. wszędzie mnie pełno czuje się lepszy od wszystkich innych wokół na każdego patrze z góry, odpierdalam jakieś jazdy na lekcjach, drze ryja, śpiewam, robie salta na przystanku. A potem to przechodzi i jest inna skrajność depresja, myśli samobójcze bezsilność, niechęć do czegokolwiek i ten stan trwa długoooo z chwilowoymi przerwami. Potem znowu 20 razy dziennie zmiany....
_________________
"Czego się boisz? Co jest sumą twoich strachów? Boisz się życia czy pójścia do piachu??"
"Z miliona szos wybrałeś tą którą jade skur** dziś poznasz zaginioną autostradę, twarze białe jak topielce HAHA witamy na dnie bagna !!"
 
     
Mrrrukocia 
Kici kici


Dołączyła: 05 Lis 2011
Posty: 821
Skąd: New York
Ostrzeżeń:
 7/3/4
Wysłany: Sob 07 Kwi, 2012 21:57   

ooooo:)))) no to mi sie podoba:) salte na przystanku! spiewanie!

te stany jak opisujesz to tak jakbys sie zgubil w sobie, jak dwie dusze ktore kluca sie o cialo:) ale tez slyszalam ze to wystepuje w BI polar gdzie czlowiek czuje ze moze zdobyc swiat jak pink i brain:) a potem czuje sie jak w klatce gdzie powoli umiera z wlasnym cieniem.
_________________
Keep talking bitch! you're making me famous


‡–‡ ‡—‡ —‡—
‡—‡ ‡–‡ ‡
 
     
Dubstep 


Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 114
Wysłany: Sob 07 Kwi, 2012 23:09   

Mam nadzieje że to nie jest jednak BI polar i że to może kiedyś minie :| Tak poczytałem o tym zaburzeniu to tak umiarkowanie mi to pasuje, niby te zmiany nastrojów są ale np problemów ze snem, łaknieniem itp nie mam. Fajne porównanie z tym pinkiem i brainem :D
_________________
"Czego się boisz? Co jest sumą twoich strachów? Boisz się życia czy pójścia do piachu??"
"Z miliona szos wybrałeś tą którą jade skur** dziś poznasz zaginioną autostradę, twarze białe jak topielce HAHA witamy na dnie bagna !!"
 
     
Mrrrukocia 
Kici kici


Dołączyła: 05 Lis 2011
Posty: 821
Skąd: New York
Ostrzeżeń:
 7/3/4
Wysłany: Sob 07 Kwi, 2012 23:42   

Problemy ze snem i laknieniem to napewno objawa ktora moze wystapic ale nie koniecznie, tak samo jak w depresji cos moze wystapic a nie zawsze:) i tak samo jak w proszkach gdzie sa pewne skutki uboczne ale nie wszystkie.

ta kreskowke kiedys kochalam ogkadac w dziecinstwie:)

majac swiadomosc swoiich nastrojow sprubuj sie nimi pobawic, kiedy nadejdzie moment dola to zajrzyj w siebie i zapytaj oco walczy ten bol. a gdy bedziesz miec nastruj jakiejs postaci z kreskowki to zapytaj sie od czego uciekasz:) pozapisuj sobie te wszystkie uczucia bo mozna cos znalesc. Moze to da tobie trop jakis, wskazuwke. Moze to jest wlasnie taki konflikt gdzie prowadzisz wojne sam z soba..pruba odnalezienia sie w swiecie ktory wydaje sie trydny.
_________________
Keep talking bitch! you're making me famous


‡–‡ ‡—‡ —‡—
‡—‡ ‡–‡ ‡
 
     
feels3 


Wiek: 16
Dołączył: 08 Lut 2012
Posty: 117
Skąd: Sosnowieś
Wysłany: Nie 08 Kwi, 2012 21:30   

No gdyby nie to zderzenie dwóch skrajności mógłbym powiedzieć że jestem całkowicie zdrowy, choć te zaburzenia nie są tak wyraźne jak w wypadku Dubstepa. U mnie skrajność depresyjna objawia się poczuciem bezsilności, w skrajnych wypadkach czarnej wizji odnośnie własnej przyszłości a spowodowana jest błahymi rzeczami, takimi jak np zła ocena w szkole lub ból głowy :-| . Skrajność związana z optymizmem objawia się uświadomieniem sobie, że zbyt wyolbrzymiam te skrajności depresyjne. Tkwię w tej dziwnej sytuacji od kilku miesięcy i nie wiem jak znaleźć ten optymalny punkt widzenia. Byłoby mi znacznie łatwiej.
_________________
Ludzie w których oczach widzę szaleństwo, oni rozumieją mnie a ja rozumiem ich, zbyt długo w jednym miejscu nie możemy być, tak nie umiemy żyć
Ostatnio zmieniony przez feels3 Nie 08 Kwi, 2012 21:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Wto 10 Kwi, 2012 00:07   

Dubstep napisał/a:
Mam nadzieje że to nie jest jednak BI polar i że to może kiedyś minie :|


Ty masz CHAD i to niestety nie minie. Możesz tylko łagodzić objawy psychotropami. Nie martw się, też już miałem jeden epizod manii/hipomanii i te okropne stany mieszane. Teraz chyba też jestem w stanie mieszanym, ale już nie mam tak poważnej depresji, myśli samobójczych, za to popęd seksualny mi znowu wzrósł i jestem bardziej zmęczony, niż zwykle. Wszystko pomieszane, ech.

Ja tego nie leczę, ani innych moich zaburzeń. Leki to zło, tylko niszczą zdrowie i zamulają ;-) Czekam na manię, mogłaby mnie dopaść teraz :mrgreen:
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Mrrrukocia 
Kici kici


Dołączyła: 05 Lis 2011
Posty: 821
Skąd: New York
Ostrzeżeń:
 7/3/4
Wysłany: Wto 10 Kwi, 2012 00:24   

hahaha padlam:)

Moze da sie to jakos kontrolwoac jesli sie czlowiek wezmie zato jakos sam bez lekow. A wlasciwie czy nie moze byc takiego charakteru? czy to akurat musi byc choroba?
_________________
Keep talking bitch! you're making me famous


‡–‡ ‡—‡ —‡—
‡—‡ ‡–‡ ‡
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Wto 10 Kwi, 2012 00:55   

To nie jest żaden charakter. Czegoś nie rozumiesz chyba :scratch: To poważne zaburzenie, niezwykle wyniszczające człowieka (ok. 10-15% chorych się zabija). Jeśli po śmierci trafisz do piekła, to będziesz na to cierpieć i się wiecznie męczyć. To samo w sobie jest jak piekło. Nie chciałabyś mieć wojny domowej w głowie, gdzie mania z depresją walczą o przejęcie kontroli i serwują Ci część swoich objawów jednocześnie, np. euforia (mania), myśli samobójcze (depresja), ogromny popęd seksualny (mania), ogromne zmęczenie (depresja) itd. kombinacji jest mnóstwo, tyle ile objawów obu zaburzeń. Mowa oczywiście o stanach mieszanych. To gorsze niż depresja. Piszę akurat o tym, bo ten stan dał mi się we znaki, sam nie wiem, jak to zniosłem. Chyba tylko używki pozwoliły mi przetrwać, na trzeźwo nie dałbym rady... :roll:
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
BlankAvatar 


Dołączył: 03 Lut 2011
Posty: 520
Wysłany: Wto 10 Kwi, 2012 01:16   

o lul, cpasz dragi a lekow nie bierzesz xD


ja tam chetnie leki biore skoro cpalem. nic nowego cos na zab zarzucic
_________________
<-- Terapia Lęku Społecznego i Depresji - podejście poznawczo-behawioralne (materiały)

Wyleczylem sie z fobii; elementy osobowosci unikajacej we wzglednym 'uspieniu'. Sposob? Gruntowny remont myslenia..
Ostatnio zmieniony przez BlankAvatar Wto 10 Kwi, 2012 01:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.