Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Chcę nie-istnieć
Autor Wiadomość
Pomadka90 

Wiek: 22
Dołączyła: 10 Maj 2011
Posty: 9
Wysłany: Pon 21 Lis, 2011 23:10   Chcę nie-istnieć

Nie wiem od czego zacząć, więc zacznę od początku.

Od kiedy byłam mała, ktoś się ze mnie śmiał. Na podwórku byłam czarną owcą i tylko jedna dziewczyna chciała się ze mną bawić. W podstawówce zawsze stałam pod klasą, sama, ze spuszczoną głową. Później jakiś klasowy cwaniak wywęszył kogoś słabszego od siebie i podchodził i uderzył mnie w twarz. Co prawda po interwencji mojej mamy i nauczycielki przeprosił, ale wspomnienie zostało.
W Gim było jeszcze gorzej. Inny cwaniak dowalił się do mnie i wyśmiewał na każdym kroku. Obraźliwe, szydercze komentarze, wyzwiska. Znienawidziłam ludzi i bałam się ich. Chciałam się zabić. Szkoda, że tego nie zrobiłam.
Do Lo trafił razem ze mną do klasy i choć już nie tak bardzo, t jednak wciąż uciążliwie i dotkliwie zatruwał mi życie. Klasy oczywiście mnie nie lubiły. Obgadywali mnie. Nie umiałam sobie z nimi poradzić.
Myślałam, że kiedy pójdę na studia wszystko się zmieni. Będę taka jaką zawsze chciałabym być: miłą, lubianą, sympatyczną osobą, raczej trzymającą się z boku (w razie czego) ale też imprezową (żeby sobie i wszystkim udowodnić, że też umiem się bawić, żeby zobaczyć jak to jest być takim jak inni). Niestety ludzi jakoś trzymali się ode mnie z dystansem. Na 3 uczelniach. Jakaś bardziej życzliwa mi osoba powiedziała, że zachowuję się zbyt agresywnie. Zdziwiłam się. Nie wiedziałam, ze tak mnie odbierają. Zrozumiałam, że jeśli poczuję się zagrożona, wyśmiewana albo uciekam i kulę się albo wrzeszczę i przeklinam bez opamiętania. Nie umiem asertywnie rozmawiać z ludźmi. We wszystkim doszukuję się ataku na siebie. Sama też nie jestem bez winy. Czasem mniej lub bardziej świadomie zachowuję się niefair, albo jestem nie miła. Cieszę się jak znajdzie się ktoś grubszy ode mnie, choć wiem, że nie powinnam, bo sama przeżywałam prześladowania z powodu wyglądu.
Moja mama twierdzi, że sama stwarzam dziwne, nienormalne sytuacje, a później robię z siebie ofiarę. Nie umiem podejść do niczego z dystansem, wszystko biorę do siebie. Nie umiem wyluzować (właściwie to tylko po alkoholu) Mam żal do rodziców, do ludzi i świata. Do siebie też. Jednak nie umiem myśleć o sobie, że to ja jestem winna, wciąż doszukuję się winy w innych.
Jestem samotna, nie mam chłopaka, nie umiem utrzymać normalnej bezkonfliktowej relacji z ludźmi, nawet wykazującymi chęci poznania mnie.

Po każdej jakby sprowokowanej przeze mnie sytuacji chcę się zabić, ale się boję. Chcę nie-istnieć.
Ostatnio zmieniony przez Pomadka90 Wto 22 Lis, 2011 21:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Pon 21 Lis, 2011 23:20   

A mogę Cię przytulić? :przytul:
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Pomadka90 

Wiek: 22
Dołączyła: 10 Maj 2011
Posty: 9
Wysłany: Pon 21 Lis, 2011 23:24   

pewnie, heh :)
 
     
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Pon 21 Lis, 2011 23:32   

Nie chciej nie istnieć. Rozumiem, że Ci ciężko, ale nie dawaj za wygraną. Poddanie się będzie triumfem tych, którzy Cię prześladowali. Chyba nie chce im dać satysfakcji i pokazać, że Cię pokonali? Teraz już jesteś dorosła i powinnaś zapomnieć o tych śmieciach z przeszłości. Zabijanie się nie pomoże Ci w niczym, bo będziesz martwa i nic już nie będziesz czuć, a to nie to samo, co czuć szczęście i satysfakcję, że się zwalczyło ten cały syf w umyśle :przytul:
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
Pomadka90 

Wiek: 22
Dołączyła: 10 Maj 2011
Posty: 9
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 01:00   

Ale jak sobie z tym poradzić?
 
     
Hranolek 


Wiek: 25
Dołączył: 01 Paź 2011
Posty: 101
Skąd: Gliwice
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 01:06   

Pomadka90 napisał/a:
sama przeżywałam prześladowania


Czasem nie jest to Twoim pierwotnym problemem, który spowodował wszystkie inne ?
_________________
Nie patrz na innych! Bądź sobą!

http://img545.imageshack.us/img545/1666/1237k.jpg

Lubie placki!
Ostatnio zmieniony przez Hranolek Wto 22 Lis, 2011 22:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Pomadka90 

Wiek: 22
Dołączyła: 10 Maj 2011
Posty: 9
  Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 01:25   

A za bramką nr 3 nagroda główna w postaci słoika z dżemem :!: ;-)

Mój ojciec od kiedy pamiętam był bardzo agresywny, często/czasami (wersja wg moich wspomnień/wersja babci notabene jego matki) pił. A wtedy był zły. Pamiętam jak matka nas chowała przed nim i jak uciekaliśmy z domu, bo poodkręcał kurki gazowe i mama płakała że chate rozwali. Jedyne co rozwalił to głowę o schody, kiedy wracał po pijaku do domu. To było ponad 10 lat temu. Ale później nie było lepiej. Choć matka moja bardzo/ze zrezygnowaniem (wersja matki i babci/wersja moja) próbowała ogarnąć sytuację, i tak było źle. Mimo że nie chodziliśmy brudni ani głodni to na pewno czuliśmy się niechciani. Podczas ostatniego załamania nerwowego które trwało tydzień powiedziałam jej co wtedy czułam i co czuję teraz. Przyznała że nie umie okazywać uczyć ale chciała jak najlepiej. No średnio wyszło. Powiedziałam że oczekuję przeprosin - mimo wszystko. Odparła, że nie jest gotowa. Cóż. Relacje jakie panowały w rodzeństwie określę jako czystą nienawiść. Teraz jest niego lepiej. Nawet możemy siedzieć bez słowa w jednym pomieszczeniu. Rodzina uważa to za sukces.

Jestem tym *** zmęczona.
 
     
dzieciak 

Wiek: 28
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 225
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 02:40   

Cześć :)

Smutno to wszystko brzmi, ale pustka w głowie i nie mam pojęcia, jak mógłbym pomóc/doradzić. Na razie tylko wpakuję się na trzeciego do uścisku. (chwila później) Antyk trochę żylasty, ale ktoś w naszej trójce zdecydowanie podnosi średnią! :) No to do przeczytania na forum i do następnego ściskania!
 
 
     
Hranolek 


Wiek: 25
Dołączył: 01 Paź 2011
Posty: 101
Skąd: Gliwice
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 10:45   

Cała ta sytuajcja jest bardzo ciężka i skomplikowana. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem będzie chyba wizyta u psychloga. Ja jedynie mogę się przyłączyć do :przytul:
_________________
Nie patrz na innych! Bądź sobą!

http://img545.imageshack.us/img545/1666/1237k.jpg

Lubie placki!
 
 
     
Pomadka90 

Wiek: 22
Dołączyła: 10 Maj 2011
Posty: 9
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 12:44   

dzieciak: na pewno nie tak zdecydowanie jak kiedyś. Załamania nerwowe spalają dużo kalorii...
 
     
Matthias 

Wiek: 22
Dołączył: 26 Gru 2010
Posty: 575
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 13:25   

Hmmm nie istnieć (swoją drogą ciekawi mnie, czemu nie został poprawiony błąd przez zarządzających stroną, którzy tak gorliwie dbają o poprawną pisownię ;) )

// Bo przeżyli ortograficzno-stylistyczne załamanie nerwowe i nie bywają już tak często na forum. ;>


A wracając do nie istnienia, to zawsze można się przerzucić na buddyzm, i wtedy nic nie istnieje naprawdę ;) A tak na serio czytając po raz kolejny to samo, taką samą sytuację jakich setki na tym forum, mogę tylko napisać byś udała się do specjalisty.
 
 
     
Urthon 
Pobody's nerfect


Wiek: 21
Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 2340
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 13:48   

Cytat:
A tak na serio czytając po raz kolejny to samo, taką samą sytuację jakich setki na tym forum, mogę tylko napisać byś udała się do specjalisty


Jak piszesz to w ten sposób to (pomimo, że to słuszna rada) brzmi to jakby "na odwal się" :-/
Pomadko90 jeśli znasz angielski mogę wysłać ci coś motywacyjnego/anty-samobójczego na PW.
_________________
“A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
 
 
     
kermitthefrog 


Wiek: 23
Dołączyła: 08 Lis 2011
Posty: 1604
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 15:59   

Droga Pomadko, a czy myślałaś może o tym, żeby spotkać się z kimś tu z tego forum? Takiej osobie na pewno będziesz mogła się wygadać,a może i znalazłabyś przyjaciela/przyjaciółkę?

Urthon napisał/a:
mogę wysłać ci coś motywacyjnego/anty-samobójczego na PW.


mi możesz wysłać, nie mam myśli samobójczych, ale jestem ciekawa tego czegoś :)
 
     
ambientna 


Wiek: 101
Dołączyła: 17 Kwi 2011
Posty: 274
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 17:19   

Nie istnieć i nie żyć - czy to jest to samo?...Ja nie chcę się zabić. Ja chciałabym tylko nie istnieć. Mam nadzieję, droga Pomadko, że uda Ci się znaleźć przyjaciół i zbudować normalne relacje z rodzeństwem...
_________________
...Mam w sobie żywioł
Wodę w ustach
Ogień w wątrobie
W bucie piach

jestem chora na wszystko, kochany
 
     
dzieciak 

Wiek: 28
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 225
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 21:23   

Pomadka90 napisał/a:
dzieciak: na pewno nie tak zdecydowanie jak kiedyś. Załamania nerwowe spalają dużo kalorii...

Nie mam pewności, ale chyba źle mnie zrozumiałaś. Albo ja źle zrozumiałem odpowiedź. W każdym razie miałem pozytywne myśli :)
Ostatnio zmieniony przez dzieciak Wto 22 Lis, 2011 21:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.