Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Wiara i religia
Autor Wiadomość
koczuk 


Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 82
Wysłany: Pon 07 Lis, 2011 11:07   

Zgadzam się. Potrzeba więcej księży, którzy są otwarci na wszelkie dyskusje i prowadzą je na wysokim poziomie. Podobnie Hołownia, choć nie jest księdzem - lubię go słuchać, choć nie uważam się za specjalnie wierzącego. Natomiast gdy słyszę gadanie Cejrowskiego najzwyczajniej w świecie wyłączam telewizor/radio. Typowy 'polaczek-katolik', ksenofobia, homofobia, rusofobia. Szkoda nerwów żeby słuchać jego argumentów.
 
     
Urthon 
Pobody's nerfect


Wiek: 21
Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 2340
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 07 Lis, 2011 12:07   

Może się mylę, ale wydawało mi się, że Cejrowski to jest właśnie takim "książkowym" katolikiem tzn. żyje dokładnie wedle nauczania Kościoła. Przecież Kościół też jest "homofobiczny" i "ksenofobiczny". A część polskiego "odłamu" jest rusofobiczna.
_________________
“A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
 
 
     
koczuk 


Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 82
Wysłany: Pon 07 Lis, 2011 13:07   

Kościół zakazuje aktów homoseksualnych (samej homoseksualności nie nazywa czymś złym - w końcu gej też został stworzony przez Boga i nie ze swojej winy jest gejem). Kościół powinien, jeżeli już chce, 'walczyć' z homoseksualizmem w sposób sobie odpowiedni, czyli rozmowy, spotkania, nauczanie. A nie w sposób 'brutalny', jak głosi część katolików (zwłaszcza w Polsce) - na stos spalić, albo - jak określił Cejrowski - tępić. To podejście do spraw ludzkiej natury jest rodem ze średniowiecza. Hołownia też jest katolikiem, ale nie nawołuje do tępienia gejów.
 
     
Pan Sherlock H. 


Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 178
Wysłany: Pon 07 Lis, 2011 20:51   

Zgadzam się co do Cejrowskiego, to jest człowiek zaślepiony,aż dziwne, bo poznał wiele kultur i zna różnorodność świata, a mimo tego jest aż tak zaściankowy. I agresywny, a to fatalne połączenie.
Natomiast jeśli chodzi o Hołownię, to faktycznie, ma więcej kultury i chyba nie jest tak radykalny jak Cejrowski. Ciekaw jestem czy też ma tę cechę której u wielu katolików nie lubię, mianowicie jakąś niezrozumiałą chęć narzucania dogmatów swojej wiary na całość życia publicznego. Ale wydaje mi się, że to raczej kompromisowy człowiek.
Ostatnio zmieniony przez Pan Sherlock H. Pon 07 Lis, 2011 20:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Danni1990 

Wiek: 21
Dołączył: 27 Sie 2009
Posty: 141
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: Pon 07 Lis, 2011 22:12   

Pan Sherlock H. napisał/a:

Natomiast jeśli chodzi o Hołownię, to faktycznie, ma więcej kultury i chyba nie jest tak radykalny jak Cejrowski. Ciekaw jestem czy też ma tę cechę której u wielu katolików nie lubię, mianowicie jakąś niezrozumiałą chęć narzucania dogmatów swojej wiary na całość życia publicznego. Ale wydaje mi się, że to raczej kompromisowy człowiek.


Obserwuję poglądy Hołowni od jakiegoś czasu i zapewniam,że nie ma takiej cechy, na całe szczęście. Oprócz Hołowni " otwarty nurt katolicyzmu" prezentuje także całe środowisko "Tygodnika Powszechnego", w tym słynny ostatnio ks. Boniecki. Wszystkie artykuły z tej gazety można czytać na stronie http://tygodnik.onet.pl Polecam!

PS. Jeśli chodzi o samych księży i biskupów to jak najbardziej otwarci są biskup Pieronek, ks. Boniecki, ks. Prusak, ks. Pawlukiewicz,ks. Sowa. Bardzo lubię czytać ich wypowiedzi. Interesujące jest też to,że w czasie kazań prowadzonych przez te osoby kościoły zapełniają się po brzegi, sam byłem tego świadkiem. Ludzie po prostu chcą ich słuchać. Szkoda,że takich duchownych się ucisza, w ten sposób Kościół na własne życzenie sam się rujnuje...
Ostatnio zmieniony przez Danni1990 Pon 07 Lis, 2011 23:02, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
     
koczuk 


Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 82
Wysłany: Pon 07 Lis, 2011 22:20   

Pan Sherlock H., dokładnie, Cejrowski - choć obejrzał ogromną część świata - dalej wydaje się być typowym katolikiem z zaściankowego kraju.
 
     
Matthias 

Wiek: 22
Dołączył: 26 Gru 2010
Posty: 575
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 08 Lis, 2011 09:16   

Widzę że tak lecą nazwiska :) Mi się najbardziej podoba Terlikowski, czy jakoś tak ;) Jak widzę tego człowieka to chce mi się śmiać. W oczach taki fanatyzm, taka agresja, takie zaślepienie. Gdy tylko lekko ktoś skrytykuje kościół, lub powie coś co nie zgadza się z jego poglądami to ten już nie może wytrzymać, już mu ciśnienie podskakuje, i aż się w nim gotuje.
 
 
     
syriusz


Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 149
Wysłany: Nie 13 Lis, 2011 12:53   

Jestem dumny z siebie,że dzisiaj po raz kolejny,jak co niedzielę byłem w kościele.Kazanie było ciekawe,bo na temat chowania ludzi.Już teraz wiem jak postępować,to dobra nauka dla mnie i dla moich bliższych.
Czasami jest tak,że gdy idę do kościoła nie słucham kazania,choćbym nawet chciał nie dociera ono do mnie.dzisiaj było inaczej.Wyszedłem bardzo szczęśliwy i mam takiego powera na cały dzień.Nie tylko ja tak się czułem,ale widziałem też po innych i często widuję,że są uśmiechnięci.Coś w tym jest. ;-)
_________________
http://zlotatresc.blogspot.com --> drukowane książki, e-booki, audiobooki
http://fobiaspoleczna.jimdo.com --> serwis dla nieśmiałych i lękliwych społecznie
 
     
modyfikator 


Wiek: 29
Dołączył: 26 Lut 2009
Posty: 93
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 20 Lis, 2011 16:42   

Ja dziś byłem w kościele, w sumie bardziej poszedłem żeby się ruszyć z domu niż z obowiązku, i mam zupełnie inne odczucia niż syriusz.
Owszem, to co mówił ksiądz na kazaniu nawet mi się podobało, a mówił o tym, że to co każdy uczyni najbliższemu to tak jakby uczynił samemu Bogu.
Ale co z tego, że kościół głosi piękne kazania, jak czuje na sobie ciągły przymus dopasowywania się do jego zasad, mam poczucie, że jak zrobię coś tak jak ja chcę, a nie zgadza się to z tym o czym mówi kościół, to oczywiście zrobię źle.
Wogóle stałem w tym kościele i czułem się winny/inny.
Jak padło zdanie „przekażcie sobie znak pokoju” to nie miałem najmniejszej ochoty tego zrobić, a zrobiłem to na przymus, z lękiem, nienawidzę robić czegoś na przymus, dziwne - bo nikt mi nie przekazał znaku pokoju, tak jakby każdy umiejętnie specjalnie go unikną w moją stronę.
Cieszyłem się kiedy msza się skończyła, że w końcu mogę wyjść i odetchnąć…
 
 
     
Karen 


Dołączyła: 15 Maj 2009
Posty: 438
Wysłany: Pon 05 Gru, 2011 20:06   

Od dawna już nie chodzę do kościoła, będzie 8 lat, nawet w święta, jeszcze w czasie dojrzewania często mdlałam, słabo mi się robiło w tym miejscu, teraz nie chodzę, teraz nie chodzę nawet w święta, ewentualnie mogę iść tylko jako osoba towarzysząca komuś, ale nie dlatego, że ja chcę tylko dlatego, że ktoś chce, kiedyś miałam wyrzuty sumienia. Teraz nie mam, przyzwyczaiłam się, obojętny jest mi ten temat. Zaczęło się od tego, że jakieś baby zaczęły mnie obgadywać i plotkowały o mnie razem z moimi rodzicami, którzy zaśmiewali się jak niedorozwinięte dzieci. Postanowiłam się na nich zemścić i nie chodzić, nienawidzę jak ktoś o mnie plotkuje, zawsze się dowiaduję, że ktoś mi obrabia dupę, przysięgam, że już nie będę dawać powodów do gadania, już mnie nie zobaczą i nie będą mieć tematu do plotek. Na pewno nie mam dystansu do siebie, ale kto by miał dystans, całkiem bezmyślni ludzie, bez żadnych przemyśleń a ja może wyolbrzymiam, bo wszystko rozdmuchałam do wielkiej afery.
_________________
Gustaw Herling-Grudziński — Inny świat
"Tylko w pochłaniającej wszystko pustce samotności, w ciemnościach zacierających kontury świata zewnętrznego można odczuć, że się jest sobą aż do granic zwątpienia [...]."
 
 
     
schizein 


Wiek: 18
Dołączyła: 08 Lut 2012
Posty: 6
Skąd: slask
Wysłany: Pią 09 Mar, 2012 12:57   

Mam chrzest, nie mam bierzmowania.
Nie wierze w żadnego Boga, KK uwazam za najwieksze zło.
 
     
ArcanusElf 


Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 127
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 09 Mar, 2012 14:47   

Nie zrobiłam bierzmowania, i nie wiem czy gdybym miała wolny wybór, wziąć chrzest i komunię, to czy bym wzięła. Jak byłam dzieckiem to słyszałam, jakie to wszystko ważne i jak bardzo pomaga w życiu, teraz słuchając zdania kościoła w wielu sprawach widzę ile w nim i jego wyznawcach nietolerancji i co dziwne w zagorzałych katolikach jest wiele ukrytej nienawiści do innych ludzi. Bo geje, bo inna kultura, bo wierzą w co innego, bo słuchają takiej czy innej muzyki.

Mam w rodzinie zagorzałą katoliczkę, starszą osobę, to dobra osoba, jeśli trzeba zawsze z sercem na dłoni, ale kiedy poruszy się w gronie temat wiary lub napomknie o gejach to tyle jadu ile wtedy słyszę, to jest nie do pomyślenia aby tak obrażać ludzi z powodów które obcych w ogóle nie powinny interesować.

Sama do kościoła przestałam chodzić i sama nie wiem dlaczego, chyba nie ma sensu udawać i męczyć się na kazaniach które do mnie nie docierają. Do księży w swojej parafii jestem zrażona, księża w szkole nie nauczyli mnie niczego, prócz kutych na pamięć formułek, których po zaliczeniu nikt nie pamiętał. Taki dziwny ze mnie przypadek, że w samego Boga i Jezusa wierzę, ale w kościół nie potrafię. Księża nauczyli się wykładać własne prywaty, wygłaszać swoje zdania nijak mające się do życia i prawdziwego biblijnego słowa.
_________________
"Miał rację pewien Francuz zauważając: "Jakże słodka jest samotność!" Ale chciałbym mieć przyjaciela, któremu mógłbym to powiedzieć!"
- William Cowper

http://moje-skryte-zycie.blogspot.com/
 
     
asior34 

Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 173
Wysłany: Pią 09 Mar, 2012 16:25   

Nie wierzę w Boga, dla mnie wszystkie te przykazania, biblijne historyjki i obrzędy kościelne, to jedna wielka farsa i żałość.

Coraz częściej przekonuję się i udowadniam sobie, i nie tylko, że Bóg to zwykła baja.

Jestem za to tolerancyjny i geje, a także ludzie o innych preferencjach są mi zupełnie obojętni.

W ogóle religia to porażka, ile przez to się złego dzieje, vide. te całe rzeźnie z muzułmaństwem i koranem w tle.
 
     
Matias 


Wiek: 19
Dołączył: 15 Lip 2011
Posty: 90
Skąd: w sumie nie wiem
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: Pią 09 Mar, 2012 18:33   

masz racje asior - ale ja to widzę inaczej - dzisiaj ludzie zamiast wierzyć w Boga, wierzą w 'religie' - i z tego potem to wszystko wychodzi że się ludzie od Niego odsuwają.
_________________
"psy szczekają , karawana jedzie dalej"
Ostatnio zmieniony przez Matias Pią 09 Mar, 2012 18:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Avisek 


Wiek: 22
Dołączył: 01 Sty 2012
Posty: 259
Skąd: Kalisz
Wysłany: Sob 10 Mar, 2012 13:51   

Zgadzam się Matias, ludzie dzisiaj bardziej przywiązują wagę do "religii" i tradycji zamiast do Boga.
Wielu osobom słowo religia kojarzy się z przelewem krwi, krucjatami, płonącymi stosami, albo samobójcami czy jakimiś pustymi obrzędami ale taka "religia" nie ma nic wspólnego z Bogiem. A jak ktoś chce poznać Boga to niech czyta Pismo Święte spisane przez natchnionych ludzi którzy poznali Go osobiście.
_________________
nieskończoność za nami, nieskończoność przed nami, a my między nieskończonościami - Konfucjusz
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.