Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Wartości
Autor Wiadomość
antyk
Moderator
666


Dołączył: 14 Lis 2008
Posty: 4885
Skąd: mam wiedzieć, co?
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009 21:20   

Mam swoje "wartości" (ale nazywam je inaczej), tylko ja je znam i rozumiem. Nie chcę by ktoś miał identyczne lub próbował mi narzucić swoje. Każdy niech pilnuje własnego nosa. Mało mnie obchodzi kto i co sobie o tym pomyśli 8-) Nie cierpię ludzi, którzy czują potrzebę uszczęśliwiania innych na siłę swoim systemem wartości oraz innymi rzeczami, głównie religią. Takich to bym spalił na stosie :->
_________________
Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka


Statystyki Naszego Forum
 
     
katzenminze 

Dołączyła: 14 Sie 2009
Posty: 81
Wysłany: Czw 08 Paź, 2009 21:45   

generalnie współczesny świat to świat pozbawiony raczej wszelkich wartości. i mój chyba też taki jest, przynajmniej w dużej mierze, czego świadomość mnie przeraża.

chociaż nie jest chyba do końca tak źle, jest parę rzeczy, na których mi zależy, które cenię. są i takie, których absolutnie nie toleruję.
cenię cierpliwość, wytrwałość w dążeniu do celu; cenię optymistyczne podejście do świata i do ludzi; umiejętność podniesienia się po porażce, nie koncentrowania na bólu, tylko na sprawach istotnych. chyba bardzo cenię bezinteresowność, bo to po niej można poznać prawdziwą naturę człowieka. cenię prawdziwą przyjaźń/miłość. mądrość, ponad wszystko.

nie znoszę chamstwa, obojętności na cudzą krzywdę i czyjś los, zarozumialstwa, głupoty, głupoty, głupoty. braku perspektyw i własnego ja. wyrachowanie mnie mierzi.
_________________
But if you could just see the beauty
These things I could never describe
Pleasures and wayward distraction
Is this my wonderful prize?
 
     
Karen 


Dołączyła: 15 Maj 2009
Posty: 438
Wysłany: Nie 22 Lis, 2009 20:20   

Ja nigdy nie należałam do tego pokolenia młodych, dla nich wartości to seks, wygląd zewnętrzny, pieniądze, nie znoszę takiego podejścia, gdzie ja się w ogóle urodziłam, gdzie są normalni, wartościowi ludzie? Ja mam bardzo złe zdanie na temat społeczeństwa, dużo rzeczy mi się nie podoba, po prostu indywidualistą jestem, indywidualista to ktoś kto nie zamierza się dostosowywać do innych, pokój na świecie, szacunek do innych, uczciwość, bezinteresowna miłość do bliźniego i wszystkich żywych stworzeń to te najważniejsze wartości.
 
 
     
acidophile 


Wiek: 19
Dołączyła: 03 Lip 2009
Posty: 398
Skąd: Czarnobyl ;p
Wysłany: Nie 22 Lis, 2009 20:51   

Też zauważam takie coś że wartości ludzi młodych (np w moim wieku) są jakieś takie... mało wartościowe. Piwko, imprezka, bycie $ŁeeT (tak, chociaż powiedzą że wcale nie to i tak po nich to widać), wygląd, kasa (najlepiej nie swoja którą można wydać na "melanże")...
No dobra a co potem?
Oni chyba wcale nie myślą...

Brakuje mi tego żeby liczyło się coś więcej, nie wiem cokolwiek. Załóżmy żeby to nawet była tak oczywista rzecz jak rodzina. Kto z Was interesuje się jeszcze co było te kilka pokoleń wcześniej i co się działo dalej i co z tego wynika że dzieje się teraz? Rodzina może dostarczyć nadzwyczajnej przygody, i ktoś tam będzie zawsze tylko trzeba się trzymać.
A "melanże" i zajmowanie się bzdurami wśród zidiociałych ludzi przez cały czas, uznawanie tego za najważniejszą część życia, to nadzwyczajnie prosta droga żeby stać się nikim, i takim samym nic nie wartym idiotą jak cała bzdurna słitaśna ale_my_jesteśmy_wspaniali_wszystko_nam_się_należy reszta.
_________________
Zdrowaś muzo, bitów pełna, bass z Tobą, błogosławionaś Ty między gatunkami i błogosławiony owoc żywota Twojego - DJ.
Święta Techniawo, Matko Trance'u, graj nade nami głuchymi; teraz i w godzinę chill-outu naszego. AMEN!
 
     
chudy2001 

Wiek: 22
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 1398
Skąd: Przejdź do mapy
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Nie 05 Gru, 2010 15:07   

odswieżam. wg mnie wartości którzy wyznają młodzi ludzie, to nie są wartości, ale wyznaczniki do osiągnięcia szczęścia, czyż nie? bawić się bawić, drzwi rozje*** nowe wstawić, po to jest młodość by się wyszaleć, sam należe do takich ludzi, jak będe starszy będe myślał o rodzinie, ALE też chciałbym żeby moja rodzina nie była zamułem i rozwijała się społecznie, dopiero na starość będziemy myśleć do dalej, jak już odchowamy dzieci. kiedy się bawić jak nie w młodości? po co jest młodość? czemu malutkie dzieci bawią sie w piasku a starsze wolą tańce i melanże? bo się rozwijamy. tak też będzie jak będziemy mieli ileś tam więcej lat, ale każdy starzeje się (dojrzewa) inaczej. ehh ide po piwo i przy dobrym electro na komputerku sobie chlapne :D

czym byłoby szczęście bez ludzi, a czym byłby świat bez rozrywki? poświęcać się dla ludzi to mogą księża, zakonnice i w ogóle inne osoby odpowiedzialne za inne osoby. a dla nas samych ważne jest jaki tryb życia sobie obierzemy co dla nas jest sensem życia w odpowiednim czasie.

z moich obserwacji wynika, ci cali indywidualiści którym nie podoba się obecne społeczenstwo (a szczegolnie młodzi) to nie są indywidualistami z wyboru tylko z przymusu, bo nie mają nikogo z kim mogliby robić to samo i są odosobnieni, a że wyznają inne "wartości" jak to nazywacie, to się od nich oddzielacie czy może oni od was? jak ktos chce byc samotnikiem, to nim będzie, bo nie wszyscy ludzie do siebie pasują, nie mozna szukac przyjazni w przeciwienstwach i nawet nie jest to wyraz fobii a zaściankowości.
_________________
skazany na samotność : )
 
     
Mechatronik 

Wiek: 20
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 382
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 05 Gru, 2010 15:18   

Piwo i electro jest dla Ciebie sensem życia? Trochę bezsensowny ten sens, życie nie polega na imprezowaniu, przychodzi taki czas, że trzeba spoważnieć.
 
     
chudy2001 

Wiek: 22
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 1398
Skąd: Przejdź do mapy
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Nie 05 Gru, 2010 15:31   

a ja napisałem że to moj sens życia? nie.

spoko, że wasze życie nie polega na imprezowaniu, moje polega (między innymi - podkreślmy) i dobrze mi z tym, a jak spoważnieliście wczesniej, to się cieszcie (jeśli macie z czego), ja sie ciesze z przebywania między ludzmi na dobrych koncertach, domówkach czy imprezach okolicznościowych ;) im więcej tym lepiej, przyjmuje każda propozycje i sam organizuje. dobrze że mam jeszcze takich znajomych ktorzy nie są poważni w wieku 16 czy 20 lat, bo życie byłoby już w tym wieku nudne jak na emeryturze.

jak dla mnie to oszukujecie sami siebie, bo jakbyscie dostali propozycje od kilku fajnych ludzi (moze znajomych) na impreze, bylibyscie zaproszeni, to czemu byscie odmowili? nie wierze, ze nie chcielibyscie tam byc razem z nimi i bawic się tak jak oni, albo i lepiej.

jeszcze przyjdzie czas studiów, to dopiero będzie miazga :mrgreen:

powazni ludzie niech szukają poważnych rówieśników i na odwrót. ale niech uszanują, że każdy może mieć inne zdanie na ten temat, a nie że to "bee" i złe.

Podam jeden przykład - Kuba Wojewódzki. Ja jestem taki jak on (w sensie niepoważności) i myśle że i w jego wieku (około 50 ma?) będe taki sam, bo taki się urodziłem i taki chce być. Nie pasuje? To do działu kontrowersji, ale ludzie go uwielbiają i fajnie jest sie z nim pośmiać, z tego co mówi, jak sie zachowuje i do tej pory się nie ustatkował a jest szczęśliwy. Da się? da. Nawet moi dziadkowie go lubią. A nie lubie poważnych ludzi, bo z nimi można tylko smęcić i się żalić, a to dołuje.
_________________
skazany na samotność : )
 
     
acidophile 


Wiek: 19
Dołączyła: 03 Lip 2009
Posty: 398
Skąd: Czarnobyl ;p
Wysłany: Nie 05 Gru, 2010 15:42   

Idę tylko jeśli odpowiada mi forma danej biesiady. Zazwyczaj jednak mi nie odpowiada i właśnie dlatego odmawiam. Czy to niewystarczający powód? Może znajomi nie są tym zachwyceni ale sądzę że jeszcze bardziej niezachwyceni byliby gdybym przyszła i opieprzyła ich za taką totalną niepoprawność, pijaństwo i ogólny brak kultury który może im się zdarzyć w sytuacji upicia się lub naćpania. Które samo w sobie właściwie też mi nie odpowiada, wkurzają mnie pijani i/lub naćpani ludzie.
Chcę spotykać swoich znajomych i spotykam ich, ale widzimy się tylko tam gdzie obu stronom wszystko odpowiada. Np z większych wydarzeń - na konwentach na których są jasno określone zasady co wolno a czego nie wolno, mi zazwyczaj pasujące a dla nich no cóż... jeżeli uważają wydarzenie za warte takich "poświęceń" to przyjdą.

Przyjdzie czas studiów, to dopiero będzie tragedia :P
_________________
Zdrowaś muzo, bitów pełna, bass z Tobą, błogosławionaś Ty między gatunkami i błogosławiony owoc żywota Twojego - DJ.
Święta Techniawo, Matko Trance'u, graj nade nami głuchymi; teraz i w godzinę chill-outu naszego. AMEN!
 
     
chudy2001 

Wiek: 22
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 1398
Skąd: Przejdź do mapy
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Nie 05 Gru, 2010 16:06   

mnie też wkurzają nachlani, naćpani, agresywni, brudni. ale to jest skrajnosc. czy jesli idziemy na impreze to musi tak byc? mozemy napic sie 2-3 piwka, lepsza gadka, wiecej smiechu, niektorzy potancza (ktorzy umieja), moze pospiewaja (koncert) i wracamy do domu, jest co wspominac
_________________
skazany na samotność : )
 
     
acidophile 


Wiek: 19
Dołączyła: 03 Lip 2009
Posty: 398
Skąd: Czarnobyl ;p
Wysłany: Nie 05 Gru, 2010 16:09   

Tak ale to są normalni ludzie, żeby trafić na takie zwyczajne spotkanie to w moim mieście musiałabym je sama zorganizować i każdemu z osobna mówić że mają posiadać mózg od początku do końca i mają wiedzieć jak wrócić do domu :P
_________________
Zdrowaś muzo, bitów pełna, bass z Tobą, błogosławionaś Ty między gatunkami i błogosławiony owoc żywota Twojego - DJ.
Święta Techniawo, Matko Trance'u, graj nade nami głuchymi; teraz i w godzinę chill-outu naszego. AMEN!
 
     
chudy2001 

Wiek: 22
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 1398
Skąd: Przejdź do mapy
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Nie 05 Gru, 2010 16:14   

ja w swoim towarzystwie nie mam idiotów czy idiotek, moze troche świrniętych ludzi, ale jesli nawet robia cos głupiego po alko to jakos się rozgrzeszamy :P więc czemu nie ? w karty pograc, muzyki posłuchać, jedni na komputerze cos robią, inni gadają, inni palą sobie na balkonie :D w tle TV gra i cos tam popijamy
_________________
skazany na samotność : )
 
     
acidophile 


Wiek: 19
Dołączyła: 03 Lip 2009
Posty: 398
Skąd: Czarnobyl ;p
Wysłany: Nie 05 Gru, 2010 16:22   

To masz farta. Ja u siebie znajdę może ze 3 osoby które załapią o co mi chodzi. I jeżeli mówię że idziemy na kawę to naprawdę idziemy na kawę...
_________________
Zdrowaś muzo, bitów pełna, bass z Tobą, błogosławionaś Ty między gatunkami i błogosławiony owoc żywota Twojego - DJ.
Święta Techniawo, Matko Trance'u, graj nade nami głuchymi; teraz i w godzinę chill-outu naszego. AMEN!
 
     
chudy2001 

Wiek: 22
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 1398
Skąd: Przejdź do mapy
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Nie 05 Gru, 2010 16:43   

to jak nie łapią to o czym myślą!?
_________________
skazany na samotność : )
 
     
acidophile 


Wiek: 19
Dołączyła: 03 Lip 2009
Posty: 398
Skąd: Czarnobyl ;p
Wysłany: Nie 05 Gru, 2010 16:50   

Prawdopodobnie o chlaniu :P
_________________
Zdrowaś muzo, bitów pełna, bass z Tobą, błogosławionaś Ty między gatunkami i błogosławiony owoc żywota Twojego - DJ.
Święta Techniawo, Matko Trance'u, graj nade nami głuchymi; teraz i w godzinę chill-outu naszego. AMEN!
 
     
chudy2001 

Wiek: 22
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 1398
Skąd: Przejdź do mapy
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Nie 05 Gru, 2010 16:55   

prawdopodobnie, czyli nadal nie wiesz :P kto jest taki głupi, że jak mowi sie o kawie to mysli o % xD ? z drugiej strony jak dziewczyna zaprasza na kawe to moze jakis napalony chłopak co najwyzej myslec o randce.
_________________
skazany na samotność : )
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.