Hej
Co sądzicie o tej drodze? Może jest jakiś iks na forum? Ja jestem sxe od dwóch lat, ponad rok vege i ok pół roku vegan
Jako nowy użytkownik nie mogę dodawać linków, jak ktoś nigdy nie słyszał niech wbije w google 'Straight edge'
Nigdy nie słyszałem. Ale poczytałem i przyznam że brzmi ... interesująco. "don't drink/don't smoke/don't ***." tak? Generalnie to postępuję tak odkąd pamiętam, ale nie wiedziałem że istnieje ruch niereligijny skupiony wokół takich wartości Fajnie, muszę się tym głębiej zainteresować
_________________ Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere [Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
Sądzę, że wszystko jest dla ludzi: palenie, alkohol, seks, ważne żeby nie przeginać ani w jedną ani w drugą stronę. Ja na przykład nnie wyobrażam sobie imprezy bez kropli alkoholu, lubię sobie wypić to jedno piwo. Zresztą niektóre piwa np.Gingers są bardzo dobre w smaku. Palę tylko okazyjnie od imprezy do imprezy, bo wśród takiej palącej grupki zawsze się pojawią jakieś fajne tematy do rozmowy, serio fajki zbliżają ludzi
Stosuje się do tych zasad od zawsze, ale nie wiedziałem że coś takiego istnieje
W sumie to nie wiem czemu tak mam, wmówili mi w dzieciństwie że picie jest złe i teraz jestem niepijącym dziwakiem. Szczególnie, że w polsce większość znajomości opiera się na alkoholu
Sądzę, że wszystko jest dla ludzi (...) ważne żeby nie przeginać ani w jedną ani w drugą stronę
Hmm, a jeśli ktoś tak jak ja ma z natury ogromne skłonności do przeginania? Ja po prostu wybrałem przegięcie w tę bezpieczniejszą stronę. Bo znam siebie i wiem że mógłbym mieć problem by poprzestać np. na "jednym piwie"
_________________ Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere [Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
@drevash Faktycznie wtedy to jest duży problem, jeśli ktoś ma wystarczająco dużo silnej woli, życie bez alkoholu i innych używek będzie dla niego dobrym wyborem. Ja bym tak w każdym razie nie potrafiła, szanuję ludzi którzy potrafią powstrzymać się od różnych pokus, ja np. obiecywałam sobie że nie będę jeść słodyczy przez miesiąc, kończyło się na góra tygodniu ;/
Z tym światopoglądem zapoznałem się jakiś czas temu, będzie z pół roku. Przeczytałem chyba o tym chyba w jakiejś książce, choć nie jestem pewny.
Zainteresowałem się tym trochę, a szczególnie dlatego, że założenia takie jak właśnie drevash przedstawił tj. "don't drink/don't smoke/don't ***." dotyczą mnie, tj. sam się do nich ciągle stosowałem, ale dopiero po głębszym zamyśleniu się w tym stwierdziłem że ze mną jest trochę inaczej. Nie piję, bo nie mam okazji, zresztą unikam bo boje się że mnie to za bardzo wciągnie, czytałem na tym forum już takie historie. Nie palę bo szkoda mi kasy na coś co i tak nic nie daje (od razu mówię że kiedyś paliłem, krótko ale paliłem więc wiem czy mi to coś daje czy nie;p), a ta ostatnia część. Kurde zagadać do dziewczyny nie umiem a co dopiero zrobić z nią coś więcej?... Wiec do mnie ta ,,filozofia" nie pasuje, bo choć zgadzam się z jej założeniami i je przestrzegam to jest tak ponieważ fobie mnie takiego wychodowała(oprócz fajek, które sam odrzuciłem).
Ale tym bardziej szanuje osoby, które do tego ruchu należą, i z pełną świadomością oraz poświęceniem przestrzegają jej zasad.
Ja należąc do Straight Edge nie zmieniam życia, wszystko zostaje tak samo, a niektórzy odrzucają to co mają, to co doświadczają, zmieniają wszystko i takich pełnie szacunkiem.
BTW. bardzo ciekawy i awangardowy ruch jak na dzisiejsze czasy tj. czasy słoneczka, palących 13 latków, galerianek i libacji alkoholowych młodzieży
Dołączyła: 11 Cze 2010 Posty: 79 Skąd: z ukrycia i cienia
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 15:13
Ja kiedyś interesowałam się sceną hc / punk / independent. Natknęłam się także na SXE i trochę się z tym utożsamiałam, nawet do tego stopnia, że chciałam sobie wytatuować "X" na dłoni. A chciałam sobie zrobić ten tatuaż bo byłby on takim przeciwstawieniem się konsumpcyjnemu stylowi życia.
Ogólnie jeśli chodzi o ludzi związanych ze sceną niezależną to świadomych "iksów" jest mało.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.