Mam książkę Josepha Murphy' ego "Potęga podświadomości", także mówiącą o korzystaniu z nieograniczonego bogactwa siły, które drzemie w każdym z nas. Wiara naprawdę potrafi przenosić góry - to nie są puste słowa. Szkoda, że nie potrafię zastosować się do metod w niej opisanych : /
Czytałam tą książkę i oglądałam fragmenty filmu tzn. The Secret. Bardzo ciekawa i daje wiele do myślenia...
Skowronek
Wiek: 18 Dołączyła: 14 Maj 2010 Posty: 109
Wysłany: Sob 14 Sie, 2010 11:09
Było kilka sytuacji w moim życiu, które mogę zawdzięczać prawu przyciągania, choć nie jestem tego pewna. Raczej nie do końca wierzę w tą teorię. Gdzieś na innej stronie czytałam o niebieskim piórku, które należy wizualizować. Niebieskiego piórka w życiu nie widziałam, dlatego jego zobaczenie powinno wpłynąć na moje nastawienie. Jeżeli te piórko zobaczę to spróbuję eksperymentować z innymi rzeczami. Jestem ciekawa czy prawo przyciągania działa tak samo na charakter. Czy można nim zmienić osobowość myśląc o konkretnych cechach, które chce się posiadać.
Ja tego nie trawię, zdecydowanie znajduję się poza grupą docelową na którą "natargetowane" jest takie bajkopisarstwo. Tego typu przekaz traktuję co najwyżej w kategoriach taniej odmóżdżającej rozrywki
Skowronek
Wiek: 18 Dołączyła: 14 Maj 2010 Posty: 109
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 15:00
Niebieskiego piórka nie znalazłam, a się starałam. Teraz jestem pewna, że to prawo to jednak ściema.
Czytałam "Prawo przyciągania". Nie wiem, może to zbieg okoliczności, ale krótko po przeczytaniu tej książki i zastosowaniu w pewnym stopniu podawanych w niej reguł, spełniło się moje największe marzenie.
Myślę, że najważniejsze z całej tej książki jest zrozumienie, że kiedy czegoś chcemy powinniśmy skupić się na posiadaniu tego, a nie na obecnym braku tego. Ktoś, kto chce miłości, nie powinien skupiać się na obecnym niezadowalającym stanie samotności. Nie powinien myśleć: jestem sam/a, czekam aż przyjdzie do mnie miłość. Takie nastawienie dalej potęguje samotność, bo skupiamy całą swoją uwagę na tym czekaniu, które potrwa pewnie w nieskończoność, a nie na posiadaniu miłości. Powinniśmy myśleć: mam miłość. Już ją mam (nawet jeśli tak fizycznie nie jest). Cieszę się nią. Dziękuję za nią. Oczywiście musimy być o tym szczerze, z głębi serca przekonani. Nie mogą to być słowa dezaprobaty, ironiczne. I tak jest ze spełnianiem każdego marzenia czy to o zdrowiu, pracy czy innych rzeczach.
Myślę, że to może pomóc. Wszystko na świecie jest energią. Podobne energie przyciągają się jak magnes. Kiedy czujemy się smutni, opuszczeni, jak ofiary losu będziemy stwarzać podświadomie sytuacje, które dalej będą nam o tym potwierdzać. Rozumiem, że niektórzy może rzeczywiście są opuszczeni itd. i nie da się temu zaprzeczyć. Ale można w tym wszystkim zmienić swoje nastawienie. Myślę, że warto. Kto nie chciałby by jego marzenia się spełniły?
Ostatnio zmieniony przez Sunflower Pon 25 Lip, 2011 23:25, w całości zmieniany 1 raz
Pozytywne myślenie ma naprawdę ogromną siłę, tylko czasem ciężko się wyrwać że schematów nauczonych przez lata. Z pesymistycznego widzenia życia, z negatywnych myśli które działają w głowie niczym automat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.