Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Przyjaźń
Autor Wiadomość
Unti 
Humanoid


Wiek: 19
Dołączyła: 04 Mar 2009
Posty: 1188
Skąd: mazowieckie
Wysłany: Wto 15 Wrz, 2009 07:51   

Mówi się, że prawdziwa przyjaźń, obok prawdziwej miłości jest jedną, z najpiękniejszych rzeczy, na tym świecie, ale czy zdarza się ona często w życiu, czy raczej niekoniecznie?
Oczywiście, że prawdziwa przyjaźń się zdarza! Sama mam przewspaniałe dwie przyjaciółki, których bym nigdy, przenigdy nie oddała nikomu. Fakt faktem - jedną znam dłużej, więc i mam do niej inne podejście, niż do tej drugiej, ale mimo wszystko i tak je uwielbiam, obie (:

Jak rozpoznać, Waszym zdaniem, że, w przypadku danej osoby, mamy do czynienia już z przyjaźnią, czy też jeszcze jesteśmy na etapie koleżeństwa/znajomości?
Hm. Jak rozpoznać... Ja to po prostu wiedziałam, że to przyjaźń. Rozmowy na gadu do drugiej, częste spotkania (to z jedną z nich) lub wymyślanie, kiedy się spotkamy (to z kolei z drugą), szczere rozmowy, dużo śmiechu, zaufanie i denerwowanie się o tą drugą osobę, gdy ta przez tydzień nie daje oznak życia, chociaż wie się, gdzie ona jest i co mniej więcej robi. U mnie co najmniej tak jest (:

Co Waszym zdaniem jest najważniejsze w przyjaźni?
Te dwie osoby powinny być różne, a jednocześnie takie same. Jedna z moich przyjaciółek słucha zupełnie czegoś innego niż ja, kłóci się ze mną, czytając Hilsonowe ficki, a jednocześnie ma podobny pogląd, jak ja, na wiele spraw, przez co często wychodzą zabawne sytuacje (swoją drogą, ostatnio taki facet zapytał, czy jesteśmy parą, bo śmiałyśmy się w tym samym momencie, odwracałyśmy głowy w tym samym momencie, leżałyśmy na sobie w kinie oraz wyjadałyśmy popcorn z rąk ;p). I zaufanie. To najważniejsze. Z tym, że nawet w przyjaźni trzeba o nie cały czas dbać, nie można sobie pozwolić na cokolwiek, co mogłoby to zburzyć.

Co uważacie, za niewybaczalne grzechy w przyjaźni, działania, postępowanie i słowa, jakie, gdy staną się bądź padną ze strony jednej, z osób, oznaczają koniec przyjaźni?
Ja byłam pewna, że jest tego cała lista. Ale tak naprawdę, to jeśli to prawdziwa przyjaźń, przetrwa wiele. Nie mówię, że wszystko, ale jednak. Ja swojej przyjaciółce powiedziałam, że nienawidzę jej, że jest idiotką, bo kocha chłopaka, którego zna tydzień (nie odzywałyśmy się przez pół roku o.O), że chcę, by zniknęła z tego świata i jest hipokrytką, ona z kolei zdradziła kilka naszych sekretów, wyśmiewa się z prawie wszystkiego, co zrobię, a przy okazji robi wszystko, by mnie zdenerwować. A i tak się uwielbiamy. Pogniewamy się, pomilczymy, a i tak wszystko w końcu wróci do normy.

Czy płeć odgrywa jakąś rolę, w przyjaźni, a jeśli tak, to jak się na to zapatrujecie?
Hm. Szczerze to nie wiem. Z jednej strony na pewno. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła z chłopakami gadać na te wszystkie tematy, co z przyjaciółką. Z drugiej... oni mają inne spojrzenie na świat, niż my ;p Więc też zawsze inaczej. No, ale nie wiem.

Czy zauważacie, analizując swoje dotychczasowe życie, w sobie większą tendencję, wobec przyjaźnienia się osobami danej płci, czy też nie odgrywa to większej roli, w Waszym wypadku?
Nie, raczej nie xD

Jaka jest Waszym zdaniem granica, między przyjaźnią, a już miłością?
Nie mam pojęcia, nie mam przyjaciela chłopaka, z moimi dziewczynami nie łączy mnie nic, poza taką siostrzaną miłością xD

I wreszcie, jaki powinien być, Waszym zdaniem, idealny przyjaciel?
Powinien być po prostu sobą ;)
_________________
Znajdziesz mnie na: Twitter | N-k | x

Everybody lies.

Love me, Gość!
Ostatnio zmieniony przez Unti Wto 15 Wrz, 2009 10:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
frotka 


Dołączyła: 21 Lip 2009
Posty: 776
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Wto 15 Wrz, 2009 09:14   

(...)
Ostatnio zmieniony przez frotka Nie 25 Paź, 2009 23:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Iris_8 


Dołączyła: 07 Wrz 2009
Posty: 187
Skąd: znienacka:)
Wysłany: Czw 17 Wrz, 2009 20:07   Re: Przyjaźń

Z racji swojej introwertycznej osobowosci raczej nie wierzę w prawdziwą przyjaźń na całe życie. Wierzę natomiast w jej namiastki - czyli znajomości trwające kilka tygodni/miesięcy/lat, podczas których jesteśmy na tyle blisko z tą osobą, że potrafimy jej powiedziec absolutnie wszystko, łącznie z wstydliwymi tematami i zrobić to w sposób możliwie swobodny, nie mając wątpliwości, ze ta osoba zdradzi komuś nasze sekrety. czyli po 1. zaufanie. Po 2. szczerość - prawdziwy przyjaciel powie ci nawet przykrą (o ile uzasadnioną prawdę) prosto w oczy, a ty się nie obrazisz, bo wiesz, ze zrobił to dla twojego dobra. po 3. "dyspozycyjność" - prawdziwy przyjaciel to nie tylko ten, który pozwala Ci dzwonić o kazdej porze dnia, ale tez taki, do ktorego nie masz wewnatrzych oporow zadzwonic, bo wiesz, ze nie bedzie zly, a jak bedzie to i tak wybaczy:)
To moja definicja przyjaźni. Oczywiscie obie osoby muszą byc zaangazowane w absolutnie takim samym stopniu. co jest niewybaczalne w przyjazni? wszystko to, co jest odwrotnoscia tego, o czym pisalam.

Przyjazn damsko-meska. mialam z tym niemile doswiadczenia, wiec wiem jak to sie konczy. ale mimo to wierze, ze isteniej, aczkolwiek tylko krotkoterminowa:)

Odroznic przyjazni od milosci nie potrafie, z tej racji, ze moja deifinicja milosci jest zblizona do przyjazni. w sumie takim sygnałem może być tylko to, co czujesz, gdy myslisz, zeby sie przespac z przyjacielem - jesli jest ci niedobrze, bo to brzmi jak kazirodztwo - to jest to przyjazn. jesli czujesz motylki w brzuchu - milosc;)

wiekszosc moich namiastek przyjazni byla/jest z facetami. co dziwne, bo z tymi, na ktorych mi zalezało jako na "facetach" nie umialam nawiazac dobrego kontaktu.

fajnie, gdy przyjaciel ma zupelnie inne zainteresowania, ale podobne poglady na zycie w najwazniejszych sprawach.

Zazdroszczę facetom meskich przyjaźni, mam nadzieję, ze to nie mit.
_________________
"When you have nothing, you have nothing to lose..."
 
     
Unti 
Humanoid


Wiek: 19
Dołączyła: 04 Mar 2009
Posty: 1188
Skąd: mazowieckie
Wysłany: Czw 17 Wrz, 2009 20:10   

Ola napisał/a:
Wiem np. że nie lubi danego gatunku filmu a pójdzie ze mną do kina, tak samo ja. Zawsze mnie wsłucha, zawsze jest po mojej stronie, zawsze mnie pocieszy.



A mi się wydaje, że to jest prawdziwa głupota, a nie przyjaźń. Dlaczego miałabym zabierać moją przyjaciółkę na kino sensacyjne, skoro ona woli miłosne filmy? Dlaczego ma męczyć się przez godzinę, oglądając coś, czego nie lubi? ;) Przyjaźń to pójście czasem na kompromis, a nie ciągłe "ona idzie, to ja też muszę, bo jestem jej przyjaciółką" (:
Poza tym, mi się zdarza, że nie jestem po stronie moich przyjaciółek, i na odwrót. Bo one widzą to z innej perspektywy, niż ja. Jasne, kiedy trzeba, są po mojej stronie (i ja po ich też), ale są sytuacje, kiedy jest to wręcz niepotrzebne ;)

smutna smieszka napisał/a:
Moim zdaniem jeśli ktoś jest prawdziwym przyjacielem wybaczy błędy, złe chwile, może pozostać żal i uraza jednak ja potrafiłabym wiele wybaczyć.


Dokładnie ;) Można się gniewać, wkurzać, być obrażonym, dowiedzieć się wielu przykrych rzeczy, dostać policzek, ale jeśli się chce, można to naprawić. Wiem coś o tym, bo czasem bywam naprawdę (NAPRAWDĘ) podła, potrafię powiedzieć wiele niemiłych słów, i na odwrót. Jest żal, jest jakaś rysa, ale przy odrobinie dobrej woli można próbować to naprawić ;)
_________________
Znajdziesz mnie na: Twitter | N-k | x

Everybody lies.

Love me, Gość!
 
 
     
Unti 
Humanoid


Wiek: 19
Dołączyła: 04 Mar 2009
Posty: 1188
Skąd: mazowieckie
Wysłany: Czw 17 Wrz, 2009 20:43   

Cytat:
Jeśli chodzi o trzymanie strony przyjaciół, to ja uważam, iż jest to bardzo ważna rzecz. Poza tym, co zostało wcześniej napisane, przed przedmówców i z czym się zgadzam, bardziej lub mniej, jednakże, co do zawsze stawiania strony przyjaciela - uważam, że to jedna z absolutnych podstaw. Prawdziwy przyjaciel, powinien być lojalny. Uważam, iż lojalność, to ogromnie ważna cecha w przyjaźni i choćby cały świat był przeciwko, to przyjaciel powinien trwać, zawsze, bez względu na wszystkie okoliczności, do "ostatniej kropli krwi".


Wiesz, to nie ma nic wspólnego z lojalnością, jak na moje. Lojalne jesteśmy. I możecie wciskać kity, że tak nie jest ;) Ale są sytuacje, kiedy ona musi się postawić, bo widzi coś obiektywnie. Ja się wkurzam na matkę, ona mówi: Sorry, Iza, ale ona ma rację. Przesadzasz.
Lojalność to nie "jesteśmy przyjaciółkami, więc zawsze stajemy po swojej stronie, nawet jak ta druga myli się totalnie".
_________________
Znajdziesz mnie na: Twitter | N-k | x

Everybody lies.

Love me, Gość!
 
 
     
Iris_8 


Dołączyła: 07 Wrz 2009
Posty: 187
Skąd: znienacka:)
Wysłany: Sob 19 Wrz, 2009 20:11   

smutna smieszka napisał/a:

Tak się nad tym zastanawiałam i chciałabym dodać do swojej poprzedniej wypowiedzi to iż najtrudniej, bardzo ciężko wybaczyć byłoby zdradę, przejście na inną stronę, dwulicowość, kłamstwo, to rzeczy której nie da się, bardzo trudno jest wybaczyć.


Myślę, ze wybaczyć (prawie) zawsze można, tylko po co?;p Co to za przyjaciel, który zdradza? ja bym nie umiała mu zaufać drugi raz chyba juz nigdy...
_________________
"When you have nothing, you have nothing to lose..."
 
     
Unti 
Humanoid


Wiek: 19
Dołączyła: 04 Mar 2009
Posty: 1188
Skąd: mazowieckie
Wysłany: Sob 19 Wrz, 2009 20:24   

Iris_8 napisał/a:
smutna smieszka napisał/a:

Tak się nad tym zastanawiałam i chciałabym dodać do swojej poprzedniej wypowiedzi to iż najtrudniej, bardzo ciężko wybaczyć byłoby zdradę, przejście na inną stronę, dwulicowość, kłamstwo, to rzeczy której nie da się, bardzo trudno jest wybaczyć.


Myślę, ze wybaczyć (prawie) zawsze można, tylko po co?;p Co to za przyjaciel, który zdradza? ja bym nie umiała mu zaufać drugi raz chyba juz nigdy...


Mi najtrudniej było wybaczyć mojej przyjaciółce swego rodzaju zdradę. Chodzi mi o to, że swego czasu byłyśmy tylko my i nagle znalazła chłopaka. Nie chodziło mi o to, tylko o fakt, że nawet na jednego smsa typu "Hej Iza, co tam?" nie było jej stać, zupełnie zepchnęła mnie na dalszy plan, czasu w ogóle dla mnie nie miała. To bolało. Ale wszystko idzie rozwiązać ;)
_________________
Znajdziesz mnie na: Twitter | N-k | x

Everybody lies.

Love me, Gość!
 
 
     
Ola 

Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 1012
Wysłany: Sob 19 Wrz, 2009 20:40   

Unti napisał/a:
Ola napisał/a:
Wiem np. że nie lubi danego gatunku filmu a pójdzie ze mną do kina, tak samo ja. Zawsze mnie wsłucha, zawsze jest po mojej stronie, zawsze mnie pocieszy.



A mi się wydaje, że to jest prawdziwa głupota, a nie przyjaźń. Dlaczego miałabym zabierać moją przyjaciółkę na kino sensacyjne, skoro ona woli miłosne filmy? Dlaczego ma męczyć się przez godzinę, oglądając coś, czego nie lubi? ;) Przyjaźń to pójście czasem na kompromis, a nie ciągłe "ona idzie, to ja też muszę, bo jestem jej przyjaciółką" (:


Chyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Nie chodzi tutaj o wykorzystywanie. Chodzi tutaj właśnie o pójście na ustępstwo. Jeżeli wiem,że moja przyjaciółka lubi np. u2, a ja tego zespołu nie cierpię to pójdę z nią na koncert czy film o tym zespole, jeśli mnie o to poprosi. To się właśnie nazywa przyjaźń. Nie zawsze robimy tylko to na co MY mamy ochotę. Nie mówię tutaj o notorycznym zmuszaniu do robienia jakichś rzeczy. Może dla ciebie pójście na ulubiony film przyjaciółki to głupota i męczarnia, ale dla mnie nie, skoro dla mojej przyjaciółki to jest ważne i wiem, że jej zależy. Ty piszesz o jakimś wykorzystywaniu. A przyjaciel nie wykorzystuje.

Unti napisał/a:

Poza tym, mi się zdarza, że nie jestem po stronie moich przyjaciółek, i na odwrót. Bo one widzą to z innej perspektywy, niż ja. Jasne, kiedy trzeba, są po mojej stronie (i ja po ich też), ale są sytuacje, kiedy jest to wręcz niepotrzebne ;)


Jak można nie być po stronie przyjaciela, to się nie nazywa wtedy przyjaźń. Miałaś chyba na myśli że ci się zdarza, że masz odmienne zdanie, a to zupełnie co innego.
 
     
katzenminze 

Dołączyła: 14 Sie 2009
Posty: 81
Wysłany: Czw 24 Wrz, 2009 22:58   

Mówi się, że prawdziwa przyjaźń, obok prawdziwej miłości jest jedną, z najpiękniejszych rzeczy, na tym świecie, ale czy zdarza się ona często w życiu, czy raczej niekoniecznie?
myślę, że to zależy od tego, w jaki sposób zdefinujemy przyjaźń. dla jednego przyjaciel to ktoś, kto zabierze cię na piwo i pozwoli zapomnieć o problemach albo najlepsza towarzyszka zakupów i plotek, z którą wszędzie bywa się razem, dla kogo innego przyjaźń to sprawa eteryczna, ponadczasowa i złożona, relacja idealna. według mnie, prawdziwa przyjaźń to swego rodzaju dar od losu. można mieć w życiu kilkoro najlepszych przyjaciół, zdarza się również, że nie w ciągu całego życia człowiek nie trafi na tę osobę, którą mógłby nazwać prawdziwym przyjacielem. pewne jest, że przyjaźń wymaga pięlęgnowania i poświęcenia, więc także od nas zależy (w dużej mierze) czy zdołamy ją utrzymać i rozwijać. oczywiście, ludziom otwartym na świat nawiązywanie przyjaźni przychodzi łatwiej, ale to nie znaczy, że ludzie zamknięci w sobie nie mają szans na poznanie prawdziwego przyjaciela, czy nawet kilkoro.

Jak rozpoznać, Waszym zdaniem, że, w przypadku danej osoby, mamy do czynienia już z przyjaźnią, czy też jeszcze jesteśmy na etapie koleżeństwa/znajomości?
to bardzo subiektywna kwestia. ja powiedziałabym, że o przyjaźni możemy mówić wtedy, kiedy wiemy, że możemy na tę osobę liczyć w każdej sytuacji, że pomoże nam bezinteresownie, że potrafi być wobec nas szczera nawet jeśli to boli - zazwyczaj usłyszane od niej, słowa krytyki bolą mniej. jednocześnie, kiedy sami jesteśmy w stanie wiele poświęcić dla tej osoby, troszczymy się o nią tak, jak ona o nas. no i oczywiście, świetnie spędzamy ze sobą czas, możemy sobie wszystko powiedzieć.

Co Waszym zdaniem jest najważniejsze w przyjaźni?
akceptacja, zrozumienie, bezinteresowność. lojalność.

Co uważacie, za niewybaczalne grzechy w przyjaźni, działania, postępowanie i słowa, jakie, gdy staną się bądź padną ze strony jednej, z osób, oznaczają koniec przyjaźni?
to, kiedy jedna osoba zaczyna być drugiej obojętna. kilkakrotny zawód na kimś. obłuda.

Czy płeć odgrywa jakąś rolę, w przyjaźni, a jeśli tak, to jak się na to zapatrujecie?
moim zdaniem, przyjaźń damsko-męska, choć bardziej złożona, istnieje. może za mało jeszcze wiem o świecie, ale tak uważam ;)

Czy zauważacie, analizując swoje dotychczasowe życie, w sobie większą tendencję, wobec przyjaźnienia się osobami danej płci, czy też nie odgrywa to większej roli, w Waszym wypadku?
nie segreguję ludzi według płci, w przyjaźni również.

Jaka jest Waszym zdaniem granica, między przyjaźnią, a już miłością?
pożądanie, specyficzna fascynacja drugą osobą.

I wreszcie, jaki powinien być, Waszym zdaniem, idealny przyjaciel?
powinien akceptować mnie taką, jaka jestem i kochać niemal bezwarunkowo- a jednocześnie, powinno go być stać na szczerość, jeśli tego wymaga sytuacja.
_________________
But if you could just see the beauty
These things I could never describe
Pleasures and wayward distraction
Is this my wonderful prize?
 
     
katzenminze 

Dołączyła: 14 Sie 2009
Posty: 81
Wysłany: Nie 27 Wrz, 2009 11:39   

Cytat:
Nie widzę natomiast żadnego związku między możliwością przetrwania danej relacji, a jej bezwarunkowością.

być może. sedno sprawy tkwi w tym, żeby to uczucie i relacja przetrwała nawet pomimo różnych, czasem diametralnych, zmian. dotyczą one zarówno sytuacji, jak i ludzi, tego, jacy są - a więc także czynników, na których opiera się wspomniana przez Ciebie warunkowość. :)
_________________
But if you could just see the beauty
These things I could never describe
Pleasures and wayward distraction
Is this my wonderful prize?
 
     
Nabuchodonozor 

Wiek: 22
Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 70
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: Sro 17 Mar, 2010 22:19   

By ktoś Cię polubił, musisz polubić świat. Nie emanujesz przyjaźnią, nikt nie przyjaźni się z tobą. Jestem mizantropem, nie mam przyjaciół. Prosta konkluzja.

Uważam przyjaźń za szlachetną więź emocjonalną, dla mnie niedostępną.
_________________
Samotność jest niezależnością, życzyłem jej sobie i zdobyłem ją po długich latach. Jest zimna, o tak, ale jest też cicha, cudownie cicha i wielka, jak zimne, ciche przestworza, po których wirują gwiazdy. Hermann Hesse "Wilk Stepowy"
 
     
Mateusz 

Dołączył: 23 Maj 2010
Posty: 113
Wysłany: Sob 29 Maj, 2010 10:09   

"Prawdziwych Przyjaciół Poznaje się w Biedzie"
Proste ;-) .
 
     
Faith 
Moderator
Nieobecny


Wiek: 21
Dołączył: 05 Sty 2010
Posty: 1070
Wysłany: Nie 30 Maj, 2010 11:42   

Nie wiem co to jest "przyjaźń", po prostu nie mam pojęcia. Dla mnie to chyba jakieś abstrakcyjne zagadnienie. W sumie to pewni nie tylko dla mnie.
U mnie w mojej "hierarchii" jest tylko: znajomy/a :arrow: kolega/koleżanka :arrow: no i osoba w której się zakochuje. Nauczyłem się w życiu że nikomu nie można ufać, miałem kilku pseudo-przyjaciół, którzy potem krótko mówiąc mnie olali, więc nie warto rozmawiać o swoich prywatnych problemach ludziom, których uważa się za "prawdziwych przyjaciół"- bo takiego czegoś nie ma.
 
     
chochlik 

Wiek: 22
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 101
Ostrzeżeń:
 5/3/4
Wysłany: Nie 30 Maj, 2010 18:59   

Według mnie najpiękniejszy cytat książkowy o przyjaźni. W ogóle, mały książę to po prostu mistrzostwo świata, nigdy nie czytałem bardziej życiowej książki.

Cytat:
- Proszę cię... oswój mnie - powiedział.
- Bardzo chętnie - odpowiedział Mały Książę - lecz nie mam dużo czasu. Muszę
znaleźć przyjaciół i nauczyć się wielu rzeczy.
- Poznaje się tylko to, co się oswoi - powiedział lis. - Ludzie mają zbyt mało czasu,
aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów
z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół. Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie!
- A jak się to robi? - spytał Mały Książę.
- Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siądziesz w pewnej odległości ode mnie,
ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa
jest źródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej...
Następnego dnia Mały Książę przyszedł na oznaczone miejsce.
- Lepiej jest przychodzić o tej samej godzinie. Gdy będziesz miał przyjść na przykład
o czwartej po południu, już od trzeciej zacznę odczuwać radość. Im bardziej czas
będzie posuwać się naprzód, tym będę szczęśliwszy. O czwartej będę podniecony i zaniepokojony:
poznam cenę szczęścia! A jeśli przyjdziesz nieoczekiwanie, nie będę mógł się
przygotowywać... Potrzebny jest obrządek.
- Co znaczy „obrządek”? - spytał Mały Książę.
- To także coś całkiem zapomnianego - odpowiedział lis. - Dzięki obrządkowi pewien
dzień odróżnia się od innych, pewna godzina od innych godzin. Moi myśliwi, na przykład,
mają swój rytuał. W czwartek tańczą z wioskowymi dziewczętami. Stąd czwartek
jest cudownym dniem! Podchodzę aż pod winnice. Gdyby myśliwi nie mieli tego zwyczaju
w oznaczonym czasie, wszystkie dni byłyby do siebie podobne, a ja nie miałbym wakacji.
W ten sposób Mały Książę oswoił lisa. A gdy godzina rozstania była bliska, lis
powiedział:
- Ach, będę płakać!
- To twoja wina - odpowiedział Mały Książę - nie życzyłem ci nic złego. Sam chciałeś,
abym cię oswoił...
- Oczywiście - odparł lis.
- Ale będziesz płakać?
- Oczywiście.
- A więc nic nie zyskałeś na oswojeniu?
- Zyskałem coś ze względu na kolor zboża - powiedział lis, a później dorzucił: - Idź
jeszcze raz zobaczyć róże. Zrozumiesz wtedy, że twoja róża jest jedyna na świecie.
Gdy przyjdziesz pożegnać się ze mną, zrobię ci prezent z pewnej tajemnicy.
Mały Książę poszedł zobaczyć się z różami.
- Nie jesteście podobne do mojej róży, nie macie jeszcze żadnej wartości - powiedział
różom. Nikt was nie oswoił i wy nie oswoiłyście nikogo. Jesteście takie, jakim był dawniej lis.
Był zwykłym lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz zrobiłem go swoim
przyjacielem i teraz jest dla mnie jedyny na świecie.
Róże bardzo się zawstydziły.
- Jesteście piękne, lecz próżne - powiedział im jeszcze. - Nie można dla was poświęcić
życia. Oczywiście moja róża wydawałaby się zwykłemu przechodniowi podobna do was.
Lecz dla mnie ona jedna ma większe znaczenie niż wy wszystkie razem, ponieważ ją właśnie podlewałem.
Ponieważ ją przykrywałem kloszem. Ponieważ ją właśnie osłaniałem.
Ponieważ właśnie dla jej bezpieczeństwa zabijałem gąsienice (z wyjątkiem dwóch czy trzech, z których chciałem mieć motyle).
Ponieważ słuchałem jej skarg, jej wychwalań się, a czasem jej milczenia. Ponieważ... jest moją różą.
Powrócił do lisa.
- Żegnaj - powiedział.
- Żegnaj - odpowiedział lis. - A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się
tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
- Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.
- Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele
czasu.
- Ponieważ poświęciłem jej wiele czasu... - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.
- Ludzie zapomnieli o tej prawdzie - rzekł lis. - Lecz tobie nie wolno zapomnieć.
Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś odpowiedzialny za twoją różę.
- Jestem odpowiedzialny za moją różę... - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.


Antoine de Saint-Exupéry
Ostatnio zmieniony przez chochlik Sro 02 Cze, 2010 15:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Disturbed 

Dołączyła: 17 Cze 2009
Posty: 1098
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Nie 30 Maj, 2010 22:08   

Zrobię offtop, co to za ukryta wiadomość? :->
Edit O już się pojawił tekst, nie wiedziałem o takiej opcji :-P
To prawda żę Mały książę jest piękną książką i bardo życiową.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.