Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Pomoc społeczna
Autor Wiadomość
truthseeker 

Wiek: 22
Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 258
Wysłany: Nie 27 Wrz, 2009 19:16   Pomoc społeczna

Co sądzicie o tzw. pomocy socjalnej (organizowanej przez państwo lub agencje pozarządowe)? Czy uważacie, iż ma ona w ogóle sens? Czy jest jej u nas za dużo czy za mało? Czy jest ona skuteczna?

A może lepiej byłoby pozostawiać ludzi samym sobie?
 
     
Tetora 


Wiek: 28
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 176
Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: Nie 27 Wrz, 2009 19:32   

Dobra rzecz acz mam wiele zastrzeżeń do tego. Powinna być dokładniej weryfikowana ocena co do tego kto powinien otrzymywać taką pomoc. Jeśli w rodzinie istnieją przypadki patologii i alkoholizmu to powinna być wstrzymana całkowicie. Wiem że są prowadzone weryfikacje jeśli chodzi o dochody rodziny albo warunki mieszkalne ale to za mało. Powinien być wprowadzony w to jeszcze psycholog który będzie mógł dokonywać oględzin czy w danej rodzinie nie ma ww. przypadków.
_________________
Dzielić się radością to dwa razy tyle radości, dzielić się smutkiem to połowa smutku

Film w którym gram bandytę w masce PGaz: http://www.youtube.com/watch?v=fxYBoJRzjRY&fmt=18
 
 
     
truthseeker 

Wiek: 22
Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 258
Wysłany: Nie 27 Wrz, 2009 19:37   

Dlaczego uważasz, że jeśli w rodzinie jest jakaś patologia, to takowa pomoc powinna zostać wstrzymana? A co z dziećmi? Czy mają one płacić za grzechy swych rodziców?
 
     
mloda92 
Wilczyca


Dołączyła: 26 Mar 2009
Posty: 1671
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Nie 27 Wrz, 2009 21:35   

Zgadzam się z Tetorą.

truthseeker napisał/a:
A co z dziećmi?

Do domu dziecka do czasu uspokojenia się sytuacji w ich rodzinnym domu. Jak rodzice zostaną pozbawieni środków do życia to od razu się do roboty wezmą.
_________________
'Samotna jak wilk żyjący w stadzie' - teraz szczęśliwa jak Wilczyca żyjąca z ukochanym Wilkiem ;)

"Człowiek jest z natury istotą społeczną, kto zaś nie potrafi żyć w społeczności albo wcale jej nie potrzebuje (...) albo jest bestią albo bogiem" - Arystoteles
 
     
nika811

Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 2548
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Nie 27 Wrz, 2009 22:13   

mloda92 napisał/a:
Do domu dziecka do czasu uspokojenia się sytuacji w ich rodzinnym domu.


Do domu dziecka? :shock: Nie życzę żadnemu dziecku żeby się tam znalazło, nikomu nie życzę. Dom dziecka to najochydniejsze miejsce w jakim kiedykolwiek moja noga stanęła :cry: :cry: :cry:
 
     
plamka123 

Wiek: 25
Dołączyła: 21 Sie 2009
Posty: 2083
Skąd: z piekła rodu :P
Ostrzeżeń:
 5/3/4
Wysłany: Pon 28 Wrz, 2009 08:12   

Ja pomagałam w domu dziecka i nie było tam ani jednych rodziców którzy by nie mogli za co wychować. Bo jak rodzice są biedni to wezmą ze sobą dziecko na żebrania i ci rodzice nigdy nie oddają swoich pociech obcym ludziom. Większość z nich było alkoholikami, znęcali się nad dziećmi,zaniedbywali je bo wtedy gdzieś pili. Głownie alkoholizm narkomani i przemoc jest powodem. Oni tylko obiecują ze zabiorą te dzieci do domu i tak 90% z nich już zostaje tam do końca bo oni wielce lecza się przez 10 ,18 lat i ja mam w te bajki wierzyć.I tylko jedna kobieta której dziecko trafiło do domu dziecka zabrała je i potrzebowała na to tylko 8 miesięcy tak się przejęła ze zabrali jej dziecko ze się wyleczyła czemu ona mogła a inni nie.Obiecują, kłamią, zapewniają a potem nie przychodzą na spotkania te dzieci bardzo to przeżywają niektóre się już uodporniły i w ogóle nie płaczą ale jest wiele dzieci które płaczą jak rodzic się nie pojawi. Była tam dziewczynka której matka była skończonym śmieciem w ogóle się ja nie interesowała a jak zbliżał się sąd to nagle ja była zainteresowana jaka musiała to być perfidna osoba. Odwiedzali ja tata brak i jego zona ale ona najbardziej za matka tęskniła i potrafiła przez 2 godziny chodzić smutna i wszyscy ja próbowali rozweselać choć ona miała zaledwie 4 latka .Roksana wyła w niebo głosy bo matka często przychodziła na chlana i została wyproszona Jessika jej starsza siostra była już uodporniona cho karmili ja tym ze ja zabiorą zawsze mówiła ze rodzice ja zabiorą i będzie mieszkać z nimi.Paulinka moja ulubienica została zaadoptowana ale się cieszyłam to była tak słodka dziewczynka , miała taka przepiękna urodę i była takim mądrym dzieckiem inteligentnym i w tym domu dziecka by się zniszczyła.Był tam chłopak był w 3 klasie podstawowej wyobraźcie sobie ze jego rodzeństwo zostało zaadoptowane a on został sam w tym domu dziecka jak on musi się czuć był bardzo dobrym dzieckiem , spokojnym trochę wycofanym. Po zatem w tym domu nie ma miłości wszystko odbywa sie według grafika i każdy dzień jest taki samy. Ale jednak dyscyplina musi być bo jak jej nie ma to nagle robi się jeden wielki hałas. Po zatem spędziłam tam całe 9 miesięcy. Od tego momentu gardzę alkoholikami.

Ale się rozpisałam :P
_________________
Który z panów chciałby zostac moim przyjacielem od serca od spraw duchowych ?
 
     
truthseeker 

Wiek: 22
Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 258
Wysłany: Pon 28 Wrz, 2009 10:33   

@Tetora i mloda92: Psycholog? A w jaki sposób by on mógł pomóc? Znam wielu niewykwalifikowanych psycholog i za nic w świecie nie dałbym im takiej władzy. ;] Dom dziecka? Jak kończy większość dzieci po domach dziecka? Czy one rzeczywiście są skuteczne?

Poza tym, pomoc społeczna nie obejmuje jedynie tzw. rodzin patologicznych (w sumie to często je omija szerokim łukiem). Dodatkowo powstaje pytanie, co to jest właściwie "rodzina patologiczna"?
 
     
Juka 


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 618
Skąd: inąd
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: Pon 28 Wrz, 2009 12:56   

Tetora napisał/a:
Powinien być wprowadzony w to jeszcze psycholog który będzie mógł dokonywać oględzin czy w danej rodzinie nie ma ww. przypadków.

ale tak właśnie jest - przychodzi kurator i co jakis czasy przeprowadza wywiad srodowiskowy i rzuca okiem jak wygląda sytuacja w domu:)

ja uwazam, ze np. swietlice srodowiskowe są bardzo potrzebne jesli chodzi o przystosowanie spoleczne dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, patologicznych. To nie tylko dla nich pomoc w przystosowaniu spolecznym i (moze nie zawsze w znacznym stopniu, ale zawsze) nabieranie własciwiego kierunku rozwoju, ale przede wszystkim pomoc w nauce. Uwazam, ze dzieki taki miejscom z ludzmi o dobrym podejsciu, takie dziecko ma szanse dostac pomoc w nauczeniu sie glupiej tabliczki mnozenia, a przez pojęcie pewnych zasad jakie obowiazuja go w "swietlicowej grupie" zyskuje swiadomosc, ze zrobi zle zwracjąc się do innego czlowieka "ty k***o". Pracownicy socjalni moim zdaniem są potrzebni generalnie po to, zeby trzymać tzw. rękę na pulsie takich rodzin. Ale tak jak Tetora wyzej powiedzial, i ja się z tym zgadzam, powinni być to wykwalifikowane osoby, ktore nie doprowadzą do sytuacji, że matce zostają odebrane prawa rodzicielskie, bo okruszki leżały na stole.
 
     
truthseeker 

Wiek: 22
Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 258
Wysłany: Pon 28 Wrz, 2009 17:43   

Dobra, ale co to jest "rodzina patologiczna" i czym się różni od "dysfunkcyjnej"? Chodzi mi o to, jak wy rozumiecie te pojęcia, nie jak są one obecnie interpretowane przez nasze urzędy. ;)
 
     
mloda92 
Wilczyca


Dołączyła: 26 Mar 2009
Posty: 1671
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pon 28 Wrz, 2009 18:42   

nika811 napisał/a:
Do domu dziecka? :shock:

Nawet tymczasowa rodzina zastępcza może być czy rodzinny dom dziecka.
Uważam, że gdyby rodzice stracili dziecko to albo by się wzięli w garść albo można by było odebrać im prawa rodzicielskie a dzieci miałyby szanse na normalne życie.
_________________
'Samotna jak wilk żyjący w stadzie' - teraz szczęśliwa jak Wilczyca żyjąca z ukochanym Wilkiem ;)

"Człowiek jest z natury istotą społeczną, kto zaś nie potrafi żyć w społeczności albo wcale jej nie potrzebuje (...) albo jest bestią albo bogiem" - Arystoteles
 
     
Juka 


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 618
Skąd: inąd
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: Pon 28 Wrz, 2009 19:13   

truthseeker napisał/a:
Dobra, ale co to jest "rodzina patologiczna" i czym się różni od "dysfunkcyjnej"? Chodzi mi o to, jak wy rozumiecie te pojęcia, nie jak są one obecnie interpretowane przez nasze urzędy. ;)

niczym sie nie rozni; ogolnie rzecz ujmując rodzina dysfunkcyjna, patologiczna nie spelnia swoich naturalnych funkcji
 
     
truthseeker 

Wiek: 22
Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 258
Wysłany: Pon 28 Wrz, 2009 20:45   

To brzmi jak biurokratyczny bełkot. Jeśli macie takie problemy ze sobą, jakie opisujecie na forum, to nie sądzicie, iż Wasze rodziny są same w sobie dysfunkcyjne w pewnym sensie? Poza tym, różnica pomiędzy dysfunkcją a patologią istnieje - jest mniej więcej taka, jak między żółtą a czerwoną kartką - patologia to skrajny okaz dysfunkcyjności.

Poza tym, żeby o czymś dyskutować, to trzeba podać definicję tego na przykładach. Czy jeśli jeden z rodziców jest chory na schizofrenię to już jest patologia, czy tylko dysfunkcyjność? A może taka rodzina jest normalna? Matka paląca w czasie ciąży jest tylko nieodpowiedzialna, czy może już się powinno wyciągać wobec niej prawne konsekwencje. Czy jeśli jedno z rodzeństwa jest w więzieniu, to państwo powinno obarczyć opieką pozostałe dzieci, by przypadkiem nie podążyły tą drogą?

Łatwo jest podawać ogólnikowe rozwiązania, ale ja się was pytam w temacie o pewne konkrety (nie muszą być to sytuacje opisane z detalem, byleby nie nic w stylu: "Rodzinę patologiczną powinno się kontrolować bla bla bla").

A temat założyłem dlatego, iż coraz częściej dochodzę do wniosku, iż wszelka pomoc tego rodzaju jest bezsensowna, zupełnie nieracjonalna. Przerażony własną wizją, liczyłem, że ktoś mnie przekona, iż jest jednak inaczej. :D
 
     
Juka 


Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 618
Skąd: inąd
Ostrzeżeń:
 4/3/4
Wysłany: Pon 28 Wrz, 2009 21:32   

...
Ostatnio zmieniony przez Juka Pon 28 Wrz, 2009 23:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Tetora 


Wiek: 28
Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 176
Skąd: Stargard Szczeciński
Wysłany: Pon 28 Wrz, 2009 22:23   

Jak słyszę czasem że pijany ojciec wymordował albo zatłukł całą rodzinę albo matka alkoholiczka pobiła albo zostawiła gdzieś swoje dziecko to naprawdę wolę aby ktoś (wykwalifikowany psycholog) mógł stwierdzić że ta rodzina nie jest bezpiecznym miejscem dla dziecka albo że patologiczne twory jakie pojawiają się w takiej rodzinie szkodzą bardzo w rozwoju tego dziecka. Wtedy dziecko powinno mieć odpowiedzialnego opiekuna (rodzica) który zadba o to dziecko. Najlepiej jeśli jest to bliska rodzina.
W rodzinach z wewnętrznym rakiem dziecko jest traktowane przedmiotowo (mam ciebie to mam pieniądze z zapomogi na picie). Robią wtedy mnóstwo dzieci aby więcej kasy dostawać z zapomogi. To częste przypadki które powinny być minimalizowane gdyż tego typu "ludzie" czerpią zyski ze swoich dzieci dla własnych przyjemności. To jest chore...
_________________
Dzielić się radością to dwa razy tyle radości, dzielić się smutkiem to połowa smutku

Film w którym gram bandytę w masce PGaz: http://www.youtube.com/watch?v=fxYBoJRzjRY&fmt=18
 
 
     
truthseeker 

Wiek: 22
Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 258
Wysłany: Sro 30 Wrz, 2009 10:11   

Irracjonalna, ponieważ cóż jest racjonalnego w pozwalaniu słabszym osobnikom na przetrwanie? Jeśli zaaplikujemy prawa darwinizmu do życia w społeczeństwie, to taka postawa nie ma żadnego uzasadnienia. Nie mówię tego, jako oschły i zimny z charakteru człowiek, wręcz przeciwnie, serce mi się kraje na widok takich bezbronnych dzieci, padających ofiarą bezmyślności swych rodziców, tylko, że nie mam żadnego racjonalnego uzasadnienia dla swoich zasad etycznych. W końcu jeśli jest się ateistą, więc wie się, że etyka pochodzi od człowieka i "ewoluuje" wraz z nim, to nie znajduje się uzasadnienia np. dla cmentarzy? Po co one są, żeby zajmować miejsce? Przecież i tak zwłoki zostają strawione przez robaki, a zmarłego można przecież wspominać w dowolnym miejscu. Do tego, mamy tutaj do czynienia z dyskryminacją nawet po śmierci - wszakże część zmarłych ma droższe i ładniejsze nagrobki niż pozostali, a są i tacy, którym pogrzebu wcale nie odprawiono, bo zginęli na wojnie i np. wrzucono ich ciała do rowu, razem z setkami innych, sponiewieranych zwłok. Od strony czysto intelektualnej nie ma żadnej podstawy dla podtrzymywania instytucji cmentarnych.

Podobnie jest z głodującymi dziećmi. I tak część z nich umiera, bo nigdy pomocy nie starcza dla wszystkich. A skoro nie ma jej dla wszystkich, to trzeba wybierać - i znowu, na jakiej zasadzie? Jakąż władzę ma ten, który zadecyduje, gdzie taka pomoc ma trafić. Od niego zależy los potrzebujących ludzi. Ktoś zginie, by ktoś inny mógł dalej żyć. Gdzie tu racjonalizm? Nawet potocznie rozumianej sprawiedliwości w tym nie ma.

Napisałbym coś więcej, na konkretnym przykładzie (bo tak najlepiej), wpierw jednak zadam wam pytanie: czy jeśli matka jest chora na schizofrenię paranoidalną i ma IQ = 80, ojciec jest życiowo niezaradny i bez przerwy się zadłuża (IQ również poniżej średniej), jedno dziecko jest chore na ADHD i przez dostanie się w nieodpowiednie kręgi robi rzeczy, za które dostaje ok. 10 lat więzienia a drugie dziecko nie ma stwierdzonej żadnej choroby (w wieku 12 lat) i jest prymusem w swojej klasie, można uznać za rodzinę patologiczną? ;>
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.