Przeglądając dział Depresja, zobaczyłem tematy dotyczące samobójstwa. Myślałem jak by to było nigdy nie istnieć ale przez myśl mi samobójstwo nie przeszło. Od dłuższego czasu mam raczej chęć nieśmiertelności w dosłownym rozumieniu. Trwanie w młodości i zdrowiu przez wieczność. Uważali byście taką sytuację za błogosławieństwo czy raczej przekleństwo ?
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2340 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 08 Lis, 2011 18:21
Nieśmiertelność może być, byle tylko z możliwością jej zakończenia. No i trzeba by ustalić czy ta nieśmiertelność obejmuje tylko starzenie i choroby, czy też zawiera odporność na śmiertelne rany. Bez możliwości zakończenia egzystencji nieśmiertelność byłaby udręką po tych pierwszych kilkuset latach.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
żałowałbym ich tak samo tylko jeszcze bardziej...fobia powoduje że tracę okazje , a wiedza, że mogłoby to trwać wiecznie sprawia ,że jeża mi sie włosy na dupie...
_________________ A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
Zatem perspektywa ze każda sekunda to tik-tak bliżej do śmierci wydaje Ci się lepsza ?
Ja się boję śmierci, nie w sensie że boje sie niewiadomego itp. Boje się bólu i tego że nie załatwie swoich spraw i najzwyklej w świecie podoba mi sie życie. Perspektywa ze mam 120 lat życia (daj Boze ) a dodatkowo po 60 moja kondycja bedzie ograniczała moją swobode bardzo mnie smuci. Jeżeli mial bym opcje wybrania nieśmiertelnosci idealnej (z odpornosciami na wszystko i młodoscią) uczynił bym to.
Walić fobie, mogę żyć jak pustelnik w górach jeśli zechcę przez tysiąclecia, dryfować po oceanie latami albo wałęsać się po biegunach. Wolnosć, totalna wolność.
Ostatnio zmieniony przez Postal Sro 09 Lis, 2011 20:15, w całości zmieniany 2 razy
widzisz ja nie wierze w życie po śmierci i nie boje sie śmierci...mój problem polega na tym że boję się życia. Jeśli miałbym opcję farmatu dysku i startu z nowym systemem ''zdrowym'' bez fobi to jasne, mogę żyć wiecznie. Ale na dzień dzisiejszy mam nadzieję, że 2012 z całym tym bagnem w którym znajduje się świat: recesja, depresja ,rozbrajanie iranu, bedzie już ostatnim.
_________________ A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
Oj tak, to rozumię bardzo dobrze. Obok owej nieśmiertelności pragnienie końca swiata jest moim numerem 2 na wypadek gdyby z 1 sie nie udało.
Swiadomosć ze świat sobie dalej radzi bez mojej obecności (po śmierci) jest dla mnie wyniszczająca. Ale jeżeli totalnie wszystko miało by w jednej sekundzie zniknać, stac sie punktem zero. To jestem na tak. koniec świata mile widziany.
o niesmiertelności to bym na Twiom miejscu zapomniał, bo nikt nie wie gdzie jest to źródło z cudowna wodą, a ci co wiedzą to nie chcą powiedzieć Natomiast jesli chodzi o Twoje przerażenie faktem, że świat poradzi sobie dalej bez Ciebie możesz łatwo temu zaradzić zrób cos wielkiego, pracuj nad technologią darmowej energii, której potrzebuje świat zimną fuzją czy czymś tam podobnym, myśl nad jakąs rewolucją, która pozwoli zmienić człowieka z żarłocznej bestii w łagodnego baranka (nie barana), jak juz to zrobisz to będziesz miał swiadomość, że świat nie tyle poradzi sobie bez Ciebie ale dzięki Tobie, a z taka świadomością będzi Ci łatwiej
_________________ A mind once expanded by a new idea never again returns to its original dimensions.
Nie wiem, jak można nie chcieć żyć wiecznie. Życie nigdy się nie może znudzić, znudzić moze bezczynność itepe. A wtedy byłoby mnóstwo czasu na wynalezienie sobie mnóstwa zajęć, mnóstwo czasu na podziwianie sztuki, czytanie książek, naukę gry na jakimś instrumencie- cokolwiek. Poza tym jeśli już tak myślimy o utopijnej wizji nieśmiertelności, to i warunki tej nieśmiertelności byłyby utopijne- a w utopii wszystko byłoby tak doskonale zorganizowane, że nie byłoby miejsca na nudę xd
Szukając tematu nieśmiertelności w internecie trafiłem na temat... wampirów. O ile temat nasz odnosi sie do utopijnej nieśmiertelności to teraz zadajmy sobie pytanie czy chcieli byśmy takową jeżeli to oznaczało by pasożytnictwo na ludziach, czyli jak np wampir musi pić krew człowieka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.