Piercing, tatuowanie, wszczepianie implantów podskórnych i inne tego typu modyfikacje ciała - Jaki macie do tego stosunek? Podoba się wam, czy uważacie to raczej za niepotrzebne udziwnienie, szpecenie ciała. A może zupełnie Wam to nie przeszkadza. Macie jakieś kolczyki, tatuaże lub chcielibyście mieć?
Lubię tatuaże i kolczyki. Tatuażu jeszcze nie mam, ale może kiedyś. Mam 6 kolczyków. 5 w uszach i 1 w pępku. Chciałam w nosie, ale mojemu chłopakowi się to bardzo nie podoba, na razie niech mu będzie, zresztą nie mam w tej chwili nadmiaru gotówki na takie rzeczy. Myślałam też o kolejnym kolczyku w uchu, tak u góry ucha. Gdyby nie strach przed bólem pewnie miałabym więcej. W sumie tego w nosie też dlatego nie zrobiłam. Jeszcze podobają mi się kolczyki w wardze ale bez znieczulenia nigdy bym się nie zdecydowała. To samo z językiem. Tak więc jeśli jeszcze coś nowego sobie zrobię to będzie to nos lub coś w uszach.
Za to bardzo nie podobają mi się implanty podskórne, nacinanie, wężowy język, elfie uszy itp. Wygląda to zbyt drastycznie.
Podoba mi się skaryfikacja chociaż nie wiem czy bym się na nią teraz zdecydował. Jeśli chodzi o kolczyki to nie mam ale trochę mnie kusi żeby sobie sprawić
Mam jedynie dwa kolczyki w uszach, natomiast chciałabym sobie zrobić jeszcze dwa. Jeśli chodzi o inne modyfikacje to podobają mi się umiarkowanie w zależnośći od ich rodzaju, lecz nie zamierzam ich wykonywać
_________________ Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe...
Chciałbym sobie zrobic tatuaż ale niestety taka usługa w profesjonalnym salonie trochę kosztuje. Jak byłem w UK to byłem już zdecydowany ale na miejscu dowiedziałem się że usługa kosztuje 30 funtów za centymetr kwadratowy
Chciałabym mieć kiedyś tatuaż z wilkiem, raczej na pewno za kilka/kilkanaście lat taki sobie zrobię.
_________________ 'Samotna jak wilk żyjący w stadzie' - teraz szczęśliwa jak Wilczyca żyjąca z ukochanym Wilkiem
"Człowiek jest z natury istotą społeczną, kto zaś nie potrafi żyć w społeczności albo wcale jej nie potrzebuje (...) albo jest bestią albo bogiem" - Arystoteles
Wiek: 22 Dołączyła: 01 Sie 2009 Posty: 635 Skąd: Śląsk
Wysłany: Wto 04 Sie, 2009 10:36
Mam 7 kolczyków, kiedyś interesował mnie play piercing.
Jeśli chodzi o tatuaże to podobają mi się ale wszystko z umiarem. Całe wytatuowane ciało wg. mnie jest mało pociągające.
Co do skaryfikacji to dla mnie to zbyt duży hardcore
Nie mam nic do modyfikacji ciała takich jak tatuaże czy kolczyki, jeśli są zrobione z gustem i pasują do wizerunku właściciela to czemu nie, ale zbyt duża ich ilość nie wygląda raczej dobrze. Sam żadnych nie posiadam, może kiedyś.
Mam 3 kolczyki , dwa normalnie i jeden w chrząstce , planuje jeszcze dwa .
Tatuaż również sobie sprawię , nawet dwa , dostałam "błogosławieństwo"mojej matki , jedyne co mi zostało to czekać do 18 .Bo teraz ni uchodzi , jak w szkole zobaczą to mnie wyklną i wyjdzie że należę do jakiejś grupy "młodych i gniewnych".
Implanty są dla mnie obrzydliwe , piercing-ze zdrowym podejściem , ekscentryczność ludzi czasem przerasta ich samych ,treść wydaje sie dla nich prosta lecz forma ...Staje się przerażająca.Tatuaże-jak z piercingiem , tylko tutaj mamy istotne ograniczenia -ciała se nie dorobimy .
Co do wspomnianej skaryfikacji...Ładnie wygląda , nie powiem , ale musi być równie bolesne.Ale who cares.
To nie dla mnie.
Nie lubię kolczyków, serio, odrzuca mnie, jak mam wziąć do ręki kolczyk, który wcześniej wisiał w czyimś uchu. To chyba kolczykofobia Sama nie mam, może kiedyś, ale zupełnie mnie nie ciągnie do takiej biżuterii. U dziewczyn w uchu czy pępku ujdzie, ale u chłopaków mi się w ogóle nie podoba, bleeee.
Tatuaże? Mam raczej obojętny stosunek. Z tym, że lepiej wygląda niewielki tatuaż i raczej czarno-biały niż kolorowy, wiele tatuaży wygląda jakoś niefajnie. W ogóle niestety, ale u osób starszych zwłaszcza duże tatuaże wyglądają po prostu nieładnie. Z wiekiem, gdy skóra staje się obwisła, ten malunek na skórze wygląda nieciekawie.
Ja bym sobie jakiś mały może i zrobiła, ale taki, co schodzi po kilku miesiącach albo latach
Skaryfikacja? A co w tym fajnego, nie rozumiem. To ujdzie tylko u plemion, u których jest to uwarunkowane tradycją.
A jakieś elfie uszy itd. to chyba tylko dla osób, które wierzą, że są elfami, wężami i innymi istotami,
Ale w sumie, niech każdy robi to, na co ma ochotę.
_________________ "...Everything Happens For A Reason..."
Locke (Lost)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.