Wiek: 29 Dołączył: 07 Sie 2009 Posty: 938 Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon 08 Mar, 2010 01:39 Istota Boga/sił wyższych
Religia jest jedynym solidnym pocieszeniem pośród zmartwień i biedy tego życia. Ona sama zabezpiecza nam szczęśliwość w czasie i w wieczności.
Doskonałość zdobywa się z trudnością i bardzo powoli. św. Jan Bosko
Bycie kuszonym jest znakiem, że dusza podoba się Panu Bogu.
Jeśli cierpisz, zgadzając się z wolą Boga, to nie obrażasz Go, ale kochasz. Twoje serce dozna wielkiej pociechy, jeśli będziesz pamiętać, że w godzinie cierpienia sam Jezus Chrystus cierpi w tobie i dla ciebie. Nie opuścił cię, kiedy uciekałaś od Niego. Dlaczego miałby cię opuścić teraz, kiedy w okresie męczeństwa twej duszy dajesz Mu dowody miłości?
Cierpienie fizyczne i duchowe jest najwspanialszym darem, jaki możesz ofiarować Temu, który cierpiąc -zbawił cię.
Aniołowie zazdroszczą nam tylko jednego, a mianowicie tego, że nie mogą cierpieć dla Boga. Tylko cierpienie pozwala duszy powiedzieć z całym przekonaniem: Mój Boże, dobrze wiesz, że Cię kocham!
Wiek: 29 Dołączył: 07 Sie 2009 Posty: 938 Skąd: z nienacka
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010 15:58
Pytanie dlaczego cierpimy i czy jest w tym jakiś sens ,wydaje się pytaniem bez odpowiedzi.
Jest wiele poglądów odnoszących się do tego tematu.
Chciałem tylko przedstawić jeden z nich.(Chrześcijański)
Bóg zsyłając cierpienie na człowieka ,testuje jego wiarę.
Nigdy nie ześle więcej ,niż mógłby wytrzymać.
Za cierpienie jest nagroda.
Chciałem poruszyć ten wątek ,bo gdybym nie bał się Boga ,to już dawno bym wisiał.
Dodam też że po ,pierwszej i jedynej próbie samobójczej ,miałem ogromne wyrzuty sumienia.
Chciałem odebrać sobie coś co wg.mnie całkowicie moje nie jest.
Przepraszam jeśli post ,wywołał jakieś negatywne emocje.
Pozdrowki.
_________________ "Z otumanienia zawrót głowy a,
z niespełnienia ból"
Jedynym odważnym czynem w moim życiu, jest zaniechanie samobójstwa.
Ja do takich wniosków doszedłem, mając 13 lat. Bóg, zwłaszcza chrześcijański, powinien być potępiony, nawet jeśli istnieje. Istnienie Boga osobowego przyglądającemu się naszemu cierpieniu jest dla mnie nie do ogarnięcia. Większego psychopaty, niż Elohim, człowiek nie stworzył. Jeszcze.
http://www.youtube.com/watch?v=Umbko1vFy6Y
Tu tekst utworu.http://www.sing365.com/music/lyric.nsf/Without-God-lyrics-Katatonia/7EBE8C5C2D1773ED48256CF10031A7AB
Growl może być niezrozumiany dla niezaznajomionych.
_________________ Samotność jest niezależnością, życzyłem jej sobie i zdobyłem ją po długich latach. Jest zimna, o tak, ale jest też cicha, cudownie cicha i wielka, jak zimne, ciche przestworza, po których wirują gwiazdy. Hermann Hesse "Wilk Stepowy"
Wiek: 29 Dołączył: 07 Sie 2009 Posty: 938 Skąd: z nienacka
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010 23:53
Trudno jest rozmawiać o Bogu Chrześcijan.
Nikt go nie widział.
Nikt go nie zna.
Nikt nie wie jak ma na imię.
Ale tyle osób doświadczyło jego ,miłości i przebaczenia.
Mnie bardzo zaskoczył pewien film dokumentalny.
Oczywiście moje klimaty SS ,holokaust ,luftwaffe itp.
Jakiego buraka strzeliłem kiedy zobaczyłem dwóch ,byłych oficerów Shutz Stafel w szatach zakonnych ,udzielających wywiadu.
Wiecie dobrze czym było SS.
Zło prawie w czystej postaci. Nie było ludzi z bardziej wypranymi przez indoktrynację mózgami.
A tu nawet takim osobnikom trafiło się powołanie.
Ubersturmbaubraciszkowie
_________________ "Z otumanienia zawrót głowy a,
z niespełnienia ból"
Widzę że czytamy podobne książki ale polecałbym bardziej książki Roberta Monroe i naszego rodzimego Darka Sugierta. Newton według mnie ma zbyt rozbujane ego.
Wiara wielu osobom pomaga, w tym także mi. Jeśli czuję się z tym lepiej to nie mam pojęcia czemu cały czas znajdują się ludzie którzy próbują mi wybić to z głowy.
Poza tym gdybym nie wierzył to by mnie juz dawno nie było i faktycznie, cierpiałem bo nie pozwalał mi tego zrobić, byłem na niego o to zły.
Dalej jestem ale bez tego nie mógł bym wierzyć że to wszystko ma jakiś sens, bo istota wiary leży poza wszelką logiką a tylko nią się staram w życiu kierować.
_________________ Nie wszystkie dusze da się uratować
Wiek: 29 Dołączył: 07 Sie 2009 Posty: 938 Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią 12 Mar, 2010 18:37
A ja sobie poszedłem dziś z wielkim strachem po trzech latach do kościoła.
Zagadałem z proboszczem co i jak.
Ten mnie wyspowiadał.
Potem Msza Św. ,przyjąłem Komunię.
I przyznam bolą mnie nogi i plecy.
Ale czuję się jak nowonarodzony.
No ale wierzyć czy nie wierzyć?
"Szukajcie Pana ,gy się pozwala znaleźć,
wzywajcie Go ,dopuki jest blisko!
Niechaj bezbożny porzuci swą drogę
i człowiek nieprawy swoje knowania..
Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje
,i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu.
Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami-
wyrocznia Pana.
Bo jak niebiosa górują nad ziemią,
tak drogi moje- nad waszymi drogami
i myśli moje-nad myślami waszymi."
Ksiega Izajasza 55,6-9 "Bliskość i wielkość Pana".
Pozdrowki.
_________________ "Z otumanienia zawrót głowy a,
z niespełnienia ból"
Skowronek
Wiek: 18 Dołączyła: 14 Maj 2010 Posty: 109
Wysłany: Sob 14 Sie, 2010 11:33
W każdej religii jest nieco prawdy i są rzeczy godne zainteresowania. Ale jako, że religia ogranicza, jestem ateistką. Dla mnie bóg jest ale jednocześnie go nie ma.
Też próbowałam szukać w religii pocieszenia, ale jakoś nie znalazłam.
Ostatnio chyba trochę przekonała mnie teoria Darwina. Co do Boga, to dlaczego mam w Niego wierzyć? Bo rodzice przekazali mi tę religię? Boga nigdy nie widziałam, więc ciężko mi uwierzyć, chociaż gdybym go widziała, to już bym nie wierzyła, tylko wiedziała, że jest. Nie wiem w co wierzyć i na temat Boga nie mam zdania.
PMMCMMMori
Dołączył: 16 Sie 2010 Posty: 104 Skąd: TGDMD
Dla mnie wiara w jakiekolwiek bóstwo jest Obłędem.
Bo niby co.?.
Ulepiono nas z Gliny.?. Powstaliśmy bo tak chciał jakiś Bożek.?.
Śmieszne.
Jeśli Istnieje jakikolwiek bóg to za przeproszeniem: Może pocałować mnie w tyłek.
Gdyby Bóg Chrześcijański istniał naprawdę to chyba by powiedział Prorokom o wszechświecie etc.
Poza tym co logiczne nie czekałby tyle tysięcy lat by dać o Sobie znać.
Wiara Xiańska (Chrześcijańska) jest b.młodą religią.
I niby mam wierzyć, że Ci inni bożkowie to ściema etc.?.
Ojciec Pio jak i cały inny Kler to ludzie Ostro Walnięci Psychicznie.
Stworzyli w Swojej Głowie Coś co nie istnieje (jak 90% społeczeństwa).
Dajcie mi nie podważalny dowód na Istnienie jakiegokolwiek Boga, a przyznam się do błędu.
Lecz wątpię by kiedykolwiek to nastąpiło.
Najbardziej pod tym względem jest Prawdziwy Satanizm Laveyański.
"Czczenie sił Natury. Wszechświata etc."
To jeszcze idzie przełknąć.
Ale resztę.?.
_________________ Tylko dwie rzeczy na tym Świecie są pewne.
To, że rano wstanę się Odlać, i to, że Umrę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.