Niedawno znowu słyszałem, jakby coś tam w schronie drzwi otwierało w którymś z pomieszczeń wewnątrz. Takie skrzypnięcie. I parę stuknięć. Może to jednak szczury szukają świeżej trutki Tylko czy szczury potrafią otwierać drzwi?
Jutro będę wywoływał duchy w piwnicy. Zrobię sobie na kartce tę tabliczkę Ouija (jejku, co za słowo, jak się to wymawia? ), wezmę świeczkę, piwo, papierosy etc. żeby w razie co przekupić demona używkami Muszę poważnie do tego podejść, nie mogę się bać (fobio masz się wyłączyć jutro). Postaram się wywołać tego gościa z dzieciństwa, kim/czymkolwiek on był/jest. Nawet jeśli to sam Lucyfer, to go wywołam. Pozadaję trochę pytań, nawet jeśli nie będzie żadnej reakcji. Nie wiem tylko od czego zacząć? Trzeba wypowiadać jakieś zaklęcia, czy można od razu stanąć/siąść, położyć na czymś tę tabliczkę i zacząć nawijać do samego siebie? Ktoś próbował wywołać ducha? Boję się, jak cholera, ale zrobię to Może światło nie zgaśnie i nic mną nie będzie ciskać po ścianach. Oby W razie, gdybym już nigdy nie zajrzał na forum, będziecie wiedzieć, co zabiło starego antyka
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Nie wiem czy miałem przygodę z duchem, kiedyś czułem w dzieciństwie że coś się kładzie obok mnie w łóżku ale i tak to olewałem.
Albo kiedyś z kolega poszliśmy około 24 w nocy na cmentarz to było po dniu zmarłych, to nie było wiatru, nie było niczego, a na jednym jedynym grobie wstążka od wieńca latała jak szalona, postaliśmy popatrzyliśmy co dalej się będzie działo, jeszcze zdjęcia robiliśmy szczerze? mało mnie to obchodziło czy coś strasznego się wydarzy ^^ raczej to było śmieszne a staliśmy 2 groby od tego grobu co tak latała wa wstążka. Wkońcu poszliśmy ;] , dodam że jeszcze wcześniej zanim poszliśmy tam to widziałem jakąś przygarbioną postać (czarną) z daleka, wstała kawałek podeszła w naszą stronę a potem skręciła i się skuliła i tyle widziałem już.
Albo z dwoma kolegami poszliśmy nad rzekę na wał posiedzieć bo to lato było i już ciemno, akurat tak było że cmentarz jest obok wału to byliśmy skierowani w jego kierunku wiadomo (piwko przy okazji) , siedzimy, gadamy, nagle kolega w totalnym strachu mówi że na cmentarzu ktoś szedł i nagle zniknął. Nie wiem co on tam zobaczył ale też to było śmieszne
Albo jeszcze jedna historia jaką miałem, ognisko mieliśmy dawno temu z najbliższymi znajomymi, na fortach, jest tam taki budynek, czy to pomnik..., gdy już zbieraliśmy się do wyjścia to gadaliśmy kto by się odważył wejść do środka tego budynku, bo wcześniej widzieliśmy jakieś kroki i kilka postać które chodziły w kółko w tym pomieszczeniu, no to ten kolega ( z którym po cmentarzu chodziliśmy) wszedł tam do środka przez okno no i odziwo wyszedł dołem wyjściem potem mówi że nikogo i niczego tam nie było. : trochę się zdziwiliśmy, no ale dobra
Nie wiem czy to mogło być jakieś przeżycie z duchami :p może nie wiem jak one naprawdę wyglądają, a czy wierzyć? nie wiem sam, w połowie wierzę a w połowie nie, lecz chciałbym zobaczyć
Rok temu zamknęli szpital u mnie w mieście, nie powiem bo przeszedł bym się tam z kimś w nocy, ale pewnie pozamykane na cztery spusty i ochrona jest, aby zobaczyć czy coś się wydarzy z ciekawości :p
PS. podobno jak ktoś czuje i myśli o duchach że może przypadkiem gdzieś zobaczyć to po prostu wkońcu go zobaczy ;]
Polecam film: Grave Encounters i The Tunnel
Ostatnio zmieniony przez Spide Pią 16 Mar, 2012 13:55, w całości zmieniany 2 razy
Zrobię sobie na kartce tę tabliczkę Ouija (jejku, co za słowo, jak się to wymawia? ),
Każdy naród po swojemu. Wyraz składa się z francuskiego i niemieckiego słowa oznaczającego "tak" (a sensowniej byłoby "tak i nie"). Angolojęzyczni mówią w okolicach "wee-ja" lub "wee-gee" (łidża-łidżi).
Cytat:
Nie wiem czy miałem przygodę z duchem, kiedyś czułem w dzieciństwie że coś się kładzie obok mnie w łóżku ale i tak to olewałem.
Wszelkie historie łóżkowe zrzućcie na karb wrażeń (przed)sennych. Rzekome widzenie duchów w postaci białych, ubranych sylwetek ludzkich - człowiek i tyle.
Cytat:
ja kiedyś jeszcze jako dziecko położyłam się spać i był wtedy w pokoju mój pies. było już zgaszone światło, pies leżał sobie na moim łóżku i nagle zerwał się i zaczął dziwnie patrzeć po ścianach i po suficie, rozgladał się.
Bo psu nie może się coś przyśnić albo w ciemności przywidzieć? Mój regularnie wyje przez sen.
Ostatnio zmieniony przez Mosze Pią 16 Mar, 2012 20:59, w całości zmieniany 3 razy
ja kiedyś jeszcze jako dziecko położyłam się spać i był wtedy w pokoju mój pies. było już zgaszone światło, pies leżał sobie na moim łóżku i nagle zerwał się i zaczął dziwnie patrzeć po ścianach i po suficie, rozgladał się.
Kiedyś też miałam dziwną sytuację, ale może coś z moimi oczami nie tak:). Gdy byłam jako nastolatka na obozie to obudziłam się nagle w nocy i zobaczyłam zielone latające kulki które zaraz zniknęły:), w drugą noc to samo. Nie wiem co to za kulki:).
Gdy byłam jako nastolatka na obozie to obudziłam się nagle w nocy i zobaczyłam zielone latające kulki które zaraz zniknęły:), w drugą noc to samo. Nie wiem co to za kulki:).
Gdy byłam jako nastolatka na obozie to obudziłam się nagle w nocy i zobaczyłam zielone latające kulki które zaraz zniknęły:), w drugą noc to samo. Nie wiem co to za kulki:).
Może świetliki?
Też bym stawiała na świetliki, jak się poruszyłaś pewnie się spłoszyły.
_________________ "Miał rację pewien Francuz zauważając: "Jakże słodka jest samotność!" Ale chciałbym mieć przyjaciela, któremu mógłbym to powiedzieć!"
- William Cowper
Miałem bliskie spotkanie z demonem Wywoływałem duchy z tą tablicą "łidżi", ciemno w piwnicy, cicho, na początku nic się nie działo, myślę sobie "czego ty się spodziewałeś", aż tu nagle coś mnie za gardło chwyciło i puścić nie chciało Uciekłem na klatkę schodową, przez kilka minut dochodziłem do siebie. Musiałem wrócić, bo nawet nie zamknąłem piwnicy. Wracam, a tam demolka. Wszystko porozwalane, jak po przejściu tornada.
I co teraz mam zrobić? Hmm, może na początek przestanę zmyślać Nic się nie stało tak naprawdę Słyszałem tylko typowe odgłosy, jakie słyszę za każdym razem w piwnicy, dochodzą z mieszkań na górze. Duchów tam chyba nie ma, albo coś źle zrobiłem. Jest jeszcze możliwość, że nawet demony mnie olewają i nie chcą znać. Najbardziej prawdopodobna...
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
hehehehe:)) mysle ze zaczesto przepisujemy takim miejscom duchy, duchy to moga byc wszedzie nie tylko w piwnicy:) Ja mialam w mieszkaniu i tak zaniemowilam:D ale tesknie zatym czasami:)
wiem, ja tylko przyklad dalam, czasami i pzrepisujemy duchy to hoteli starych albo cmentarza albo tez poddasza, mi sie wlasnie kojarza z takimi miejscami i dlatego strach wlazic tam..ale po cmentarzach lubie chodzic:)
_________________ Keep talking bitch! you're making me famous
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.