Ludzi jesteście śmieszni. Praktycznie o to samo nam chodzi a nie możemy się dogadać.
Nie napisałem, że nia mamy szans na euro, tylko że nawet przy tak szczęśliwej grupie nie należy się gorączkować. I tyle w tym temacie. Natomiast jeśli chodzi o siatkarzy to pierwsze słysze by ktoś napisał, że nie mają szans, skąd takie informacje? Jest to przecież jedna z ekip (obok piłki ręcznej) która nas nigdy nie zawiodła-a więc dziwią mnie takie komentarze. Dobrze, że przynajmniej jeden sport w naszym kraju jest na wysokim poziomie.
_________________ ''Doświadczenie-nazwa, jaką nadajemy własnym błędom.''
--Wilde, Oscar
Heh, bo ludzie to takie dziwne zwierzęta, które mimo, że posługują się językiem mówionym i pisanym to nie potrafią się dogadać No to jeśli idzie o Euro to doszliśmy do porozumienia O siatkarzach to ja pisałem odnośnie "kibiców" z dużych portali internetowych, którzy jadą po naszej drużynie. Tacy ludzie to po prostu mają chyba przyjemność z narzekania i krytykowania...
Jak byłem młodszy to grywało się w piłkę nożną, ale obecnie nie ma za bardzo z kim grać , więc gram w koszykówkę, oprócz tego czasem na rolkach jeżdżę ewentualnie rower. Z piłki nożnej oglądam właściwie tylko Puchary Europejskie (Liga Europy i Liga Mistrzów), czasem skoki narciarskie i to tyle właściwie.
Ja jestem kompletnie niezdarny w sportach. Jak na drugi dzień mam mieć WF to chodzę cały zestresowany, nie mogę się na niczym skupić. Stresuję się bardziej niż przed sprawdzianem. Mogę skakać/biegać/gimnastykować się, ale jak mam grać w jakąś grę zespołową to masakra. Stoję jak osioł, nie wiem co mam robić. Piłka przelatuje koło mnie, wszyscy się śmieją, robię z siebie ofiarę przed dziewczynami... Nie wiem czemu, po prostu unikam piłki, a jak już muszę kopnąć/zaserwować/rzucić to robię to za słabo i nie trafiam. Ciągle się boję że piłka trafi we mnie, więc grając np. w ręczną, chowam się gdzieś z tyłu.
Zawsze jestem wybierany to składu jako ostatni, czuję się niechciany. Jak stoję na bramce, to po prostu stoję. Nie potrafię się ruszyć i piłka trafia kilka cm ode mnie a ja nawet nie reaguję. Nauczycielka z wfu na każdym kroku powtarza mi jaka to ze mnie oferma, głupek, ciamajda, baba... najczęściej jak mamy wspólny wf z dziewczynami, żeby jeszcze bardziej mnie poniżyć. Nigdy nie miałem zwolnienia, bo myślałem, że z czasem stanę się lepszy, a uciekając jeszcze pogorszę sprawę. Niestety, nic się nie zmieniło. Muszę skombinować jakieś zwolnienie na cały rok, ale nie wiem jak... Nie znam nikogo, kto jest taki niezdarny jak ja, chyba jestem krytycznym przypadkiem.
_________________ It doesn't make a difference if you're right or wrong; you just have to make a decision.
Jak na drugi dzień mam mieć WF to chodzę cały zestresowany, nie mogę się na niczym skupić. Stresuję się bardziej niż przed sprawdzianem.
Mnie też stresuje WF, choć nie tak bardzo. Ale nie lubię go.
VV napisał/a:
Nauczycielka z wfu na każdym kroku powtarza mi jaka to ze mnie oferma, głupek, ciamajda, baba...
Boże, co za zdzira! Współczuję, gdybym ja ze swoim refleksem szachisty miał taką wuefistkę to miałbym przerypane
VV napisał/a:
anjczęściej jak mamy wspólny wf z dziewczynami, żeby jeszcze bardziej mnie poniżyć. Nigdy nie miałem zwolnienia, bo myślałem, że z czasem stanę się lepszy, a uciekając jeszcze pogorszę sprawę. Niestety, nic się nie zmieniło. Muszę skombinować jakieś zwolnienie na cały rok, ale nie wiem jak... Nie znam nikogo, kto jest taki niezdarny jak ja, chyba jestem krytycznym przypadkiem.
Gwarantuję ci że mnóstwo ludzi tak myśli
Może nie jesteś aż tak niezdarny, tylko fobia na punkcie sportu ci to wmawia... Wmawia ci że jesteś niezdarny i tak już będzie zawsze, nie zmienisz się... Próbowałeś zmienić sposób myślenia i zacząć coś robić w celu poprawy fizycznej?
Ja też jestem niezdarny i słaby jak cholera... Choć stop, ostatnio wreszcie postanowiłem przestać sobie to wmawiać i zacząłem po prostu ćwiczyć żeby to zmienić. Po feriach chyba zacznę chodzić na siłownie.
Również jestem słaby w sporcie. Wychodzi mi tylko gra w ping ponga, badminton i ten śmieszny hokej halowy. W siatkówce czuję się dobrze tylko jak mam przyjmować, ale jak przychodzi do ataku, czy rozegrania to masakra.
Jak grałem w piłkę to zawsze wychodziłem z założenia, że skoro i tak nie umiem w to grać to zostanę w obronie i skupię się na atakowaniu przeciwników. Przynajmniej miałem co robić i nie czułem się całkiem bezużyteczny.
Na szczęście wf już mam za sobą, więc okazji do uprawiania sportu nie mam.
Za to sport w tv oglądam często. Teraz PNA- naprawdę fajna impreza. Gabon- Maroko to był chyba najlepszy mecz jaki widziałem od dłuższego czasu.
Dzięki za odpowiedź
W domu codziennie zmuszam się do robienia pompek/brzuszków, ale nic poza tym.
Kiedyś zaczynałem 6-stkę weidera, ale szybko wymiękłem
_________________ It doesn't make a difference if you're right or wrong; you just have to make a decision.
A interesuje sie ktoś z Was może sportami walki?? MMA albo Boks lub coś podobnego? Ja się interesuje... od jakiegoś czasu też trenuje i uważam że to *** "lekarstwo" na fobie czy nieśmiałość.... sporty walki moim zdaniem bardzo ale to bardzo podnoszą pewność siebie i odwage, polecam wszystkim... może jest ktoś kogo interesują sporty walki jeśli tak to chętnie pogadam na takie tematy piszcie na PW pozdro
Bierze ktoś z Was udział w jakiejś lidze typerów meczów piłki nożnej? Ja ze swojej strony polecam typuj.org, można się zmierzyć z wieloma graczami i walczyć z nimi o nagrody. Gdyby ktoś chciał dołączyć to podaję link do rejestracji http://www.typuj.org/p-6389.html
Ja w swoim życiu próbowałem wielu sportów, ale z każdego - jak dotąd - się prędzej lub później wycofywałem. Nie żebym był jakoś bardzo ,,wysportowany'', wręcz przeciwnie... ale po prostu namawiali mnie znajomi, albo rodzice.
Pierwszym sportem, jaki uprawiałem była szermierka - trzy lata w burdelu [tzw. ,,szkole''] szermierczym. Potem aikido - też mniej więcej trzy lata, i pływanie od siódmego roku życia, a rok temu robiłem kurs na młodszego ratownika. Oprócz tego pół roku łucznictwo, trójbój i sporty militarno-obronne w klubie ,,neptun'' rok. Windsurfing każdego lata. Próbowałem bardzo krótko baseballu. Kilka miesięcy chodziłem na uczyć się tenisa. Teraz jeżdżę konno od paru miesięcy.
_________________ Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad. Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania!
Ostatnio zmieniony przez PawełvW Nie 20 Maj, 2012 10:59, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.