Temat od jakiegoś czasu popularny, więc pomyślałam, że założę taki wątek
Lubicie uczyć się języków obcych? Jakich się uczyliście/uczycie, a może znacie? Może podzieli się ktoś skutecznymi metodami nauki ^^ Jakie języki Wam się podobają i jakie chcielibyście znać?
Zapraszam do wypowiedzi
_________________ "...Everything Happens For A Reason..."
Locke (Lost)
Mi jakoś brakuje zapału do nauki języków obcych(i wogóle do nauki czegokolwiek), chociaż wiem, że w zawodzie, do którego się przymierzam, umiejętność porozumiewania się przynajmniej w języku angielskim jest niezbędna.
Niestety, mimo iż uczę się angielskiego od 5 klasy podstawówki(czyli od jakichś 5-6 lat) nadal nie umiem zbyt wiele. A wszystko dlatego, że zawsze byłem w klasie, gdzie nic nie można było się nauczyć, nikomu lub prawie nikomu nie zależało na tym, by wynieść coś z danej lekcji. I tak co roku, zamiast iść z materiałem naprzód, staliśmy w miejscu i powtarzaliśmy podstawy...rok w rok to samo Chyba będę musiał sam się wziąść za naukę tego języka, bo teraz w szkole średniej jest jeszcze gorzej. Nauczycielka, niedość że nie umie wytłumaczyć różnych rzeczy, to jeszcze grozi, iż będzie mówiła cały czas po angielsku "bo to w końcu jest lekcja angielskiego" Na dodatek przerabiamy całkiem nam niepotrzebną książkę...na profilu turystycznym omawiamy gastronomię zamiast turystyki...szkoda gadać. Szczerze mówiąc-nie wiem jak ja zdam maturę z anglika. Lepiej się zabrać już do pracy, bo później będzie za późno, aby czegokolwiek się nauczyć.
Ponadto uczę się języka niemieckiego(to chyba akurat moja najmocniejsza strona jeśli chodzi o języki obce) oraz od niedawna, prywatnie, hiszpańskiego. W niemieckim jestem w stanie bez większych problemów się dogadać, chociaż do biegłego mówienia jeszcze dużo brakuje...no ale dużo podstawowych rzeczy znam z tego języka.
Natomiast hiszpańskiego zacząłem się uczyć głównie dlatego, że wyjeżdżam do pracy w tym roku właśnie do tego kraju...a pasuje w końcu coś tam umieć. Poza tym jest to bardzo łatwy język, np. w porównaniu z angielskim. Na pierwszej lekcji dużo rzeczy sam byłem w stanie przetłumaczyć.
A co do skutecznych metod nauki języków obcych...najlepszą jest chyba wyjazd za granicę i uczenie się właśnie w ten sposób. Nawet mój ojciec sporo się tak nauczył, chociaż miałem spore wątpliwości, czy on ma jeszcze głowę do nauki
Aha, chciałbym jeszcze znać język francuski i portugalski...ale najpierw wezmę się za te, które są mi naprawdę potrzebne
Wiek: 19 Dołączyła: 04 Mar 2009 Posty: 1188 Skąd: mazowieckie
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009 18:26
Języki obce to mój najukochańszy temat.
Od siedmiu/ośmiu lat uczę się niemieckiego, to mój naj język, faworyt, nie zamieniłabym go na żaden inny. Gdyby nie to, że mam blokadę przed mówieniem w tym języku z Niemcami, to bym się z nimi bezproblemowo dogadała (;
Od lat dwunastu uczę się angielskiego, nie lubię tego języka, łatwo jednak przychodzi mi do głowy, więc nie mam z nim większych problemów. Dogadać też bym się dogadała. Co najlepsze, w ogóle nie rozróżniam czasów i te de, ale jak mam ich użyć, to wiem, jaki, bez zastanowienia głębszego.
Po angielsku i niemiecku czytam książki, mam ich sporą kolekcję, więc mogę śmiało powiedzieć, że te języki mam opanowane.
Tak dla siebie uczę się Esperanto, taki śmieszny ten język jest ^^ Niezbyt mi wychodzi, bo nie idzie mi nauka, kiedy nie mam nad sobą bata w postaci grożącej jedynki Ale piosenkę jedną zaśpiewać umiem, ha
W nie tak dalekiej przyszłości zamierzam zapisać się na francuski. Sam w sobie brzmi niezbyt ciekawie jak dla mnie, ale to, że tyle jest nauki, by go opanować, mnie porusza i wiem, że muszę się go nauczyć. Teraz zastanawiam się nad obozem językowym, jednak dopiero po tym weekendzie będę wiedziała, czy się nadaję na taki wyjazd, bo to jednak dwa tygodnie bez nikogo znajomego. Jeśli jednak udałoby mi się przełamać, spędziłabym dwa tygodnie za granicą. Najbardziej marzą mi się Włochy lub Hiszpania, ewentualnie Malta. Problem tylko w tym, że ja się latać boję, więc Malta odpada.
Ogólnie rzecz biorąc, języki to moja miłość ^^'
_________________ Znajdziesz mnie na: Twitter | N-k | x
Uczyłem się angielskiego od początku podstawówki do końca drugiej klasy gimnazjum. Rzuciłem naukę, bo nie chciałem się uczyć tego języka. Jestem debilem, to chyba jedyna decyzja, jakiej w życiu żałuję Znam angielski na tyle dobrze, że zagranicą dogadałbym się w tym języku bez większych problemów, jednak chciałbym znać ten język perfekcyjnie... nic nie robię, by tak było, to druga rzecz, której wciąż żałuję i za którą się nienawidzę
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
W przedszkolu uczyłam się rok francuskiego, ale nic nie pamiętam.
Od 1 klasy SP uczę się języka angielskiego (a więc 10 rok)
Przez 2 lata w podstawówce uczyłam się języka niemieckiego, ale nie cierpię go i bardzo się cieszę, że nikt mnie nigdy nie zmuszał do nauki tego języka (zaczęłam się go uczyć sama, bo stwierdziłam, że mam tylko 60km do Niemiec, więc może mi się przydać, ale myliłam się )
Przez 3 lata w szkole podstawowej uczyłam się języka rosyjskiego. W tym roku do niego powróciłam, chcę zdawać z niego maturę i startuję na filologię rosyjską.
W klasie 2 gimnazjum zaczęłam uczyć się w szkole języka włoskiego i będę się go uczyć aż do matury, ponieważ także planuję zdawać z niego egzamin dojrzałości. Język włoski bardzo lubię
Od 2 lat chodzę na zajęcia z języka ukraińskiego - co prawda odbywają się raz w tygodniu i często mamy przerwy (bo np. raz święta katolickie a innym razem prawosławne i wypadają już 2 lekcje ) i mniej jest tam mówienia/pisania, ale za to jestem w stanie wiele rzeczy zrozumieć ze słuchu, jeżdżąc na Ukrainę rozumiem praktycznie wszystko o czym rozmawiają tam ludzie. Znalazłam takie studia, gdzie dodatkowo będę mogła uczyć się ukraińskiego, więc jestem bardzo szczęśliwa
Luna napisał/a:
Jakie języki Wam się podobają i jakie chcielibyście znać?
Podobają mi się wszystkie języki wschodu i bardzo chciałabym znać biegle rosyjski, ukraiński i białoruski, to moje marzenie. W międzyczasie pobawię się jeszcze z hiszpańskim, ale to za jakiś czas, do matury nie chcę sobie mieszać nic w językach Fascynuje mnie też islandzki, ale nie chciałabym go umieć
Podsumowując : obecnie uczę się 4 języków, z 3 z nich chcę zdawać maturę, z językami obcymi wiążę swoją przyszłość
_________________ 'Samotna jak wilk żyjący w stadzie' - teraz szczęśliwa jak Wilczyca żyjąca z ukochanym Wilkiem
"Człowiek jest z natury istotą społeczną, kto zaś nie potrafi żyć w społeczności albo wcale jej nie potrzebuje (...) albo jest bestią albo bogiem" - Arystoteles
Ja od przedszkola uczę się angielskiego. W 1 klasie podstawówki zażyczyłem sobie przejść do grupy na wyższym poziomie i udało się. W zeszłym roku do mojej grupy dołączyła dziewczyna w moim wieku, która prawdopodobnie też "przeskoczyła" na wyższy poziom, ale poza nią wszyscy w grupie są starsi ode mnie. Teraz jestem na ostatnim roku przed FCE, ale jak tak dalej pójdzie, to znowu nic nie powiem na egzaminie ustnym i nie zdam.
Od 1 kl. gimnazjum uczę się niemieckiego, ale niezbyt lubię ten język i właściwie żałuję, że nie wybrałem angielskiego - wtedy może nudziłbym się na lekcjach, ale nie miałbym żadnych problemów z egzaminem.
Jakieś 2 lata temu koniecznie chciałem nauczyć się hiszpańskiego, ale ostatecznie się poddałem. Prawdopodobnie był to początek depresji.
Teraz żyję bez celu, nic mi się nie chce, wychodzę z założenia, że za późno na naukę, że i tak nic nie wejdzie mi do głowy, że to i tak bez sensu, bo boję się porozumiewać w innych językach (nie mam oporów jedynie przed komunikacją pisemną).
Bardzo lubię uczyć się języków obcych. Wydaje mi się jednak, że za mało się przykładałam w szkole, do tego dochodził strach przed mówieniem i tym podobne psychiczne blokady, stąd nie znam ich tak dobrze jak powinnam. Do tego nauczyciele też specjalnie nie przejmowali się nauczaniem.
Angielskiego uczyłam się kilkanaście lat, od przedszkola ^^ W 3 i 4 klasie podstawówki dodatkowe zajęcia, i od 5 klasy nieprzerwana nauka, do II roku na studiach. Znam ten język dość dobrze, ale nie tak dobrze jakbym chciała. Czytam jednak książki i artykuły internetowe w tym języku, oglądam mój ulubiony serial w oryginale - rozumienie ze słuchu, niestety, szwankuje I wciąż się dokształcam
Niemiecki miałam przez 2,5 roku w liceum. Lubiłam się go uczyć, ale nauczycielka nie była zbyt wymagająca, no i większość klasy olewała ten przedmiot. Podstawy jednak znam, a niedawno zaczęłam się sama uczyć - powtórzyłam materiał ze szkoły, znalazłam stary podręcznik w domu i go przerabiam Język jest całkiem fajny, ale wchodzi mi do głowy nieco trudniej niż angielski. Ale widzę postępy, pomału zaczynam coś czytać w internecie
Przez rok w liceum chodziłam też na łacinę. Piękny, starożytny język, ale niesamowicie trudny, szczególnie gramatyka jest strasznie rozbudowana. Fajnie jednak było czytać te starożytne teksty, no i uczyć się sentencji. Wciąż mam notes całkowicie zapisany sentencjami i powiedzeniami
Próbowałam uczyć się z neta kolejno: greckiego, francuskiego i hiszpańskiego. Szybko jednak odpuściłam, bo internet jest dobry jako pomoc w nauce języka, ale podstawą powinien być podręcznik, książka do gramatyki, jakieś ćwiczenia. A to, niestety, kosztuje, podobnie jak kurs. Nauka języków to niestety, droga sprawa
Chciałabym się kiedyś uczyć - ale tak porządnie tych właśnie języków (grecki, francuski i hiszpański).
Podoba mi się też rosyjski i arabski.
_________________ "...Everything Happens For A Reason..."
Locke (Lost)
od przedszkola uczyłam się angielskiego,w podstawówce byłam istnym tępakiem ale w liceum dostałam oświecenia:) i gramatyke mialam w jednym paluszku.Będąc wiele razy w Anglii i tak nie potrafiłam się dogadać,bo dla mnie anglicy mówią jakby mieli kluchy w gębie i w ogóle nie moge zroumieć co do mnie bełkoczą Z resztą mam opory przed mówieniem w obcym języku Na dzień dzisiejszy mam dużą niewiedzę językową i niestety mój leń nie pozwala mi iść na jakiś kurs i się podszkolić
Mam ten sam problem, po prostu nie potrafię wyłapać wielu słów, gdy słucham sobie jakichś anglojęzycznych kanałów w tv. Gdyby wszyscy mówili wolniej, rozumiałbym znacznie więcej, ale to ponoć norma - każdy obcokrajowiec ma takie problemy, z czasem to przechodzi pod warunkiem, że słucha się czyjejś mowy w obcym języku codziennie, a nie raz na jakiś czas.
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Ach. Angielski mój kochany. 5 lat się uczę, niemieckiego drugi rok ;] Moją miłość w tym roku do niemieckiego zabiła głupia baba z niemca... Rok temu kochałam ten język, niestety zmiana nauczyciela może dużo zmienić w nauce...
, z czasem to przechodzi pod warunkiem, że słucha się czyjejś mowy w obcym języku codziennie, a nie raz na jakiś czas.
Racja, chociaż niektórym rozumienie ze słuchu przychodzi łatwiej. Może to dzięki zdolnościom muzycznym, nie wiem.
Jasne, słuchanie tekstów w obcym języku by pomogło Ale nie tak łatwo zmusić się do systematycznej nauki
Cytat:
Na dzień dzisiejszy mam dużą niewiedzę językową i niestety mój leń nie pozwala mi iść na jakiś kurs i się podszkolić
Mnie rodzice chcieli wysłać pół roku temu na kurs włoskiego, ale się nie zdecydowałam. Jasne, że chciałam, ale strach wziął górę i w końcu nie poszłam
Milky, fajnie, że w ogóle miałaś okazję być często w Anglii. Ja jeszcze za granicą nie byłam, za bardzo się boję
Cytat:
Znam angielski na tyle dobrze, że zagranicą dogadałbym się w tym języku bez większych problemów, jednak chciałbym znać ten język perfekcyjnie... nic nie robię, by tak było, to druga rzecz, której wciąż żałuję i za którą się nienawidzę
To przestań się nienawidzić, tylko weź się za naukę Łatwo powiedzieć, wiem ^^
_________________ "...Everything Happens For A Reason..."
Locke (Lost)
Mnie rodzice chcieli wysłać pół roku temu na kurs włoskiego, ale się nie zdecydowałam.
Włoski nie jest trudnym językiem, jesteś w stanie nauczyć się podstaw sama z gazet typu ten cykl z płytami, który kiedyś był chyba w 'Dzienniku'
_________________ 'Samotna jak wilk żyjący w stadzie' - teraz szczęśliwa jak Wilczyca żyjąca z ukochanym Wilkiem
"Człowiek jest z natury istotą społeczną, kto zaś nie potrafi żyć w społeczności albo wcale jej nie potrzebuje (...) albo jest bestią albo bogiem" - Arystoteles
Biorąc pod uwagę to, iż z angielskim nie jest u mnie różowo, postanowiłem wypróbować metodę nauki języka obcego, polegającej na czytaniu książek(w tym przypadku napisanych po angielsku). Ktoś tutaj już zresztą pisał, że uczy się właśnie w ten sposób. Może i ja spróbuję, bo naprawdę bardzo obawiam się, że nie zdam matury z angielskiego a na moje nieszczęście jest ona dla mnie obowiązkowa.
Tak więc biorę się za czytanie książki "The Messiah Code"...mam nadzieję, że przeżyję to czytanie...bo szczerze mówiąc-nie mam na to zbyt wielkiej ochoty. Ale jak mus to mus
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.