Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Film
Autor Wiadomość
Borealis 


Wiek: 16
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 158
Skąd: Lublin
Wysłany: Wto 31 Sty, 2012 21:53   

liaa napisał/a:
"Nostalgia aniola" - piękny film z wyobraźniną


Susie Salmon zostaje brutalnie zgwałcona i zamordowana przez swojego sąsiada. To, co się dzieje po jej śmierci, obserwuje z nieba. Spoglądając w dół, snuje głosem czternastolatki powieść koszmarną, ale też pełną nadziei. Przez długie tygodnie po swojej śmierci Susie obserwuje życie, które toczy się już bez niej – przysłuchuje się pogłoskom na temat swojego zniknięcia, współczuje rodzicom, którzy ciągle wierzą, że córka się odnajdzie, obserwuje, jak ten, który ją zamordował, zaciera ślady zbrodni, widzi jak małżeństwo jej rodziców rozpada się, ojciec obsesyjnie pragnie zemsty, a siostra staję się osobą zupełnie obcą.


A... A gdzie tam to piękno? :) Sam film chętnie bym obejrzał.

Póki co piszesz o morderstwie, koszmarze, zbrodni i rozpadającym się małżeństwie, a ponoć to piękny film z wyobraźnią ;)
_________________
Jedyne czego należy się bać, to strach.
 
     
Borealis 


Wiek: 16
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 158
Skąd: Lublin
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 00:37   

Kto oglądał Powrót Króla od 20.00 na TVN? :D
_________________
Jedyne czego należy się bać, to strach.
 
     
kermitthefrog 


Wiek: 23
Dołączyła: 08 Lis 2011
Posty: 1604
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 01:16   

dzielić się opiniami po Idach marcowych - kto był of kors
 
     
ChrisRedfield 


Wiek: 22
Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 52
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 19:33   

Ostatnio oglądałem film Maczeta (ang. Machete) , gorąco polecam, film nie jest jakiś ambitny, ale można się pośmiać z niektórych głupkowatych scen
 
     
Mosze 
Release the Kraken!


Wiek: 22
Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 929
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 22:01   

O ile kogoś jara exploitation, to jak najbardziej. Z drugiej strony - czasem fajnie się czyta opinie osób, które biorą takie filmy śmiertelnie serio, hehe.
 
     
McNulty 


Wiek: 21
Dołączył: 01 Sty 2012
Posty: 141
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 22:17   

Machete jest beznadziejny. To było śmieszne tylko na tym fikcyjnym zwiastunie przed Grindhousem. Jako całość strasznie nudne i wcale nie śmieszne.

Z filmów stylizowanych na taniochę to najlepszy jest Hobo With A Shotgun http://www.youtube.com/watch?v=ssHEAOrAdCU To jest prawdziwy grindhouse (tyle, że z jakimś tam budżetem), a nie pokaz gwiazdek, które pokazują, że mają do siebie dystans.

No i Black Dynamite http://www.youtube.com/watch?v=96Y24a0cyCE też daje radę.
_________________
http://dlaczegotossie.wordpress.com- blog o grach, który ssie- w tym tygodniu Mass Effect 3

Moje motto: "Gorączka jest najlepszym filmem w historii."
 
 
     
Mosze 
Release the Kraken!


Wiek: 22
Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 929
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 22:29   

Hobo i Black Dynamite były boskie. Dżingiel z tego drugiego wciąż tkwi mi w głowie, zaś kosiarka jako symbol życiowej stabilizacji w tym pierwszym niezmiennie rozczula :lol: .
Ostatnio zmieniony przez Mosze Nie 05 Lut, 2012 22:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Damian89 


Wiek: 22
Dołączył: 01 Cze 2011
Posty: 453
Skąd: warszawskie okolice
Wysłany: Pon 06 Lut, 2012 02:47   

Spide napisał/a:
polecam obejrzeć: Waiting for Forever - (PL: Czekając na wieczność) jest to melodramat, ale inny.

w skrócie
Emma (Rachel Bilson), hollywoodzka aktorka, i Will (Tom Sturridge) byli niegdyś najlepszymi przyjaciółmi. Mimo że od dawna nie mają ze sobą kontaktu, dla Willa przyjaciółka z dzieciństwa nigdy nie przestała być najważniejszą osobą w życiu. Wierzy, że łączy ich wyjątkowa więź i są dla siebie stworzeni. Chłopak nie ma domu, samochodu, a nawet prawdziwej pracy. Kiedy jednak Emma powraca do ich rodzinnego miasteczka, żeby spotkać się z umierającym ojcem, Will zrobi wszystko, by zdobyć jej serce.


Dziękuję. :wstydnis:
 
 
     
Urthon 
Pobody's nerfect


Wiek: 21
Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 2340
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 06 Lut, 2012 21:02   

Właśnie wróciłem z seansu "Róży" Wojtka Smarzowskiego. Szkoda, że brakuje mi elokwencji by oddać w słowach swoje wrażenia i to jaki ten film jest. Dla mnie to był film o cierpieniu i nieszczęściu. O chwilach szczęścia przytłoczonych latami udręki. A w tym wszystkim zatopione prawdziwe uczucia, nadające sens dalszej udręki dla tych lepszych dni.
_________________
“A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
 
 
     
TysonX 


Wiek: 23
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 276
Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 11:01   

Urthon napisał/a:
Właśnie wróciłem z seansu "Róży" Wojtka Smarzowskiego.


Warto iść ??

Wybieram się do kina i sam nie wiem jeszcze na co ...
_________________
Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
 
     
Urthon 
Pobody's nerfect


Wiek: 21
Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 2340
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 14:48   

Warto, jeżeli ma ochotę "współprzeżywać" te rzeczy o których pisałem.
_________________
“A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
 
 
     
Kertoip 


Wiek: 16
Dołączył: 27 Lis 2011
Posty: 105
Wysłany: Nie 12 Lut, 2012 13:23   

Zna ktoś jakiś film o nieśmiałości albo fobii? Może też być coś podobnego np. przełamywanie się itp.
 
 
     
TysonX 


Wiek: 23
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 276
Wysłany: Nie 12 Lut, 2012 14:49   

Kertoip napisał/a:
Zna ktoś jakiś film o nieśmiałości albo fobii? Może też być coś podobnego np. przełamywanie się itp.


Dział fobia społeczna, temat literatura/kino na temat FS
_________________
Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
 
     
Kertoip 


Wiek: 16
Dołączył: 27 Lis 2011
Posty: 105
Wysłany: Nie 12 Lut, 2012 15:43   

Dzięki
 
 
     
Mosze 
Release the Kraken!


Wiek: 22
Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 929
Wysłany: Wto 14 Lut, 2012 17:52   


Dwunastu gniewnych ludzi (1957)
Klasyk kina obecny we wszelkich rankingach, ale nie zaszkodzi przypropsować. Dwunastu przysięgłych musi wydać jednomyślny wyrok w sprawie chłopaka posądzonego o morderstwo ojca. Sprawa jest z pozoru oczywista - są świadkowie, są dowody, jest marne alibi rzekomego sprawcy. Tylko przysięgły numer 8 (Henry Fonda) zgłasza sprzeciw i wzywa towarzyszy do dyskusji, która namiesza wszystkim w głowach.
Zastanawiające, jak ten film porywa, mimo że akcja niemal w całości rozgrywa się w ciasnej salce, a jej bardziej dynamicznymi składowymi są sceny otwierania okien czy mycia rąk - resztę stanowią rozmowy. Za to jakie! Co przysięgły, to zupełnie inny typ osobowości. Są tu ludzie prawi, bezwzględni, odważni, lękliwi, przejęci i obojętni. Każdy z aktorów idealnie wbija się w swą rolę i magnetyzuje widza. Sylwetki są wymalowane bardzo "jasnociemno" ze względu na brak czasu na kreację bogatych rysów psychologicznych, a tenże płynie w tym samym tempie, co czas widza (przy okazji - rzuca się niestety w oczy np. na zegarku ściennym godzina niezgodna z tą w scenariuszu, co przy tak misternej konstrukcji akcji strasznie mnie wybiło z rytmu). Wbrew pozorom to plus, gdyż pozwala lepiej się przyjrzeć

ACHTUNG, SPOJLERY JAK STĄD DO SULEJÓWKA
Tak czy siak wcześniej w film się zaopatrz, bo wypada zobaczyć


metodom manipulacji, stosowanym przez przysięgłego #8. Z początku wydaje się być jedynym głosem rozsądku w grupie - bierze pod lupę dowody, zeznania i alibi, po czym punktuje w nich możliwe luki. Dominująca większość głosująca za karą śmierci dla podejrzanego z czasem zaczyna topnieć, kolejne osoby przechodzą na stronę Ósmego, oczywiście aż do emocjonalnego pęknięcia ostatniego, najtwardszego z przysięgłych (kapitalny Lee J. Cobb). Wydaje im się, że teraz postępują słusznie, ale czy na pewno? Na każdego Ósmy ma innego haka - czasem wystarczy zwyczajnie grać na czas, by najbardziej obojętny uległ, gdyż śpieszy się na mecz. Staruszek? Może zagramy na czułej nutce, czyli starczej samotności? O, a temu wystarczy rzeczowy ton, by uwierzył na słowo. Od rzemyczka do koziczka, w końcu pęknie i najtwardszy, nie wytrzymując presji i nerwów. Chłopak zostaje ostatecznie jednomyślnie uniewinniony, ale czy przysięgli mieli rację? Ulegli teoretyzowaniu, Ósmy ani razu nie określił się jednoznacznie po jednej ze stron, pokazywał alternatywy. Uniewinnili podejrzanego o morderstwo, nie mając stuprocentowej pewności, podczas gdy brak konsensusu kazałby ponowić dochodzenie, podczas którego tę pewnośc możnaby uzyskać. Aż przez myśl przechodzi pytanie, czy Ósmy przypadkiem nie był z oskarżonym w zmowie.

Pozycja obowiązkowa - zarówno ze względu na aktorstwo oraz dialogi, jak i wyraz techniczno-artystyczny.



Schramm (1993)
Film Jörga Buttgereita, znanego miłośnikom słodkości m.in. z dwóch części Nekromantik. Bohaterem jest Lothar - cichy samotnik, skrywający jednak mroczną tajemnicę. Jest seryjnym mordercą, dającym upust swemu fetyszowi - aranżowaniu zwłok w pozycjach seksualnych. Taka typowa socjopatyczna duszyczka. Dodatkowo wzdycha skrycie do swojej sąsiadki-prostytutki, do której też się w końcu dobierze. Akcję ukazującą ostatnie godziny życia mordercy przeplatają natrętne myśli/wizje, w których nie brak elementów gore (czy nawet sympatycznej poczwarki rodem z Tromy!). Widz musi się liczyć też ze scenami przybijania penisa do stołu czy zaspokajania dmuchanej lalki. Pod względem czysto ilościowym krwi i flaków jest nieporównywalnie mniej niż w Nekromantikach, ale za tą mniejszą ilością idzie większy ciężar emocjonalny. Bezsens samotniczej egzystencji został oddany tak gęsto, że można go kroić nożem. I tak też nasz bohater rozładowuje stres, chcąc wyrazić niezadowolenie ze swego stanu i zwrócić na siebie uwagę. A mógł przejść się do baru albo co.
Plusik za muzykę dopełniającą klimat.
Ostatnio zmieniony przez Mosze Wto 14 Lut, 2012 17:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.