Nie jestem miłośnikiem świąt szczerze mówiąc, zawsze mi smutno, wszyscy się cieszą, wielkie kolejki w sklepach a ja zawsze się jakoś tak dziwnie nakręcam. Co do tłoku w sklepach to też jest to takie dziwne, jakby prześcigali się kto więcej napieprzy do koszyka a później połowa idzie do wywalenia...
_________________ "Żyjesz więcej w ciągu pięciu minut przy całkowicie otwartej przepustnicy niż niektórzy w ciągu całego życia"
Undi mnie też mimo wszystko brakuje ojca przy stole. Pracuje już 4 lata za granicą. Ogólnie też nie lubie tej sztucznej atmosfery kiedy cała rodzina zbiera się na siłe przy stole a naprawde wszystkich to tylko męczy.
Obecne święta dla mnie są tylko czasem który mogę spędzić z moja mama,parę dni tylko dla mamy.
Kiedyś święta miały swój urok.
Zapach był inny...
Były rzeczy które były tylko dla okresu świat tak samo jak niektóre artykuły spożywcze można było tylko kupić na święta. Wtedy pomarańcze miały inny zapach i smak,wtedy choinka wyglądała inaczej,kolęda brzmiała tak pięknie. Obecne święta nie mają tego czegoś,pomarańcz stał się codziennością choinka stała się zbyt sztuczna.
Brakuje mi bardzo tamtych czasów,czasów kiedy święta miały swoją niepowtarzalną magię,magię która otwierała serca i dawała im ta niepowtarzalną miłość....
Ech chyba się rozmarzyłam
_________________ - Puchatku!
- Co, Prosiaczku?
- Nic rzekł Prosiaczek, chciałem się tylko upewnić, czy jesteś.
Ja podobnie jak Admin. Bardzo lubię atmosferę świąt. Lubię całe to swiąteczne zamieszanie (porządków przed-świątecznych tylko nie lubię ). Lubię wspólne rodzinno - sąsiedzkie spotkania i kolędowania (w tym roku będzie nieco smutniej bo zabraknie dwóch bliskich osób - ale tak to w życiu bywa). Lubię wspólne przygotowania: ubieranie choinki, gotowanie, pieczenie i nawet zakupy. Lubię wieczorem wigilijnym iść do kościoła i śpiewać kolędy. Wogóle okres świąteczno - noworoczny to najpiękniejszy czas w roku .
Bardzo lubię święta. To wspaniały okres. Lubię nawet robić świąteczne porządki, żeby wymieść brudy mijającego roku Poza tym zakupy, ta cała krzątanina, kolędy - to są piękne pieśni, zapachy potraw w całym domu... I chwile spędzone z rodziną, rzecz jasna. Dla mnie święta mają dużą wartosć duchową, a ta cała komercjalizacja jest irytująca, no ale trzeba przywyknąć
W tym roku, niestety, zabraknie Dziadka, ale za to będzie narzeczona mojego brata. Cóż, tak to już jest.
Nie przepadam za spędzaniem czasu z dalszą rodziną, wiadomo, nieśmiałość, ale w święta jakoś to znoszę.
Ogólnie: to naprawdę magiczny okres
_________________ "...Everything Happens For A Reason..."
Locke (Lost)
Zawsze uwielbiałem ten czas. Eh..jedne z najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa..to te, które kojarzą mi się ze świętami w rodzinnym gronie. To jak razem z bratem ubierałem choinkę, jak wyczekiwaliśmy [a własciwie to ja wyczekiwałem, bo najmłodszy w rodzinie byłem ;P], kiedy zjemy..i ruszymy zobaczyć, co tam lezy pod choinką ..No, i okres przygotowań .. rodząca sie kolędowa euforia.. potem przygotowania w kuchni [które początkowo należały głównie do siostry.. dzisiaj ja się tym lubię zająć ] i.. ostatnie mycie podłogi po 'buszowaniu' w kuchni [taki symbol..że przygotowań koniec..zaraz zaczniemy ubierać stół wigilijny]. A potem wyprawa na pasterkę.. wspólne kolędowanie. Następnie 1 dzień świąt..taki zupełnie spokojny, zrelaksowany dzień..
Ehh.. powoli jednak coś we mnie z tego uczucia zamiera.. z roku na rok, mniej tej radości.. ubieranie choinki starciło smak, kolędowanie też nie jest tym samym.. Nie chcę, aby mi ten czas spowszedniał..
Jak ja nie trawię świąt. Kiedyś cała rodzina zjeżdżała się do dziadka i to mi się podobało, ale dorosłem, zrozumiałem. Teraz każdy spędza osobno i dobrze bo bym nie wytrzymał tego zakłamania. Ten wielki syf w trakcie przygotowań. Nie jestem zbyt uczuciowy, więc ta cała sielska atmosfera mnie rozpieprza, te światełka na każdym domu, ciężarówki coca-coli w tv, nieszczęsny Kevin. Zazwyczaj po wigilii bierzemy z kumplem butle ballantines'a, do tego inne różne rzeczy i do domu wracam w pierwszy dzień świąt.
_________________ Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia
Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.