W tym roku Wigilia bez dziadka, który musiał jeszcze trochę zostać w szpitalu. Choć się bardzo nie lubimy (bo dziadek nie daje żadnych ku temu powodów, by nie powiedzieć dosadnie - jest burakiem), to jednak nie jest to miejsce do spędzania świąt, zaś ten raz do roku mogę schować swe urazy. Po prawdzie to mi nie wyszło, bo rankiem podczas podróży do sklepu zobaczyłem swego Nemezis, byłego kumpla, któremu w dużej mierze "zawdzięczam" swe problemy, i w myślach poddawałem go wigilijnym torturom. Jestem niereformowalny.
Wracając do obiadku. Obiadku, urządziliśmy wieczerzę wcześniej, by chętni zdążyli odwiedzić dziadka w szpitalu. Nie pojechałem, na szczęście tłumacząc się odwiedzinami u ojca, na które zaraz się wybieram. Przyjechało wujkostwo ze swą małą pociechą, która podczas każdej wizyty dostarcza mi kupę radochy. I z Gabiszonem vel Bączurem, zaś bez dziadka na siłę namawiającego wszystkich do spożywania alkoholu (ale mięso w Wigilię won - taka polaczkowa interpretacja sensu postu) czy układającego durnowate rymowanki na rymach czasownikowych, ta Wigilia była jakaś strawniejsza niż poprzednie. Jakoś składanie życzeń przeżyłem, choć przy innej ciotce, która wcześniej wpadła, nie byłem w stanie wykrztusić "wszystkiego najlepszego".
Moja rodzina to nie jest towarzystwo, przy którym potrafiłbym odczuwać świąteczny nastrój, przeżywać te dni tak, jak się powinno. W tym miejscu życzę sobie, bym kiedyś jeszcze poczuł tę atmosferę. Teraz cieszę się, że dzień mija (ale czeka mnie jeszcze ta wizyta u ojca) i mam kolejny rok spokoju.
Ostatnio zmieniony przez Mosze Sob 24 Gru, 2011 19:25, w całości zmieniany 1 raz
o dziwo w tym roku rodzice z siostrą zostali w domu, zjedli kolację wigilijną sami, ja siedziałam u siebie i słuchałam radia.
gdybym tylko miała normalną rodzinę...
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
Moja Wigilia była w tym roku wyjątkowa i nie mam tu na myśli tak zwanego przeżywania świąt, o którym tak często się słyszy, zwłaszcza z ust duchownych. Przyjechała do nas siostra z mężem, były prezenty, irlandzka whisky i ogólnie udany wieczór. Tak sobie myślę, że byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie ojciec. Zawsze musi wywołać sprzeczkę o bądź co - inaczej nie byłby sobą. Dzisiaj posprzeczaliśmy się o nazwę firmy produkującej baterie łazienkowe Nie rozumiem tego człowieka i chyba nigdy go nie zrozumiem. Mam nadzieję, że w przyszłym roku wyjadę na święta w góry albo nad morze i spędzę je tylko z jedną osobą.
W tym roku babka zapomniała odprawić modły przed dzieleniem się opłatkiem, coś tam tylko wydukała pod nosem (nie wiem co, nie słuchałem ), ale nawet się nie przeżegnała. To dobry znak Poza tą całą szopką w której sam nie wiem czemu uczestniczę, strasznie nudno było dzisiaj. Jestem okropnie zmęczony, pewnie życiem, bo niewiele dziś robiłem. Nie mam nawet siły na myślenie i napisanie sensownego posta. Ten okropny dzień światowego fałszu religijno-domowego dziwnie na mnie działa. Co tu świętować? Jezus prawdopodobnie nie urodził się w grudniu, to wszystko jest fałszywe, cała ta katolicka wiara zbudowana jest na kłamstwie, zlepiona z innych religii. Brzydzi mnie to wszystko. Nawet w internecie spokoju i ucieczki nie ma, wejdziesz gdzieś, a tam debilne świąteczne reklamy, Mikołaje i inne badziewia
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Z okazji świąt chciałem Wam wszystkim życzyć: nawzajem!
U mnie tradycyjnie: zamieszanie i nerwówka, tuż przed obżerką nastąpiła kulminacja. Przystąpiłem do niej w wyjątkowo agresywnym nastroju, ale o dziwo po napełnieniu żołądków nastąpiło wyciszenie konfliktów i było w miarę przyjemnie.
W ciągu ostatnich tygodni trenowałem drogę pokarmową i byłem w stanie zjeść zauważalną porcję każdej potrawy. Kolejny sukces!
U mnie wigili abył jak zwykle udana, ale za to w 2 dni śwąt bylo mi bardzo smutno, bo nawet moje kuzynki mnie olały. Jedna nawet nie odpisuje mi na smsy, ani na gg, miała przyjechac, nie przyjechała. Pewnie zaś się o coś obraziła (mioze ze za rzadko jestem na gg - cos tak pisała), a druga nawet życzen nie przysłaala ani nic.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.