Będąc dziś w Empiku wylukałem książkę "333 popkultowe rzeczy. Lata 90". Jako że jestem żywo zainteresowany tą tematyką aż zapałałem chęcią posiadania pozycji. Lecz jak ujrzałem cenę zapał ostygł. Mam nadzieję, że Mikołaj podrzuci mi kartę podarunkową ^^. W każdym razie ta pozycja skłoniła mnie do przemyśleń o tych czasach. Załapałem się na ich końcówkę, a wiele zjawisk z tego okresu biorąc pod uwagę moje miejsce zamieszkania przeciągnęły się o parę lat. Współczuję osobą urodzonym po 1996/7. Czasy w .hu kiczowate, była bieda ale IMO ludzie byli życzliwsi wobec siebie. No i nie było tych wszystkich fobii
Na początek wrzuta muzyczna [tu miał być link do Aqua - Barbie Girl, ale go <cenzura>]
Człowiek był młodszy, śmielszy, nie miał na głowie trosk i wogóle. Tak samo 20 lat temu nie było jeszcze czegoś takiego jak ADHD. Żeby nie było kiedyś (ok. 2004) byłem o to posądzany bo miałem objawy typowe dla nadpobudliwości, ale z biegiem lat zmieniłem się o 180 st.
Zaraz się zacznie o Pegasusie, gumach Turbo, Power Rangers, Tamagotchi, bujanie na trzepaku, karteczki do segregatorów, oranżada w proszku... nie żebym nie lubił tych czasów bo to moje dzieciństwo ale od jakichś 2 lat w Internecie niemal w każdym miejscu z dużą liczbą odwiedzin robią wypominki na ten temat który przez to dość mocno spowszedniał.
PS. Przynajmniej pewien napój na F jest
A mi brakuje wody w woreczku. Żółtej. W składzie co prawda była cała tablica Mendelejewa ale jak to fantastycznie smakowało! Jak cudownie gasiło pragnienie! Teraz to tylko jakieś Fanty czy inne dziadostwa...
Zaraz się zacznie o Pegasusie, gumach Turbo, Power Rangers, Tamagotchi, bujanie na trzepaku, karteczki do segregatorów, oranżada w proszku... nie żebym nie lubił tych czasów bo to moje dzieciństwo ale od jakichś 2 lat w Internecie niemal w każdym miejscu z dużą liczbą odwiedzin robią wypominki na ten temat który przez to dość mocno spowszedniał.
Mnie bawi to wywyższanie się "pokolenia '90" (czytaj - rok urodzenia 1999), bo "dzisiejsze, rozpuszczone dzieciaki mają Ajfony i PS3, a my mieliśmy TYLKO PSX, Gameboya i karty Pokemon". Pomijając to, że wtedy te rzeczy nie były tanie (zwłaszcza CCG - studnia bez dna), to ich rodzice wyśmieliby taką narzekaninę, gdyż w przypływie dobrobytu mogli liczyć co najwyżej na proste, tanie zabawki, a zazwyczaj i tak przewagę miały patyki i cegły na sznurku. Trzeba przyznać, że to jednak były ostatnie lata takich właśnie zabaw na patykogiwery i szyszkogranaty, bo potem wyobraźnię kształtował Internet i coraz szerszy dostęp do gamingu.
No tak, mamy jeszcze popularne "kiedyś to było Cartoon Network, nie to, co dziś". Ja i znakomita większość rówieśników nie mieliśmy kablówki. Gdy czytam te narzekania na rozpuszczoną swołocz, to widzę ją zazwyczaj w narzekających. Jest jeszcze szampańska zabawa pt. "wskaż ostatni prawdziwy rocznik", czyli podaj swój rok urodzenia i spluwaj na każdego choby rok młodszego, bo bez wątpienia to marny chłystek z mózgiem wypranym przez dzisiejsze, komercyjne media i złe pieniądze. Głośno przy tym narzekaj na to, że lata dzieciństwa już nie wrócą i że Bóg jest niesprawiedliwy, bo zabrał Cobaina zamiast Biebera.
Cytat:
Ostatnio przy metrze centrum widziałem kolesia ,które sprzedawał "magic stars" i całkiem spory tłumek się w okół niego zawsze zbierał. Widać ,że tęsknią ludziska, ale mnie jakoś nie zainteresowało, bo cena pewnie nie jest za fajna :]
Dobry przykład. Przetworzona masa mająca mało wspólnego z czekoladą, bez smaku, a i tak dla niektórych jest takim symbolem, że się o to pozabijają.
Ostatnio zmieniony przez Mosze Sro 21 Gru, 2011 10:43, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 23 Dołączył: 31 Lip 2011 Posty: 70 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 20 Gru, 2011 23:35
Ostatnio przy metrze centrum widziałem kolesia ,które sprzedawał "magic stars" i całkiem spory tłumek się w okół niego zawsze zbierał. Widać ,że tęsknią ludziska, ale mnie jakoś nie zainteresowało, bo cena pewnie nie jest za fajna :]
Ech... Przeczytałem "trzepanie w bujaku". No, ale tego się nie wspomina z nostalgią
Mosze Elkman napisał/a:
Mnie bawi to wywyższanie się "pokolenia '90"
Ale to było zawsze.
"Młodzież się dzieli na dobrze wychowaną, oraz ach, tą dzisiejszą".
Zmieniła się co najwyżej różnica czasowa między "pokoleniami": tym oceniającym i ocenianym. Kiedyś rodzice oceniali swoje dzieci, później starsze rodzeństwo kilka lat młodsze, a teraz sąsiednie roczniki. Powodem jest chyba znacznie większa szybkość zmian w świecie.
Przysłowie "nie pamięta wół" nie wzięło się z powietrza
Przetworzona masa mająca mało wspólnego z czekoladą, bez smaku, a i tak dla niektórych jest takim symbolem, że się o to pozabijają.
ostatnio kupiłam sobie białe Frugo i nie wiem czym się ludzie tak zachwycają, przecież to smakuje jak bananowy Bobofrut ;] no ale właśnie, symbole rządzą się swoimi prawami...
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
Ciekawi mnie cena tej książki.
Co do tematu to chciałabym, żeby te czasy wróciły. Jak przypomnę sobie czasy szkoły podstawowej zero komórek, zero komputerów (nieliczni posiadali) całe dnie spędzane na dworze (w sumie czas wolny;)) Fajnie było. Teraz przeraża mnie widok małych dzieci które idą z telefonem w ręce i puszczają jakieś hity, albo jakiś hip hop. W TV nie było porno zamiast teledysków tak jak jest teraz. Stare dzieje, nie wróci to już niestety, a wielki kom back frugo jest śmieszny, ale widać opłacalny, pewnie do momentu aż stęsknieni ludzie zdadzą sobie sprawę, że ten szit ma mało z frugo wspólnego i że już im tęskno za czymś innym. Może wrócą kasety magnetofonowe? Jeszcze mam kilka w szafie ze składankami z radia. No tak przecież nie było neta i żeby usłyszeć ulubioną piosenkę trzeba było czatować cały dzień przed radiem z pustą kasetą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.