Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2331 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 30 Sty, 2012 23:50
Cytat:
ale że serio? czy to taka urban legend?
ja na wszelki wypadek zaraz po kupnie laptopa zakleiłam oko kamery czarnym papierem
Serio, serio.
Cytat:
haha, też się na to dałeś nabrać. konstytucja może być zmieniona przez nowelizację, którą uchwala Sejm i nie musi się nas pytać o zdanie
Tego nie wiedziałem. Ale nawet pomijając konstytucję jest wiele innych konwencji i zobowiązań jakie przyjęła Polska (razem z resztą Europy i świata, np. Europejska Konwencja Praw Człowieka czy Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych) gwarantujące poszanowanie praw podstawowych. I szczerze wątpię by kiedykolwiek miałoby dojść do przyzwolenia społecznego na odbieranie tych praw.
Cytat:
nie da się tego wyjąć, jest wszczepione pod skórą, no chyba, że całej dłoni się pozbawić (to co wtedy z tymi co będą mieć na czole czipa?)
Niby dlaczego miałby się nie dać? W czasach kiedy ludziom przeszczepiają serca i płuca miałoby się nie dać wyjąć kawałeczka elektroniki wielkości paznokcia?
Ja się cieszę z tych nowych dowodów
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Tego nie wiedziałem. Ale nawet pomijając konstytucję jest wiele innych konwencji i zobowiązań jakie przyjęła Polska (razem z resztą Europy i świata, np. Europejska Konwencja Praw Człowieka czy Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych) gwarantujące poszanowanie praw podstawowych. I szczerze wątpię by kiedykolwiek miałoby dojść do przyzwolenia społecznego na odbieranie tych praw.
tia, a do każdego z tych dokumentów pewnie są jakieś dodatki, zmieniacze itd. jak z tą Kartą Praw Podstawowych, która niby przyjęta, ale przyjęty też jakiś protokół brytyjski dzięki któremu owa karta nie ma tak do końca zastosowania. super
moim zdaniem to w ogóle za dużo jest tych różnych praw. jedno mówi to, drugie tamto, normalny człowiek jest skazany na pogubienie się w tym wszystkim. fajnie by było to obalić i od nowa zacząć budować świat.
a, i jeszcze coś
kermitthefrog napisał/a:
hmm... z jednej strony racja, ale z drugiej dobrze jest się informować, im więcej ludzi wie tym lepiej, im więcej ludzi będzie wiedziało to na każde nowe rewelacje jakie chcą nam przestawić już będziemy inaczej patrzeć?
właściwie to spodziewałam się innej odpowiedzi. że np. da się tych "ich" (grupę trzymającą władzę, whatever) pokonać, że można to wszystko powstrzymać, organizować swoje struktury, coś robić.
jakby coś się działo (na terenie neta) to ja chętnie.
chciałabym uczestniczyć w czymś wielkim.
byle nie było tam żadnych bogów, kosmitów etc. jednorożce ostatecznie przeżyję
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
A ja mam pytanie: dlaczego boicie się tego, że ktoś może was "namierzyć"? Rozumiałbym, gdybyście należeli np. do MI6 czy coś, ale skoro nie należycie to czego się obawiacie? Przecież i tak można śledzić wasze poczynania w Internecie, można w prosty sposób podsłuchiwać rozmowy telefoniczne, podglądać ludzi włamując się do ich kamerek internetowych itd. Do tego dojdą wspomniane przez kermitthefrog dowody z chipami (kilka miesięcy temu była mała afera z Apple bo któryś z typów ich urządzeń [iPhone?] śledził swoich użytkowników tak, że można było ich znaleźć z GPS). W przyszłości śledzenie innych i gromadzenie informacji będzie jeszcze łatwiejsze i nie będzie możliwości "ukrycia" się. Więc jaki sens jest w obawianiu się tego ktoś może nas wyśledzić? Czy nie równie dobrze można nie wychodzić z domu, bo ktoś może nas napaść/okraść/pobić? (i czy to nie byłoby bardziej racjonalne i logiczne )
Powiem tak: z internetu można zrezygnować i wtedy nikt mnie w nim nie będzie śledził, z telefonu można zrezygnować i też mnie nikt nie podsłucha, kamerki internetowej nie posiadam , dowód z chipem można zniszczyć, albo nie wziąć ze sobą. Chipa pod skórą samemu się nie usunie. To jest dla mnie główny argument za nie. Jasne, że to co wymieniłeś to prawda, obecnie jeśli ktoś by się na mnie uparł to w internecie może znaleźć sporo informacji, to może podsłuchiwać rozmowy, itd. Ale dlaczego miałbym się zgodzić na coś takiego jak chip? Bo co? Bo teraz już i tak mogliby mnie śledzić to jedna rzecz nie zmieni nic? Nie wiem ale jakoś nie widzę tu powiązania z tym, że chciałbym mieć w jakimś sensie swobodę, a z tym że ktoś mógłby mnie okraść czy pobić jeśli wyjdę z domu.
Urthon napisał/a:
I tak ogólnie co do obaw, że dany wynalazek czy jakaś ustawa/pakt itd. może "kiedyś" zostać użyta do odbierania wolności, to znów warto przypomnieć choćby o prawie konstytucyjnym, które zapewnia ochronę podstawowych praw (i którego zmiana wymaga referendum).
Heh, to akurat jest mało przekonujący argument Nawet nie chodzi mi o to co napisała Soledad ale przecież gdy do władzy dochodzi kopia Hitlera czy Stalina, to nie sądzę by jakiekolwiek przepisy się dla niej liczyły A jeśli jeszcze sami godziny się na przepisy, które mogą być w przyszłości wykorzystane przeciwko nam, to tak jakbyśmy im podawali rękę. Swoboda w interpretacji przepisów, która np. jest w przypadku acta, daje duże możliwości by sobie to używać jak się komuś podoba. Dziś może po jego wprowadzeniu nic by się nie zmieniło, ale załóżmy, że za 4 lata do władzy dochodzi pewien człowiek, którego poglądy już dziś są dość mocno dziwne, i co wtedy? My wtedy tak naprawdę nie będziemy mieć nic do gadania.
Naprawdę ciężko mi zrozumieć akceptację gdyby chipy faktycznie weszły w życie. To jest tak jakby ktoś mi założył obrożę, której nie mógłbym się nigdy pozbyć, miałbym ją dzień i noc. Powiem tak, że w dalszym ciągu nie wierzę w iluminatów czy coś w tym stylu, ale natura ludzka jest jaka jest. Jeśli ktoś kto jest przy władzy ma możliwość kontroli ludzi, to prędzej lub później z tego skorzysta.
Pan Sherlock H. nie sądzę by było wiele takich osób.
Ostatnio zmieniony przez Matthias Wto 31 Sty, 2012 08:55, w całości zmieniany 1 raz
Świat się kończy - zgadzam się z Mosze Elkmanem ;D
No wiesz co, bo pana Janusza nie lubię? Przy okazji muszę uczynić ukłon w stronę prostestujących w stolicy, którzy zdrowo zjechali Palikota za mało eleganckie próby przywłaszczania sobie zasług za obudzenie narodu. Słowa co prawda godne ulicznych nikczemników (też mam talent do obelg), ale mimo to miło było usłyszeć, że nie dadzą mu łatwo zbić kolejnego politycznego kapitału. I tyle słowem SMECTY, o której temat przecież nadal istnieje.
Cytat:
Powiem tak: z internetu można zrezygnować (...) z telefonu można zrezygnować
No, nie bardzo, chyba że planujesz błyskotliwą karierę bezrobotnego.
Odnośnie tego śledzenia znów się powtórzę - dopóki nie nastąpi wywrócenie państwa do góry nogami, aż do powstania skrajnie groteskowej antyutopii, totalna inwigilacja nie jest nikomu potrzebna. Dotychczasowe próby (na Wschodzie) kończyły się klęską, bo zwyczajnie musiały, z czego INTELIGENTNI MASONI NALEŻĄCY DO KLIKI PANUJĄCEJ NAD ŚWIATEM na pewno zdają sobie sprawę. Wiem, wiem, rządzący aż drżą z podniecenia na myśl o uzyskaniu informacji, o której godzinie Kowalski Numer Seryjny CHGW616 idzie puścić kreta do muszli.
Cytat:
Pan Sherlock H. nie sądzę by było wiele takich osób.
Iiiiiiiiiiiii jeszcze raz - niektórzy mają wrodzony lub nabyty kompletny brak zaufania do źródeł mniej lub bardziej oficjalnych, co prowadzi do tego, że im mniej wiarygodne źródło i niższe kwalifikacje oraz wiedza tworzącego filmik/tekst/cośtam, tym większą dadzą mu wiarę. Czyli nie muszą czytać dokumentu, wystarczy im filmik, którego autor JUŻ WIE JAK DZIAŁA SMECTA i nie dopuszcza absolutnie żadnych innych hipotez. Nie przeszkadza to oczywiście wyzywać od bezmyślnych owieczek zwolenników "brzytwy Ockhama".
Widziałem w związku ze sprawą nieraz komentarze, iż "nie czytałem, bo nie znam prawniczego żargonu, etc., ale swoje i tak wiem".
Ostatnio zmieniony przez Mosze Wto 31 Sty, 2012 13:14, w całości zmieniany 1 raz
O, jeszcze z wielu innych powodów zdziwiłem się że zgadzam się z tym co mówisz Tak czy inaczej nie zauważyłem, żeby Palikot próbował przywłaszczyć zasługi za "obudzenie narodu". I niezbyt wiem z jakiego powodu tak uważasz. Zgodzę się jednak, że cała opozycja jakoś słabo do tego podeszła i mogło być lepiej.
Ale z drugiej strony to wszczynanie paniki i widok tylu osób protestujących mnie śmieszy. Gdzie byli ci protestujący jak podnosili podatki, czy robili cokolwiek innego co jest naprawdę istotne i nie jest żadnym wymysłem? Przed komputerem?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.