Wiek: 33 Dołączyła: 02 Cze 2011 Posty: 902 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 12 Cze, 2011 14:10 Co by tu zjeść??????
Jako że już od dawna nie mieszkam z rodzicami kwestia wyżywienia się spada wyłącznie na moje barki. A te barki jakoś nie chcą spędzać dużo czasu w kuchni na gotowaniu. Brakuje mi pomysłów na mało skomplikowane i szybkie do przygotowania potrawy. Coby nagotować wielki gar czegoś i żeby było na 2-3 dni
Hmm czasami jak jestem u babci, to mnie próbuje wprawiać w gotowanie i ja jako niezłomny antytalent kulinarny mogę polecić zrobienie czegoś co mi wyszło, nikt po tym nie umarł, a nazywa się to łazanki:
http://www.gotujmy.pl/laz...pisy,28429.html
nie pamiętam dokładnie czy wszystkie kroki zgadzają się z tym co ja wtedy robiłam bo byłam przejęta rolą ucznia ale ten opis też nie wygląda skomplikowanie : ) i można tego zrobić duży zapas
Ostatnio zmieniony przez Waszka Nie 12 Cze, 2011 14:53, w całości zmieniany 1 raz
Udało mi się w końcu zrobić naleśniki nie upier*alając przy tym całej kuchni (wyłącznie patelnię i jej okolice) ani nie stwarzając zagrożenia pożarowego. Łał, robię kosmiczne postępy. Jeszcze tak ze 30 lat i będę w stanie sam zrobić sobie uczciwy obiad.
Wiek: 33 Dołączyła: 02 Cze 2011 Posty: 902 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 14 Cze, 2011 00:38
Michał, ogórkowa już była na tapecie, bardzo lubię, ale ile można jeść ogórkową?
kotlety? kotlety? a kto mi kupi mięso? nie cierpię kolejek w mięsnym
Waszka, łazanki super, łatwo się robi i wielki gar można nagotować
może marudzę, ale jakoś dla mnie za tłuste
Mosze Elkman, naleśniki IMHO są już bardzo uczciwym obiadem zupka chińska z torebki jest dla początkujących
dzama, a gołąbki chyba wkrótce zrobię i sosy można różne do nich gotować - będzie przynajmniej jakieś urozmaicenie. Wg jakiego przepisu robisz?
btw. z potraw na niższym poziomie wtajemniczenia niż naleśniki mam takie coś:
1) bierzemy zupkę chińską "złoty kurczak" lub "kurczak łagodny" (nie polską czy jakiegoś knurra, bo tam makaron nie taki) i zalewamy wrzątkiem, ale tylko tyle żeby makaron napęczniał, a nie żeby zupka z tego była
2) dodajemy tuńczyka z puszki
3) dodajemy kukurydzę z puszki
4) mieszamy wszystko z majonezem
5) można posolić i popieprzyć do smaku
Nieśmiało wspomnę o możliwości kupna gotowców, tj. mrożonek różnego rodzaju. Kilkanaście minut czekania i jedzenie gotowe
Jeśli ten pomysł obraża fanów gotowania to przepraszam
_________________ Do you not cross the border line
Between good and evil?
You got to find your own state of mind
You’re reaching out for another world
A place where dreams come true
A place to create, a mental atmosphere [Cosmic Gate - Mental Atmosphere]
Zrob to co ja lubie najbardziej : )
Frytki z kotletami, jakas salatka, smietana zakwaszana zrobiona z sola i cukrem ( pycha) sos, i co ci tylko przyjdzie do glowy, wsadz wszystko na talerz i smacznego Zmiksuj co lubisz najbardziej w jedno danie : D
Najbardziej lubie wlasnei tkaie miksy bez ***.. sie z jakimis przepisami...
Do tego wszystkiego jeszcze ketchup, majonez i inne takie.
_________________ Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia
Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema
Podnieś ręce do góry, może nie zaczną strzelać
Ostatnio zmieniony przez Karolek Wto 14 Cze, 2011 12:39, w całości zmieniany 1 raz
1) bierzemy zupkę chińską "złoty kurczak" lub "kurczak łagodny" (nie polską czy jakiegoś knurra, bo tam makaron nie taki) i zalewamy wrzątkiem, ale tylko tyle żeby makaron napęczniał, a nie żeby zupka z tego była
2) dodajemy tuńczyka z puszki
3) dodajemy kukurydzę z puszki
4) mieszamy wszystko z majonezem
5) można posolić i popieprzyć do smaku
Moja mama robi podobną ,
Zupka chińska , zalewamy dodajemy te proszki co tam są , kroimy a później smażymy pierś z kurczaka , kroimy bardzo drobno por , dodajemy kukurydze , majonez przyprawy mieszamy i Guten Apetit
_________________ Talentu poskąpił Pan , urody żałował też.
Mosze Elkman, naleśniki IMHO są już bardzo uczciwym obiadem
Jaki obiad, górę naleśników to ja na kolację jadam. Nie żywię się kanapeczkami. Szkoda, że po mnie tego nie widać.
Właśnie nauczyłem się robić od podstaw kotlet schabowy. Najbardziej jestem dumny z prawie wzorcowego uwalenia jajka, co jest jednym z moich największych lęków kuchennych w czyjejś obecności (bo ze zdenerwowania używam albo za małej siły, albo za dużej i zawartość ucieka we wszystkich kierunkach w sposób nieskoordynowany). Rany, jeszcze trochę i będę w stanie wyżywić się samodzielnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.