Przed spaniem wszedłem na mistrzów, myślałem że ktoś sobie robi jaja ale to co się szykuje będzie końcem wolności w necie. Do tej pory nic o tym nei słyszałem a na prawdę niezłe bagno nam kochani politycy robia.
Tak?
Już widzę jak machasz łapkami i przewracasz, ze śliną kapiącą z języka, te strony w encyklopedii.
Pornolek? Nie ma
Muzyka? Ni uja
A może poczytasz sobie o trawie w necie i wpadną do ciebie i kipisz zrobią bo przecież te informacje do agencji trafią i tylko od nich będzie zależało co dalej z tym zrobić.
Szczerze nie mam ochoty żeby ktoś o mnie zbierał informacje.
Do tej pory było tak że jak mają podstawy to owszem mogą się tobą interesować a teraz każdy będzie na talerzu.
Pozatym trzeba być strasznei ograniczonym i ślepym żeby nie zdawać sobie sprawy co ta ustawa oznacza.
Ostatnio zmieniony przez mihh Nie 22 Sty, 2012 00:41, w całości zmieniany 1 raz
Już widzę jak machasz łapkami i przewracasz, ze śliną kapiącą z języka, te strony w encyklopedii.
hmmm, na tym polegało odrabianie moich prac domowych kiedy się uczyłem, nie pamiętam jednak co robiłem w tym czasie z językiem i śliną, wybacz;)
mihh napisał/a:
Pornolek? Nie ma
No nie przeżyję.
mihh napisał/a:
Muzyka? Ni uja
To znaczy, że mają sklepy zamykać, czy co?
mihh napisał/a:
A może poczytasz sobie o trawie w necie i wpadną do ciebie i kipisz zrobią bo przecież te informacje do agencji trafią i tylko od nich będzie zależało co dalej z tym zrobić.
Nadinterpretujesz.
Aleeeee...rozumiem, że niektórzy po prostu nie mogą sobie wyobrazić życia bez internetu. Serio.
_________________ "Nil admirari - niczemu się nie dziwić"
Horacy.
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2331 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 00:54
Cośtam czytałem o tym w piątkowej Wyborczej i, wedle słów Ministerstwa Kultury, w ACTA są przepisy gwarantujące, iż stosowanie tego porozumienia "nie będzie prowadzić do naruszenia praw podstawowych. w tym prawa do prywatności i wolności słowa". Więc bez przesady z tą paniką.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Cytat:
Już widzę jak machasz łapkami i przewracasz, ze śliną kapiącą z języka, te strony w encyklopedii.
hmmm, na tym polegało odrabianie moich prac domowych kiedy się uczyłem, nie pamiętam jednak co robiłem w tym czasie z językiem i śliną, wybacz;)
ja niby mialam dostęp do kompa ale w czasie kiedy odrabiałam lekcje to zasuwałam do biblioteki albo szperalam w domowej biblioteczce po encyklopediach więc dla mnie to takze nie bedzie coś w stylu powrotu do epoki kamienia
powiem nawet wiecej. internet mialam założony dopiero jak bylam w 2 klasie liceum...
_________________ mój blog...
http://sekrety-karolajny.blog.pl/
***
"Najważniejsze jest, byś zapamiętał chwile
Te, w których było Ci dobrze, w których byłeś szczęśliwy"
Nie podpiszą. W ostatniej chwili rząd pokaże się jako przeciwnik wszystkiego co może zagrozić wolności w internecie. Poparcie skoczy. A po cichu będzie można pomyśleć nad czymś nowym. Bardziej subtelnym, co wzbudzi mniejsze podejrzenia.
Przynajmniej ja bym tak zrobił jakbym był premierem
_________________ mój blog...
http://sekrety-karolajny.blog.pl/
***
"Najważniejsze jest, byś zapamiętał chwile
Te, w których było Ci dobrze, w których byłeś szczęśliwy"
Nie pracuję a nawet jak będe to nei bedzie mnie stać na zakup kazdej płyty która mi się podoba. Nie mówię że nie kupuję płyt bo jestem pewny że mam ich więcej od 99% osób na tym forum. Problem jest taki że nistety poziom życia w Polsce jest niski a priorytetem jest przeżycie od pierwszego do ostatniego dnia meisiąca. Jeżeli rząd zagwarantuje mi to że po skończeniu uczelni, zdobyciu kwalifikacji bede zarabiał kilka tysięcy to niech sobie wprowadzają co chce. Nie wiem jakim trzeba być tępakiem żeby nei widzieć tego co się dzieje w Polsce. Ceny na poziomie EU a pensje śmeiszne. CZemu mają nam zabrać jeszcze dostęp do darmowej rozrywki w internecie? Wiem że prawa autorskie chronią twórców i oni też muszą z czegoś żyć ale mam to w dupie bo jestem egoistą i nei zgadzam sie na to zeby ktos mial lepiej moim kosztem. Więcej płyt i tak nei będe kupował a zmianie ulegnie jedynie to że nie bede mógł czegoś tam sobie posłuchać czy obejrzeć. Staniemy się zacofanym społeczeństwem.
Kolego kjencośtam jeżeli nasi przodkowie srali pod drzewem to może też idz w ich slady, przecież kiedyś tak ktoś robił więc czemu nie?
mihh, daj spokój, z profilu wynika, że ten człowiek ma 30 lat. Kolektywizm w tym wieku jest już nieuleczalny. Nie zrozumie, że jeden chce sobie zwalić do "Pani domu", a inny do pornola obejrzanego w necie.
Widzę powyżej, że następny...
_________________ I've seen what I was and I know what I will be/I've seen it all, there is no more to see.
Ostatnio zmieniony przez Ksenomorf Nie 22 Sty, 2012 01:29, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2331 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 01:33
Cytat:
Widzę powyżej, że następny...
O matko i po co się odzywałem w tym temacie BTW mój poprzedni post był (miał być?) trochę sarkastyczny. Doceniam wagę problemu, ale nie widzę sensu w sianiu paniki, tym bardziej jak się nic konkretnego o sprawie nie wie.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Kolego kjencośtam jeżeli nasi przodkowie srali pod drzewem to może też idz w ich slady, przecież kiedyś tak ktoś robił więc czemu nie?
Ależ to bardzo przyjemne tak sobie srać pod drzewem, wokół pszczółki fruwają, ptaszki śpiewają a głowa wolna od pochopnych myśli. Do podcierania polecam liście łopianu
_________________ "Nil admirari - niczemu się nie dziwić"
Horacy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.