ja się szczerze mówiąc nie spotkałam jeszcze z tym żeby ktoś był "za" ACTA. nie liczę osób niezaznajomionych z tematem/niewiedzących co to internet/chcących za wszelką cenę odstawać od tłumu.
Szczerze mówiąc, nie chce mi się brać udziału w tej jałowej dyskusji. Są bardziej pożyteczne sposoby spędzania wolnego czasu A jeśli chcesz zostać rzeczniczką "uciemiężonych" internautów, proszę bardzo. Może kiedyś dzięki temu uzyskasz status kombatanta.
Naukowcy sprawdzili, kto protestuje przeciw ACTA. Jak się okazuje, w większości są to osoby poniżej 24. roku życia, które często sprzeciwiają się wyobrażonym przez siebie zagrożeniom, a nie konkretnym zapisom.
Lepiej zrobiliby, protestując przeciwko Funduszowi Kościelnemu, KRUS-owi czy uprzywilejowanym grupom zawodowym. Ale przecież kruk krukowi oka nie wykole.
Bo milej walczyć o egoistyczne przywileje (ssanie nielegalnych plików) niż o coś dla ogółu.
Autorzy analizy: psycholog internetu dr Jan Zając i socjolog dr Dominik Batorski, przeanalizowali na Facebooku dwie największe grupy protestujących przeciw ACTA, czyli "Nie dla ACTA w Polsce" oraz "Komentarz usunięty przez ACTA".
no cóż, jak oni analizowali przeciwników ACTA na podstawie fejsbukowych profili, to trochę lipne takie badanie. przecież fb mają głównie ludzie młodzi, więc tak naprawdę te statystyki odnoszą się do użytkowników fb a nie specyficznie do ruchu anty-ACTA.
natomiast nie neguję że większość protestujących to osoby młode. z kilku prostych powodów: młodość = więcej wolnego czasu, częste korzystanie z internetu, otwarty umysł, wiara w to że można zmienić świat itp.
swoją drogą ciekawe że krytycy protestujących zarzucają im, że nie przeczytali całej treści ACTA, podczas gdy sami również sobie tego trudu nie zadali.
jesuis napisał/a:
Szczerze mówiąc, nie chce mi się brać udziału w tej jałowej dyskusji. Są bardziej pożyteczne sposoby spędzania wolnego czasu
aha, rozumiem że zostałeś siłą, wbrew swej woli zmuszony do zabrania głosu w tym wątku.
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
Ostatnio zmieniony przez Soledad Pon 06 Lut, 2012 00:49, w całości zmieniany 1 raz
natomiast nie neguję że większość protestujących to osoby młode. z kilku prostych powodów: młodość = więcej wolnego czasu, częste korzystanie z internetu, otwarty umysł, wiara w to że można zmienić świat itp.
Jakoś nie wierzę w to, że przeciwnicy ACTA działają ze szlachetnych pobudek. Po prostu pewna grupa osób (w znakomitej większości złodzieje internetowi) postanowiła bronić swojego prawa do okradania innych. Dla takich jak oni ktoś, kto kupuje oryginalne płyty i książki, jest zwykłym frajerem. Nie rozumiem, jak można stawać w obronie przestępców.
Jakoś nie wierzę w to, że przeciwnicy ACTA działają ze szlachetnych pobudek. Po prostu pewna grupa osób (w znakomitej większości złodzieje internetowi) postanowiła bronić swojego prawa do okradania innych. Dla takich jak oni ktoś, kto kupuje oryginalne płyty i książki, jest zwykłym frajerem. Nie rozumiem, jak można stawać w obronie przestępców.
No cóż, miałeś rację - nie ma sensu byś wdawał się w tę dyskusję. Twoje spojrzenie na sprawę jest tak płytkie, że aż mi przyciski w klawiaturze opadły
Brak słów po prostu. Poczytaj, doucz się i wtedy zabieraj głos. Ja nie mogę, taka poważna i tak skomplikowana sprawa a ktoś wyskakuje z takim tekstem, świat się kończy.
No cóż, miałeś rację - nie ma sensu byś wdawał się w tę dyskusję. Twoje spojrzenie na sprawę jest tak płytkie, że aż mi przyciski w klawiaturze opadły
Brak słów po prostu. Poczytaj, doucz się i wtedy zabieraj głos. Ja nie mogę, taka poważna i tak skomplikowana sprawa a ktoś wyskakuje z takim tekstem, świat się kończy.
Żal mi Ciebie, bo nawet nie umiesz dostrzec tego, że ktoś wykorzystuje Twój entuzjazm, żeby zaistnieć w mediach. Ale jeśli chcesz być jednym z tysięcy schodków, po których ktoś wejdzie na szczyt władzy, proszę bardzo. Zdzieraj sobie gardło i linie papilarne w obronie złodziei. Pewnie jesteś jedną z tych osób, które przez całą dobę ściągają coś z sieci albo "wymieniają się" plikami. Dlatego reagujesz na ACTA jak dziecko, któremu ktoś zabiera ulubionego misia. To bardzo niedojrzała postawa, a na dodatek wątpliwa etycznie.
Żal mi Ciebie, bo nawet nie umiesz dostrzec tego, że ktoś wykorzystuje Twój entuzjazm, żeby zaistnieć w mediach. Ale jeśli chcesz być jednym z tysięcy schodków, po których ktoś wejdzie na szczyt władzy, proszę bardzo. Zdzieraj sobie gardło i linie papilarne w obronie złodziei. Pewnie jesteś jedną z tych osób, które przez całą dobę ściągają coś z sieci albo "wymieniają się" plikami. Dlatego reagujesz na ACTA jak dziecko, któremu ktoś zabiera ulubionego misia. To bardzo niedojrzała postawa, a na dodatek wątpliwa etycznie.
x10
Ogarnij się.
1) Nie czytałeś ACTA ani chyba żadnego artykułu na ten temat - przynajmniej tak wynika z twoich skrajnie ale to skrajnie płytkich wypowiedzi.
2) Żal zachowaj dla siebie, bardziej ci się przyda niż mi
3) Ciekawe kto niby "wykorzystuje mój entuzjazm żeby zaistnieć w mediach". Hmm, pewnie tłumy protestujących, które oglądam na filmikach, robią furorę dzięki mnie, nie ma co... Albo ci kolesie którzy nakręcili kawałek "Kradziony bit", noo, w końcu kliknęłam im "Fajne" na yt, to się mogłam przyczynić do ich "zaistnienia", eh straszne, tak podle mnie wykorzystali. Dzięki że mi to uświadomiłeś, założę teraz drugie konto na yt i zneutralizuję tamten pochopnie oddany głos
4) Jakoś sobie nie przypominam żebym pisała że brałam w udział w demonstracjach.
Heh, uwielbiam gdy ktoś wypowiada się w wątku nie przeczytawszy go uprzednio. Brawa za odwagę, ja bym tak nie umiała, bo byłoby mi zwyczajnie głupio Tak więc szacun
5) Słowo "złodziej" w kontekście tej sprawy to ewidentne nadużycie słowne i przejaw swego rodzaju zacofania. I niestety, zacofanie nie jest dowodem na dojrzałość, choćbyś nie wiem jak tego chciał.
6)
jesuis napisał/a:
Pewnie jesteś jedną z tych osób, które przez całą dobę ściągają coś z sieci albo "wymieniają się" plikami.
Niestety, nie trafiłeś Mam za słaby internet żeby coś sensownego ściągnąć, i za mały limit transferu by robić to całą dobę Ale kiedyś jak się dorobię i załatwię sobie przyzwoity net, to oczywiste, będzie jak mówisz O ile będą jeszcze istniały tego typu programy. A co do wymieniania się, to przecież jasne że ściągając coś, należy też coś udostępnić, a nie być pasożytem. Jak widzę takie mendy które jedynie ściągają od innych samemu nic nie dając ze swoich zbiorów żeby swój tyłek chronić, to od razu banuję.
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
OK. Jeżeli kradzież muzyki, filmów itp. jest trendy, to rzeczywiście jestem zacofany, a może nawet prymitywny (na szczęście nie dla wszystkich). Czytałem Twoje wpisy (strata czasu, ale cóż...). Zdanie o zdzieraniu gardła i linii papilarnych było sugestią, a nie stwierdzeniem faktu. Jakoś tego nie zauważyłaś. Na podstawie powyższego (i zapewne za jakiś czas poniższego) stwierdzam, że dalsza wymiana poglądów jest pozbawiona sensu. Piszesz z perspektywy konsumenta, więc trudno Ci zrozumieć, że ktoś może mieć inne zdanie na ten temat. Miłego zasysania życzę
Jeżeli kradzież muzyki, filmów itp. jest trendy, to rzeczywiście jestem zacofany
Nie znam się na tym co jest "trendy", wiem natomiast że użycie słowa "kradzież" jest tu nie na miejscu. Wspomniane zacofanie natomiast polega nie tyle na aprobacie bądź dezaprobacie wobec ściągania plików z sieci, lecz na braku otwartości wobec nowych możliwości jakie otwiera postęp technologiczny i na niezrozumieniu (w dalszym ciągu) że omawiane tu działania nie są nieetyczne, a jedynie niezgodne z przepisami.
Czytam właśnie "Obywatelskie nieposłuszeństwo" Thoreau (zassane z neta kilka dni temu w pdf'ie ) i on pisze tak:
"Czy obywatel powinien - choćby tylko na chwilę, choćby w najmniejszym stopniu - podporządkowywać swoje sumienie prawodawcy? Po co w takim razie każdy człowiek ma sumienie? Myślę, że nade wszystko powinniśmy być ludźmi, dopiero zaś potem obywatelami."
Problem natomiast pojawia się wtedy, gdy te odgórnie narzucone reguły stają się naszym wewnętrznym kodeksem moralnym. Nad tym m.in. ubolewałam kilka stron temu.
Ale wracając do twojej wypowiedzi...
jesuis napisał/a:
a może nawet prymitywny
Tego nie napisałam, sam sobie dorobiłeś dalszą część. Jedyne co bym nazwała prymitywnym to rozpoczynanie posta od słów "żal mi cię".
jesuis napisał/a:
Czytałem Twoje wpisy (strata czasu, ale cóż...).
Na szczęście nie dla wszystkich
jesuis napisał/a:
Na podstawie powyższego (i zapewne za jakiś czas poniższego) stwierdzam, że dalsza wymiana poglądów jest pozbawiona sensu.
Teraz to stwierdzasz? Ej no, nie kłam mi tu, przecież już to stwierdziłeś 2 posty temu
jesuis napisał/a:
Piszesz z perspektywy konsumenta, więc trudno Ci zrozumieć, że ktoś może mieć inne zdanie na ten temat.
Z perspektywy konsumenta... hmm, i tak i nie. Sam sposób w jaki to sformułowałeś w jakimś sensie mnie razi. No bo jaki konsument? Nie podoba mi się to traktowanie internetu jako rynku, z producentami i konsumentami. Tutaj każdy jest w jakimś sensie wytwórcą, to jest wg mnie coś fantastycznego. Natomiast ACTA i inne przepisy wymierzone przeciwko piractwu chcą na siłę zwalczyć pewne pozytywne mechanizmy (dzielenie się z innymi ludźmi to pozytywne zachowanie, a zabranianie tego jest strasznie antyspołeczne) i utrzymać sztuczne podziały między twórcą a odbiorcą.
Eh, no i nie dowiedziałam się kto niby dzięki mnie zaistnieje w mediach
jesuis napisał/a:
Miłego zasysania życzę
A dziękuję
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
Ostatnio zmieniony przez Soledad Sro 08 Lut, 2012 01:16, w całości zmieniany 1 raz
ACTA, ACTA... Zamach na wolność, manifestacje, hakerzy, real kontra internet, wielkie poruszenie.
To dla mnie bardzo nietypowe (lubię się orientować w tym co się dzieje na świecie) ale jako jeden z nielicznych ludzi w moim wieku i grupie społecznej leję na to wszystko. Nie chce mi się nawet dociekać, wykłócać, prowadzić dyskusji nt. ACTA. Nie wiem, może to faktycznie umowa w wolność godząca, a może histeria cywilizacji internetowej- mam to gdzieś.
Też jestem obojętny na wprowadzenie ACTA. Jednak gdy na innym forum w kulturalny sposób wyraziłem swoją obojętność na ten temat, zostałem zjedzony przez mnóstwo osób, że zakładam sobie klapki na oczy itepe itede. Nawet gdyby to wprowadzili to najpierw ukarani zostaliby Ci, którzy hurtowo ściągają nielegalne pliki, poza tym nie można ukarać ¾ świata za domniemane piractwo.
Nawet gdyby to wprowadzili to najpierw ukarani zostaliby Ci, którzy hurtowo ściągają nielegalne pliki
Mylisz się. Bezpośrednią konsekwencją - którą już obecnie możemy obserwować - jest zamykanie serwisów z których owe pliki można ściągać. Jeśli sam nie korzystasz z tych stron to pewnie masz to gdzieś, ale nawet jeśli faktycznie nie ściągasz nic nielegalnie, to nie znaczy że inni mają mieć to prawo odebrane.
_________________ W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
A ty jakie masz plany na dzisiaj?
Soledad, jedyne co mnie irytuje w tym zamykaniu serwisów, to wrzucanie wszystkich do jednego wora. Takie kasacje jak ta z megauploadem są złe, bo powinno się przeprowadzać tylko na zgłoszenie roszczenia przez właściciela praw autorskich pliku, który został tam umieszczony. Zamknięcie całych serwisów oznacza też utratę plików, które zostały tam dodane za przyzwoleniem autora.
Ostatnio zmieniony przez feels3 Czw 09 Lut, 2012 15:22, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.