Wysłany: Pią 30 Kwi, 2010 17:35 Wstydzenie się chodzenia z odkrytymi stopami
Witam forumowiczów,jestem tutaj nowa.Mam pewnie ptoblem,niewiem czy to fobia jest ale jakiś to problem dla mnie jest.Otóż zbliża się lato i wstydzę się założyć sandałki albo japonki i iść na miasto,no nie wiem poprostu nie umiem sie przemóc żeby tak iść i to nie chcodzi o to że mam stopy jakieś zaniedbane,bo dbam o nie.Ma tak też ktoś z Was?
i nie lubię tego "dzwięku" jak mam np klapki na golych nogach i jak się chwilę stoi a potem
robi krok to jest taki dżwięk jak skóra "odkleja się" od klapki.
Kruszynka
Dołączyła: 31 Mar 2010 Posty: 291 Skąd: się biorą moje lęki?
Wiek: 20 Dołączyła: 04 Maj 2010 Posty: 854 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 05 Maj, 2010 18:47
Też tak kiedyś miałam. Trzeba się przemóc i mimo wszystko spróbować np. w upalny dzień. Zobaczysz jakie to przyjemne (sandały nie klapią, na szczęście).
Swoją drogą to ciekawy temat: dlaczego odkrywanie stóp bywa krępujące? albo stopy jako rodzaj fetyszu? Z pozoru przecież wydają się najbanalniejszą częścią ciała.
Swoją drogą to ciekawy temat: dlaczego odkrywanie stóp bywa krępujące? albo stopy jako rodzaj fetyszu? Z pozoru przecież wydają się najbanalniejszą częścią ciała.
Żadna część ciała kobiety nie jest banalna .
_________________ Są dwa rodzaje odmowy. "Nie", ktore znaczy "nie" i "nie", ktore znaczy "a moze jednak tak".
Szczerze powiedziawszy też trochę wstydzę się chodzić z odkrytymi stopami, też nie dlatego, że są zaniedbane, ale raczej przez to, że są takie duże. Są naprawdę okropne!
jak bardzo duże? jaki rozmiar buta/wzrost, może tylko wydaje Ci się, że są nieproporcjonalnie duże (tak jak anorektyczki którym wydaje się, że są grube)
ja też nie chodze w klapkach/sandałach poza domem, bałbym się, że mi coś "wlezie" do środka (mrówka albo coś )
Szczerze powiedziawszy też trochę wstydzę się chodzić z odkrytymi stopami, też nie dlatego, że są zaniedbane, ale raczej przez to, że są takie duże. Są naprawdę okropne!
Duże stopy też mają swój urok;) więc nie ma czym się przejmować.
Wiek: 24 Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 3193 Skąd: z lasu
Wysłany: Pon 14 Cze, 2010 20:29
nieszczególnie lubię swoje stopy,ale staram się o tym nie myśleć zbytnio gdy mam ubrane klapki lub sandały
za to nie znoszę japonek
_________________ "Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą. "- Robert A. Heinlein
"Od smutków życia są dwie ucieczki: muzyka i koty." - Albert Schweitzer
Ostatnio takie buty (sandały) miałam w podstawówce hehe. Nie, nie lubię odkrywać stóp, niczego nie lubię odkrywać. Trampki noszę w tym czasie, jak jest cieplej. W klapkach lub w czymś odkrytym to bym nie wyszła.
mnie stopy ludzkie obrzydzają...kiedyś znajomy rodziców przychodził do nas, zdejmował buty i cały pokój śmierdział, to chyba dlatego. Poza tym jak widzę nagie stopy u faceta na dworzu, z takim zielonym nalotem, to mam ochotę się wyrzygać. Damskie stopy mi nie przeszkadzają, męskie mnie obrzydzają, chociaż jestem chłopakiem
Ps- sam również nie odkrywam stóp, chociaż mam zadbane, po prostu czuję się wtedy nagi
Heh, dziwni jesteście, ja tam lubię chodzić w sandałach
Raz tak całe lato przechodziłem, z początku może trochę dziwnie,
ale potem nie wyobrażałem sobie chodzić w czym innym. Ofc dbam o stopy
_________________ Tralalala, jutro będzie piękny dzień
Trolololo, myśl pozytywnie, hłe hłe
Nie ma si ę co wstydzić chodzić w butach takiego typu , wystarczy pomyśleć że inni ludzie też w takich chodzą i już chyba robi się lżej na serduszku:D
a bardziej niekomfortowe jest chyba noszenie butów zakrywających całą stopę przy temp. 30 stopni:D
Ja osobiście latem noszę takie i dobrze mi z tym:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.