Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Tańczenie
Autor Wiadomość
yrek 

Dołączył: 15 Sie 2011
Posty: 16
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2011 16:26   Tańczenie

Mam taki oto problem. Nie potrafie w ogole tanczyc.
Zawsze jak jest jakas impreza to przez cala impreze siedze, zamiast bawic sie na parkiecie. Nawet gdy sobie wypije.
Nie dosc ze tanczyc nie umiem, to mam opory, wstydze sie wyjsc na parkiet (chyba wstydze ze ktos bedzie patrzal, jak 'probuje' tanczyc).
Chociaz dobrze wiem ze 99% ludzi ma wypite, parkiet pelen i nikt nawet nie zwraca uwagi.
Raz mi sie zdarzylo i nie bylo tak zle, ale mialem naprawde sporo wypite.

Nie wiem co robic - probowac w domu, zapisac sie na jakis kurs?
Z tym ze nie interesuje mnie jakis konkretny taniec, tylko zwykle zwyczajne tanczenie w dyskotece... a tego na zadnym kursie chyba nie ucza :(
 
     
Damian89 


Wiek: 22
Dołączył: 01 Cze 2011
Posty: 453
Skąd: warszawskie okolice
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2011 17:18   

Ja mam taką *** propozycję dla Cię. ;>
Jest wiele dziewcząt, które potrafią tańczyć i są chętne by trochę dorobić. Wejdź na gumtree.pl , daj ogłoszenie i czekaj na odzew. :oops:
 
 
     
liaa 


Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 1855
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2011 19:11   

Z tego co ja wiem to sa kursy tańca nowoczesnego.
 
     
raspberry 


Wiek: 19
Dołączyła: 21 Cze 2011
Posty: 288
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2011 19:12   

Są nawet kursy na których uczysz się układu z danego teledysku :-> Więc masz w czym wybierac.
 
     
yrek 

Dołączył: 15 Sie 2011
Posty: 16
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2011 19:28   

ale mnie nie interesuje zaden styl ani z teledyskow ani nowoczesny, chodzi mi poprostu o przelamanie sie i wczucie sie samemu w rytm, zwykly spontaniczny taniec w dyskotece :)
za dlugie i drogie kursy tez nie mam zamiaru placic...
Ostatnio zmieniony przez yrek Nie 18 Wrz, 2011 19:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
raspberry 


Wiek: 19
Dołączyła: 21 Cze 2011
Posty: 288
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2011 19:33   

Są też kursy, żeby nauczyc się tańczyc w weekend :D No ale skoro to Cię nie interesuje, to chyba musisz sobie w domu sam z sobą potupac z nogi na nogę...
 
     
yossarian84 


Wiek: 28
Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 61
Skąd: CK
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2011 19:45   

Jest też jeszcze jedno rozwiązanie - nie chodzić na dyskoteki, tylko do klubów gdzie leci dobra muzyka, a nie dicho dla wieśniaków :-D
 
     
raspberry 


Wiek: 19
Dołączyła: 21 Cze 2011
Posty: 288
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2011 19:49   Re: Tańczenie

yrek napisał/a:
Nie dosc ze tanczyc nie umiem, to mam opory, wstydze sie wyjsc na parkiet (chyba wstydze ze ktos bedzie patrzal, jak 'probuje' tanczyc).



yossarian84, to chyba jednak nie będzie odpowiadac yrkowi
 
     
yrek 

Dołączył: 15 Sie 2011
Posty: 16
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2011 21:18   

yossarian84 napisał/a:
Jest też jeszcze jedno rozwiązanie - nie chodzić na dyskoteki, tylko do klubów gdzie leci dobra muzyka, a nie dicho dla wieśniaków :-D


Dla mnie nie ma roznicy pomiedzy dyskoteka a klubem.
Wiem ze hity z eski sa wsiunskie, ale muzyka klubowa i house sa dla mnie jeszcze bardziej burackie, z tym ze wsioki w klubach sa troche porzadniej ubrani niz na dyskotece (czyli jak homosie).
Tak czy owak na impreze nie wybieram sie by sluchac muzyki tylko zeby sie bawic i poznac jakas dziewczyne.
 
     
Stalugwa 


Wiek: 23
Dołączyła: 12 Sie 2011
Posty: 462
Skąd: z domu
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2011 21:45   

Ja też nie umiem tańczyć. Jak byłam w przedszkolu, mama zapisała mnie na kurs tańca. Na pierwszych zajęciach nawrzeszczałam na instruktorkę i zapowiedziałam, że nigdy więcej nie będę tańczyć. No i dotrzymałam słowa :mrgreen:

A jeśli chodzi o kursy tańca: słyszałam od koleżanek, że tam podobno niedobór facetów, może nawet jakieś zniżki są? (edit: nie mam tu na myśli grupy wiekowej 4-6 :mrgreen: )
Ostatnio zmieniony przez Stalugwa Nie 18 Wrz, 2011 21:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
pacyfikator 


Wiek: 20
Dołączył: 05 Wrz 2011
Posty: 175
Skąd: z Polski
Wysłany: Nie 18 Wrz, 2011 21:51   

a mnie tańczenie z roku na rok coraz gorzej przychodzi. to wszystko przez brak motywacji.

w gimnazjum byłem chwalony przez kolegów za robienie z siebie "pajaca" na parkiecie (mam tu na myśli robo-dance etc.) i wtedy miałem wrażenie, że rzeczywiście coś potrafię. od tamtej pory jeszcze nikt nigdy nie powiedział, że przynajmniej dobrze się ruszam...

a po alko jestem Johnem Travoltą.
_________________
Grunt to podstawa.
 
     
spitygniew 

Wiek: 21
Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 102
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 19 Wrz, 2011 13:31   

Pomimo wytężania empatii kompletnie nie potrafię rozumieć autora tematu. Bo tak się składa, że ja też nigdy nie tańczę, ale nie dlatego że mam opory, tylko po prostu w ogóle mnie to nie jara, to jest dla mnie normalnie jedna z największych zagadek ludzkości, co ludzie takiego widzą w wyginaniu się jak pajac. :-? Raz na jakiejś imprezie z dark electro (takie techno, tylko że mhroczne, nie pytajcie) próbowałem razem ze znajomymi popląsać, ale nie dość, że musiałem się do tego zmuszać, bo było to dla mnie całkowicie nienaturalne, to jeszcze czułem się jak idiota. Więc po chwili zacząłem się wydurniać, tzn. tańczyć to z "Pulp Fiction" i asereje, ale i tak szybko mnie to znudziło. :P
Ostatnio zmieniony przez spitygniew Pon 19 Wrz, 2011 13:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
yossarian84 


Wiek: 28
Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 61
Skąd: CK
Wysłany: Pon 19 Wrz, 2011 14:15   

spitygniew napisał/a:
Bo tak się składa, że ja też nigdy nie tańczę, ale nie dlatego że mam opory, tylko po prostu w ogóle mnie to nie jara, to jest dla mnie normalnie jedna z największych zagadek ludzkości, co ludzie takiego widzą w wyginaniu się jak pajac.


Hahaha, dokładnie, podpisuję się pod tym. Nie umiem tańczyć i wcale mi to nie przeszkadza, bo po pierwsze raczej nie bywam w klubach gdzie puszcza się taneczną muzykę, a po drugie nie szukam sobie kobiety wśród bywalczyń takich klubów... Więc nie czuję ani potrzeby ani chęci tańczenia. No, na studniówce trochę potańczyłem, bo głupio bylo siedzieć przy stole tylko i ze dwa razy w jakimś klubie będąc w stanie upojenia, ale wtedy jak wiadomo robi się różne dziwne rzeczy :-D

spitygniew napisał/a:
dark electro (takie techno, tylko że mhroczne


A lubię taką muzykę, ale tańczyć przy niej też nie zamierzam.
 
     
chudy2001 

Wiek: 22
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 1398
Skąd: Przejdź do mapy
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Pon 19 Wrz, 2011 14:17   

ja robie wszystko jak sie napije, dosłownie moge wszystko, tylko nie tańczyć. czuje, że po prostu mam tak śmieszne ruchy i w ogóle przestaje czuć rytm, nie wiem co mam robić, to takie sztuczne. wyłącza mi sie myślenie co do rytmu i nie słysze muzyki, przestaje mi sie podobać, tylko staram się wymyślać coraz nowe ruchy - w sensie myśle, że mam ich za mały wachlarz, więc robie ciagle to samo. to mowa oczywiscie o tanczeniu samym ze sobą.

dużo łatwiej tańczy mi sie z dziewczyną, ale nie dotykając jej. po prostu różnie tak się wymijamy, kopiujemy swoje ruchy, nawet sam pokazuje co ona ma robić i robimy razem, wtedy czuje że jest ok.

ale najgorsze to taniec towarzyski, nie umiem prowadzić, czuje sie tak słaby, że nie umiem okręcić partnerki. jedyne co umiem to ją podnieść za talie i okręcać z jej nogami w górze ;x albo trzymając sie za ręce robić też kółeczka hahah. takie to proste i dziecinne mi sie wydaje i tak tanczylem na studniowce.

próbowałem też tanca przytulanca, ale bardziej sie skupiałem na tym, czy aby czasem nie jestem za brzydki dla tej dziewczyny i czy nie podrepcze jej stóp w czasie gdy skupiam się na samym przytulanie, bo to takie boskie przeżycie : D - oczywiście próbowałem tylko z ładnymi.
_________________
skazany na samotność : )
 
     
spitygniew 

Wiek: 21
Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 102
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 19 Wrz, 2011 21:14   

chudy2001 napisał/a:
w czasie gdy skupiam się na samym przytulanie, bo to takie boskie przeżycie :

Ee, ja się już tam uniewrażliwiłem, bo u mnie jest zwyczaj obejmowania się z dziewczyną przy przywitaniu...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.