Wiek: 22 Dołączył: 22 Gru 2010 Posty: 30 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 15 Sty, 2011 21:57
David Bowie , Jim Carrey , Robert De Niro który przełamywał nieśmiałość w filmie The Wizard of Oz , Tom Hanks też był nieśmiały . Fajnie było by walczyć z nieśmiałością stając sie aktorem : p
Ani słowa o Billu Gatesie?
Zawsze jest taki trochę wycofany i w ogóle. W sumie to jest fajne, wydaje się taki w miarę normalny niezależnie od ilości posiadanej kasy.
_________________ Zdrowaś muzo, bitów pełna, bass z Tobą, błogosławionaś Ty między gatunkami i błogosławiony owoc żywota Twojego - DJ.
Święta Techniawo, Matko Trance'u, graj nade nami głuchymi; teraz i w godzinę chill-outu naszego. AMEN!
_________________ Gustaw Herling-Grudziński — Inny świat
"Tylko w pochłaniającej wszystko pustce samotności, w ciemnościach zacierających kontury świata zewnętrznego można odczuć, że się jest sobą aż do granic zwątpienia [...]."
Przepraszam bardzo, ale nigdy nie uwierzę, że gwiazdy są osobami nieśmiałymi. Gdyby miały problem z poczuciem własnej wartości to w życiu by tyle nie osiągnęły. Tyle w tym temacie
Tamara Arciuch też mówi o sobie, że jest/była nieśmiała i właśnie dlatego wybrała aktorstwo, żeby się przełamać. Choć podobno nadal nie lubi występów na żywo przed dużą publicznością.
W takim razie - ode mnie pełen podziw za podjęcie takich kroków w walce z nieśmiałością. Może niektórzy rzeczywiście byli nieśmiali w dzieciństwie, ale myślę, że większość to bajeczki dla podsycania sławy i wywoływania współczucia w ludziach.
A czemu niby gwiazdą nie może zostać osoba nieśmiała? Niektórzy ludzie mają tak (m.in. jedna osoba z tego forum), że będąc na scenie i robiąc coś co robi bardzo dobrze zapomina o wszystkim wokół, nie myśli o ludziach, którzy teraz się gapią itp a jeśli chodzi o aktorstwo to tak szczerze mówiąc świetna szkoła, jak miałoby się grać osobę pewną siebie - zupełne przeciwieństwo tego kim się jest na codzień. Podejrzewam, że wielu z nas jest rewelacyjnymi aktorami, potrafiącymi okazywać radość czując w środku smutek, nie raz zachowywać się jakby nic się nie stało, a tak na prawdę w środku przechodzić emocjonalne piekło.
A co do wymienionych zdziwiłam się, ale jednocześnie ucieszyłam, widząc tu Jima Carreya lubię typa
Louis de Funes - podobno był cichym, nieśmiałym domatorem, który przed każdym spotkaniem z dziennikarzami miał ogromną tremę i czuł się zwyczajnie zagubiony.
Aktorzy nie są ludźmi nieśmiałymi, to absurd. Aktorzy to ludzie którzy muszą mieć niesamowitą pewność siebie i siłę przekonywania, cechy zupełnie nieobecne nieśmiałym osobom. Jest to tak kompetytywny zawód, jest tak ciężko dostać rolę(przynajmniej na początku kariery) i przebić się do jakiegokolwiek serialu, filmu czy reklamy, są dosłownie setki osób na jedno miejsce, że na nieśmiałość nie ma miejsca. Każdy z nich musi być uśmiechnięty i otwarty i każdy musi dawać z siebie wszystko i zawsze, jeśli chcą się przebić. Osobiście znałem studentów szkoły teatralnej i o każdym z nich nie można by było powiedzieć że jest nieśmiały. Byli to bardzo wygadani, pewni siebie, komunikatywni ludzie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.