Wysłany: Pon 15 Sie, 2011 17:22 Problem - Bardzo podoba mi sie dziewczyna
Witam.
Wiem że temat bardzo idiotyczny, na poziomie gimnazjum, ale ja go traktuje bardzo powaznie.
Sprawa wyglada tak:
Pracuje w biurze, gdzie mam co godzine przerwe i co godzine schodze na papierosa przed budynek (zawsze przynajmniej z jedna osoba z pracy, czesto w 4-5 osob - glownie z dziewczynami).
Pracuje w samym centrum wielkiego miasta i to na glownej ulicy.
Dokladnie na przeciwko drzwi do budynku w ktorym pracuje znajduje sie stoisko z pocztowkami i mapami.
Sprzedaje je dziewczyna ktora mi sie strasznie podoba.
Nie jest jakas super mega piekna - poprostu zwykla ladna dziewczyna, ale ma w sobie COS co sprawia ze o niej mysle ciagle od kilku miesiecy.
Oprocz niej przy tym stoisku jest tez inna dziewczyna i jakis facet (nie wiem czy ojciec, czy szef...).
Dobrze wiem co powinienem zrobic - podejsc i zagadac.
I chociaz wiem dokladnie co i jak, to.... brak odwagi
Wszystko utrudnia obecnosc moich znajomych oraz wspolpracownikow tej dziewczyny.
Moze gdyby tam byla sama, to bylo by duzo latwiej.
Druga sprawa jest taka, ze widuje ja praktycznie codziennie od ponad 3 miesiecy i zauwazylem na poczatku, ze ona spoglada na mnie co jakis czas (moze sobie uroilem).
I chociaz chcialbym spojrzec na nia i sie do niej usmiechnac, to sie pesze i nagle odwracam wzrok, mam kamienna twarz i niepotrafie sie usmiechnac.
Ale ostanio zauwazylem, ze w ogole nie spoglada na mnie (moze stwierdzila ze nie jestem zainteresowany).
Za to ten facet co z nia pracuje co jakis czas spoglada na mnie gdy sie patrze w jej kierunku...
Jestem przystojny, flirtuje z kolezakami w pracy, na imprezach nie mam wiekszych problemow z poznawaniem dziewczyn, potrafie tez spontanicznie poderwac dziewczyne ktora mi sie srednio podoba, ale... gdy raz kiedys ktos mi sie tak bardzo spodoba jak teraz, to nie potrafie sobie poradzic.
Odwracam wzrok, udaje ze nie widze, mam powazna mine, a gdy pomysle o tym by podejsc, to mi serce wali, trzese sie..
Do swojego miejsca pracy przychodzi czasem rano sama i rozstawia to stoisko, zawsze planuje spojrzec sie na nia i jesli spojrzy na mnie tez, to planuje sie usmiechac i powiedziec 'czesc'.
Albo zagadac, jak bedzie sama, no ale sami wiecie...
Nie mysle sobie "a moze ma chlopaka", czy "a moze nie jestem w jej typie", nie boje sie ze mnie zleje.
Jedynym problemem jest ten pierwszy krok.
Zbyt wiele takich szans przepuscilem w zyciu, zwlaszcza gdy dziewczyna pierwsza okazywala zainteresowanie moja osoba.
Tym razem sobie nie daruje i nie wybacze.
Nawiazanie z nia kontaktu to cos co MUSZE zrobic. I to jak najszybciej.
Ostatnio zmieniony przez yrek Pon 15 Sie, 2011 17:28, w całości zmieniany 2 razy
może zacznij od kupienia pocztówki, ja bym pewnie przyłaził codziennie i kupował pocztówke, az w końcu sama by zapytała po cholere mi ich tyle, potem najlepiej powiedz prawde i laseczka twoja
ile masz lat? nie podbijesz do niej, nie zagadasz,to jakich niby rad oczekujesz? moze chcesz zwrocic bardziej jej uwage by sama do Ciebie zagadała? myslalem ze takie problemy istnieja jak nigdy w zyciu z zadna dziewczyna sie nie flirtowało, podrywało i jest sie totalnie zamknietym na plec przeciwna.
_________________ skazany na samotność : )
Ostatnio zmieniony przez chudy2001 Pon 15 Sie, 2011 18:18, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2331 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 15 Sie, 2011 18:17
No właśnie jakbyś tak nagle podszedł, a wcześniej nie podchodziłeś i chciał kupić pocztówkę to może by to zwróciło jej uwagę (chociaż musiałbyś wtedy odpowiednio poprowadzić rozmowę).
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
Napisałem ze wiem co powineniem zrobic.
I wiem jak to zrobic.
Tylko odwagi brak.
Chce wpierw nawiazac kontakt wzrokowy, a do tego nie mam odwagi.
A nastepnie chce zagadac. Albo od razu zagadac i juz.
Potrzebuje jedynie odwagi.
Wiem ze gdybym walnal sobie setke wodki lub zapalil lufke to by poszlo duuuuuuuzo latwiej.
Ale wolalbym zrobic to calkowicie sam bez zadnych wspomagaczy,
lufka w stresie nie wiele by ci pomogła.
jak ci sie moja rada nie podobała to mam inną, inspirowaną filmem który widziałem przed laty-zdemoluj jej w nocy sklep a rano jak sie będzie zalewać łzami idz pocieszyć
...i wyjde na idiote bo ja widuje po ok 8 razy dziennie i mnie widzi jak wychodze z pracy i bedzie mi wstyd wyjsc z pracy.
poza tym kartki nie zostawie zanim przyjdzie do pracy bo gdzie? na lawce na ulicy?
pomysl dobry, ale w tym przypadku nienajlepszy.
moge tak zrobic z ta kartka ewentualnie po zagadaniu jej, np zeby sie umowic.
Wygląd wyglądem... i tak najpewniej jej osobowość nie przypadnie Ci do gustu.. tylko niepotrzebnie się zaangażujesz w zauroczenie. Nie krzywdź sam siebie.
Ja ostatnio coraz mniej zwracam uwagi u dziewczyn na wygląd. Po ostatnim nieszczęśliwym zakochaniu w piękności, już mam chyba jakiś uraz Kobieta ma być zadbana, jako tako się prezentować, ale nie może być piękna A tak na poważnie to są znacznie ważniejsze cechy u kobiet niż wygląd, jeśli za wyglądem nie kryje się nic głębszego to nie jestem taką dziewczyną zainteresowany.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.