Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Problem - Bardzo podoba mi sie dziewczyna
Autor Wiadomość
ZoltaKredka 


Dołączyła: 15 Sty 2009
Posty: 758
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2011 16:11   

Damian89, wiadomo ta dziewczyna będzie różniła się od wyobrażeń ale Ty oczywiście najgorszy scenariusz :P
_________________
"Życie musisz spijać z kryształowego kieliszka a nie siorbać z blaszanego garnuszka."
 
     
Stalugwa 


Wiek: 23
Dołączyła: 12 Sie 2011
Posty: 462
Skąd: z domu
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2011 16:23   

Jakby ktoś nie zauważył mój poprzedni post nie był na poważnie -.-

A moim zdaniem Yerk powinien działać, wóz albo przewóz, jeśli ciągle o niej myśli to już za późno, żeby się wycofać.

***

Człowiek też zwierzę. Od innych przedstawicieli fauny różnimy się tylko ilościowo, nie jakościowo. Taka uwaga wyrwana z kontekstu :mrgreen:
 
     
chudy2001 

Wiek: 22
Dołączył: 16 Lis 2010
Posty: 1398
Skąd: Przejdź do mapy
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2011 16:25   

jak pragniesz kogos poznac to masz zawsze pozytywne wyobrazenia. dlatego najgorszy scenariusz, poniewaz nie ma ludzi z naszych wyobrazen, to jest czysta fikcja, a potem spadanie z wysokiego konia.
_________________
skazany na samotność : )
 
     
ZoltaKredka 


Dołączyła: 15 Sty 2009
Posty: 758
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Wto 06 Wrz, 2011 16:34   

chudy, mógłbyś się bardziej osobowo zwracać :)
będzie różniła się od wyobrażeń ale to nie oznaczać, że koniecznie yrek musi się rozczarować :)
chudy2001 napisał/a:
nie ma ludzi z naszych wyobrazen, to jest czysta fikcja, a potem spadanie z wysokiego konia.

nic odkrywczego :)
_________________
"Życie musisz spijać z kryształowego kieliszka a nie siorbać z blaszanego garnuszka."
 
     
koczuk 


Dołączył: 01 Sie 2011
Posty: 82
Wysłany: Sro 07 Wrz, 2011 23:49   

yrek, podejdź do tego na luzie :) Może łatwo mi mówić, ale sztywniactwo, powaga raczej nie pomaga w poderwaniu kobiety. Na twoim miejscu kupiłbym pocztówkę - ot, możesz powiedzieć, że dla znajomego, dla kogoś z rodziny, gdzieś chcesz ją wysłąć - cokolwiek. W trakcie kupowania najlepiej oglądaj wszystkie pocztówki, zapytaj, którą poleca - staraj się cały czas rozmawiać. Uśmiechaj się, patrz w oczy. Musisz się przełamać.

Później uśmiechaj się do niej, witaj ją każdego dnia - możesz podchodzić do jej stanowiska i zacząć normalną rozmowę. Jeżeli jest w twoim wieku (lub młodsza )najlepiej przejdź od razu na 'ty', a nie na 'pani'.

Na pewno sobie poradzisz :) Powodzenia!
 
     
yrek 

Dołączył: 15 Sie 2011
Posty: 16
Wysłany: Nie 23 Paź, 2011 18:12   

No i nie zagadałem...
I teraz jej nie ma i nie bedzie okazji az kwietnia/maja.
Jestem beznadziejny :(
Wiedzialem ze tak bedzie, teraz moge juz tylko zalowac :(( (
 
     
Urthon 
Pobody's nerfect


Wiek: 21
Dołączył: 27 Maj 2011
Posty: 2331
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 23 Paź, 2011 20:54   

Cytat:
teraz moge juz tylko zalowac


Nie żałuj, szkoda na to czasu i energii. Jeszcze będą inne szanse. Trzymaj się ;-)
_________________
“A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
 
 
     
Gandalf 

Wiek: 28
Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 2
Wysłany: Pon 24 Paź, 2011 21:59   

Siema.

Ja mam podobny problem do kolegi Yrka. Sytuacja troszke inna, ale problem ten sam.
Otoz jestem przystojnym chlopakiem i ogolnie nie mam problemu z okazywaniem dziewczynie ze mi sie podoba, pod warunkiem ze juz ja choc troche, nawet minimalnie poznam.
Najgorszy jest pierwszy krok.
Kompletnie nie wiem jak zaczac, jak zagadac.

Moj problem polega na tym, ze bardzo podoba mi sie dziewczyna z pracy.
Pracujemy na roznych dzialach, ale w tym samym budynku, widujemy sie czasem nawet co godzine na papierosie.
Zauwazylem ze ona spoglada czasem na mnie, a raczej "rzuca okiem".
Do tego sama dwa razy do mnie podchodzila i brala ode mnie ognia.
Wlasnie dzis wziela ode|mnie zapalniczke, a pozniej tak sie zlozylo, ze w tym samym czasie wracalismy do budynku i jej drzwi przytrzymalem i puscilem ja pierwsza (powiedziala dziekuje).
Najwieksza przeszkoda jest to, ze ona zawsze chodzi z co|najmniej jedna kolezanka na przerwy, a czasem w 5 osob.

Zupelnie nie wiem jak zagadac, co powiedziec. I tak jak kolega wyzej nie potrafie tez na nia spojrzec i sie usmiechac, gdy ona na mnie patrzy (wtedy udaje ze nie widze, odwracam glowe itd).




// poprawki naniesione
 
     
panjarek 


Wiek: 22
Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 111
Skąd: Lesser Poland
Wysłany: Wto 25 Paź, 2011 03:39   

To rady w tym topicu już masz wypisane :)


W głębi duszy śmieję się, jak czytam o takich małostkach jak "wzięła ode mnie zapalniczkę" czy "otworzyłem jej drzwi", chociaż sam też o takich pierdołach czasem rozmyślam.

Już pisano o tym w tym temacie - najlepiej potraktuj ją jak przeciętną osobę.
Jak jesteś na papierosie to przysłuchaj się o czym rozmawia z koleżankami. Kiedy trafi się coś, co mógłbyś skomentować, to rzuć jakieś zdanie w ich stronę. Albo nie zareagują (najgorszy scenariusz ale też najmniej prawdopodobny), albo będzie reakcja. Jak się tylko uśmiechną to ok, możesz dalej się przysłuchiwać i komentować.
Ale i tak najpewniejsze jest to, że jak ni z gruchy ni z pietruchy wtrącisz się im w rozmowę, to one cię w nią wciągną poprzez zwykłą ripostę. A wtedy to już droga wolna i wszystko zależy od ciebie.

Szkoda czasu na zamartwianie się swoim zachowaniem, tym, czy patrzysz na nią i czy ona przypadkiem na ciebie nie patrzy. To do niczego nie prowadzi.
Jak nie znajdziesz sposobu na zagadanie do niej, to nic z tego nie będzie.

A jeśli jej koleżanki są dla ciebie problemem nie do przeskoczenia, to na pewno znajdzie się sytuacja, kiedy będzie sama. Np. jak przychodzi do pracy/wraca z pracy do domu/przechadza się po miejscu pracy. Mała zabawa w detektywa i już będziesz wiedział, kiedy chodzi sama.
Użyj wyobraźni, zagadaj na byle jaki temat. Przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz i czy warto.
 
 
     
Gandalf 

Wiek: 28
Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 2
Wysłany: Wto 25 Paź, 2011 16:47   

Heh łatwo powiedzieć, a jak przyjdzie co do czego to wiadomo.
Jestem nieśmiały i są sytuacje, w których jestem wyjątkowo nieśmiały (np rozmawianie w większym gronie osób, zwłaszcz gdy wszyscy mnie słuchają i na mnie patrzą, tym bardziej jak to są obcy ludzie).
Pracujemy na różnych piętrach więc w budynku się raczej nie widujemy, ona przychodzi do pracy później niż ja i kończy później, więc zagadanie w drodze do/z pracy jest niemożliwa.
A jej znajomi to rozgadani, wyluzowani ludzie, więc szanse że do nich podejdę są zerowe.
Wiem jak się dziewczyna nazywa, ma facebooka, w sumie w pracy ze skrzynki pocztowej też mógłbym napisać, ale to byłoby głupie.
Ją chciałbym na żywo zagadać, a nie mailowo.
Cały czas próbuję patrzeć na nią, by wyszło tak żeby ona też na mnie spojrzała i wtedy się uśmiechnąć, albo poprostu jak ją spotkam to się uśmiechnąć i powiedzieć 'cześć', ale bardzo ciężko mi to wychodzi. Ale się staram.
Myślę też czy czegoś nie powiedzieć gdy weźmnie znów ode mnie ognia (np ładnie pachniesz, czy coś).
Heh gdybym miał 100% pewności, jakbym umiał czytać w myślach i bym wiedział że ona tego chce, to bez wahania podszedłbym do niej tak o.
 
     
Tycjan 


Wiek: 21
Dołączył: 28 Sie 2011
Posty: 31
Skąd: Białystok
Wysłany: Wto 25 Paź, 2011 17:14   

Jeżeli ona później wychodzi z pracy niż Ty, to weź nadgodziny albo po prostu poczekaj aż ona skończy, a następnie "przypadkiem" na nią wpadnij. ;-)

Sam nieraz w podobny sposób kombinowałem. :-)
Ostatnio zmieniony przez Tycjan Wto 25 Paź, 2011 17:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Damian89 


Wiek: 22
Dołączył: 01 Cze 2011
Posty: 453
Skąd: warszawskie okolice
Wysłany: Wto 25 Paź, 2011 17:25   

Gandalf napisał/a:
Myślę też czy czegoś nie powiedzieć gdy weźmnie znów ode mnie ognia (np ładnie pachniesz, czy coś).

Haha. :D

- Dasz ognia?
- Jasne. <wąch, wąch> mmm... ładnie pachniesz.

:D
 
 
     
Mrrrukocia 
Kici kici


Dołączyła: 05 Lis 2011
Posty: 821
Skąd: New York
Ostrzeżeń:
 7/3/4
Wysłany: Pon 07 Lis, 2011 02:57   

jak sie pali to sie ladnie nie pachnie:PPP
_________________
Keep talking bitch! you're making me famous


‡–‡ ‡—‡ —‡—
‡—‡ ‡–‡ ‡
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.