Wysłany: Pią 21 Sie, 2009 20:33 Nieśmiałość w genach po przodkach?
Sądzicie, że nieśmiałość jest dziedziczna? Sądzicie, że można ją odziedziczyć w spadku po przodkach? Czy też może jesteście zwolennikami teori, że nieśmiałość nabywa się przy udziale jakichś niekorzystnych czynników zewnętrznych?
Moi rodzice są osobami raczej pewnymi siebie i obytymi w towarzystwie - ja jestem zupełnie inna . Gdyby nie podobieństwo fizyczne to miałabym obawy czy przypadkiem nie jestem adoptowana .
Z charakteru jestem bardzo podobna do babci . Moja babcia jest osobą wybitnie nieśmiałą, cichą i skromną . Chyba odziedziczyłam nieśmiałość po niej .
Nieznana
Wiek: 21 Dołączyła: 17 Sie 2009 Posty: 134
Wysłany: Pią 21 Sie, 2009 21:31
Myslę,że takie rzeczy tez mozna odziedziczyć po rodzicach z całą pewnością.A,że jeszcze jest ta fobia no to tym bardziej blokuje nas otwarcie się dla innych ludzi.
_________________ Prawdziwe pocieszenie jest wtedy,
gdy ktoś daje ci do zrozumienia:
możesz być taki, jaki jesteś.
myślę, że w jakimś tam stopniu taka cecha jest zapisana w genach, szczególnie gdy przybiera postać fobii. ale znacznie większe znaczenie ma na pewno wychowanie, wczesne dzieciństwo itp.
u mnie jest tak, że ani dziadkowie ani rodzice nie są przesadnie nieśmiali - matka jest wręcz chorobliwą ekstrawertyczką, ojciec przeciwnie - z tym, że on się ma przerost ego, ja jestem chronicznie niedowartościowana.
więc różnie to bywa ;p
_________________ But if you could just see the beauty
These things I could never describe
Pleasures and wayward distraction
Is this my wonderful prize?
Myślę, że po części to wina genów, ale większy wpływ ma całe życie, nie tylko dzieciństwo. Otoczenie, rodzina, presja lub jej brak, złe wychowanie, patologie, źli ludzie, ogólnie syf niszczy psychikę. Niestety tego syfu jest pełno, jest wszędzie, to ludzie nim są...
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
W moim przypadku to chyba głównie geny. Obydwoje rodzice są nieśmiali, a ja odziedziczyłam podwójną dawkę Od dzieciństwa byłam bardzo cicha, spokojna, nieśmiała i trzymałam się spódnicy matki. Nadopiekuńczy rodzice nie ułatwiali sprawy i do dzisiaj nic się nie zmieniło
_________________ "...Everything Happens For A Reason..."
Locke (Lost)
Wiek: 29 Dołączył: 26 Lut 2009 Posty: 93 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 22 Sie, 2009 12:09
Nie wiem czy nieśmiałość można odziedziczyć.
Raczej się zastanawiam, co to znaczy nieśmiałość - czy to jest coś zbędnego, a może ma to swój urok?
Myślę, że można być osobą silną wewnętrznie i nieśmiałą równocześnie - mi to się bardzo podoba.
Ta pozytywna nieśmiałość kojarzy mi się z brakiem potrzeby bycia rozgadanym - z mówieniem wtedy, gdy widzę potrzebę, gdy chcę, więcej nie muszę, i to mi wystarcza.
Sama nie wiem. W mojej rodzinie jakoś nie widzę nieśmiałych osób. Matka jest wygadana, zawsze musi mieć rację, wszyscy są głupi tylko ona jest mądra i udowadnia to ludziom na każdym kroku. Ciotki i wujkowie są bardzo towarzyscy, odnoszą sukcesy, kuzyni też. Jedynie mój ojciec został najpierw stłamszony przez swoją matkę, a potem przez żonę, ale tak mu chyba dobrze. Może jest nieśmiały ale to przełamuje bo nie ucieka od wyzwań jakie stawia przed nim życie. Dziadek słyszałam, że miał bujne życie towarzyskie. Babci i dziadka od strony mamy nie znam osobiście ale słyszałam, że byli pewni siebie egocentryczni i podobnie jak mama obydwoje uważali się za najmądrzejszych na świecie.
W moim wypadku to raczej wychowanie. Pijaństwo ojca przez co czułam się gorsza, brak miłości ze strony mamy. Nigdy mnie nie przytulała nie chwaliła. Nie miałam nigdy w nikim oparcia psychicznego. Ojciec wiecznie nachlany, a kiedy szłam z problemem do mamy to słyszałam tylko, że mam dorosnąć, że "ale ja mam problemy", że inni mają gorzej. Więc około 13 roku życia zamknęłam się w sobie całkowicie. Od tamtej pory im nie ufam. Schowałam się w domu tłamsząc w sobie uczucia, coraz bardziej bojąc się ludzi i świata.
Myślę, że to nie geny, choć wiem, że mogę się mylić...
Nawet jeśli dziecko jest równie nieśmiałe jak jego rodzic, to wcale nie musi oznaczać, że to sprawa genów, tylko wychowania przez właśnie spokojnego (nieśmiałego) rodzica...
_________________ Po każdej burzy wychodzi słońce;)
W moim przypadku istnieje prawdopodobieństwo odziedziczenia pewnych cech nieśmiałości po przodkach, natomiast dużą i myślę, że największą rolę odegrało tutaj dzieciństwo (zbytnia wrażliwość).
_________________ Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe...
plamka123
Wiek: 25 Dołączyła: 21 Sie 2009 Posty: 2083 Skąd: z piekła rodu :P
ja myślę że to prawda że można odziedziczyć nieśmiałość bo np. mój tata ze mną i z mama nie rozmawia tylko jak mu najdzie,a ze swoją mamą i rodziną to może gadać gadać i gadać ja chyba po nim to mam bo ja z rodziną gadam normalnie a z nie znajomymi w ogóle np. zacząłem nową szkołę i nie gadam z nikim tylko próbuje trochę ale zaprzyjaźnić to nie potrafię.
Moi rodzice są 'normalni', o nieśmiałości innych krewnych też nie słyszałam.
_________________ 'Samotna jak wilk żyjący w stadzie' - teraz szczęśliwa jak Wilczyca żyjąca z ukochanym Wilkiem
"Człowiek jest z natury istotą społeczną, kto zaś nie potrafi żyć w społeczności albo wcale jej nie potrzebuje (...) albo jest bestią albo bogiem" - Arystoteles
Maziom, Nieśmiały - a skąd wiecie, że Wasi ojcowie są nieśmiali? To że z Wami nie gadają wcale nie oznacza nieśmiałości. Mój ojciec też ze mną nie gada, no teraz to się trochę zmienia, coś tam w robocie ze sobą pogadamy, ale jeszcze niedawno nie było między nami praktycznie żadnych rozmów. Mój tata nie jest nieśmiały. Dlaczego więc Wasi mieliby być?
_________________ Do Sztokholmu wpływa prom
Ćpuny cieszą się z daleka
To Polacy wiozą amfę
Już pół miasta na nią czeka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.