witam wszystkich serdecznie:)
mam maly problem... mianowice jestem "troche niesmialy" przynajmiej tak mi sie wydaje..moj problem polega na tym ze gdy jestem w grupie np z 6-10 osob to praktycznie wogule sie nie odzywam kraza mi wtedy mysli w glowie ze jak cos powiem to co sobie inni pomysla na moj temat czasami brak mi tematu do nawiazania rozmowy...2 miesiace temu zmienilem prace i mam problemy z nawiazaniem znajomosci gdy wszyscy ciedzimy na przerwie to ja nic nie moge z siebie wydusic a gdzie pozpoczac jakis temat..ecch to jest naprawde ***.. najgorsze jest to ze nigdy nie mialem az takiego problemu, bylem zabawny umialem sie odnalesc w grupie a teraz ??? masakra sa dni ze sie odzywam a sa dni ze poprostu jak mam cos powiedziec to robie sie czerowny jak burak serce mi nawala i mam sucho w gebie:/ ma ktos podobnie?? co to jest niesmialoSc? fobia ?depresja??
Wiek: 22 Dołączył: 03 Maj 2011 Posty: 437 Skąd: Katowice
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 21:23
Zachowuję się tak samo.
U mnie jest to spowodowane niską samooceną -mam kompleks na punkcie braku wykształcenia I chociaż wiem, że w grupie nieznajomych ludzi jestem "czystą kartą" i nikt nic o mnie nie wie, to mam wrażenie -że mam to wypisane na twarzy
_________________ "What's the use in hanging round these walls,
Lamps are burning, but nobody's at home..."
Ostatnio zmieniony przez Szop_artuR Sro 25 Maj, 2011 21:23, w całości zmieniany 1 raz
marlboro157, masz jakieś zainteresowania? pewnie tak więc o tym warto rozmawiać
uśmiech przede wszystkim wtedy ludzie sami będą zagadywać
skoro kiedyś potrafiłeś odnaleźć się w grupie to teraz też potrafisz tylko musisz się przemóc
Szop_artuR napisał/a:
U mnie jest to spowodowane niską samooceną -mam kompleks na punkcie braku wykształcenia
nie myślałeś aby coś z tym zrobić skoro źle się z tym czujesz?
_________________ "Życie musisz spijać z kryształowego kieliszka a nie siorbać z blaszanego garnuszka."
Ostatnio zmieniony przez ZoltaKredka Czw 26 Maj, 2011 14:00, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 22 Dołączył: 03 Maj 2011 Posty: 437 Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 26 Maj, 2011 22:01
ZoltaKredka Myślę dopiero od roku Powiem szczerze, że w obecnej sytuacji podjęcie nauki nie byłoby żadną trudnością, gdybym tylko miał stałe zatrudnienie. Tylko właśnie z tym stałym zatrudnieniem już niedługo może być problem. No ale -zobaczymy. Chęci są, motywacja też -a to już dużo. Bo jeszcze rok temu -za nic w świecie bym nie poszedł z własnej, nieprzymuszonej woli
_________________ "What's the use in hanging round these walls,
Lamps are burning, but nobody's at home..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.