Wiek: 23 Dołączyła: 12 Sie 2011 Posty: 462 Skąd: z domu
Wysłany: Sro 24 Sie, 2011 10:17
Damian89 napisał/a:
I w ogóle Stalugwa piszesz dużo mądrości.
Wolałabym, żeby duża część tego, co napisałam w tym wątku była raczej głupotą
chudy2001 napisał/a:
no tak, a jedyną rade na niespotkanie jakichś ludzi jest unikanie i skazanie na samotność ; ) wiec to nie jest dobry pomysł
Nie twierdzę, że to dobry pomysł. Czasem wszystkie pomysły są złe.
Skowronek
Wiek: 18 Dołączyła: 14 Maj 2010 Posty: 109
Wysłany: Wto 30 Sie, 2011 00:45
Wierz mi, dziewczyny wcale nie są nie wiadomo kim. To nie są żadne boginie bez skaz, wszechwiedzące, wszechmogące, nie wiadomo jak inteligentne. Potraktuj je w głowie jak zwykłe proste istoty, poszukaj w nich wad, pokpij z nich sobie, potraktuj je jak szmaty..;)
Wtedy i nieśmiałość do nich się zmniejszy. Skoro jesteś ładnym chłopakiem, a z opisanej sytuacji wychodzi na to, że tak to skoro one Cię "chciały" to czym Ty masz się martwić?
Wykorzystaj tą sytuację na swoją korzyść.
Ostatnio zmieniony przez Skowronek Wto 30 Sie, 2011 00:46, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 21 Dołączył: 27 Maj 2011 Posty: 2331 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 12 Wrz, 2011 00:23
Myślę, że Skowronek po prostu się za mocno wyraziła. Ale samo traktowanie ludzi jako równych sobie (lub gorszych od siebie) czasem nie wystarczy bo jeśli komuś zależy aby zrobić dobre wrażenie na danej osobie to i tak będzie/może się denerwować i stresować.
_________________ “A man is a success if he gets up in the morning and gets to bed at night, and in between he does what he wants to do.”
im mniej się staramy tym lepiej wypadamy w oczach innych, jesteśmy bardziej sobą i bardziej naturalni
dlatego ja teraz już nie przejmuję się tym jak ktoś mnie odbierze na razie się udaje
_________________ "Życie musisz spijać z kryształowego kieliszka a nie siorbać z blaszanego garnuszka."
Niektóre lubią jak się je traktuje jak szmaty i są tak później traktowane tak jak sobie zasłużyły. A jak już chcą jednak trochę szacunku mieć okazane, to wtedy jest za późno. Wydaje mi się, że takie dziewczyny robią to specjalnie, bo takie od razu są podrywane, ale na szacunek niech nie liczą
A co do tematu to niestety każdy miał szansę i niestety ją zmarnował, to też dotyczy się mnie
_________________ Zaczynam od nowa, od zera.. Coś jak play again..
Ja miałem chyba tylko jedna taka szansę, w której nic nie musiałem robić, wracałem z kościoła ( to była 1 gim ) i jakaś dziewczyna się na mnie rzuciła zaczęła mnie obściskiwać, śmiech koleżanek ja potraktowałem to jako nabijanie się ze mnie i ją zignorowałem. W poniedziałek w szkole zaczepiła mnie z tekstem 'Pamiętasz mnie? a ja jej automatycznie bez żadnego namysłu odpowiedziałem nie. Ale jakoś tego nie żałuje, wręcz przeciwnie jak sobie przypomnę rozśmiesza mnie jej zwątpiona mina. Ale co zrobisz, pewnie jakaś masochistka skoro jej się spodobałem.
Więc nie masz się czym martwić, nie przypominaj sobie tego, nie myśl, o tym, pewnie znajdą się inne.
Wiek: 20 Dołączył: 05 Wrz 2011 Posty: 175 Skąd: z Polski
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2011 23:46
oj, parę szans się nadarzyło (w liceum), ale jak zwykle je zaprzepaściłem
naczytałem się kiedyś takiego g**** jakim jest PUA (pozdrawiam kumatych) i nieudolnie zgrywałem kozaka, co w połączeniu z moim ówczesnym żałosnym stylem ubierania się i ciotowatością dawało nędzny obraz pajaca, który na siłę chce wyrwać laskę. gdybym miał trochę rozumu i zachowywał się normalnie, zwyczajnie, naturalnie, to być może dziś nie chodziłbym z przyczepioną do szyi tabliczką "prawiczek".
Fajnie, że wszystkie pocałunki (z języczkiem) jakie kiedykolwiek miałem mogę policzyć na palcach - większość z nich po alkoholu ;/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.