Fobia spoleczna, socjofobia, chorobliwa niesmialosc, zaburzenia lękowe, fobie, lek towarzyski, fobia socjalna, lek spoleczny, nerwica spoleczna, depresja, samotnosc, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowosc unikajaca, zaburzenia osobowosci, fobia forum, forum dyskusyjne Fobia społeczna
Fobia społeczna, socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, zaburzenia lękowe, fobie, lęk towarzyski, fobia socjalna, lęk społeczny, nerwica społeczna, depresja, samotność, strach, wyobcowanie, kompleksy, osobowość unikająca, zaburzenia osobowości, fobia forum, forum fobia, fobia społeczna forum dyskusyjne

DownloadDownload SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy  Chat
 blogBlog   Mapa GoogleMapa Google FAQ FAQ RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Dlaczego tak jest?
Autor Wiadomość
PewienGrzesiek 


Wiek: 16
Dołączył: 27 Lis 2011
Posty: 18
Ostrzeżeń:
 2/3/4
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 21:07   Dlaczego tak jest?

Witam. Mam ogromną nieśmiałość do dziewczyn. Jednak myślę, że bardziej niż nieśmiałość jest to fobia. Mieszkam na wsi, czasami jak wyjeżdżam do miasta, to najgorsze jest dla mnie iść ulicą. Idę z głową spuszczoną na dół, wszyskiego się wstydzę... Najgorzej jest jak idzie jakaś dziewczyna, od razu spuszczam głowę na dół, nigdy nie potrafie spojrzeć komuś w oczy... Nie wiem dlaczego tak jest, to jest dużo silniejsze ode mnie. Często też myślę, że co ona sobie pomyśli jak taki chłopak w wieku 15 lat się gapi. Jakoś tak mam, nie umiem z tym wygrać... Tak samo mam do kobiet jak jestem w sklepie, nie potrafię i tyle : ( Bo sobie mysle, ze ona sobie pomysli ze mi sie podoba, takiemu gowniarzowi, albo inne mysli mam... Sam juz nie wiem : ( Macie tak? jak to pokonac?
 
     
TysonX 


Wiek: 23
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 274
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 21:24   

Myślę że zwyczajnie brak Ci pewności siebie i powinieneś nad tym popracować ;)
_________________
Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
 
     
nowy 


Wiek: 26
Dołączył: 10 Wrz 2011
Posty: 116
Skąd: Tarnów
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 21:44   

Też tak miałem w Twoim wieku, zawsze najciekawsze rzeczy znajdowały się na chodniku, więc nie odrywałem od niego wzroku :-D . Musisz poćwiczyć chodzenie z podniesioną głową, na początku może być to trochę męczące bo szyja przyzwyczajona była do opuszczonej głowy. Spróbuj chodzić z podniesioną głową, nie patrz nikomu w oczy tylko przed siebie i spróbuj tak chodzić. Z czasem się przyzwyczaisz i przestanie Ci to przeszkadzać,
 
     
Actum 


Dołączył: 08 Sty 2012
Posty: 23
Skąd: Małopolska
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 22:58   

Heh, mi kiedyś matka powiedziała że, gdy chodzę ze spuszczoną głową to wyglądam jakby mnie z psychiatryka wyciągneli.
Pewnie coś w tym jest.
 
     
interstate8 

Wiek: 19
Dołączyła: 08 Sty 2012
Posty: 22
Wysłany: Nie 22 Sty, 2012 23:54   

Ja zawsze chodzę ze spuszczoną głową. I nie wyobrażam sobie, żebym mogła nie patrzeć pod nogi, szczególnie jak wchodzę schodami, a jak schodzę to już w ogóle. Idąc chodnikiem też muszę patrzeć żeby nie wejść w jakąś dziurę i się nie przewrócić. A jak jakimś cudem uda się patrzeć przed siebie, to zawsze patrzę w oczy ludziom, których mijam, i od razu uciekam wzrokiem jak widzę, że na mnie patrzą. Czasem tak idę i się zastanawiam jak niektórzy mogą chodzić normalnie i czy kiedyś mi się to uda :->
_________________
last.fm
 
     
timidus 

Wiek: 24
Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 695
Wysłany: Wto 24 Sty, 2012 00:13   

Ja sobie znalazłem wymówkę, że muszę prostować kręgosłup, żeby nie wyglądać jak małpa tylko jak człowiek. I tak oto wymusiłem na sobie chodzenie z głową w chmurach a nie na chodniku. Oczywiście co jakiś czas zerkam pod nogi, żeby nie wdepnąć na minę. Próbuję zagrać twardziela, pewnie, mocno stawiam każdy krok, bez pośpiechu, w rytm tego co gra w głowie. Słyszałem już kilka plotek, że niby kij połknąłem, ale to chyba lepsze niż poprzednia wersja mnie. Wierzę w moc uwewnętrzniania.
 
     
Grove Markus


Dołączył: 01 Lis 2011
Posty: 15
Wysłany: Wto 24 Sty, 2012 00:37   

Na mnie w domu wołali zawsze dzik.Mówili że dziczeje w domu zamiast chodzi ze znajomymi tu i tam. Czym dłużej siedziałem sam w domu tym faktycznie bardziej bałem się ludzi. Po roku listonosz był dla mnie barierą nie do zdobycia.

Teraz mam trochę lepiej, mam pracę (straszną !) w której jestem zmuszony do rozmowy z nieznajomymi! ( horror). Z jednej strony to piekło. Z drugiej to dobrze, bo trochę się stabilizuje w kontaktach z ludźmi.

Ja się przed trudnymi rozmowami sam nakręcałem i wciskałem sobie psychologiczny kit. Że ludzie i tak zapomną, że ich to nie obchodzi, że i tak kiedyś umrę i co z tego że ktoś mi nawet coś tam powie itp. Na każdego działa inny text. Może i ty tak spróbuj. U mnie zaczęło to skutkować. Ale tylko w sprawach codziennych. Sprawy damsko-męskie to dla mnie horror po dziś. Moje score w liczbie dziewczyn to nadal zero ;)
_________________
Wszystkich fanów elektronicznej rozrywki, czyli gier, zapraszam do poczytania mojego bloga.

http://playthegame.blog.onet.pl/
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



fobiaspoleczna.info © 2008 - 2012 - All Rights Reserved
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Forum Mapa Forum XML RSS


Gry Download



Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.