cette_timide
Dołączyła: 14 Sty 2012 Posty: 26 Skąd: z innej planety
Wysłany: Sob 14 Sty, 2012 20:25
wierzę w siebie i swoje możliwości, chociaż czasami przychodzi mi to z trudem, załamuję się jak coś mi nie wychodzi a nie powinnam, wtedy moja wiara słabnie i czuję że jestem do niczego, nie powinno tak być, ale na dzień dzisiejszy wierzę, że może mi się coś udać w życiu
_________________ Nie masz na kogo liczyć? Licz na siebie!
A ja mam różnie ... Generalnie staram się myśleć pozytywnie, często sobie myślę 'człowieku czemu masz nie dać rady ? ' , tak samo teraz, zaczynam pewien nowy okres w swoim życiu i się przestraszyłem, ale zaraz pomyślałem 'kurcze, potraktuj to jako wyzwanie ... przecież lubisz pokazywać innym, a w szczególności sobie, że dasz rade ' i jest ok Ale są pewne sytuacje, gdzie wysiadam przez ten cholerny 'lęk' ...
_________________ Od życia każdy ma tyle ile sam sobie weźmie !!
Ostatnio zmieniony przez TysonX Nie 01 Kwi, 2012 23:16, w całości zmieniany 1 raz
Super TysonX! Też staram się to sobie powtarzać Czemu miałabym nie dać rady nawet jak wiem, że najprawdopodobniej nie dam rady to sobie powtarzam, że spróbuję najwyżej nie wyjdzie, a może wyjdzie jak nie wyjdzie to trudno, zrobię coś innego. Mam czasami takie głupie uczucie że jak mam coś zrobić, patrzę na to i wiem że nie wiem jak się do tego zabrać to ogarnia mnie panika, że nie dam rady - he he okropne, staram się uspokoić w takiej sytuacji i powoli zastanowić nad wszystkim, a nie jak to ja zaraz panikować
Nie można dać sie zwariowac sytuacjom życia codziennego
czasem mozemy zrobic cos czego nigdy sie po sobie niespodziewalismy:) a moze wlasnie mozemy wszystko a w glowie siedzi przekonanie ze mamy ograniczone sily
_________________ Keep talking bitch! you're making me famous
Co to za pytanie? Oczywiście że nie ;d Kiedyś bardzo w siebie wierzyłam. Chyba nawet aż za bardzo. Można to było z łatwością podciągnąć pod zadufanie. Wtedy wszystko było takie proste. Ale teraz? Teraz to zupełnie inna bajka.
Moja wiara w siebie osiągnęła poziom kreta na Żuławach. Czasami przy odpowiednim zbiegu okoliczności stara sie wydostac na powierzchnię, aaaale szybko dostaje czapę i chowa się jeszcze głebiej
Nigdy. Zawsze myślałem, że taka postawa prowadzi do pychy, której unikam jak ognia. Mówi się, że teoria przekłada się na praktykę. Wszystkie moje teoretyczne założenia znalazły potwierdzenie w rzeczywistości. Nie uwierzę w siebie, bo znam swoje możliwości, a raczej niemożliwości.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.