Wysłany: Sob 17 Gru, 2011 20:08 być robotem, być robotem
Mialem ostatnio ciekawe zajście, studiuje psychologie, padło pytanie na zajęciach jak powinien zachowywac się psycholog? nikt nie byl chetny wiec spontanicznie zabralem glos (God bless Afobam), powiedziałem, że psycholog powinien zachowywać się jak robot, wyłapywać schorzenia w czlowieku, traktowac go jak przypadek, a nie jak pelnowartosciowa osobe - w odpowiedzi uslyszalem smiech. Z biegiem czasu zrozumiałem czemu, jestem teraz zszokowany, ze mogłem tak powiedzieć. Przenioslem własną chęć bycia obojetnym, niewrazliwym na całą nację psychologów ponieważ jestem nieszczęsliwy, ze moja skóra została zerwana i nawet wiatr sprawia ból . Być może wiąże sie to z tym, ze jestem chlopakiem i to jest inaczej odbierane jak chlopak jest wrazliwy.
Moje pytanie brzmi, czy tez Wam źle ze swoja wrażliwościa?
Czasami czuję się jak kawał zimnego sk**syna, niewrażliwego na innych, myślącego tylko o sobie, a czasami, łapię się na tym, że zachowuje się jak baba a nie jak facet. I to popadanie w skrajności powoduje powstawanie negatywnych myśli i fobia sobie rośnie. Generalnie chyba dobrze jest być wrażliwym, tylko jeszcze trzeba umieć coś z tym zrobić, jakoś to wykorzystać.
Porównanie do robota też przychodziło mi na myśl, ale w kontekście wychowania. Zostałem wychowany do bycia robotem. Potrafię robić to, co współcześnie wykonują maszyny (z tym, że one robią to dużo dokładniej i wydajniej) przez co stałem się bezużyteczny dla społeczeństwa. Brakuje mi umiejętności typowo ludzkich.
A co do Twojej odpowiedzi, to przypuszczam, że miałeś na myśli to, że psycholog nie powinien za bardzo wiązać się z pacjentem, ale w przypływie emocji nieodpowiednie słowa nasunęły się na język i stąd zamieszanie.
Czasami czuję się jak kawał zimnego sk**syna, niewrażliwego na innych, myślącego tylko o sobie, a czasami, łapię się na tym, że zachowuje się jak baba a nie jak facet.
Dobre pytanie. Jak widzisz przesiąknięty jestem jakimiś schematami, oczekiwaniami, a tak naprawdę nie wiem kim jestem.
A tak w ogóle to o jakiej wrażliwości rozmawiamy? Bo jak czytam post whatsoevera to do emotikonki rozumiem, ale za nią jest coś jakby sprzeczne z tym co jest przed nią.
Ostatnio zmieniony przez timidus Nie 18 Gru, 2011 18:17, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.