iron
Dołączył: 12 Lis 2009 Posty: 3 Skąd: z daleka
Wysłany: Sro 22 Wrz, 2010 22:05 Autoprezentacja
Vitam!
A więc sprawa wygląda tak mam 16 lat chodzę do liceum i od niedawna ( 3 gim) zauważyłem że ogromne trudności sprawia mi np czytanie jakiegoś utworu na polskim lub opowiadanie prasówek. Bardzo się stresuje przez co mój oddech gwałtownie przyspiesza, mam wtedy dziwny głos. Strasznie mnie to drażni, gdyż przedtem przez całą podstawówkę i 1,2 oraz 3/4 gim czegoś takiego nie miałem. Zawsze podchodziłem do tego na luzie (jak wszyscy), aż pierwszy raz mi nie wyszło (wtedy zaczęły się dalsze problemy). Dawniej było normalnie brałem udział w kilku wystąpieniach na apelach itp. (małą tremę też miałem ale nic wielkiego) Teraz właśnie w takich sytuacjach odczuwam ciągle tremę Z kontaktami między ludzkimi nie mam jakiś problemów- mam przyjaciół, kolegów, koleżanki. Ostatnio kilka razy musiałem coś przeczytać. Odczuwałem wtedy duży stres ale jakoś przebolałem (szybko oddychałem i musiałem robić dośćććććć długie pauzy). Jednak po minucie nabrałem pewności siebie i normalnie zacząłem czytać Nadal jednak nie jest dobrze ( 4 listopada mam ślubowanie i muszę na apelu wypowiedzieć taką regułę - boję się że głos mi się popląta przez co się tylko skompromituje)
Dlatego bardzo prosiłbym kogoś o zdanie co mi dolega ( nieśmiałość? ) ?
Czy da się jeszcze powrócić do poprzedniego stanu?
I czy zna ktoś jakiś dobry sposób na radzenie sobie w takich sytuacjach?
Z góry dzięki za pomoc
Ps nie wiedziałem do jakiego działu dać
Da sie chłopie wrócic. Najlepszym sposobem jest to zebys powystępował tak wiele razy przed publicznościa, i np. za 5 razem, albo 10 razem, albo za setnym razem (zależy od człowieka) poczujesz sie juz dostatecznie luzno, zeby zabawiać publicznosc, zartowac, smiac sie, zlewac ich itd...
Mnie czeka prezentaja z angielskiego za pare dni i juz teraz jestem wystraszony:P Moj angielski jest wybitnie slaby, a musze opowiadac ok. 5 minut przed klasa, tragedia. Mam nadzieje ze to przetrwam.
iron jesli kiedys nie miales z tym problemu to ci zazdroszcze ja od zawsze mam ten problem z tym ze nawet po 1 min czytania nic mi sie nie polepsza tylko czytam coraz ciszej i jezyk mi sie placze.
Mysle ze masz szanse na powrot do dawnej formy
_________________ Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia
Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema
Również mam problemy z autoprezentacją...niedługo czekają mnie matury ustne i mnie to przeraża. Najgorzej będzie z angola bo nie wiadomo jaki tekst się wylosuje do streszczenia jak dostane coś o polityce czy o mechanice to trzeba będzie zmyślać...zawsze mam problem żeby np. coś na żywo streścić albo powiedzieć. Na angielskim zawsze się stresuję bo mamy takie teksty do streszczenia i 15 min. na przygotowanie co jest mało wg. mnie w domu to pewnie dłużej by mi zeszło uczenie się tego...nie umiem tak na spontana lecieć. Nigdy nie lubiłam mówić wierszy z pamięci na forum klasy na szczęście już nie ma czegoś takiego. Mam taką pustkę w głowie nie wiem co mam mówić, plącze się, zacinam mowie bez składu i ładu mój głos jest coraz cichszy masakra... podziwiam tych co tak na luzie i bez skrępowania się wypowiadają
Również mam problemy z autoprezentacją...niedługo czekają mnie matury ustne i mnie to przeraża.
Ja też tak mam, powiedzieć 2 zdania o sobie albo streścić na szybko jakiś tekst - masakra Ale tekstu na mature wyuczyłem się na pamięć, słowo w słowo 5 stron. O dziwo poszło gładko ,każdy mówił że jak już wejdzie przed komisję to jest luzik Relax
Ja bardzo bałem się matury ustnej. Uczyłem się dzień przed maturą. Tekst umiałem, ale byłem tak zestresowany, że bałem się, że nic nie wypowiem.
Ale nie było tak źle, tylko raz miałem dłuższą przerwę, ale było OK. Na pytania odpowiadałem już na luzie i jako jedyny z klasy zdałem ustną maturę na 100%, co uważam, za duży sukces w walce z fobią, bo dotąd zawsze miałem ogromne kłopoty w opowiadaniem czegoś przed kimś.
_________________ Może wiem najlepiej dlaczego tylko człowiek potrafi się śmiać: tylko on cierpi tak bardzo, że musiał wynaleźć coś takiego jak śmiech.
najgorsza metoda to unikanie takich sytuacji
najlepsza to po prostu przełamać się i być solidnie przygotowanym
mnie zawsze stresowały takie sytuacje tak bardzo, że tak się przykładałam, że wychodziło super,
lepiej niż jakbym miała coś napisać itp.
Np matura z polskiego, mimo, że polaka nie lubię, pisemna średnio to z ustnej dostałam 20/20 ptk, nawet nauczyłam się udawać, grać, że się zastanawiam, że niby nie mówię z pamięci, tylko tak naturalnie .
Potem na studiach np licencjat ustnie perfekcyjnie, innym razem 2 godzinna relacja na auli z wyjazdu gdzieś tam super, aż nie mogłam przestać gadać, nikt nawet nie podejrzewał, że nie spałam w nocy z nerwów.
Stres zadziałał mobilizująco Tak właśnie trzeba potraktować ten stres, jako coś pozytywnego
Ciezko jest tak go potraktowac. Stres wywoluje u mnie strach, a strach nie jest pozytywny. Prezentacje i sprzedaz produktow to najgorsze co mozna wymylic.
Szkoly sa porypane wymyslone przez idiotow co chca nami wladac, zeby oglupiac ludzi, zeby czasem sami nei mysleli...
_________________ Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia
Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema
Podnieś ręce do góry, może nie zaczną strzelać
Ostatnio zmieniony przez Karolek Pon 14 Mar, 2011 11:44, w całości zmieniany 2 razy
A po co jest ta matura ustna? Tylko dlatego żeby naśladować głupi pomysły z zachodu?
_________________ Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia
Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema
Wiek: 19 Dołączył: 01 Mar 2011 Posty: 98 Skąd: Płock
Wysłany: Sro 16 Mar, 2011 23:23
Z zachodu? Jeżeli miałeś na myśli USA, to Cię zawiodę, bo tam ukończenie samej szkoły średniej, jest tym samym co u nas zdanie matury. Tam to mają dopiero fajnie...
_________________ All I want to do is trade this life for something new
Holding on to what I haven't got
Mam na myśli cały właściwie świat ale szczególnie zachód. Mieszkam w Norwegii, i wymyślone są same głupie rzeczy do nauki. Jakieś powalone testy.. wymysł małp z ołówkami (tak teraz nazywam homo sapiens) W Polsce od zawsze też są nikomu do niczego nie potrzebne informacje i jeszcze zgapiają z zachodu te głupawe pomysły..
Jutro mam prezentacje z angola.. komedia.
_________________ Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia
Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema
Podnieś ręce do góry, może nie zaczną strzelać
Ostatnio zmieniony przez Karolek Czw 17 Mar, 2011 20:56, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 19 Dołączył: 01 Mar 2011 Posty: 98 Skąd: Płock
Wysłany: Pią 18 Mar, 2011 16:10
Cieszyłbym się gdyby, system edukacji został po części z ściągnięty z np. USA, no ale przecież jeżeli nie dowiemy się mnóstwa niepotrzebnych rzeczy to nie znajdziemy pracy
_________________ All I want to do is trade this life for something new
Holding on to what I haven't got
Ja nie chciałbym żeby w Polsce dodatkowo doszedł jeszcze system z USA, byłoby jeszcze gorzej.. bo zachód lubi sobie codziennie robić prezentacje ustne na lekcjach.. Zmieniłbym edukacje, od podstaw.
Czasem nawet jak się nauczysz wszystkiego badziewia to i tak nie można znaleźć pracy.
Mnie głowa boli już od bez sensownych informacji. Ale podają oni nam to wszystko żeby nikt nie zajął się na przykład tym ze rządy chcą nas totalnie zniewolić, jeszcze parę lat i każdy dostanie pod skórę czip, i wtedy już mają człowieka w garści.
Ja się odetnę od ludzi a jak wprowadzą czipy to będę musiał całkiem zniknąć.
Edukacja prowadzi do wyprania mózgów, gdyby uczono nas czegoś ciekawego i potrzebnego..ale nie bo zbyt dużo ludzi się obudzi (posłuchajcie Słoń - marsz robotów)
_________________ Wiesz, że miało być inaczej mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia
Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema
Wiek: 19 Dołączył: 01 Mar 2011 Posty: 98 Skąd: Płock
Wysłany: Sob 19 Mar, 2011 20:50
Chodziło mi o to z systemem edukacji w USA, że rzeczy które my już opanowaliśmy, oni będą mieli dopiero na Uniwerkach, czy w Collegu. Fakt zgodzę się z Tobą, im nasz kariera w edukacji trwa dłużej, tym informacje dalej tam podawane są coraz mniej przydatne, najprzydatniejsze rzeczy opanowałem w klasach 1-3...
_________________ All I want to do is trade this life for something new
Holding on to what I haven't got
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Fobia Społeczna - Socjofobia - Fobia Forum - Forum Fobia - Depresja - Zaburzenia Lękowe - forum dyskusyjne na temat fobii społecznej (socjofobii), niesmiałosci, fobii, depresji, zaburzeń lękowych i innych problemów psychologicznych.